Dlaczego boimy się zakupu auta elektrycznego?

Dealerzy w swoich ofertach mają coraz więcej modeli zasilanych prądem.
Dealerzy w swoich ofertach mają coraz więcej modeli zasilanych prądem. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Po naszych drogach jeździ coraz więcej samochodów z charakterystycznymi zielonymi tablicami rejestracyjnymi. Coraz więcej, ale wciąż liczba samochodów elektrycznych nie powala. Jakie obawy mamy przed zakupem auta na prąd?



Czy obawiasz się zakupu auta elektrycznego?

Zobacz wyniki (1167)

Zbyt wysoka cena



Prawdopodobnie dla większości osób największą przeszkodą przed zakupem auta elektrycznego jest jego stosunkowo wysoka cena. Samochody na prąd są wyraźnie droższe od spalinowych odpowiedników. Przykładowo, cennik Volvo XC40 startuje od kwoty 139 900 zł, natomiast jego elektryczna odmiana XC40 Recharge to wydatek co najmniej 199 900 zł. Różnica wynosi 60 tys. zł. Kolejny przykład: Citroena C4 z silnikiem benzynowym można kupić za 76 800 zł. Elektryczny E-C4 kosztuje już zdecydowanie więcej, bo 137 400 zł. Różnica wynosi również 60 tys. zł. Dlatego też większość klientów nie chce przepłacać i decyduje się na spalinowe modele.

Przypomnijmy, że jakiś czas temu pojawił się pomysł rządowych dotacji do zakupu auta elektrycznego. Niestety, pierwszy nabór wniosków o dopłaty zakończył się kompletną porażką. Aktualnie proponowany program o nazwie "Mój Elektryk" oferuje nabywcom indywidualnym dotację w wysokości 18 750 zł (przy limicie ceny za "elektryka" w wysokości 225 tys. zł). Nieco większą dopłatę, wynosząca 27 tys. zł bez limitu ceny auta elektrycznego, mogą otrzymać wnioskodawcy z Kartą Dużej Rodziny.

Auta elektryczne - więcej artykułów



Ograniczony zasięg



Luksusowy "elektryk" od Mercedesa jest w stanie przejechać na jednym ładowaniu ponad 700 km.
Luksusowy "elektryk" od Mercedesa jest w stanie przejechać na jednym ładowaniu ponad 700 km. fot. Mateusz Słodkowski / Trojmiasto.pl
Kiedy na rynku europejskim pojawiały się pierwsze, mocno niedopracowane modele na prąd - przy korzystnych wiatrach ich zasięgi oscylowały w granicach 150-200 km (z wyjątkiem Tesli). Od tego czasu technologia poszła mocno do przodu, a inżynierowie zaczęli budować samochody elektryczne, które oferują naprawdę przyzwoite zasięgi. I nie muszą to być auta za kilkaset tysięcy złotych. Dla przykładu Nissan Leaf (cena od 152 tys. zł) jest w stanie przejechać na pełnej baterii do 385 km, Kia e-Niro (od 173 990 zł) nawet 450 km, a Volkswagen ID.3 (od 187 990 zł) - 550 km.

Samochody klasy premium, jak chociażby Mercedes EQS, na jednym ładowaniu przejadą ponad 700 km. A to już robi ogromne wrażenie.

Mało ładowarek



Problemem elektromobilności wciąż jest nierozwinięta sieć ładowarek.
Problemem elektromobilności wciąż jest nierozwinięta sieć ładowarek. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Brak stosownej infrastruktury - to kolejna obawa przed zakupem "elektryka". I choć ładowarek publicznych jest coraz więcej - to rzeczywiście ich ograniczona liczba może stanowić pewien problem dla posiadaczy aut elektrycznych.

Problem z ładowaniem przy bloku



Trudno myśleć o zakupie samochodu elektrycznego, gdy mieszka się w bloku. I nawet jeśli auto parkowane jest w hali garażowej, to ładowanie "elektryka" jest mocno utrudnione. Pobieranie prądu z ogólnodostępnego gniazdka (o ile takie jest dostępne) to mimo wszystko nie najlepszy pomysł ze względu na sąsiadów, którzy mogliby mieć pretensje o wyższe rachunki za prąd. To zrozumiałe. Jeszcze do niedawna w zasadzie nie było możliwości zainstalowania własnej ładowarki ściennej w garażu wspólnoty. Jednak na rynku pojawiły się firmy, które potrafią ten problem rozwiązać. Wystarczy poszperać trochę w sieci.

Żywotność baterii



Dziś nie trzeba wydawać kilkuset tysięcy złotych za "elektryka" z dużym zasięgiem.
Dziś nie trzeba wydawać kilkuset tysięcy złotych za "elektryka" z dużym zasięgiem. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Ważnym pytaniem przed zakupem "elektryka" jest to dotyczące żywotności baterii i późniejszej jej utylizacji. Choć odpowiedź na drugie pytanie raczej nie powinna obchodzić pierwszego i ewentualnie drugiego właściciela samochodu. Eksperci mówią, że bateria powinna wystarczyć na około 900 cykli ładowania. Pełen cykl ładowania to uzupełnienie akumulatora do 100 proc. lub dwa ładowania do 50 proc.). Jak to się przekłada na liczbę przejechanych kilometrów? Auto po 900 cyklach ładowania powinno mieć na liczniku około 250-300 tys. km. Wówczas pojemność baterii powinna spaść do około 70 proc.

Dodajemy, że większość producentów daje na baterie gwarancję 8 lat lub 160 tys. km.

Elektryczne Audi RS e-tron GT jest w stanie rozpędzić się do "setki" poniżej 3 sekund.
Elektryczne Audi RS e-tron GT jest w stanie rozpędzić się do "setki" poniżej 3 sekund. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Opinie (549) ponad 10 zablokowanych

  • to proste - nie każdy jest elektrykiem, a tylko elektryka prąd nie tyka (10)

    • 23 1

    • (9)

      czy to prawda, że najlepsze elektryki są na placu Pigalskim?

      Hans

      • 2 5

      • mieszkam w bloku za wysoko, zresztą nie wyobrażam sobie wiszącego za oknem na 8 pietrze kabla do ładowania (8)

        elektryka na dole - zwłaszcza, że zwykle nie daje się zaparkować pod oknem, a nierzadko miejsce jest tylko 2 ulice dalej

        • 17 0

        • (3)

          Taka prawda.
          Tyle w temacie samochodów elektrycznych.

          • 10 0

          • (2)

            Taka prawda. Hale garażowe nie istnieją.

            • 1 4

            • Docelowy plan to pozbawienie ludzi wlasnoci i pelne uzaleznienie (1)

              "Nie bedziesz nic miał na wlasnosc i bedziesz szczesliwy a wszystko co potrzebujesz wynajmiesz" tak brzmi haslo słynnego Klausa Schwaba (kto nie slyszal o nim ten powinien wrócic do podstawówki). Ten sam facet na kilka lat przed premierą pandemii na wizji przed kamerami zapowiedział plan wszczepiania certyfikatów zdrowia w formie czipów - proszę tu te nagranie z 2016r (należy skasować spację w adresie): wolnemedia. net/schwab-chce-zaczipowac-ludzkosc-przepustkami-zdrowia/ Dacie wiarę? Człowiek przed którym w Davos klęka Merkel i wszyscy liderzy światowi bredzi o czipowaniu ludzi... Może wypadałoby na kóryms ze zlotów w Davos powyzywać go że jest "arcyfoliarzem" hę?

              • 3 1

              • no i?

                technologia idzie w ta strone. Juz masz telefony komorkow ktore moga wszystko, nastepny etap bedzie wszczepiany.

                • 0 1

        • A gdzie mieszkasz? Rzuć okiem na mapę np. PlugShare, może już masz pod oknem? (2)

          • 0 3

          • z mapy wynika że nie mam pod oknem, ale widzę, że pomysł ciekawy i faktycznie jak się tego namnoży to powinno być ok (1)

            • 0 0

            • Tzn. kolejki do gniazdka

              • 0 0

        • I właśnie dlatego w niedalekiej przyszłości mieszkania bez własnego parkingu stracą ostro na wartości.

          • 2 2

  • Samochód elektryczny tak ale zasilany wodorem (16)

    Zasięg jak w tradycyjnym aucie, czas tankowania wodoru 3-5 minut, z rury leci H2O a ogniwo zamienia wodór na prąd, który zasila silnik elektryczny. Stacji w cebulandii z wodorem ciągle brakuje ale przynajmniej na zachodzie zaczynają takie budować. To może za 20 lat taka nowinka dotrze i do nas...

    • 70 7

    • Oczywiście, każdy przecież chce stać na stacji pół godziny jak ktoś kupuje hot-dogi dla całej rodziny.

      Po co podłączać samochód na noc do prądu jak telefon?

      • 3 8

    • (6)

      Tylko że wtedy to nie jest samochod elektryczny, ale wodorowy. Coś jak lokomotywy spalinowe - zasilane są olejem napędowym, a koła napedza silnik elektryczny.

      • 0 2

      • Ale tutaj nie ma efektu spalania (5)

        I samochód defacto jest elektryczny a ogniwo wodorowe zastępuje układ sterowania akumulatorami zaś sam wodór baterie. Wyprodukowanie wodoru jest czystrzym procesem niż produkcja akumulatorów a do tego odchodzi ładowanie prądem z węgla i utyliza baterii. Ogniwo wodorowe zamienia wodór w energię elektryczną bez procesu spalania więc z wydechu wydobywa się czyste H2O w stanie lotnym czyli pary.

        • 11 1

        • Bez procesu spalania powiadasz... (3)

          Czyli utlenianie wodoru czym jest?

          • 1 2

          • Bez spalania, nie słyszał kolega o ogniwach paliwowych? (2)

            • 1 0

            • Rozmawiacie o dwóch różnych rzeczach... (1)

              Jeden z Was myśli o silniku spalinowym na wodór, gdzie masz normalnie cylindry i cykle pracy. Drugi z Was myśli o aucie elektrycznym napędzanym ogniwem wodorowym.

              Każde z tych rozwiązań ma.swoje plusy i minusy.
              Silnik wodorowy jest mało wydajny wbrew pozorom: stopień ekspansji spalin jest niski, do tego dość duża ściśliwość pary wodnej, wysoka korozyjność i ryzyko skroplenia się w tłoku. Z kolei auto na ogniwa jest po prostu ciężkie... napięcie uzyskane jest dość niskie, wymagające serii ogniw. Do tego dochodzi jeszcze aspekt zużycia elektrod, co tworzy nową.serie problemów...

              • 5 0

              • Cicho! Żadnych problemów!

                Nie wolno mówić o wadach! i potencjalnych kosztach eksploatacji...to się nie sprzeda. Ważne że produkuje czystą wodę i purifikuje powietrze

                • 3 1

        • Sęk w tym, że do produkcji wodoru potrzeba sporo energii. Skąd? Pewnie z węgla ;)

          • 8 1

    • Wodór - ślepy zaulek (4)

      1kg wodoru ma 33kWh energii, do jego produkcji potrzeba 50kWh prądu, a sprawność ogniw paliwowych to 50% czyli w aucie uzyskasz 16kWh. Jednym słowem zabawa w wodór wymaga 3x więcej prądu niż baterie. Ładowanie zbiornika auta trwa ok 5 minut ale kolejny może podjechać po 15min sprężania i balansowania ciśnień wodoru. Elektryczny Lucid Air po 20 minutach ładowania baterii odzyskuje prawie 500km zasięgu.

      • 4 1

      • Z tym zasięgiem zawsze to samo

        Jakie 500km!? Może w mieście, może z górki. Nie da się (póki co) tym samym komfortem psychicznym przejechać 400km jak to się jedzie S-klasą w dieslu.

        • 1 2

      • Wodór to szansa (2)

        To prawda że wytworzenie wodoru jest kosztowne. To jest największy problem. Jednakże patrząc na rozwój rynku energetycznego problemem nie jest jedynie wytworzenie energii elektrycznej a jej magazynowanie. Wodór jest właśnie rozwiązaniem na te problemy. W dużej skali umożliwia to zachowanie stabilności systemu elektro energetycznego. Aby wodór stał się codziennością koszt wytworzenie energii elektrycznej musi spaść i spada. Przy obecnym stopniu rozwoju technologii opłacalność komercyjna wodoru jest szacowana na 2040 rok. Ale technologiia się rozwija, koszt wytworzenia energii elektrycnzej spada - może będzie szybciej. 3mamy kciuki :)

        • 2 1

        • O

          Jedna z niewielu sensownych opinii tutaj.Pozdrawiam

          • 0 0

        • wodor to dobre rozwiazanie na magazynowanie nadwyzek energetycznych (na miejscu) ale slaby jako paliwo do dystrybucji (poki co).

          • 0 0

    • na zachodzie kochany

      to te stacje wodorowe zamykaja. Jak w skandynawi wywalilo taka stacje to tylko krater pozostal...

      • 1 0

    • 8

      A wodor rozumiem rośnie u nas na polu? Bo dowiedz się ile energii trzeba zuzyc zeby wyprodukować taka ilość wodoru. Poza tym musi być sprężony mocno i wymaga kosmicznych butli... ciągle ludzie się kłócą a nie wiedzą o co. To nie rodzaj napędu tylko sposób zmagazynowania energii jest problemem. Możesz ta energie wtłoczyć jako sprężone powietrze albo w bateriach albo nakręcić sprężynę... tak czy inaczej musisz wyprodukować energie a to u nas ani tanie ani ekologiczne...

      • 1 0

    • A wodór to

      najlepszy jest z bomby worowej. Bardzo ekologiczna produkcja.

      • 1 0

  • Mateusz obiecał, dlatego nikt nie kupuje..... (8)

    Ale przecież ładowarkami Polska stoi.....

    • 25 17

    • Czekam jak za parę lat będziemy się wszyscy zastanawiać jak te "eko" baterie zutylizować.... (7)

      • 18 0

      • Auto wodorowe mimo że elektryczne to nie ma baterii (3)

        Tu trzeba szukać rozwiązań.

        • 4 0

        • Ekspert - aku na wódór nie ma baterii, zupełnie jak hybrydy Toyoty i innych marek...

          • 1 1

        • Łojezu znowu ten temat. Już było wałkowane że wodór się nie opłaca.

          Za droga produkcja, w dodatku z ropy. Kłopotliwe przechowywanie. Łatwo wybucha. Konieczna inwestycja w stacje tankowania i dystrybucję, a gniazdko z prądem można łatwo postawić gdziekolwiek.

          • 2 5

        • Ile energii pochłania wyprodukowanie 1 kg wodoru wystarczająco czystego żeby użyć w Miraiu?

          Jakie są koszty produkcji tego wodoru?
          Jak przechowywać sprężony wodór w punktach ładowania?

          Po co zużywać prąd do produkcji wodoru, którym potem napędzi się samochody, skoro można bezpośrednio napędzać samochody prądem?

          • 1 1

      • Tak samo jak teraz zastanawiamy się nad utylizacją katalizatorów. (1)

        Za parę lat będziesz czytał o przygniecionych samochodem złodziejach baterii, nie o składowiskach.

        • 3 2

        • Dokładnie :-)

          • 1 1

      • Spokojnie - zutylizujemy tak jak już niejedną hałdę śmieci zutylizowano.

        Tajemniczym pożarem.

        • 2 0

  • powodów jest kilka: (4)

    1) cena elektryka ciągle dużo wyższa niż klasyczny odpowiednik
    2) dłuższe trasy trzeba planować - postoje, miejsca stacji
    3) zasięg jest mocno teoretyczny i nie uwzględnia np ogrzewania czy niskiej temperatury
    4) zużycie akumulatora po kilkuset cyklach wspomniany zasięg tylko pogorszy
    5) szybkie ładowanie sporo kosztuje

    • 117 2

    • 4 (2)

      Cztery punkty dotyczą jeżdżenia w trasę. Jeśli jesteś handlowcem to masz rację, jeżeli nie to tylko pierwszy jest OK ale tylko w mniejszych autach, bo w większych już ceny są podobne. Odnośnie zużycia akumulatora to jeśli nie jeździsz w dłuższe trasy częściej jak 1/mc to temat pomijalny o ile nie ładujesz bez głowy.

      • 3 17

      • (1)

        Co Ty opowiadasz. Pokaż mi miejskiego elektryka poniżej stu tysięcy. Polecę zaraz kupić.

        • 18 1

        • Skoda? Dacia?

          • 3 14

    • W Leżajsku produkowali takie meleksy

      I były tanie! To czemu teraz są takie drogie..."ABS" tyle nie kosztuje. To jakaś zmowa cenowa.

      • 1 2

  • Bo są drogi i jako 1 w rodzinie niepraktyczne.

    • 49 1

  • Auta elektryczne sa dla ludzi mieszkających w domach z garażami i mozliwoscią przyłącza ładowarki (12)

    Ja mieszkam w kamienicy wiec ładowania nocnego zero. I tyle w temacie

    • 97 1

    • Zobacz na mapie ładowarek (np. PlugShare) czy już nie stoi pod Twoim oknem przypadkiem jakaś. (3)

      • 2 21

      • taa mam dwa stanowiska 4km od domu. Ciągle zajęte przez parkujące auta spalinowe.

        • 12 0

      • (1)

        Jedna ładowarka a blok z 50mieszkaniami często po 2 auta na rodzine !

        • 3 0

        • I co - obie zajęte ladującymi się samochodami dziś? Jak będą zajęte to się dostawi, użyjmy najpierw tych co są.

