Wiadomości

stat

Citroen C3 Aircross: napakowany mieszczuch

C3 Aircross - nowy crossover w rodzinie Citroena.
C3 Aircross - nowy crossover w rodzinie Citroena. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Ma interesującą stylistykę, niezłe silniki w ofercie, a do tego szeroką możliwość personalizacji - przedstawiamy wam kolejnego miejskiego crossovera, tym razem od Citroena. Poznajcie model C3 Aircross, czyli zdecydowanie większego brata C3.



Czy podoba ci się Citroen C3 Aircross?

tak

43%

nie

39%

nie wiem, musiał(a)bym go przetestować

18%
Citroen po udanym debiucie najnowszej generacji modelu C3 poszedł za ciosem i postanowił zaatakować popularny segment B również crossoverem. C3 Aircross to "uterenowiona" wersja klasycznej C3, a zarazem świetna alternatywa dla tego hatchbacka. W ofercie Citroena nowy model wskoczył w miejsce C3 Picasso, a aktualnie - choć mają bardzo zbliżone wymiary - pozycjonowany jest poniżej C4 Cactus.

Mierzący ponad cztery metry długości crossover został zbudowany na płycie podłogowej PSA PF1 Platform, która powstała przy współpracy z Oplem. Bliźniaczym modelem C3 Aircrossa jest Opel Crossland X.

Przed nowym Citroenem niełatwe zadanie, bo konkurencja w segmencie jest mocna. To chociażby Suzuki Vitara, Peugeot 2008, Renault Captur, Fiat 500X czy Kia Stonic. C3 Aircross ma jednak kilka mocnych argumentów.

W dzisiejszych czasach nawet filigranowe modele z segmentu B posiadają swoje "uterenowione" warianty. To aktualne motoryzacyjne trendy, którym uległ również Citroen. Francuzi postanowili napakować nieco model C3. Zwiększyli prześwit, wstawili plastikowe nadkola mające podkreślić cechy terenówki (dodam tylko, że napęd 4x4 nie jest dostępny), na dachu zamontowali relingi, natomiast kabinie nadali funkcjonalność minivana.

Z zewnątrz auto prezentuje się dość masywnie, a to przekłada się na przestronność wnętrza. Z przodu na brak wolnego miejsca nie można narzekać, z kolei w drugim rzędzie przydałoby się kilka centymetrów więcej na kolana. Dodam tylko, że dzięki "napompowanej" bryle mamy sporo miejsca nad głową, siedzimy wyżej i dzięki temu z pozycji kierowcy widoczność jest dużo lepsza, niż chociażby w niższym o 16 cm Cactusie.

Crossover mierzy 4150 mm długości, 1760 mm szerokości i 1640 mm wysokości (rozstaw osi: 2600 mm). Patrząc na te wymiary, nasuwa się pytanie, czy to wciąż mały samochód do miasta? Bo przecież Aircross od klasycznej C3 jest dłuższy o nieco ponad 15 cm, natomiast od C4 Cactusa krótszy o zaledwie 7 mm.

Dodam tylko, że kompaktowy crossover Citroena oferuje swoim użytkownikom 410 litrów przestrzeni bagażowej. Na tle konkurentów to bardzo dobry wynik (Peugeot 2008 - 350 l, Suzuki Vitara - 375 l, Renault Captur - 377 l).

Co w gąszczu pojazdów wyróżnia niewielkie miejskie auta? Personalizacja. Patrząc na trójmiejskie ulice i jeżdżące po nich samochody - widać, że właściciele lubią dostosowywać auta do własnych potrzeb i gustów. A idealnym tego przykładem jest inny z Citroenów - Cactus.

Citroen chwali się aż 90 kombinacjami kolorystycznymi Aircrossa. W ofercie znajdziemy m.in. osiem kolorów nadwozia i trzy kolory dachu (za dwukolorowe nadwozie należy dopłacić 1350 zł). Personalizacji podlega sporo elementów, w tym: szyby boczne z tyłu z efektem żaluzji, relingi, osłony lusterek, obramowania reflektorów z przodu czy nakładki na felgi.

Personalizować można również wnętrze. Klienci do wyboru mają pięć różnych wariantów wykończenia (standardowy, Metropolitan Grey, Urban Red, Hype Mistral oraz Hype Colorado).

Co ciekawe, już w standardzie C3 Aircross został wyposażony w m.in. system rozpoznawania znaków, asystent ruszania na wzniesieniach czy alarm niezamierzonego przekroczenia pasa jezdni.

Ekran multimedialny o przekątnej 7 cali. Wielkość nie zachwyca, ale jakość jest całkiem dobra.
Ekran multimedialny o przekątnej 7 cali. Wielkość nie zachwyca, ale jakość jest całkiem dobra. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Pod maską testowanego przez nas egzemplarza pracuje trzycylindrowy silnik benzynowy PureTech o pojemności 1.2 litra i mocy 130 KM (230 Nm dostępne od 1750 obr./min), który współpracuje z 6-biegową skrzynią. Elastyczna, turbodoładowana jednostka pracuje bez zarzutów, dobrze się zbiera, ma niezły moment obrotowy i jest zaskakująco dobra. To świetny silnik z przeznaczeniem do przemieszczania się po mieście, choć zapewne równie dobrze poradzi sobie na dłuższej trasie. Podczas naszych jazd w cyklu mieszanym średnie spalanie oscylowało w granicach 8 litrów paliwa na 100 km.

Dwa słowa odnośnie prowadzenia C3 Aircross. Auto prowadzi się bardzo lekko. Na początku trzeba się do tej lekkości przyzwyczaić, bo układ kierowniczy jest bardzo czuły. Koła reagują na najdrobniejszy ruch kierownicy.

Cennik Citroena C3 Aircross otwiera kwota 52 900 zł (1.2 i 85 KM). Testowany egzemplarz został wyceniony na 79 090 zł. Na koniec warto dodać, że ceny bazowego C4 Cactusa rozpoczynają się od 58 990 zł (1.2 i 110 KM).

A co na to konkurencja?

  • Peugeot 2008 (1.2 i 85 KM) - od 64 000 zł

  • Suzuki Vitara (1.6 i 120 KM) - od 61 900 zł

  • Renault Captur (0.9 i 90 KM) - od 58 500 zł

  • Opel Crossland X (1.2 i 81 KM) - od 57 950 zł

  • Fiat 500X (1.6 i 110 KM) - od 59 400 zł

  • Kia Stonic (1.4 i 100 KM) - od 61 990 zł

  • Hyundai Kona (1.0 i 120 KM) - od 69 990 zł


Samochód do testów użyczył dealer Citroen JD Kulej

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (47)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia