Wiadomości

Challengera i Rama kupisz w Trójmieście

Zdaje się, że już niebawem na trójmiejskich drogach pojawi się więcej Challengerów.
Zdaje się, że już niebawem na trójmiejskich drogach pojawi się więcej Challengerów. fot. dodge.com

Mamy bardzo dobrą wiadomość dla fanów amerykańskiej motoryzacji. Od połowy kwietnia będzie można składać zamówienia na nowe modele Dodge'a. Dealerem marki została firma Auto-Mobil.



Które z tych amerykańskich aut sportowych podoba ci się najbardziej?

Chevrolet Camaro 16%
Dodge Challenger 40%
Ford Mustang 33%
inny 11%
zakończona Łącznie głosów: 961
Osoby, którym marzy się kultowy Challenger Hellcat z 717-konnym silnikiem pod maską albo potężny Ram 1500 już nie będą musiały kalkulować kosztów sprowadzenia tych samochodów zza wielkiej wody na własną rękę. W naszym kraju działalność rozpoczął oficjalny importer marki Dodge, a wraz z nim czterech dealerów. Jednym z nich jest firma Auto-Mobil, która posiada salony w Gdyni i Wejherowie.

Dzięki oficjalnemu kanałowi dystrybucji klienci będą mogli przede wszystkim konfigurować swoje egzemplarze, ale również liczyć na pełne wsparcie serwisowe i gwarancję.

Dodge Challenger jest oferowany w wielu konfiguracjach.
Dodge Challenger jest oferowany w wielu konfiguracjach. fot. dodge.com
Auta sukcesywnie sprowadzane są ze Stanów Zjednoczonych do niemieckiego Bremerhaven, skąd będą trafiać bezpośrednio do polskich salonów. Aktualnie na placu znajduje się łącznie kilkaset egzemplarzy czterech modeli: Challengera, Chargera, Durango i Rama.

Firma Auto-Mobil czeka na pierwsze demonstracyjne egzemplarze, które prawdopodobnie pojawią się w Trójmieście w połowie kwietnia. Będą to dwa Ramy i jeden Durango. Zamówienia będą przyjmowane w obu salonach dealera, ale na żywo będzie można je zobaczyć prawdopodobnie tylko w Wejherowie.

Dodge Challenger
Dodge Challenger fot. dodge.com

Tanio nie będzie



Pod lupę wzięliśmy cennik Challengera. Ten kultowy model oferowany jest w wielu wersjach silnikowych i wyposażenia. Bazowy wariant SXT napędzany jest silnikiem V6 o pojemności 3,6 litra, który generuje moc 305 KM (automat, napęd na tył). Kosztuje co najmniej 195 tys. zł. W Stanach Zjednoczonych ten sam samochód jest oczywiście zdecydowanie tańszy. Kosztuje niespełna 28 tys. dolarów, ale do tej kwoty należy doliczyć koszt transportu oraz przede wszystkim opłaty (10-proc. cło, 18,6-proc. akcyzy i 23-proc. podatku).

Dla porównania, Ford Mustang z silnikiem 2,3 EcoBoost (290 KM) i automatem jest tańszy o około 13 tys. zł.

Kolejnym wariantem jest GT AWD, czyli ten sam silnik, ale napęd na wszystkie koła. Cena wynosi 244 tys. zł. Klienci, którzy dopłacą 13 tys. zł będą mogli wskoczyć poziom wyżej - z V6 do V8. Challenger w wersji R/T ma pod maską silnik HEMI o pojemności 5,7 litra, wytwarzający moc 372 KM. Cena to 257 tys. zł.

Kolejne porównanie - Mustang GT z jednostką napędową V8 o mocy 450 KM kosztuje 207 tys. zł.

Aktualna generacja Challengera produkowana jest od 2008 roku. Przez ten czas model przeszedł wiele modyfikacji.
Aktualna generacja Challengera produkowana jest od 2008 roku. Przez ten czas model przeszedł wiele modyfikacji. fot. dodge.com
Wciąż mało mocy? W ofercie nie mogło zabraknąć R/T Scat Packa, czyli wersji z 6,4-litrowym V8 i 475 KM. Cennik tego wariantu otwiera kwota 298 tys. zł.

Wielką wisienką na torcie w ofercie Dodge'a Challengera jest oczywiście abstrakcyjny Hellcat. To tylnonapędowe coupe napędzane jest potężnym V8 o pojemności 6,2 litra, które generuje stado 717 KM. Cena? 431 tys. zł. Dla osób, które poszukują bardzo mocnych samochodów - ta kwota wydaje się bardzo atrakcyjna.

