• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Czy to już koniec diesla?

Michał Jelionek
3 kwietnia 2018 (artykuł sprzed 4 lat) 
Czy to zmierzch silników wysokoprężnych? Czy to zmierzch silników wysokoprężnych?

Przez lata samochody napędzane silnikami wysokoprężnymi cieszyły się ogromną popularnością. Cieszyły, bo po tym, jak w 2015 roku na jaw wyszły matactwa Volkswagena związane z pomiarami emisji spalin - zaufanie do diesli zaczęło wyraźnie spadać. Analitycy i eksperci motoryzacyjni nie mają wątpliwości: koniec ery silników wysokoprężnych jest coraz bliższy.



Czy twoim zdaniem nastał koniec ery silników diesla?

Oszczędność - to dzięki niej kierowcy pokochali silniki diesla. Tańsze paliwo i niższe spalanie - to dwa fundamentalne argumenty, dzięki którym jednostki wysokoprężne stały się tak popularne na Starym Kontynencie.

W zasadzie nic się nie zmieniło do dziś - w dalszym ciągu olej napędowy jest nieznacznie tańszy od benzyny, a samochody z silnikami diesla mogą pochwalić się nieco niższym spalaniem od "benzyniaków". Mimo to, od jakiegoś czasu europejscy klienci coraz chętniej wybierają wersje benzynowe. Zdaje się, że ten trend nie ominie także naszego kraju.

Dlaczego coraz poważniej mówi się o zmierzchu silników diesla? Na wstępie wspomnieliśmy, że zainteresowanie dieslami zaczęło maleć po aferze Volkswagena. Wszystko się zgadza, ale tak naprawdę ta popularność słabnie już od kilku lat. Duża w tym zasługa raportu opublikowanego w 2012 roku przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), z którego jasno wynika, że spaliny oleju napędowego - przez wyższy poziom tlenków azotu i cząstek stałych - powodują choroby nowotworowe. Mówi się, że silniki zasilane olejem napędowym mogą emitować nawet o 50 proc. więcej szkodliwych substancji toksycznych, niż mówią to oficjalne dane.

Można powiedzieć, że późniejszy skandal z udziałem Volkswagena w rolach głównych był już tylko gwoździem do trumny. Afera boleśnie uderzyła w reputację motoryzacyjnego giganta, ale przede wszystkim podziałała na ekologiczną i zdrowotną świadomość społeczeństwa. Machloje i manipulacje niemieckiego koncernu tylko przyspieszyły proces odchodzenia od "ropniaków".

Skandal Dieselgate boleśnie uderzył w reputację Volkswagena. Skandal Dieselgate boleśnie uderzył w reputację Volkswagena.
Po wybuchu Dieselgate sporo się zmieniło. W wielu europejskich krajach wyraźnie spadła i wciąż spada sprzedaż oleju napędowego. Podobnie jest z udziałem nowych silników wysokoprężnych na rynkach motoryzacyjnych. Tylko w ubiegłym roku na terenie UE odnotowano prawie 5-procentowy spadek sprzedaży samochodów z jednostkami diesla. Niektórzy producenci aut już teraz zapowiadają, że w ciągu kilku-kilkunastu lat z ich ofert znikną silniki wysokoprężne (m.in. Toyota, Volvo i Renault).

Afera Volkswagena była swego rodzaju impulsem dla włodarzy kilku europejskich miast, którzy coraz głośniej zaczęli mówić o ograniczeniach dla właścicieli diesli, w tym przede wszystkim o restrykcyjnym zakazie wjazdu do centrów. Mało tego, nie wyklucza się wprowadzenia zakazu rejestracji pojazdów z jednostkami wysokoprężnymi, a to byłby już prawdziwy cios dla producentów aut.

Na poważnie walkę ze spalinami zaczęli włodarze niemieckich miast: Berlina, Monachium i Hamburga. Prawdopodobnie już niebawem w centrach tych miast będzie obowiązywać zakaz poruszania się autami z silnikami diesla, które nie spełniają normy Euro 6. Obostrzenia do 2025 roku chcą wprowadzić także władze Paryża, Londynu, Aten czy Madrytu.

