Wiadomości

stat

Arteon - najładniejszy VW w historii?

Po zakończeniu produkcji lubianego przez kierowców modelu CC, włodarze Volkswagena zapowiedzieli, że szybko znajdą jego następcę. Jak powiedzieli, tak też zrobili. Do salonów dealera Plichty wjechał właśnie Arteon, Volkswagen Arteon. Poznajcie nowego w niemieckiej rodzinie.



Czy podoba ci się nowy VW Arteon?

tak, prezentuje się świetnie, to najładniejszy VW w historii marki

37%

może być, całkiem ładny

32%

raczej nie, wygląda jak zmodyfikowany Passat

20%

nie, jest paskudny

11%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 171
Włodarze Volkswagena postawili sprawę jasno, powiedzieli: chcemy mieć w swojej ofercie przestronny samochód ze sportowym zacięciem i funkcjonalnym wnętrzem. I dopięli swego. Stworzyli auto, które łączy w sobie cechy muskularnego atlety i komfortowej limuzyny.

Arteon w hierarchii VW pozycjonowany jest wyżej od popularnego Passata. Do jego budowy wykorzystano sprawdzoną platformę modułową MQB. I już same wymiary fastbacka robią wrażenie - auto mierzy 4862 mm długości, 1871 mm szerokości, 1427 mm wysokości, natomiast rozstaw osi to 2841 mm.

Taki rozmiar pozwolił wygospodarować naprawdę bardzo dużo wolnego miejsca. Nie przesadzimy jeśli napiszemy, że przestrzeń w drugim rzędzie porównywalna jest do tej, którą oferuje nam Skoda Superb. Ale to nie koniec plusów. Zwiększono również pojemność bagażnika, która w Arteonie wynosi 563 litry (po złożeniu tylnych siedzeń - 1557 litrów), a to o 31 litrów więcej niż w modelu CC.

Arteon ma wszystko, aby zyskać przydomek najpiękniejszego Volkswagena w historii marki.
Arteon ma wszystko, aby zyskać przydomek najpiękniejszego Volkswagena w historii marki. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Wydłużone nadwozie, większy rozstaw osi, masywny przód, mocno opadający dach czy to, co bardzo lubimy, czyli okna boczne bez ramek - te wszystkie zabiegi czynią z Arteona upragnionego sportowca. W bardzo korzystnie skrojonej sylwetce szczególną uwagę przykuwa pas przedni. Styliści w ciekawy i dynamiczny sposób połączyli diodowe reflektory i LED-owe światła do jazdy dziennej z chromowanymi listwami atrapy chłodnicy. Drobnym, ale rzucającym się w oczy mankamentem jest gigantyczna maska, która sprawia wrażenie nieco źle spasowanej z przednimi nadkolami.

Stonowane wnętrze Arteona raczej niczym nie zaskakuje, jest typowe dla Volkswagena. Co nie znaczy, że jest nudne, nam się podoba. Zaraz po usadowieniu się w fotelu kierowcy, zwracamy uwagę na duży, ponad 9-calowy wyświetlacz multimedialny w konsoli centralnej. Wysokiej rozdzielczości dotykowy ekran działa płynnie i intuicyjnie. Wyświetlacz został wyposażony w system sterowania gestami, znany chociażby z BMW, a wcześniej wykorzystany w odświeżonym VW Golfie. Sprawdziliśmy, działa. Ale to raczej zbędny gadżet, którym co najwyżej będziecie mogli pochwalić się znajomym.

Czytaj także: VW Golf po kuracji odmładzającej

Cyfrowe wskaźniki dobrze komponują się w desce rozdzielczej.
Cyfrowe wskaźniki dobrze komponują się w desce rozdzielczej. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Obok dużego wyświetlacza multimedialnego, naszą uwagę przyciągnęły cyfrowe wskaźniki, które świetnie komponują się w desce rozdzielczej. Ponadto Arteon został wyposażony w szereg rozwiązań i systemów dbających o bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów. To m.in. udoskonalony aktywny tempomat, który teraz uwzględnia również ograniczenia prędkości i znaki na drogach, światła LED z funkcją dynamicznego doświetlania zakrętów czy system Emergency Assist, który jak tylko wykryje, że kierowca traci kontrolę nad autem - automatycznie zahamuje, włączy światła awaryjne i skieruje Arteona na skrajny prawy pas jezdni.

Wady? Znaleźliśmy jedną. To ograniczona widoczność z pozycji kierowcy. Niestety, kosztem pięknie skonstruowanej bryły auta, tracimy na widoczności podczas jazdy. Przez niewielką szybę tylną, dodatkowo przysłoniętą zagłówkami kanapy, słabo widzimy to, co dzieje się za pojazdem. Z kolei kontrolowanie martwego pola utrudniają bardzo szerokie słupki B. Ale coś za coś.

Arteon oferuje pasażerom gigantyczną wręcz przestrzeń.
Arteon oferuje pasażerom gigantyczną wręcz przestrzeń. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
VW Arteon oferowany jest w trzech wersjach wyposażenia: standardowej Essence, ekskluzywnej Elegance oraz sportowej R-Line. Klienci już teraz mogą wybierać silniki TSI i TDI o mocach od 150 do 280 KM. Jednostki można skonfigurować z dwusprzęgłową, 7-biegową przekładnią DSG. Natomiast napęd na wszystkie koła 4MOTION jest dostępny tylko w dwóch topowych wersjach silnikowych - 2.0 TSI o mocy 280 KM i 2.0 TDI o mocy 240 KM.

My przetestowaliśmy najmocniejszego "benzyniaka". Gigantyczna moc robi różnicę. To stado wierzgających rumaków, które w sportowym trybie dosłownie wgniatają nas w fotel. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 5,6 sekund, a prędkość maksymalna to 250 km/h. Małym minusem jest reagująca z drobnym opóźnieniem skrzynia DSG, ale to szczegół. Frajda z jazdy jest ogromna. Przy cięższej stopie średnie spalanie w cyklu mieszanym oscylowało w granicach 13 litrów paliwa na 100 km. Dodajmy tylko, że obok opcji sport, do wyboru mamy również cztery inne tryby jazdy: normalny, ekonomiczny, komfortowy i indywidualny.

W sylwetce Arteona szczególną uwagę przykuwa pas przedni z bardzo ciekawie poprowadzoną linią świateł.
W sylwetce Arteona szczególną uwagę przykuwa pas przedni z bardzo ciekawie poprowadzoną linią świateł. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Zaglądamy do cennika, który aktualnie otwiera kwota 145 tys. zł za benzynowy silnik 2.0 o mocy 190 KM. Docelowo jednak cena bazowa spadnie do 127 tys. zł, bo do oferty trafi najsłabszy motor 1.5 TSI o mocy 150 KM współpracujący z 6-biegowym manualem. Testowany egzemplarz w opcji wyposażenia R-Line został wyceniony nieco drożej, bo na... 258 tys. zł.

Wnioski, które nasuwają się po przetestowaniu Arteona są następujące - Volkswagena można kochać albo nienawidzić, jednak należy oddać Niemcom, że tworząc Arteona zrobili kawał dobrej roboty. Pokusimy się o odważne stwierdzenie, że to najpiękniejszy model w historii niemieckiego koncernu. Wygląda jak milion dolarów, a do tego świetnie się prowadzi... to cały Arteon.
VW Arteona do testów udostępniła firma Volkswagen Plichta

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (95)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wydarzenia