Na sam koniec dodajmy, że cennik Rama 1500 otwiera kwota 300 tys. zł, Durango 276 tys. zł, a Chargera 252 tys. zł.

Opinie (123) 4 zablokowane

  • (19)

    Challenger matko jedyno... marzenie!

    • 57 7

    • kiedy widziałem film Znikający punkt - od tego czasu Challenger jest samochodem (11)

      który bym chciał , ale tylko z silnikiem hemi 5,7 reszta to po prostu profanacja tego modelu,a jak jeszcze koesie wstawiają do takich samochodów gaz , to normalnie powinno być karane i samochód zabrany !

      • 9 3

      • No właśnie tego o którym mówisz (HEMI) byś nie chciał. (7)

        Porażka. Bez przerwy w serwisie. Chcesz poczuć moc to to nie bierz auta co jeździ na połowie silnika.

        • 5 3

        • sercem każdego auta jest silnik (2)

          moc to swoją droga ,ale tu chodzi o to jak pracuje silnik , jego głos , akurat masz widać pecha skoro twoje auto siedzi non top w serwisie , każdemu może się przytrafić felerny model , choć szczerze to się dziwię bo silnik Hemi to nie jest wynalazek tego wieki , tylko ubiegłego i "całe stany prawie "jeżdżą na tym silniku i jest to konstrukcja w 100% udana i żywotna , albo zmień serwis ! swoją droga ciekawe gdzie go serwisujesz ?

          • 0 0

          • w TVNturbo porónali (1)

            w TVNturbo porównali Porsche z takim "biednym" silnikiem z amerykańskim Ford Mustangiem V8 ... na prostej to jeszcze ... a na trasie, to co zakręt to wylot z trasy ... słowem ten "Wypasiony Mustang GT" to tylko nadaje się na - Drag Race i podjechanie z wolna pod szkołę, dzieciaka odwieść :))))

            • 0 0

            • pitolenie

              na jakimś niemieckim kanale widziałem ich porównanie Mustanga z BMW M3 która była 2 razy droższa. Stwierdzili tylko że za pół ceny nie da się zrobić tak dopracowanego produktu jak M3 ale Mustang nie ma się czego wstydzić bo prowadzi się świetnie. Odstawał od BMW trochę precyzją prowadzenia, ale ogólnie też dawał czadu. Jak spojrzysz sobie na porównania przyspieszeń dośrodkowych w zakręcie (na jakimś amerykańskim kanale je robią) to sam zobaczysz że te opinie o nie trzymaniu się drogi to bujdy na resorach. Tak może było 60 lat temu, ale czasy się zmieniły.

              • 0 0

        • Znikajacy punkt (3)

          Mowisz chyba o tych z lat 70tych. Ja mam kilkulatka R/T hemi v8 - ma teraz 120tys mil przebiegu i od nowosci wymieniam w nim praktycznie tylko filtry i olej. I opony :-)
          Przy 70tys rozbujany zostal kilka razy do swoich max 145mph (233km/godz) na pustyni w NV i nie wygladalo jakby sie specjalnie meczyl. W srodku tandeta ale pomruki silnika rekompensuja wszystko. A to tylko R/T; 707 i 840HP - te to dopiero brzmia... Ehh...

          • 1 0

          • (2)

            Naogladales się bajek

            • 1 2

            • Znikajacy punkt (1)

              Chcesz zdjecie predkosciomierza? :-)

              • 0 0

              • a co to za problem licznik podkręcić

                • 0 0

      • Hmmm

        "28 tys. dolarów, ale do tej kwoty należy doliczyć koszt transportu oraz przede wszystkim opłaty (10-proc. cło, 18,6-proc. akcyzy i 23-proc. podatku). "

        No to i tak wychodzi poniżej 50 tysięcy. Brawo dla wygodnych kupujących w salonie ;P Bogatemu nie zabronisz.

        • 0 0

      • filmach te samochody są maksymalnie poprzerabiane (1)

        to prawie jak te z Daytona2000 - co to tylko nadwozie szklane na wzór fabrycznego i naklejki zamiast świateł by podobnie do szosowego to wyglądało

        • 0 0

        • fabryczny TransAm napędzany był przez silnik V8 6,6 litra, do filmu wsadzono w niego znacznie mocniejszy silnik pontiaca, który jeszcze rozwiercono do 7,7 litra co zwiększyło moc z fabrycznych 200KM do prawie 450KM. już nie mówiąc o wspawanych wzmocnieniach podwozia i wymianie całego zawieszenia na sportowe.