Przyszłością motoryzacji jest m.in. napęd hybrydowy. Przyszłością motoryzacji jest m.in. napęd hybrydowy.
Czy podobnie będzie kiedyś w Trójmieście? Trudno prognozować, ale na pewno w jakimś stopniu już teraz odczuwalny jest zachodni trend wybierania "benzyniaków" zamiast diesli (dotyczy to głównie nowych samochodów). Problem w tym, że w niedalekiej przyszłości nasz rynek zaleje fala używanych aut z silnikami diesla, które na Zachodzie nie będą spełniać norm. Niechciane samochody chętnie przygarną polscy handlarze, którzy w naszym kraju sprzedadzą leciwe diesle ze sporym zyskiem. Niestety, tak to może wyglądać.

Eksperci prognozują, że do 2025 roku rynkowy udział aut z silnikiem wysokoprężnym spadnie do około 20 proc., a pięć lat później diesle na europejskim rynku będą stanowić zaledwie 9 proc. wolumenu sprzedaży. Mało tego, mówi się, że za około 10 lat koszt produkcji i eksploatacji jednostki elektrycznej zrówna się z kosztami silników spalinowych.

I to właśnie auta elektryczne są przyszłością motoryzacji, ale na tę przyszłość jeszcze trochę przyjdzie nam poczekać. Póki co, prym wieść będą silniki benzynowe oraz hybrydy.

Opinie (136) 1 zablokowana

  • Taaaa... i szjkowie będą biedni już niedługo:-)

    • 23 12

  • "Oszczędność - to dzięki niej kierowcy pokochali silniki diesla. Tańsze paliwo i niższe spalanie - to dwa fundamentalne argumenty, dzięki którym jednostki wysokoprężne stały się tak popularne na Starym Kontynencie"

    Owszem tak było ale w przypadku wolnossących silników zasilanych pompą rotacyjną a to już prehistoria. W połowie lat 90 olej napędowy był o połowę tańszy od benzyny. Biorąc pod uwagę trwałość ówczesnych silników diesla było to naprawdę opłacalne kosztem osiągów.

    • 66 6

  • (8)

    nareszcie te śmierdzące diesle znikną... chociaż my pewnie przez chwilę będziemy mieć ich więcej na polskich drogach

    • 49 59

    • znikną z bogatych krajów

      a jak myślisz, dokąd "znikną"? Przybywajcie tanie pastuchy highline 2.0 tdi

      • 29 0

    • To będzie dłuuuga chwila

      • 10 0

    • to te silniki były testowane przez Niemców na studentach w zamkniętych pomieszczeniach w zeszłym roku? (2)

      • 4 1

      • Tak.

        • 1 1

      • Niemcy mają bogatą historię takich testów

        i tak zeszli do poziomu że student nie umiera

        • 7 1

    • Ale wam kity wciskaja (2)

      Prawie wszystkie Diesle po okolo 20 latach zostaly swietnie dopracowane..Ale ...Gdyby komuś na tym zależało, to należałoby natychmiast zakazać lub ograniczyć ruch samolotowy (średnio 5-8 ton paliwa/1000 km) a natężenie ruchu lotniczego łatwo sprawdzić na flyradar, nie mówiąc o transporcie morskim ("Szesnaście największych kontenerowców świata wypuszcza do atmosfery tyle samo siarki, co wszystkie auta na Ziemi - twierdzi konsultant naukowy "The New Scientist", Fred Pearce"). także wartość opałowa oleju napędowego przemawia na korzyść tego paliwa w porówaniu z benzyną: wartość opałowa oleju napędowego wynosi w przybliżeniu jakieś 37MJ/dm3, natomiast benzyny około 32MJ/dm3, zatem jasno z tego wynika, że diesel wydziela około 15% energii więcej na każdym litrze niż benzyna, stąd niższe spalanie silników wysokoprężnych i, pośrednio, ich większa sprawność. Dlaczego więc Toyota rezygnuje z diesli? Bo są ZA DROGIE!!! Decydują KOSZTY PRODUKCJI: wbijcie to sobie do tych ekooszołomskich głów. Najtańsze w produkcji są oczywiście małolitrażowe silniczki benzynowe, to widać choćby po stoiskach z kosiarkami, potem normalne silniki benzynowe, nawet z turbo, zaś na końcu tej stawki są diesle z całym dzisiejszym dodatkowym ekoosprzętem (EGR, FAP, DPF AdBlue, etc.). Pozostaje kwestia kosztów produkcji hybryd, ale te koszty będą szybko spadać, a ponieważ jest moda i popyt na tego typu konstrukcje, więc producenci są w stanie zaakceptować wyższe koszty, skoro ktoś godzi się płacić za nie dużo większą kasę. I to jest jedyna tajemnica odchodzenia od diesli. Nie dostajecie lepszego produktu, bo najlepszy w spalaniu paliw kopalnych jest diesel. Gdyby tak nie było, już dawno tiry jeździłyby na benzynę. Dostajecie produkt najtańszy w produkcji i resztę tej dyskusji wsadźcie wiecie gdzie..... W rurę wydechową, oczywiście

