baza modeli

Marka 

Model 

wszystkie modele

Promocja!

piszcie do nas

Jesteście klubem, stowarzyszeniem lub grupą związaną z motoryzacją? Organizujecie spotkania, zloty? Poinformujcie o tym innych!

motonews@trojmiasto.pl

wiadomości

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Ford Mustang II, czyli auto na kryzys

Ford Mustang II to prawdziwy Yankee. Stworzony na ciężkie czasy, w których świetnie sobie poradził.



Mniejszy, słabszy i mniej bezkompromisowy. A mimo to kultowy. Forda Mustanga II, zaprojektowano i wdrożono do produkcji w szczycie kryzysu paliwowego. Na jego charakterze odcisnęły się też bezlitośnie nowe amerykańskie normy bezpieczeństwa. Mimo to stał się klasykiem.

Mniejszy, mniej paliwożerny i nieco "oszczędnościowy". To jednak rasowy przedstawiciel amerykańskiej motoryzacji.

Fot. BaWo/trojmiasto.pl

Mniejszy, mniej paliwożerny i nieco "oszczędnościowy". To jednak rasowy przedstawiciel amerykańskiej motoryzacji.

Napędy hybrydowe, zmniejszanie silników spalinowych, odchudzanie i zmniejszanie nadwozi - po latach rozpasania, przyszedł czas na skromność. Coś takiego miało już miejsce, kiedy na świecie szalał kryzys paliwowy.

Wszystko zaczęło się w październiku 1973 roku, kiedy to na skutek embarga państw zrzeszonych w OPEC zastosowanych wobec Stanów Zjednoczonych po wybuchu wojny izraelsko-arabskiej, cena baryłki ropy skoczyła o 600 procent, do nieznanej wtedy wartości 35 dolarów.

Drastyczne kroki dystrybutorów ropy uderzyły w Japonię, Europę Zachodnią i przede wszystkim USA, zamykając ponad pięćdziesięcioletni okres nieskrępowanej konsumpcji tego strategicznego surowca. Ameryka po raz pierwszy od II Wojny Światowej zobaczyła, co znaczą kolejki przed pustymi stacjami benzynowymi. Do tego doszło ograniczenie prędkości do 55 mil na godzinę.

W tych warunkach wielcy producenci masowo rezygnowali z produkcji słynnych "musclecarów", takich jak Plymouth Barracuda, czy Dodge Challenger. Zmniejszano też ofertę 6-metrowych krążowników szos o pojemnościach silników dochodzących do siedmiu litrów.

Zmianom nie oparł się także absolutny hit tamtych czasów, czyli Ford Mustang. Z fabryki wyjechał w 1964 roku, jako lekkie, dziś powiedzielibyśmy kompaktowe, coupe i cabrio. Jego koncepcja wzorowana była na sportowych samochodach europejskich. Konkurencyjna cena i świetnie wyposażenie sprawiły, że z miejsca stał się przebojem. Na niektóre wersje trzeba było oczekiwać nawet kilka miesięcy.

Klasyczny Mustang utrzymał się w produkcji do 1968 roku. Potem zaczął gwałtownie tyć i nabierać mocy. W ten sposób z kategorii "pony car", awansował do ligi potwornych "musclecarów".

Mustanga II zaprojektowano roku 1973 w oparciu o dokładnie odwrotne założenia. Produkowano go zaledwie cztery lata (1974 - 1978). Był mniej agresywny i lepiej wyposażony od swoich poprzedników. Miał delikatniejszą linię. Lepiej się prowadził i spalał zdecydowanie mniej paliwa. Zamiast cztero- i siedmiolitrowych potworów o mocy dochodzącej do 400 KM, pod jego maską pojawiła się cicho pracująca rodzina silników, o pojemnościach od 2 do 4 litrów i mocach najwyżej 140 KM. W reklamach nie stawiano już na siłę i agresję. Miejsce kaskaderskich wyczynów zastąpił miejski lifestyle.