          • 0 0

    • Przyłącze to nie problem, bo ładuje się całą noc, gdy dom i tak prawie nie zużywa prądu. Możesz wtedy całą dostępną ci moc dać na ładowanie.

      • 2 8

    • (6)

      Zakładając, że w hali garażowej na 100 miejsc będzie 40 aut elektrycznych i każdy będzie chciał mieć ładowarkę 20kW to jaki przewód trzeba na nowo położyć do budynku? Czy rozumiecie że potrzebna jest nowa instalacja.

      • 27 0

      • (5)

        Instalacja w jednym bloku to jeden problem, ale obok stoi 10 podobnych bloków ;) i teraz proszę o dostarczenie odpowiedniego prądu do stacji koło bloków.. powodzenia.

        • 23 0

        • Myślicie że jak będą chętni to się nie dociągnie instalacji? (4)

          • 0 13

          • (3)

            Trzeba przebudować całą infrastrukturę = rozkopać całe miasto. Powodzenia. Potrzeba na to czasu. Nawet jak auta będą już przystępne cenowo to nie będzie jak ich naładować. A tak nawiasem nikt nie mówi o życiowej sytaucji: jedziesz autostradą a tam wypadek i korek na kilka kilometrów. Zima, ogrzewanie chodzi i co jak wyładują się baterie w autach. Paliwo może być dostarczone a co z prądem? Tylko lawety.

            • 17 0

            • Jak ms słynnym zdjęciu:

              1. Na drodze Tesla ładowana z dieslowskiego agregatu umieszczonego na pace benzynowego pick-up'a.

              ;)

              • 15 0

            • W tym całym elektrycznym cyrku chodzi o totalne ograniczenie mobilności !

              • 6 0

            • Prąd też się dowozi, bez obaw.

              • 0 0

  • (24)

    Mam auto segmentu D (Duże, wygodne aut), na stacji tankuję kilka minut i na baku zrobię około 1100km. Za jego cenę mógłbym kupić elektryka z segmentu B (małe, miejskie auto), 40 minut ładowania pozwoliłoby mi przejechać 300-400 km. Elektryki to cofanie się w rozwoju, kupowanie starej technologii (starszej i mniej wydajnej niż silniki spalinowe) rozreklamowanej jako nowinka. Do czasu, jak auta elektryczne nie będą oferowac realnego zasięgu na jednym ładowaniu około 800km i nie będą tak bardzo drogie pozostanę przy silniku spalinowym.

    • 97 5

    • Hmm, a ja jeżdżę samochodem z segmentu C, realny zasięg na baku to 300-400km w mieście. (3)

      Z miłą chęcią zmienię go na elektryka jak trochę potanieją, bo trasy powyżej 400km i tak niewygodnie samochodem robić, a tam gdzie się go używa najczęściej - czyli w mieście, spalinówka nie sprawdza się zupełnie.

      • 8 17

      • A gdzie reszta baku ?

        Chyba ze masz rs3 i pędzisz jak szczyl od świateł do świateł.

        • 12 0

      • (1)

        Dlatego najlepsze są hybrydy, tylko niestety też są droższe niż spalinowe

        • 2 2

        • I poza wyjątkami te klasy popularnej mają osiągi jak żółwie (piję tutaj do Toyoty))

          • 4 0

    • trasy (6)

      A jak często te trasy robisz? Codziennie? ;)

      • 4 8

      • (5)

        Kilka razy w roku robię trasę około 2000km, a kilkanaście razy w roku robię trasę 500-800km, lubię pozwiedzać Polskę. Niby można jechać komunikacją publiczną, ale w aucie masz dużo większą swobodę w zwiedzaniu.

        • 15 2

        • Gratuluję. Jesteś jednym z tych 5% ludzi dla których elektryki się jeszcze nie nadają :)

          • 5 10

        • Też gratuluję :)

          jak w temacie

          • 0 0

        • (2)

          Elektryki są dla takich osób jak ja - jeżdżę tylko po mieście, niedawno pierwszy raz życiu wyjechałem poza w. pomorskie (mam prawo jazdy od 15 lat) - po prostu nie mam po co jeździć gdzie indziej.

          • 4 1

          • No to specjalnie dla Ciebie zrobili te elektryki

            Ależ Pana Świat docenił, gratulację!

            • 2 1

          • To Ci auto nie jest potrzebne

            • 0 0

    • Silnik spalinowy wydajniejszy od elektrycznego - a niby jest obowiązek nauki do 18 roku życia... (8)

      • 5 8

      • Ale pojechałeś :D (3)

        Sprawność bezszczotkowego silnika elektrycznego w samochodzie, wliczając w to falownik itp to 90%.