      • 29 5

      • wartość opałowa to jedno, cena to drugie (1)

        benzyna jest tańsza w produkcji, resztę robią podatki. Gdyby opodatkować tak samo to ilość MJ za złotówkę wyszłaby na tym samym poziomie. Diesle są bardziej ekonomiczne bo mają wyższy stopień sprężania oraz zapłon samoczynny. Z całym tym eko masz rację, jest duże lobby. Silniki diesla mają super sprawność, niemniej przeminą nie przez ekologów, ale przez Mazdę która ma już opracowany benzynowy silnik o zapłonie samoczynnym o wysokim stopniu sprężania. I to na etapie produkcyjnym a nie tylko badawczym. Zaletą tego motoru w porównaniu do diesli jest jego prostrza konstrukcja.

        • 5 1

        • Wysokoprężny silnik benzynowy będzie chyba tak samo truł jak diesel?

          Przynajmniej jeśli chodzi o tlenki azotu.

          • 1 0

  • do nas za 10 lat przyjadą produkowane właśnie diesle (2)

    Więc jeżeli będą jeszcze z 10 lat produkowane to za następne 10 lat będzie można kupić prawie nówkę diesla od niemca co tylko do kościoła jeździł.

    • 46 4

    • Niemcy nie chodzą do kościoła a tym bardziej nie jeżdżą (1)

      • 2 1

      • prawie nówek diesli też darmo nie oddają

        stąd ta ironia

        • 1 0

  • W naszej wsi każdy Władek

    jeździ Golfem albo Passatem w TDI. Na to sprzęgło od T4 i zestaw wahaczy z allegro za 300zł no i okazyjne nalewki . Jo tera pojedzie...

    • 49 6

  • Nowoczesne disle są technologicznie bardziej zaawansowane od benzyniakow (11)

    Artykuł powierzchownie traktuje temat. Obecnie produkowane disle są technologicznie lepsze od benzyn. Poza tym disle są droższe w salonie i są kierowane do innego klienta niż benzyniaki

    • 53 23

    • Owszem, do klienta w gumiakach

      Mentalnie, niekoniecznie dosłownie

      • 2 15

    • i co z tego jak po 3 latach użytkowania smrodzą nie mniej niż 15letnie.

      i co z tego jak po 3 latach użytkowania smrodzą nie mniej niż 15letnie.

      • 1 11

    • mają wyższą sprawność i kierowane są do klienta robiącego duże przebiegi (7)

      Inaczej się nie zwróci ich koszt. Mazda ma na to rozwiązanie. Wysoka sprawność cieplna dzięki wysokiemu stopniowi sprężania i samoczynnemu zapłonowi w benzyniaku. Nie mogę się doczekać co z tego wyniknie, ale biorąc pod uwagę testy to diesle pod względem ekonomii nie mają szans. Nowe silniki benzynowe Mazdy palić będą tyle samo co diesle, przy kosztach obsługi takich jak w silnikach benzynowych. Żadnych filtrów cząstek stałych i czystsze paliwo.

      • 7 8

      • to ten producent co lansował silniki Wankla? (2)

        • 10 2

        • Masz pojecie jakiekolwiek o Wanklu?

          Jezdziles kiedys Wanklem??
          Bo jak nie tooze spróbuj. ...zapomnisz o psedoekologii a zaczniesz postrzegac innaczej motoryzacje...

          • 5 1

        • i co w związku z tym? To bardzo innowacyjny producent.

          Kto nie próbuje ten nic nie osiągnie.

          • 3 0

      • Nad tym rozwiazaniem pracowala juz stajnia Hyundai (3)

        Mazda X to ulepszyla ...to poprostu silnik z kompresorem.
        O plynnej regulacji cisnienia powietrza.
        Jako wielki milosnik Mazdy wierze ze im sie uda ale boje sie ze technologia SCCI okupiona bedzie awariami.
        Benzynowe silniki Mazdy i Hondy maja wysoka renome.Szkoda by bylo ja popsuć.