          • 0 0

    • I ten dźwięk V8!!! (3)

      Amerykańskie V8 - najpiękniejszy dźwięk w historii motoryzacji.

      • 12 2

      • Chyba nie znasz dźwięku Syrenki albo Wartburga! (1)

        To były niezapomniane auta! :-D

        • 12 1

        • na YT jest filmik gdzie taki lekko podrasowany trabant - bierze na autobanie porsche przy 200km/h

          mina kierowcy porsche niezapomniana :))))

          • 0 0

      • Wolę dźwięk amg

        • 1 5

    • Oj tam, oj tam, marzenie to VW Golf!!! (2)

      To przecież piękne autko, już tyle lat produkowane...i tańsze, mniejsze, wszędzie się zmieści. I Niemieckie a to znaczy nowocześniejsza technologia...bo łeuropejska. :-D

      • 5 2

      • paseratti ołł je

        • 3 0

      • marzenie to mieć pojazd jak Pan Samochodzik :))))

        • 0 0

  • W USA Hellcat kosztuje 60-70 tyś $ (6)

    U nas prawie pół bańki. Pozdrawiam cieplutko.

    • 115 0

    • Jeszcze przerobić na gaz (1)

      I będzie całkiem eko

      • 19 0

      • na łupkowy

        • 2 0

    • (2)

      dobra wiadomość byłaby jakby nie było tej złodziejskiej akcyzy, dodajmy że PL jako "jedyny kraj w UE" ma ten podatek, a jak... wszyscy zadowoleni, nikt nie narzeka

      • 14 0

      • (1)

        ale większość ma podatek środowiskowy , którego u nas nie ma. W PL problem kupić ale potem łatwo utrzymać, a w UE poza kilkoma wyjątkami samochody dużolitrażowe to luksus, na który nie każdy może sobie pozwolić

        • 0 0

        • V8 i szpan - gang z rury

          i na tym się te zalety kończą

          • 0 0

    • Chyba nie doczytałeś.

      10-proc. cło, 18,6-proc. akcyzy i 23-proc. podatku.

      • 1 0

  • (14)

    Abstrakcyjne ceny. W USA kupujesz HellCat za ok 70 tys $. Sprowadzasz do Bremerhaven lub Hamburga. Rejestrujesz na znajomego Niemca. Sprowadzasz do Polski. Płacisz co prawda abstrakcyjną akcyzę 18,9% ale bez VAT. Koszt transportu to ok 1,5-2 tys $. Wszystko wyniesie nas 86 tys $. Kurs dolara to 3,81= 328 tys. Więc jakieś 100 tys mniej niż w salonie.
    W przypadku podstawowej wersji sprawa ma się tak samo. 27,5 tys $.

    • 87 1

    • Nie każdy miał dziadka w wermachcie. (1)

      • 18 15

      • ale każdy może se kupić "turka" na Potsdamer Platz

        • 1 0

    • nie mam znajomego niemca

      z resztą niespecjalnie chcę mieć. Ewentualnie mogę na Czecha.

      • 6 11

    • (1)

      no to do dzieła jak Cię stać :)

      • 2 2

      • Podałem cenę dla porównania !

        • 3 0

    • Cena Hellcat'a w Szwecji 870tys.sek.

      • 2 0

    • (2)

      Te 100tys,Niemcowi będziesz musiał zaplacić za to że na niego zajerestrowaleś.Żaden Niemiec nie da się oszwabić za parę euro.

      • 6 4

      • i jeszcze ubezpieczyć

        nowe auto i kilku właścicieli

        • 2 0

      • albo zarejestrować na niego

        a w nocy ukraść

        • 0 0

    • (3)

      Nie kupię , nie sprowadzę i nie zarejestruję . Są na naszym rynku samochody które mnie zadawalają i są o niebo tańsze. .

      • 3 1

      • A masz jakiegoś faworyta albo coś wartego uwagi? (2)

        Tylko proszę nie trójka producentów z Niemiec

        • 0 0

        • Lexus RC, LC, Porsche, GTR. Malo ?

