Wiadomości

Citroen C5 Aircross: to już nie limuzyna

Nowy Citroen C5 Aircross.
Nowy Citroen C5 Aircross. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Całkiem niedawno pisaliśmy o mocnym powrocie Citroena na motoryzacyjną mapę Trójmiasta. Tym najmłodszym przedstawicielem francuskiej marki jest Grupa Zdunek, która w miniony weekend oficjalnie otworzyła swój gdański salon. Inauguracja nowej stacji zbiegła się z premierą zupełnie nowego modelu na rynku europejskim - C5 Aircross. Cennik kolejnego francuskiego crossovera otwiera kwota 86 900 zł.



Czy podoba ci się Citroen C5 Aircross?

tak, wygląda bardzo atrakcyjnie 50%
może być, ale szału nie ma 32%
nie, jest brzydki 18%
zakończona Łącznie głosów: 374
Mówisz Citroen C5, myślisz limuzyna albo kombi. To oczywiste... do teraz, bo do oferty francuskiego producenta powróciło C5, ale tym razem z dobrze znanym fanom marki dopiskiem "Aircross", oznaczającym wariant nieco bardziej "uterenowiony". Nie jest to zatem już przedstawiciel segmentu D, auto włącza się do walki o klienta w grupie crossoverów klasy C.

Co ciekawe, Chińczycy jeżdżą C5 Aircross już od półtora roku, Europejczycy taką możliwość mają od niedawna. Z racji na wciąż rosnącą popularność crossoverów i SUV-ów na Starym Kontynencie, tylko kwestią czasu było wprowadzenie go na rynek europejski. W gamie modelowej Citroena roi się od wizualnie "napakowanych" samochodów, teraz ich flagowcem został bohater tego artykułu.

Citroeny od lat kojarzą nam się z dość odważną, designerską stylistyką, która wyróżnia się w tłumie. Jednym się to podoba, drugim kompletnie nie. O gustach się jednak nie dyskutuje, ale trzeba przyznać, że nowe C5 Aircross prezentuje się całkiem atrakcyjnie i na pewno na tle konkurencji wygląda dość barwnie.

Citroen - oprócz dyskusyjnej stylistyki - słynie także z personalizacji. Francuzi już dawno temu postawili na szerokie możliwości dostosowywania modeli pod gusta klientów. Tylko w samym C5 Aircross oferowanych jest 30 kombinacji kolorystycznych nadwozia, w tym siedem kolorów lakieru (w ofercie dostępny jest również czarny dach). Zamawiający nowego crossovera mają możliwość dobrania odpowiedniego pakietu kolorystycznego charakterystycznych dla marki paneli Airbump czy detali na relingach dachowych.

Czytaj także: Citroen C3 Aircross - napakowany mieszczuch

Auto ma 4,5 metra długości.
Auto ma 4,5 metra długości. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Crossover został zbudowany na platformie EPP2, którą już wcześniej użyto przy produkcji Peugeota 3008 czy Opla Grandland X. Mierzące dokładnie 4,5 metra długości auto przypomina swojego mniejszego brata - model C3 Aircross. W obu przypadkach charakterystyczna jest wysoko poprowadzona linia świateł. W przypadku nowego crossovera zarówno reflektory przednie, jak i światła do jazdy dziennej zostały wykonane w technologii LED.

Citroen reklamuje swój nowy model jako najwygodniejszy w klasie. Jest w tym dużo racji, bo przecież domeną starszych modeli Citroena było bardzo komfortowe zawieszenie, a Francuzi nie zapomnieli, jak to się robi. Wyposażyli C5 Aircross w zawieszenie z kolumnami McPhersona z przodu i belką skrętną z tyłu, a także w amortyzatory z poduszkami hydraulicznymi. To wszystko wpływa na bardzo efektywne tłumienie nierówności i bardziej precyzyjne prowadzenie. Jak znalazł na polskie drogi.


Wygodne jest również nieźle wykończone wnętrze C5 Aircross. Francuzi musieli zrobić dobre wrażenie na klientach, nie zapominając przy tym o ograniczonym budżecie. Nie mogli pójść na całość, koszta gdzieś trzeba było ciąć. I jak to w samochodach tej klasy - naprawdę dobrej jakości elementy przeplatają się z tanimi materiałami, jak chociażby twarde plastiki na drzwiach. Ogólne wrażenie jest jednak pozytywne. Brązowo-czarna kompozycja kabiny Hype Brown wygląda naprawdę stylowo.

C5 Aircross został wyposażony w dwa ekrany. Ten centralny jest dotykowy i odpowiada za multimedia, a jego przekątna wynosi 8 cali. Drugi, 12-calowy wyświetlacz pełni funkcję cyfrowego zestawu wskaźników.

Niewątpliwym plusem wnętrza crossovera są trzy niezależnie przesuwane siedzenia w drugim rzędzie. Dodajmy również, że pojemność bagażnika wynosi 580 litrów, a po złożeniu tylnych siedzeń wzrasta do 1630 litrów.

Testowany przez nas egzemplarz posiada najwyższe wyposażenie Shine, natomiast pod jego maską pracuje silnik benzynowy PureTech o pojemności 1,6 litra generujący moc 180 KM (250 Nm maksymalnego momentu obrotowego).

Całkiem żwawa, dobrze radząca sobie jednostka napędowa pozwala na osiągnięcie 100 km/h w nieco ponad 8 sekund, a prędkość maksymalna wynosi 219 km/h. Silnik został zestrojony z precyzyjnym i szybkim 8-biegowym automatem EAT8, a średnie spalanie w cyklu mieszanym oscyluje w granicach 9 litrów paliwa na 100 km. Chyba największym minusem jest brak napędu na cztery koła.

Bez napędu 4x4 francuski crossover nie ma większych szans w bardziej wymagającym terenie, choć posiada "offroadowe" cechy. To chociażby prześwit wynoszący aż 23 cm, funkcja Grip Control (terenowy program kontroli trakcji) czy Hill Descent Assist (asystent ułatwiający bezpieczny zjazd ze stromego zbocza).

Warto również dodać, że C5 Aircross może zostać wyposażony w aż 20 systemów wspomagających kierowcę.

Cennik tego designerskiego crossovera otwiera kwota 86 900 zł (wariant Live z silnikiem PureTech 130). Testowany przez nas egzemplarz to topowa wersja z mocnym silnikiem. Auto zostało wycenione na 148 500 zł.

Samochód do testów użyczył dealer Citroen Zdunek.

Opinie (60) 5 zablokowanych

  • (2)

    Dobra buda

    • 19 6

    • (1)

      Ale cena zwala z nóg w końcu to nie auto z segmentu premium.

      • 2 6

      • no bez przesady, w tym segmencie to normalna cena

        Premiaki kosztują x2

        • 2 2

  • Liczyłbym na dwie V6 bi turbo dla takiego pojazdu, ale mamy tu tylko 1.6.
    Samochód raczej dla Januszy

    • 12 32

  • (8)

    150tysi za Citeoena.

    • 19 11

    • (3)

      Byś mial z 15 vw passatow b5....

      • 22 0

      • albo pół BMW M3

        • 7 2

      • (1)

        Co mnie obchodzą 30letnie auta?

        • 1 3

        • Niestety obchodzą

          • 1 1

    • dokładnie przeginka

      • 2 0

    • (2)

      Wlał bym honde civic X type R w tej cenie

      • 3 5

      • Ani c5 ani tej hondy nie kupisz
        Gimbusie

        • 5 0

      • a ja wagon kurzych półtuszek

        • 2 0

  • (4)

    za 150 tys można kupić coś ciekawszego ale o gustach się nie dyskutuje

    • 25 4

    • tego można kupić za 87. 150 to jest maks

      w tej klasie to całkiem normalne. Auta premium startują od 150 a kończą na 300

      • 3 3

    • (1)

      Tak? To słucham propozycji...

      • 0 0

      • ciekawszego dla niego

        dla mnie np. ciekawszy jest Forester, albo Mazda CX 5. Ale to moje preferencje. Natomiast każdy może mieć przecież inne. Nie ma czegoś takiego jak "obiektywnie ciekawsze".

        • 2 1

    • Właśnie dlatego, że są różne to się dyskutuje...

      • 0 0

  • Crossover? Chyba z założenia powinien mieć napęd na 4 koła . (1)

    Bez niego i z silnikiem od kosiarki, jest to tylko wydmuszka.