        • 1 4

        • pracowało nad tym więcej firm. To co jest istotą tej konstrukcji to wysoki stopień sprężania (2)

          i możliwość zmiany kompresji. Jedni to robili zmiennym skokiem tłoka a Mazda kompresorem. Rozwiązanie prostsze i mniej awaryjne. A wszystko się rozeszło o sterowanie zapłonem. Dziś mamy elektronikę która na to pozwala. To nie jest po prostu silnik z kompresorem. Ma on tutaj dodatkowe zadania. Niemniej tym co najbardziej istotne jest wysoki stopień sprężania i wtrysk bezpośredni. Jak zmienne fazy rozrządu wchodziły też się wszyscy martwili, albo bezpośredni wtrysk z któym początkowo nie poradziło sobie Mitsubishi. Dziś to nic niezwykłego. Początki zawsze są trudne, ale kto stoi w miejscu ten się cofa. Poczatkowe problemy z czasem zostają rozwiązane.

          • 3 0

          • Wlasnie ze to jest silnik z kompresorem! (1)

            ...mini kompresorem

            • 1 0

            • no przecież napisałem

              tylko że jego praca będzie teraz trochę bardziej złożona niż w "zwykłych" silnikach z kompresorem

              • 0 0

    • No niby masz rację, ale pomimo wyższego zaawansowania technicznego i tak są bardziej trujące od benzyniaków. Nawet tych najprostszych.

      • 5 2

  • (8)

    Dzisiaj diesel to idiotyzm. W salonie spora dopłata, spalanie niewiele nizsze (a cena paliwa wręcz identyczna), a potem jeszcze płacz w serwisie, jak sie okazuje że części są kilka razy droższe, do tego dochodzi masa części nieznanych w benzyniakach, a których awaria to kosmiczne wydatki. Ale wciąż słyszy się januszy wychwalających ropniaki, bo tak usłyszeli 30 lat temu i tak to powtarzają. Jeszcze lepsi są agenci kupujący takie cuda i walący później przebiegi po kilka/kilkanaście kilometrów dziennie do pracy, pałując na zimnym silniku (bo nawet nie ma kiedy się rozgrzać). A potem zdziwienie, ze silnik zajechany po kilku latach.

    • 51 32

    • Pojeździj dizlem (2)

      I wtedy się wypowiadaj. Obecne silniki bez znaczenia czy na ropę czy benzynę, są równie skomplikowane, a naprawy wymagają sporej kasy. Ale co możesz o tym wiedzieć, jak jeździsz astrą, lanosem czy innym tico w benzynie.

      • 11 14

      • Oprócz obrażania, zgadzam się z przedmówcą.

        Filtry cząstek stałych już są w nowych benzynach, podobnie jak dwumas, turbo...

        • 17 0

      • poznaj budowę i wtedy się wypowiadaj

        od jeżdżenia wiedzy nie nabędziesz. Benyzniaki są prostsze. Dziś już każdy nowy diesel ma filtr czastek stałych, dwumas i turbo, natomiast są na rynku nowe benzyniaki które tego nie mają. Ale co możesz o tym wiedzieć jak jeździsz na hulajnodze, parafrazując.

        • 2 1

    • (1)

      Powtarzasz frazesy typowego janusza co jeździ tico w benzynie a o dieslu tylko gdzieś tam coś słyszał.

      • 4 4

      • a ty powtarzasz frazesy typowego seby który dopiero wyszedł z pudła

        a ostatnim jego autem był golf z silnikiem SDI

        • 2 0

    • a wiesz co to moment obrotowy ? (1)

      • 4 4

      • tajemna magiczna siła pomnożona przez ramię?

        dam głowę że twoja wiedza na ten temat jest na poziomie gazet typu auto świat

        • 2 0

    • Diesel nadal opłacalny na długie trasy

      I tego szybko nic nie zmieni. Nowoczesne silniki benzynowe są teraz również dużo bardziej skomplikowane i zapewniają dobra dynamikę, ale spalanie podawane przez producenta jest dalekie od prawdy.
      Osobiście dałem się skusić i wymieniłem samochód z dieslem na TSI. Spalanie w TSI jest na poziomie tradycyjnego benzyniaka o tej samej pojemności, ale wolnossącego. Oszczędności więc żadne, tyle że komfort jazdy dużo większy.

