Wiadomości

CWS T-1 - legenda polskiej motoryzacji

artykuł czytelnika
Już niedługo taki samochód będzie można podziwiać na ulicach.
Już niedługo taki samochód będzie można podziwiać na ulicach. mat. prasowe

Polski historyczny samochód CWS T-1 znów pojawi się na naszych drogach. To zasługa pomorskiego konstruktora i hobbysty Ludwika Rożniakowskiego, który opisał dla nas jak chce tego dokonać.



Stworzenie ramy wymaga ogromnej precyzji.
Stworzenie ramy wymaga ogromnej precyzji. mat. prasowe
Na rysunkach brakuje wielu detali, które konstruktor musi sam wymyślić.
Na rysunkach brakuje wielu detali, które konstruktor musi sam wymyślić. mat. prasowe
Praca wre!
Praca wre! mat. prasowe
Pan Ludwik stara się jak najdokładniej odwzorować projekt.
Pan Ludwik stara się jak najdokładniej odwzorować projekt. mat. prasowe
Początek polskiej motoryzacji należy bezwzględnie do polskich osiągnięć. Samochód powstał w Centralnych Warsztatach Samochodowych w Warszawie. Najpierw czterocylindrowy silnik o pojemności 3 litrów, według projektu inż. Tańskiego. Prototyp silnika został poddany próbom w 1923 roku, które zakończyły się powodzeniem. Prototyp nadwozia ukończono w 1925 r i samochód poddano wielu sprawdzianom, które wykazały bardzo dobre walory pojazdu.

Samochód wraz z silnikiem można było rozebrać/naprawić przy użyciu jednego klucza - wszystkie połączenia gwintowe to M-10x1,5 - oraz śrubokrętu i klucza do świec. Produkowano go w różnych wersjach nadwoziowych: torpedo, kareta, "fałszywy kabriolet", coupe oraz wersje ciężarowe. W latach 1927-1931, wyprodukowano do 800 sztuk pojazdów.

Wykonano także prototypy samochodów CWS T-8 z polskimi ośmiocylindrowymi silnikami oraz samochodu CWS T-2. Można było zaobserwować znaczny postęp rozwojowy między prototypem CWS T-1 poprzez wersję produkcyjną CWST-1, a CWS T-8. Gdyby ten rozwój nie został zahamowany decyzjami o niejasnym podłożu, historia polskiej motoryzacji zapewne potoczyłaby się inaczej. CWS - ów żal.

Z produkowanych w latach 1927-31 samochodów, do dziś nie dotrwał ani jeden egzemplarz.. Czas znów chwalić się prawdziwie polską kartą historii motoryzacji. Chciałbym, by te samochody znów mogły zagościć na polskich drogach.

Rekonstrukcja CWS T-1

W ubiegłym roku ukończyłem budowę swojego pierwszego samochodu. Była to realizacja własnego projektu, inspirowanego limuzynami marki Cadillac z lat dwudziestych. Nabyte doświadczenie sprawiło, że mogłem się podjąć wykonania rekonstrukcji legendarnego polskiego samochodu CWS T-1 w wersji nadwozia "torpedo". Od dwóch miesięcy prowadzę prace konstrukcyjne. Po wykonaniu ramy, wykonuję szkielet drewniany nadwozia.

Zaczynamy oczywiście od ramy

Podstawowym elementem konstrukcyjnym ówczesnych samochodów była rama.
To do niej montowano podwozie, na niej zawieszano silnik i na niej budowano nadwozie. Moją realizację rekonstrukcji CWS T-1 zacząłem właśnie od wykonania ramy. Samochody były wyposażone w ramę składającą się z dwóch kształtowych podłużnic, ustawionych zbieżnie i połączonych poprzeczkami. Całość była łączona nitami.

Główne elementy ramy wykonywała Huta Batory z Hajduków Wielkich, a w całość łączono w Centralnych Warsztatach Samochodowych w Warszawie, gdzie produkowano te samochody. Ramę robiono z blachy stalowej poprzez kucie matrycowe. Matryce należały do kosztownych elementów, a do produkcji samochodu w Hucie Batory wykonano ich ok. 60-ciu.

Podłużnice ramy w rekonstrukcji zostały wykonane z blachy stalowej 4 mm. Składają się w kilku elementach zespawanych w całość. Również tak została zrobiona główna poprzeczka. Całość wstępnie skręcono śrubami. Rama jako element bazowy, musi być wykonana wyjątkowo starannie z maksymalną dokładnością. Błędy wykonania miałyby wpływ na dalsze prace i ustawienie podzespołów.

Niewiadomymi w konstrukcji ramy są szerokości główek ramy, gdyż nieznana jest szerokość piór resorów, nieznany jest sposób zawieszenia zespołu zderzaka do główki ramy (ówcześnie stosowano kilka rozwiązań) i parę innych znaków zapytania.

Efekty prac i dalszy ich ciąg można obserwować na stronie projektu www.cwst1.koon.pl
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie (24) 1 zablokowana

  • Panie Ludwiku

    Powodzenia. Samochód jest elegancki i do tego nasz rodzimy.

    • 80 0

  • inż.Tadeusz Tański to był geniusz techniczny - zamordowany przez niemców w obozie koncentracyjnym (3)

    • 49 0

    • Czeslaw Tański to ojciec Tadeusza i

      takze jedyny prawdopodobnie polski konstruktor lotni cos na wzor Otto Lilienthala.

      • 12 0

    • szkoda że jakoś nie było rynku zbytu na te wynalazki :( (1)

      prawda taka że ludzie w II RP nie mieli co do garnka włożyć, a na samochód to było stać garstkę.

      • 4 6

      • podobnie jak teraz na jacht pełnomorski albo odrzutowiec

        • 3 0

  • :)

    wielki szacun:)!!!

    • 47 0

  • Brawo

    Trzymam kciuki za powodzenie przedsięwzięcia!

    • 33 0

  • będę kibicować

    .......

    • 26 0

  • powodzenia

    dzięki takim ludziom poznamy jak wyglądała historia polskiej motoryzacji.
    życzę sukcesów w pracy.

    • 22 0

  • Braaaavo!!!

    ...Panie Ludwiku! Super idea, chetnie Panu pomoge, moze nawet wespre finansowo...
    Prosze o kontakt!
    gevalia60@interia.pl

    • 17 3

  • powodzenia , udanej roboty.

    • 14 0

  • (1)

    Golf lepszy

    • 9 15

    • szczególnie zimą gdy zimno w szyję

      • 9 0

  • cholera, taki mieliśmy potencjał (3)

    piep...one Ruskie

    • 16 3

    • (1)

      potencjal byl, ale zaprzepascila go umowa z fiatem w okresie miedzywojennym.

      • 1 4

      • i polityka

        • 1 4

    • jaki potnecjał?

      I co z CWS mają wspólnego "ruskie"?

      Umowa z FIATem spowodowała, ze zamiast 200 samochodów rocznie (jak w przypadku CWS) produkowano pod koniec lat 30-ych półtora tysiąca samochodów w rozbudowanej przez Włochów fabryce. Na dodatek były to samochody tansze i bardziej dostępne niż wielkie drogie CeWueSy. Umowa z FIATem zakonczyła produkcję CeWueSów - bo FIAT zainwestował w tę fabrykę i nie ma nic dziwnego w tym, że nie chciał tam produkcji innych niż własne konstrukcji. Zresztą konstrukcja CWS w tym czasie już miała ładnych kilka lat. Równolegle do Polskich Fiatów montowano w Polsce Citroeny, Chevrolety, Ople.

      Więc co złego spowodowała umowa z FIAT-em?

      Replika tego samochodu to nadzwyczaj cenna i ciekawa inwestycja, ale przestancie do tego dorabiac ideologiczne mity - ich mamy już nadto.

      • 5 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

W Polsce limit prędkości na autostradzie wynosi:

 

Najczęściej czytane