          • 0 0

        • Alfa Giulia QV lub veloce

          • 0 0

    • hahhahaha sprowadzajac do Niemiec nie placisz VATu? hahahhhhaaaa

      co za matol. w de vat to 19%. Tazke oszczednosc po sprowadzeniu auta do PL to bedzie lacznie ok 5%.

      • 2 0

  • Uff, jak dobrze że teraz zapłacę tylko 200 tyś. kupując auto w polsce (4)

    205 tyś to już za dużo jakbym miał sprowadzać statkiem, a tak to za 200 już lece i kupuje!

    • 21 1

    • (2)

      To dolicz do tego akcyzę i podatek :) Akcyza 23 proc., podatek 19 :)

      • 1 0

      • Tyle tylko że ten podatek i akcyza (1)

        I tak są już doliczone do "polskiej ceny" bo w stanach te auta są znacznie tańsze.

        • 12 0

        • no więc dużo taniej na własną rękę ci nie wyjdzie :)

          • 0 7

    • Po bułki do sklepu lecisz pedzisz

      • 0 0

  • Rama tylko u Mamy

    • 11 3

  • (6)

    a ile w USA kosztują? Koszt ze sprowadzeniem i podatkami pewnie zdecydowanie mniej.

    • 15 1

    • lamusie sie nie odzywaj tylko ruchy i po kredyt

      • 3 8

    • Oczywiście, że taniej, jak się sprowadzi samemu. (3)

      Dodge RAM1500 Limited po sprowadzeniu z cłem, podatkami i transportem 295 tysięcy. Polski dealer - 415 tysięcy. A jak można pyknąć na mienie przesiedleńcze, to w ogóle cena bajka.

      • 11 0

      • (2)

        Tylko nie masz gwarancji oraz masz auto z nielegalnym u nas oswietleniem US

        • 1 4

        • Przeróbka nie taka straszna (1)

          • 6 0

          • kiedyś (w 94') w nówce Aerostarze miałem 4 prostokątne od Malucha :D

            • 1 0

    • co za mosiek

      w komentarzach ludzie piszą paparuchu jak byś nie zauważył

      • 0 0

  • Te auta są robione jak dla wieśniaków...zwykła belka z tyłu i same plastiki! (19)

    Jak mozna się zachwycać czymś co ma słabe osiągi przy tym litrażu i wygląda jakby pijany jankes nakreślił sikając na ziemi....

    • 38 68

    • (1)

      podniecac to sie mozna partnerem badz partnerka ale nie autem to auto jak kon kiedys

      • 14 2

      • No jo, jak kuń, niby wielkie ale najlepiej 2 osoby wiezie, żłopie i śmierdzi też jak kuń i najlepiej wygląda jak stoi bo z galopem to tak se ino

        • 2 0

    • No to zapraszam na spotkanie. (13)

      Shelby GT350R, zawieszenie niezależne MagnaRide, 533 kuce, skręca jak trzeba i do setki 3,9s. Kosztował 62.000$ i wciąga nosem wszystkie wasze wypierdziane BMW i Audice, a był tańszy. Może się z nim mierzyć dopiero Audi RS5 za skromne 500 tysięcy.

      • 17 8

      • (5)

        Zapraszam rowniez, Panamera Turbo 550 kuce, 3,8s do setki bez zadnych tuningow, rodzinny samochod.
        Zapraszam rowniez po wakacjach jak spotkam sie z sportsmile :)

        • 8 8

        • Miłe, dziękuję. Ale... (1)

          Wyjmij turbo. Ja mam wolnossący silnik. I wtedy powalczymy. Albo pożyczę od znajomego wersję SuperSnake z turbo (900KM) - i będzie sprawiedliwie. No i Twój samochód nadal nie kosztował tylko 62.000$. Porównujmy porównywalne. Nie mam nic do Porsche (moje marzenie Carrera GT2 RS), ale nie te ceny, jak na moją kieszeń :-)

          • 11 4

          • supercharged / turbocharged?

            nie jestem pewien czy slusznie piszesz.
            amerykanie lubia supercharged a nie turbo charged

            • 3 0

        • Obrzydliwe auto ta panamera. Jak klozet na kółkach z komputerem.

          • 23 2

        • "widzę że umiesz czytać broszury" ;)

          • 3 0

        • znajdź mi nową quantanamere za 120 tys. (tyle kosztuje w USA challenger), albo w Polsce za 200

          właśnie to jest piękne w amerykańcach że nie płacisz za nie jak za europejskie. A jak się chcesz targować na auta z plakatów to powalcz z moją Zondą.