      • 1 0

  • mnie ciekawi Mazda 3 2019 ten nowy typ silnika który (1)

    po raz pierwszy zaprezentują - zapowiada się obiecująco

    • 20 5

    • aktualny model powala pod względem spalania

      ten nowy będzie na poziomie diesli, przy czym będzie dużo prostszy i paliwo też czystsze

      • 2 0

  • W polsce nigdy (5)

    Ponoć w Wejcherowie i Kościeżynie jest tyle TDI ze starczy na 4 pokolenia zjadaczy cebuli

    • 58 9

    • (1)

      mam benzyny dwie i lubię cebulę :(

      • 3 0

      • napisał na 4 pokolenia

        widocznie w twoim drzewie genealogicznym był posiadacz TeDeIka

        • 2 0

    • Szkoda (2)

      Że dla ciebie nie wystarczyło słownika.

      • 9 2

      • dg

        • 0 0

      • naprawdę myślisz, że ktoś robi takie błędy?

        musisz mieć ego jak z Kartus do Pócka

        • 4 0

  • Dlaczego mówi się o zmierzchu silników diesla? (33)

    Bo takie teraz lobby silne działa (zwłaszcza hybrydziarzy Toyoty). A tak naprawdę silnik spalinowy jak każdy inny - nieekologiczny. W artykule napisano że "olej napędowy jest nieznacznie tańszy od benzyny, a samochody z silnikami diesla mogą pochwalić się nieco niższym spalaniem" Tylko to "nieznacznie" i "nieco" połączone sprawia że tankowanie diesla ostatecznie jest 30-50% tańsze od tankowania benzyniaka.

    • 53 27

    • oddasz to w serwisie (20)

      części drogie w cholerę, a pod maską pełno cudów których awaria kosztuje po kilka tysięcy. No chyba, że mówisz o bepiątko skręcanym drutem

      • 16 14

      • mam 1.6 Hdi (1)

        bez dwumasy, bez zmiennej geo, bez dpf/fap, spalanie - cudo. kłopotów - zero

        • 16 2

        • Nie zapomnij tylko dodać, że ma już > 10 lat...

          • 9 8

      • Taaaaa (9)

        Bo obecnie produkowane benzyniaki nie różnią się niczym od tych sprzed 10 czy 15 lat...

        • 3 5

        • Benzyna, skoda rapid, spalanie 5l benzyny w mieście (8)

          Diesel to prehistoria

          • 3 17

          • (5)

            Tak, w lecie, przy emeryckiej jeździe. Ale pojedź na autostradę w wakacje i jedź 140 km/h - i wyjdzie 10 l. A nieco dynamiczniej po mieście i jest 9 l.

            • 16 2

            • Po autostradzie sie jezdzi 130 (2)

              • 4 25

              • (1)

                Gdzie ciemna maso ? W Polsce 140

                • 15 0

              • 150 kto da wiecej

                • 1 5

            • Bzdury piszesz.Mam diesla hdi 163km jeżdżę dynamicznie miasto 70% trasa 30% ,na trasie średnio 140-200 oczywiście jak jest możliwość i autostrada, w mieście też dynamika moje średnie spalanie z 4 miesięcy 7,5 litra.

              • 2 2

            • przy 140 pali 7

              • 0 1

          • (1)

            dokładnie , też przesiadłem się do benzyniaka po 30 latach jazdy dieslami, obecne benzyniaki dysponują dużym momentem obrotowym w niskim zakresie obrotów silnika ,co sprawia spora przyjemność z jazdy. Należy przeanalizować przed zakupem wykres momentu obrotowego danego silnika, można znaleźć niezłe silniki z dobrymi parametrami , nie tylko moc się liczy

            • 3 7

            • tak. ale taki moment jest dzięki turbinie a przez tę sama turbinę spalanie benzyny przy wysokich obrotach jest baaardzo duże

              • 13 0

      • (7)

        A benzyna 1.4 tsi prawie pół litra oleju na 1000 km bierze od nowosci i jest turbina i koło dwumasowe i wtrysk bezpośredni jak w dieslu a spalanie w mieście 10-11 litrów benzyny. I jaka tu oszczędność i ekologia ??