    • 29 5

    • taka nowa moda. Ma wyglądać jakby cos potrafił, a jedynie pali i kosztuje więcej.

      • 16 1

  • Silnik 1,6 to padaczka (11)

    Czy to ten sam silnik co zrobili go z BMW. Jeśli tak to porażka

    • 18 7

    • kto minusuje ten komentarz

      W 100% racja. To jest już zmodyfikowana wersja ale nadal niestety kontynuacja THP.

      • 1 5

    • porażką był na początku, testowali go na konsumentach (6)

      potem przeszedł sporo modyfikacji

      • 3 3

      • no i jak te modyfikacje wpłynęły na awaryjność ? (5)

        niewiele się poprawiło.

        • 2 4

        • poprawiło się sporo

          choćby napinacz rozrządu który nie napinał łańcucha od razu po odpaleniu silnika, co skutkowało przedwczesnym jego rozciągnięciem. Potem problem występował sporadycznie. Ale to był taki sztandarowy, największy ich problem. Pękające kolektory tak samo uległy modyfikacjom.

          • 3 0

        • (3)

          Piszesz z doświadczenia czy po prostu bezmyślnie powielasz utartą opinię? Tak jak ktoś wspomniał - początek produkcji - tragedia. Później całkiem sensowna jednostka, której koszty eksploatacji nie różnią się od konkurencji. Przynajmniej przez okres 8 lat, o którym mogę się wypowiedzieć.

          • 2 0

          • co ty gadasz (2)

            miałem 1.6 VTI 2012 rok dramat wypadający zapłon to byłą norma. Silnik był dobry do 150 tyś potem sypało się wszystko lista awari poniżej
            1. Uszczelka rozrządu
            2. Wymiana łańcucha rozrządu (pomimo tego, że producent tego nie zalecał)
            3. Świece wymiana co 10 tyś nagar itp,
            4. Olej brał 1l na 1000 km

            Dla mnie ten silnik jest przekombinowany

            • 1 0

            • (1)

              1. to normalne że uszczelki się zużywają, mi czy to w Oplu czy w Fordzie też padły po podobnym przebiegu.
              2. problem łańcucha był rozwiązany po 2012 roku, twój przypadek po tym roku nie był już normą. Po prostu ci sie trafiło
              3. i 4. trzeba było wymienić uszczelnienia turbo, to mogłoby rozwiązać problem

              • 0 0

              • Chyba turbo gumę

                Vti nie ma Turbo to wolnossący silnik

                • 1 0

    • W artykule wyraźnie jest napisane, że to pure tech, (1)

      A nie thp, pure tech-y to udana konstrukcja wlasna PSA

      • 1 1

      • to troche przeprojektowane thp w których poprawiono bolączki trapiące tamte silniki

        • 0 1

    • Najlepszy silnik Citroena to ten 2.0 ropniak

      Chociaż czy to czasami nie był silnik Forda ?. 1.6 Citroena bym raczej unikał

      • 1 1

  • Janusz paliwowy (3)

    Że co? 1.6 i średnie spalanie na poziomie 9 litrów?? Aż się prosi o diesla w takim aucie. Silnik 1.6 wyraźnie nie daje rady z dużą budą...

    • 9 11

    • (2)

      1,6 benzyna i tylko 9 litrów? Kłamią, na pewno pali więcej.

      • 8 2

      • miałem picasso 1.4 (1)

        i tyle palił

        • 1 0

        • Mam picasso 1.2 (130) i pali mi 7.7-8.0

          • 2 0

  • Chińczycy jeżdżą też klasyczną limuzyną Citroen C5, a to co w tej chwili oferuje Citroen na rynku europejskim to jakaś pomyłka. Podobno pod koniec tego roku ma się ukazać nowy model Citroena C5, klasyczna limuzyna. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

    • 7 2

  • Bardzo mi się podoba, choć poza moją zdolnością finansową, nawet w wersji podstawowej niestety

    • 12 2

  • Mam C5 kombi z ostatniego roku produkcji z hydro.. Chcąc zmienić auto ciężko jest kupić duże kombi z dużym bagażnikiem. Zostaje Renault Talisman, Skoda Superb, Volvo V90. Szkoda, że citroen celuje tylko w suvy.

    • 7 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Drywa to trójmiejski przedstawiciel marki:

 

Najczęściej czytane