          • 6 1

      • Spotkanie w godzinach szczytu przez trójmiasto (2)

        Yaris 1,5 111kucy, do setki 11s, 50pln. Niewielka różnica w czasie będzie, a w ekonomi wciągam Was nosem chłopaki

        • 14 0

        • Yaris 1.0 68kucy (1)

          13,2 do setki - spalanie 4,5l/100km

          • 5 0

          • Star 28 z 1987r silnik Perkins 4,4 l poj. moc 88 KM

            cała wieczność do 80 km/h spalanie 28-35 l/100km

            • 6 0

      • I wtedy się obudziłeś z resorakiem w ręce

        • 3 1

      • To specjalna limitowana wersja! (2)

        GT350R to ostrzejsza odmiana Shelby'ego. W Europie znajduje się tylko jeden taki Mustang. Pod maską pracuje ta sama V-ósemka, ale auto jest odchudzone aż o 60 kg. Wiele elementów zrobiono z włókna węglowego, w tym wspomniane felgi. Jak przystało na typowo torowe auto, w środku mamy do czynienia z wyścigową ascezą - w walce ze zbędnymi kilogramami Ford wyrzucił tylną kanapę, system multimedialny, klimatyzację, zestaw audio, kamerę cofania, a nawet dywaniki! Każdy z tych elementów trafia na listę dodatkowo płatnych opcji. W testowanym przez nas GT350R akurat system SYNC 3 i klimatyzacja były dokupione.

        Watpie abys go mial...

        • 0 1

        • GT350R nie jest ostrzejszym Shelby. (1)

          Ostrzejsze Shelby to KR i SS. To po pierwsze. A po drugie - gdzie napisałem, że mieszkam w Trójmieście? ;-) W Europie jest ich już dość dużo. Do kupienia nawet na otomoto ;-)

          • 1 1

          • czyli go nie masz

            :D

            • 0 1

    • Jeździ kilka takich po tròjmieście ale wolniej niż dacie może za dużo palą......

      • 12 0

    • Sam masz belke z tylu

      Belka tyl...

      • 3 0

    • Wiesniaki to jezdza..

      VW, audi, bmw, Vectra...coraz więcej ich również niestety w insigniach.... Chociaż w ostatnim przypadku jeszcze to nie wielki procent.

      • 0 2

  • Challenger lepszy od mustanga (4)

    Powazny konkurent dla mustanga, wyglada duzo lepiej jak rasowy musclecar !

    • 31 7

    • No niby wszystko OK, tylko... (1)

      to nie są konkurenci. Challeger to muscle car, a Mustang to pony car. Ale jeśli ktoś musi mieć brykę na full, to wystarczy u Shelby'ego zamówić wersję Mustanga GT350R zwaną Super Snake. Od 700KM w górę, ponad 1000Nm momentu obrotowego. Wciąga nosem nawet Hellcata. Ale... osobiście, jakbym cierpiał na nadmiar gotówki, kupiłbym Challengera w wersji Demon - tylko, że tym ciężko się jeździ po zakupy ;-)

      • 5 3

      • oba są pony carami, oba były nieduże

        u Dodge'e muscle carem był Charger a u Forda Torino

        • 1 0

    • Nie ten segment

      • 1 0

    • No chyba nie

      Nowy challenger wygląda jak otyła wersja samego siebie z lat 70'.

      • 1 0

  • Prywatny import zawsze taniej (2)

    A i ładna wy ieczka po swoje cacko. Mozna zamówić transport prosto do Gdyni

    • 25 0

    • Rok dwa (1)

      I w Europie te auta będą miały silniki 1,6 z czterema turbinami spełniając normy euro 15 ewentualnie wersja specjalna 2.0 a żeby wstydu nie było dźwięk silnika v8 będzie generowany z głośników.

      • 22 1

      • bo usa to jeszcze w miarę wolny kraj, a ue to komunistyczny kołchoz z ekoterrorystami

        • 11 2

  • V6 o pojemności 3,6 litra, który generuje moc 305 KM (automat, napęd na tył). Kosztuje co najmniej 195 tys. zł.

    Tyle co lepiej wyposażona skoda kodiak 2.0 tedi klepak.
    Gdyby nie cła i chory vat taki dodżyk jest tańszy od tych europejskich plastikowych cudeniek.

    • 41 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Co to jest DPF?