        • 17 1

        • nie śmierdzi przynajmniej tak jak diesel

          • 5 7

        • W12 (5)

          Ja tam latam 6.0 benzyna i jest naprawdę super. Wcześniej 4.2 V8 też benzyna. Nigdy nie zamienię silników benzynowych na diesela.auta powstały by jeździć na benzynę i niech tak zostanie.spalanie 28 litrów na 100km ale kto biednemu zabroni?!

          • 3 3

          • ciekawe jak się czujesz jak (1)

            wciągam cię swoim 1.6 turbo? pewnie głupio ci...hihi tyle garków, a tutaj malutka kosiareczka cię wyprzedza

            • 2 3

            • masz małego? 1.6turbo się dowartościowujesz?

              • 2 1

          • Pochwal się co to za cudo bmw 760?

            • 0 1

          • auta nie powstały by jeździć na benzynę

            pierwsze miał silnik Stirlinga oraz elektryczny

            • 1 1

          • to jest przyszcz, ja latam H16

            mój BRM to jest dopiero perełka. Takiego jak twój można spotkać nawet na parkingu pod biedronką

            • 1 0

    • Dokładnie tak. (10)

      Teraz jest moda na bycie eko, bio i inne wege. Dymiacy dizel nie pasuje do tej pięknej rzeczywistości wykreowanej w reklamach. Nawet jeśli jest nowy, zadbany i mniej kopci od niejednej benzyny z lpg.

      • 15 7

      • Pokaż mi diesla który wypluwa mniej tlenków azotu niż 20 letnia benzyna... (9)

        O nowych nawet nie mówię...

        • 9 9

        • Nie przetłumaczysz. tlenków azotu nie widać więc Janusza z Dieslem nie przekonasz. (8)

          • 6 5

          • Sam jestes januszem ktorym latwo sterowac (7)

            Ostatnie międzynarodowe badanie, które zostało przeprowadzone na 11 głównych światowych rynkach motoryzacyjnych pokazało, że samochody powinny wyprodukować do atmosfery 8,6 miliona ton tlenku azotu, tymczasem rzeczywiste pomiary wykazały, że wyemitowały one o 4,6 miliona ton więcej (ok. 50 procent więcej), czyli w sumie jest to aż 13,2 miliona ton mieszaniny tlenków azotu o nieznanym składzie (zobaczcie tutaj).

            Teraz naukowcy wzięli pod lupę najnowsze silniki diesla, aby sprawdzić, jak wygląda w ich przypadku poziom emisji zanieczyszczeń. Okazuje się, że emitują one mniej spalin od samochodów, które zasila benzyna!

            Badanie zostało opublikowane w raporcie Scientific Reports, a przeprowadzono je przez specjalistów z Uniwersytetu Montrealskiego, którzy pracowali pod kierownictwem Patricka Hayesa.

            Naukowiec zauważa, że "olej napędowy jest obecnie dużo czystszy, organy ochrony środowiska powinny więc teraz bardziej skupiać się na zanieczyszczeniach produkowanych przez samochody napędzane benzyną".

            Nowoczesny filtr cząstek stałych w silniach diesla. Fot. Wikipedia.

            Podczas eksperymentów wykonanych w Instytucie im. Paula Scherrera w Szwajcarii wykazano, że "samochody benzynowe emitują do atmosfery średnio 10 razy więcej pyłów zawieszonych w temperaturze 22 stopni Celsjusza i 62 razy wyższe w temperaturze minus 7 stopni Celsjusza w porównaniu do samochodów z silnikami wysokoprężnymi".

            Mniejsze zanieczyszczenia emitowane przez diesle są świetnie widoczne przede wszystkim w nowych technologiach zastosowanych w nowych silnikach. Teraz wyposaża się takie jednostki w filtry cząstek stałych, które znacząco redukują emisję zanieczyszczeń, poprzez oczyszczanie gazów spalinowych z cząstek sadzy i popiołu.

            Dzięki temu są one bardziej ekologiczne, niż silniki benzynowe. To one teraz wymagają większej uwagi władz, bo w ich przypadku od dawna nie czyni się absolutnie nic, a przecież po świecie jeździ ich znacznie więcej, niż diesli.

            • 4 3

            • (2)

              Pisz co chcesz , wiem jedno. Od starego benzyniaka nie wali tak jak od praktycznie nowego diesla.

              diesel może pierwsze 100tys się jakoś trzyma ale u nas 98% takich pojazdów ma grubo ponad 0.5mln przebiegu choćby nie wiem co wyświetlał licznik.

