Czytelnik: policjanci też łamią przepisy

artykuł czytelnika

Zgłosił się do nas czytelnik, który na ulicach Gdańska zarejestrował patrol policji łamiący przepisy. Wykroczenia nagrał i sfotografował. Teraz zadaje pytanie: czy policja może bezkarnie łamać przepisy?



Czy kiedykolwiek widziałe(a)ś policjanta łamiącego przepisy?

tak, kilkukrotnie 91%
tak, raz w życiu 2%
nie, nigdy 7%
zakończona Łącznie głosów: 2090
Poniżej treść wiadomości, którą otrzymaliśmy od naszego czytelnika.

W sobotę, 24 kwietnia, około godz. 18 przy al. ZwycięstwaMapka w Gdańsku jechałem autem wraz z trzema znajomymi. Zauważyliśmy, że policyjny radiowóz wyjeżdża na sygnałach z ul. Elizy OrzeszkowejMapka w kierunku Wrzeszcza. Zgodnie z przepisami z tej ulicy kierowcy mogą skręcać jedynie w prawo, w stronę centrum. Radiowóz jechał na sygnałach, więc oczywiście mógł skręcić w lewo. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że zaraz po wjechaniu w al. Zwycięstwa sygnały zostały wyłączone.

Stwierdziliśmy, że jest to nadużycie uprawnień, więc postanowiliśmy pojechać za radiowozem. Okazało się, że tych grzeszków policjantów było więcej. Sam fakt, że gnali bez włączonych "bomb" przez miasto z prędkością kwalifikującą kierującego do utraty prawa jazdy na trzy miesiące - to kolejne nadużycie. Panowie w radiowozie zauważyli, że ich nagrywamy. Stojąc na czerwonym świetle tuż za nimi, dostrzegliśmy, że jeden z nich w lusterku wstecznym pokazuje gest pukania się w głowę.

Czytaj także: Pościg za złodziejem samochodu. Policja oddała strzały



W pewnym momencie zrównaliśmy się z radiowozem, w którym to kierujący pojazdem policjant rozmawiał przez telefon komórkowy, co dobitnie widać na załączonym filmie. Chwilę później radiowóz zwolnił, zmienił pas i zaczął jechać za nami. Na wysokości KFC w Oliwie funkcjonariusze zatrzymali nasz pojazd.

Policjanci podeszli do okna i poprosili kierowcę oraz wszystkich pasażerów o dokumenty. Gdy zapytałem dwukrotnie o powód kontroli, panowie odpowiedzieli, że to rutynowa kontrola drogowa. Stwierdzili, że muszą sprawdzić stan techniczny pojazdu oraz zweryfikować, czy przypadkiem nie jest kradziony. Wszystkie osoby znajdujące się w aucie okazały dokumenty, a kierowca dodatkowo dmuchnął w alkomat. Panowie skrupulatnie sprawdzali stan techniczny pojazdu. Po tych czynnościach funkcjonariusze wrócili do radiowozu i trzymali nas tak jeszcze ponad 20 minut. W końcu wrócili do nas i stwierdzili, że wszystko jest w porządku i na tym zakończyła się ta dziwna przygoda z panami policjantami, którzy złamali po drodze kilka przepisów.

Nagranie z radiowozem, który przejechał "na czerwonym" w Raporcie z Trójmiasta:

Czerwone? Nie, jestem z policji

A tak sobie dziś w nocy radiowóz przejechał skrzyżowanie na Przymorzu. Ciekawe co na to gdańska policja?

Myślę, że warto nagłaśniać takie sytuacje, bo postawa policji powinna być wzorem do naśladowania. Niestety, w przypadku tych dwóch panów nie ma mowy o jakimkolwiek wzorze.

Komentarz gdańskiej policji w tej sprawie jest następujący:

- W związku z materiałem filmowym, który ukazał się na portalu Trojmiasto.pl w dniu dzisiejszym, Komendant Miejski Policji w Gdańsku podjął decyzję o zleceniu przeprowadzenia czynności wyjaśniających w tej sprawie - tłumaczy nadkom. Magdalena Ciska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Czytaj także: To nie prędkość przyczyną wypadków na Grunwaldzkiej

Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (213)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Dni Otwarte Peugeot
Dni Otwarte Peugeot
dni otwarte
wrz 13-18
g. 9.00
Gdańsk, Peugeot Zdunek serwis

Sprawdź się

Sprawdź się

Co to jest ABS?