        • 4 2

        • No tak, a ten od segmentu D (wyżej) sadzi dyrdymały, że spalinowy z 40% sprawności jest bardziej wydajny, no ręce opadają

          • 5 5

        • (1)

          Ależ Ty głupi. Liczy się sprawność całego układu, łącznie z zasilaniem w paliwo. Sprawność elektrowni węglowej to 30% i to jest faktyczna sprawność układu napędowego w elektryku.

          • 2 3

          • A jaką sprawność ma rurociąg i rafineria?

            • 1 0

      • (3)

        Pisząc wydajny, miałem na myśli porównanie przejechanych km z jednego tankowania i ładowania. Ale logiczne myślenie jest chyba zbyt trudne. A niby jest obowiązek nauki do 18 roku życia...

        • 5 5

        • Aaaaa, no tak, ja nie uczyłem się w Twojej szkole, gdzie taka jest definicja wydajności, przepraszam i już spadam :-) :-) :-)

          • 6 4

        • Przesiądź się na rorowiec (1)

          Będzie jeszcze wydajniej kilkadziesiąt tysięcy kilometrów na jednym baku

          • 2 1

          • XD

            o lotniskowcu atomowym nie wspomne

            • 0 0

    • Racja

      Puszczanie energii kinetycznej w formie ciepła w hamulcach jest bardzo nowoczesne i wydajne.

      • 0 0

    • (1)

      To prawda. Historia motoryzacji zaczęła się od samochodów elektrycznych. Dopiero później wymyślono silniki spalinowe. Teraz dziwnym trafem wracamy do korzeni. I to po doprowadzeniu do perfekcji technologii produkcji oraz wydajności silników spalinowych. A tak swoją drogą już widzę jak te wszystkie TIRy chętnie przechodzą na napęd elektryczny.

      • 3 1

      • "I to po doprowadzeniu do perfekcji technologii produkcji oraz wydajności silników spalinowych" okazalo sie ze to slepa uliczka...

        • 0 0

    • auto elektryczne jest dobrym rozwiązaniem jako tzw 2 lub 3 auto w rodzinie

      dla tej osoby która śmiga tylko po mieście po zakupy, do pracy i sprawunki,
      na trasę najlepiej spalinowe - szybkie tankowanie, duży zasięg
      to jakie auto kupujemy zależy od naszych finansów i stylu życia
      niektórzy dojeżdżają do pracy 2 km inni 20 inni 50 km, jedni w ciagu dnia robia 1 km inni 200 km inni 600 km.
      żal tracić czas na przerwy w trasie na ładowanie .....

      • 3 0

  • (42)

    Auto elektryczne nie jest ekologiczne . Za 5 lat zacznę się problem z ich akumulatorami, 10 letni elektryk będzie się nadawał tylko na złom , bo wymiana baterii będzie graniczyła z cudem - to nie jest myślenie eco. Eco to są rzeczy które śluza dłużej i nie wymienia ich się szybko .

    • 295 19

    • (11)

      Tak, wymienisz tylko rozrząd, alternator, akumulator, klocki i tarcze, olej, katalizator, dwumasę, pierdylion innych części, po czym łatasz rdzę kilogramami szpachli...

      Jak wymienisz 50% samochodu po kawałku, to tak jakbyś kupił nowy.

      • 18 62

      • (10)

        Biedaku ale nie będzie problemu baterii i ton plastiku

        • 18 7

        • A problem z ołowiem i olejem silnikowym jest czy go nie ma? (9)

          • 12 23

          • z ołowiem? (4)

            po 3 zł za kg.

            • 6 3

            • Na wp co chwile piszę że szykują się blackouty energii a Ci ciagle wpychają na chama te elektryki. Jak z tymi zastrzykami (2)

              Ale co sie dziwić jak media i zasoby tej planety w łapach funduszu Black Rok i Vanguarg. PS. kto pamięta jak tvn, tvp i Polsat chwalił Gibraltar że ma W 100% stado zaszczepione? To teraz efekty: na 17 listopada 2021 mają uwaga 10 krotnie więcej zakażonych niż rok temu o tej porze! Kolejny lider Singapur: rok temu 6 zakażeń, a obecnie w dn 17 list uwaga 3 474 (czyli 580krotny wzrost). Chcecie większe państwa? Wielka Brytania: rok temu 20 051 a obecnie mają 37 868 zakażeń (2-krotny wzrost zakażeń). Niemcy: rok temu 26 231 a obecnie 68 366 (3x wzrost i pobity rekord wszechczasów); Holandia rok temu 4 302 a obecnie 20 760 (5-krotny wzrost r-d-r). Irlandia: rok temu 330 zakażeń a teraz 3632 (11-krotny wzrost). Polska: rok temu 19 152 a w tym roku w dniu 17 listopada 2021 = 24 241 (wzrost o 27%). Te szczepienia dosłownie wystrzeliły transmisje wirusa w kosmos i dokładnie przed takim skutkiem tej inżynierii genowej ostrzegali nieskorumpowani naukowcy jak Geert Bossche. A najlepsze jest że udajecie że nie pamiętacie jak od jesieni 2020 do wiosny 2021 na okrągło w telewizorni trąbiono że szczepionki redukują zakażalność o 95%, podpierając się badaniami Pfizera na 40.000 probantach z których miało wynikać że jak przyjmiesz preparat to nie zarazisz dziadka ani babci. Zresztą nawet wczoraj na WP widziałem art z hasłem "coraz więcej zakażeń a tymczasem Polska w ogonie szczepień" czyli dalej sugerują że szczepienia obniżają transmisje ! Norymberga dla satanistycznych mediów !!!

              • 8 8

              • skoro obatel ma kłopoty z czytaniem i rozumieniem danych
                to jego sprawa,

                • 1 0

              • co ty jarasz człowieku?

                paranoja

                • 1 0

            • A ile za kilo litu z baterii? Boże tyle co platyna i pallad z katalizatorów?

              • 0 1

          • z ołowiem? puk puk, obudź się, mamy 2021 (3)

            benzyny ołowiowe wycofano u nas w latach 90. Silniki elektryczne też trzeba będzie przezwajać, a baterie utylizować. Pół tony baterii to tyle co 1/3 normalnego samochodu. W spalinówce nigdy nie wymienisz 1/3 całego pojazdu nawet jakbyś wymienił cały silnik ze skrzynią. Rdze też będziesz łatał szpachlą - to akurat nie zależy od rodzaju napędu.

            • 0 0

            • (1)

              nie wiem czy masz pojęcie ale zasięg 500km na nowych aku to nawet z Gdańska do Krakowa nie dojedziesz. Ciekawe gdzie się będziecie doładowywać, a najlepsze jak będzie kolejka jak na stacji. To na 3 dni rozbijasz obóz żeby auto zatankować i potem znowu w drodze powrotnej ?? Co z autem które ma już np całe 3 lata zasięg o ile spadnie ?? 100 150km ? Wymiana aku koszt nie realny dla Kowalskiego 20-30tys mówili na TVN turbo. Więc ja wolę jednak robić rozrząd czy wymieniać olej, a jadąc w trasę kupić paliwo. Dziwne, że wszędzie dookoła dobudowują nowe stacje paliw. Prądu sobie w kanister też nie nalejesz jak by zbrakło tylko laweta zostaje. Dobrze, że mam swoją jeden wydatek mniej. Reasumując jak tam twoja szpachla ?

              • 0 0

              • Ale wiesz ile stacji benzynowych było 30 lat temu?

                Brzmisz jak koleś, który wtedy by mówił, że nie każdy może mieć samochód, bo jakie by były kolejki do stacji, i która rafineria to udźwignie, i skąd tyle cystern wziąć. Wiesz może ile samochodów z Gdańska chociaż raz było w Krakowie?

                • 0 0

            • Chodziło o ołów z akumulatora 12V...

              • 0 0

    • hmmm (2)

      mądre myśli ;) a co gdyby ktoś Ci powiedział, że już odzysk jest na poziomie 95%? a to dopiero początek technologii. naprawdę myślisz, że tak cenne minerały koncerny będą wyrzucać?

      • 21 7

      • (1)

        Widać ten odzysk id..to na plazach Somalii

        • 27 9

        • Dopłynęła tam jakaś bateria z elektryka? :-o

          • 11 6

    • jak dbasz o akumulator to wytrzyma i 15 lat (5)

      Ale do tego wypada mieć dom z garażem. To jest zabawka nie na kieszeń każdego

      • 15 5

      • Hala garażowa też jest ok. (2)

        A praktycznie każdy budowany w ostatnim ćwierćwieczu blok taką posiada.