Metamorfoza z dzikusa w mieszczucha trwała do 1994 roku. Dopiero wtedy Ford postanowił dodać Mustangowi trochę pieprzu. Historia zatoczyła zaś koło w 2004 roku, kiedy na rynek wjechał kolejny "musclecar" ze znaczkiem Forda. Ale to już zupełnie inna historia.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 21)

zgłoś do moderacji opinię 3646060 2011-06-29 17:20

bardzo fajne autko

popieram opinię 17 / nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3646062 2011-06-29 17:29 (1)

jakie szczęście, że wtedy nikt nie słyszał o TDI

edek

popieram opinię 36 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 3646073 2011-06-30 08:17

Ta, niesamowite, zwłaszcza biorąc pod uwagę popularność diesla w USA

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 2
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3646063 2011-06-29 17:49 Niezła rakieta ojjj nałapał bym na nie sporo lasek w Sopocie,wszystkie malolaty byłyby moje ale mój Golf 1.8 z (2)

turbodoladowaniem tez daje rady i łowy sa obfite

popieram opinię 32 / nie zgadzam się 6
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3646078 2011-06-30 10:45 (1)

ile lasek wchodzi do tego Golfa?
kiedyś do malucha weszło 12 studentów

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3646080 2011-06-30 17:14

jedna , drewniana po dziadku

służy do podpierania klapy bagażnika bo stare amorki po 20 latach siadły a na nowe kasy nie ma....

vw serwis

popieram opinię 4 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3646064 2011-06-29 17:56 Najlepsze auto na zakupy czy do odebrania dziecka z przedszkola do daewoo tico

sama mam takie w kolorze "wieprzowy metalik"

Andżela

popieram opinię 21 / nie zgadzam się 6

zgłoś do moderacji opinię 3646065 2011-06-29 19:25 jest piękny, its beautiful!!

aczkolwiek wolę shelby z 67 ;p

Szwagier /kpt

popieram opinię 11 / nie zgadzam się 1
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3646066 2011-06-29 20:15 to są auta!!! a nie jojowate pokemony (1)

rasowy skurczybyk choć jego starszy brat miał ładniejszą linię aczkolwiek brutalniejszy był dodge chalenger bodajże z 1972 (Film Znikający punkt)

camaro

popieram opinię 13 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3646067 2011-06-29 20:17

zaparszam do obejrzenia

camaro

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 3646068 2011-06-29 21:13 Kilka ciekawostek na temat koncernu FORDa.

Model Pinto miał wadę konstrukcyjną polegającą na tym, że przy uderzeniu w tył instalacja elektryczna powodowała zapłon benzyny z uszkodzonego baku i oczywiście pożar całej kabiny.
Ford miał dwa wyjścia:
1 - zmienić część linii produkcyjnej i naprawić swój błąd;
2 - dalej wypłacać odszkodowania rodzinom osób, które spłonęły w Pinto.
Wybrano wariant nr.2 jako bardziej opłacalny.
Następną ciekawostką jest to, że Henry Ford nigdy nie jeździł autami swojej firmy.
Wiadomo, że jego ulubionym autem był Rolls- Royce Silver Ghost.

W123

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 0
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3646069 2011-06-29 21:21 opel ford stolec wort! (2)

popieram opinię 5 / nie zgadzam się 11
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3646074 2011-06-30 08:19 (1)

co to jest wort?

popieram opinię 3 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 3646075 2011-06-30 09:07

wort znaczy wart.
Tak sie godo na wsi.
Bo każdy Wiesio z polskiej wsi kocha golfa/paska TDI

Wiesio z miasta

popieram opinię 7 / nie zgadzam się 2
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 3646070 2011-06-29 21:35 kapitaliści (1)

Klasyka motoryzacji !!! Wtedy nikt nie zastanawiał się nad szukaniem absurdalnych oszczędności polegających na zastanawianiu się czy śrubkę o średnicy 8 mm można zastąpić 6 mm .

krytyk

popieram opinię 6 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 3646081 2011-06-30 17:20

teraz kropelką kleju kapną i śrubka w kieszeni.... :)

księgowy

popieram opinię 2 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 3646071 2011-06-29 22:53 nie ma jak Chevrolet Impala

z 67' :)

xray

popieram opinię 7 / nie zgadzam się 0

dodaj swoją opinię