              • 1 1

              • 98% diesli ma grubo ponad 0.5mln ?? (1)

                a współczesne benzynki 0,9 połowy tego nie dożywają

                • 2 2

              • bzdura, 10% diesli ma tyle

                90% tych co mają pół bańki dawno już zardzewiała i bieleje na śmietniku

                • 1 2

            • (3)

              Diesel we współczesnym wydaniu nigdy nie będzie bardziej ekologiczny od współczesnego auta zasilanego benzyną. Co więcej, niektórym jednostkom trudno jest dogonić auta zasilane PB z Euro3. Zobacz ile osprzętu diesel potrzebuje aby zachować jako taką czystość spalin (Euro5, Euro6).

              To co zabiło diesla to pogoń za osiągami. Chciano aby dorównał benzynie, stworzyła się moda wśród producentów na diesle, bo konsumenci tak chcieli i tylko dlatego. Ktoś kto nie miał pod koniec lat '90 diesla z dobrymi osiągami w ofercie przegrywał. To jest świetny silnik tylko jego przeznaczenie jest trochę inne, pompowanie atmosfer w cylinder nie tylko pogorszyło legendarną trwałość tychże jednostek, ale także zaczęło nastręczać problemów z emisjami gazów. Potem wraz z zaostrzeniem norm emisji przyszły pomysły jak DPF (suchy, mokry), EGR, wtryskiwacze wysokiej precyzji. Klienci płacą, klienci dostają. W tym bagaż doświadczeń serwisowych. Pół biedy gdyby trzymano się resursów technicznych poszczególnych komponentów jak katalizator czy DPF, ale u nas z obecnym poziomem świadomości społeczeństwa rozwiązanie równa się flex w dłoń i cięcie, potem emulator. A z rury wydechowej jak z komina po wrzuceniu wora ze śmieciami. Do nas sprzedaje się trupy, których naprawa na zachodzie jest nieopłacalna, albo kończą swój techniczny żywot. Kiedyś kupiłbyś Mercedesa z dieslem, 300 - 400 tys. km przebiegu, teraz pozbywają się egzemplarzy dobijających do 200. Koszt naprawy osprzętu i przywrócenia go do dobrego stanu (emisje) jest nieopłacalny. Auto benzynowe (Euro3) ze sprawnym katalizatorem i silnikiem kładzie nowoczesne diesle pod kątem szkodliwości, jak ktoś zainstaluje dobrą instalację LPG to jest EKO. Sama ilość emisji CO2 to nie wszystko, najgorsze są wszelakie tlenki, węglowodory i cząstki sadzy.

              • 2 3

              • Co ty bredzisz! (1)

                Pokaz mi benzynowe auto z filtrami wysrubowanymi tak jak w dieslach?
                Nic nie zostalo zrobione z benzynami.
                Propaganda zrobila swoje, to co daje oszczednosc i moc zostalo zabite przepisami ekooszolomow.
                Benzyny TSI FSI i wszystkie biorace po 100tkm olej smarny w litrach na 1000km truja bardziej niz nowoczesne diesle!
                Tyle ze mini jeszcze pare lat zanim ktos naglosni to ze nawet hybrydy benzynowe bardziej truja.Te samochody maja tylko katalizatory nic wiecej a to w porównaniu do nowoczesnego doesla chocby E4 to juz za malo.

                • 1 1

              • w dieslach musieli to zrobić

                a mimo to jak się depnie to czarna chmura się pojawia. W benzyniaku nie było trzeba bo są dużo czystsze. Samo paliwo jest czystsze. Już nie wspomnę o gazie. Olej napędowy to taki syf jakbyś se w domu palił podpałką do grila

                • 1 2

              • norma to norma

                Zakładam, że diesel spełniający normę EURO3 jest tak samo szkodliwy jak benzyniak spełniający normę EURO3.

                Po co bredzić o zmierzchu dieseli? Powinno się mówić o zmierzchu aut z normą niższą niż np. EURO3

                • 0 0

    • już nie - patrz Mazda

      poza tym sam silnik diesla jest bardziej skomplikowany i kosztowny

      • 2 6

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Sprawdź się

Urus to SUV marki:

 

Najczęściej czytane