        • 2 24

        • Ale i tak zachodzi relacja: ilość samochodów >>> ilość miejsc "zadaszonych"

          • 7 0

        • No to cie poniosło

          Prawie każdy blok. Nowe rzadko mają a co dopiero te sprzed kilkunastu lat

          • 8 2

      • w laptopie czy telefonie ci tyle wytrzymuje? (1)

        takie same aku.

        • 7 2

        • Nie wytrzymuje bo nie musi. W samochodzie musi, bo go nikt nie kupi inaczej, i tak faktycznie jest.

          • 0 0

    • A spalinówka jest bardziej eko? (6)

      Paliwo, olej, klocki hamulcowe, cały kosmicznie skomplikowany silnik i napęd

      • 6 21

      • (5)

        Akurat klocki masz też w melexie i zużywają się mocniej ze względu na masę tych poczwar. Kosmicznie skomplikowane spalinowe jednostki napędowe zawdzięczają swoją budowę d**ilnym normom Euro. Jeszcze nie tak dawno, jak standardem był benzynowy silnik wolnossący, porządnie wykonane jednostki przejeżdżały bez większych remontów po kilkaset tys. km - jak np kultowa 190tka, czy nawet golfy i passaty z lat 90tych, nie wspominając o toyotach czy hondach. I to było eko, ale się nie spinało finansowo. Dlatego normami wymuszono wysoką komplikację mechaniczną, uzależniono konstrukcje od elektroniki, turbiny, downsizing, itd kosztem niezawodności oraz trwałości. Elektryki to krok dalej w tym samym kierunku niestety.

        • 45 6

        • (4)

          Klocki w elektrykach się prawie nie zużywają, bo działa odzysk energii. A normy euro - no cóż, piece kopciuchy też wymieniamy i jakoś nikt po nich nie płacze. Mi tam brak diesli zostawiających przy ruszaniu chmurki dymu nie będzie przeszkadzał.

          • 9 19

          • (3)

            Wymieniacie deb..le i gaz 941 procent w górę

            • 5 5

            • (2)

              O, widzę amatora palenia śmieciami, który myśli że piece mają wpływ na cenę gazu

              • 10 6

              • (1)

                Tyle że on ma rację. OZE są niestabilne, więc w pochmurne i bezwietrzne dni trzeba coś spalić żeby mieć energię. Jeśli wszyscy postawią na jeden surowiec to cena tego surowca pójdzie w górę. Jak dodamy do tego fakt, że w Europie ten surowiec w większości pochodzi z Rosji, która już nie raz używała go do szantażu, to sami się podkładamy Putinowi, który już zaraz przeprowadzi Blitzkrieg na Ukrainie.

                • 9 3

              • Atom!

                Bez Atomu obudzimy się z ręką w nocniku

                • 1 1

    • Eh, kolejny raz ta sama bzdura - 10-letni elektryk tylko na złom?! (7)

      Jakoś sporo jeździ 11 i 12 letnich nawet po Gdańsku i nie kwapią się na złom, od tego czasu technologia baterii sporo się posunęła do przodu. Przestań ściemniać, że coś wiesz.

      • 12 25

      • (6)

        Po 10 latach taki Nissan Leaf ma zasięg 80km (ze 120km na początku). Po mieście jak najbardziej można tym jeździć ale poza miastem? Dlatego najlepsze są hybrydy - w mieście masz zalety elektryka (maksymalny moment siły od startu i odzyskiwanie energii przy hamowaniu), a poza miastem masz zalety benzyniaka (szybkie tankowanie, duża gęstość energii i ekonomiczne spalanie gdy jedziesz ze stałą prędkością, a nie co chwilę ruszasz i hamujesz jak w mieście).

        • 8 3

        • Panie mądra głowo fizykę często Pan opuszczał widząc po wypowiedzi (4)

          Co to jest " moment siły od startu" ? Moment to nie sila !!! Barania głowo

          • 2 11

          • Baranią głową to ty jesteś, przypomnij sobie podstawy fizyki z podstawówki (3)

            Moment siły F względem punktu O iloczyn wektorowy promienia wodzącego r o początku w punkcie O i końcu w punkcie przyłożenia siły, oraz siły F:
            M = r x F.

            Wektor momentu siły jest wektorem osiowym (pseudowektorem), zaczepionym w punkcie O, a jego kierunek jest prostopadły do kierunku płaszczyzny wyznaczonej przez wektor F i promień wodzący r.

            Jednostką momentu siły jest niutonometr .

            • 8 2

            • Ale o czym Ty do mnie rozmawiasz?

              • 2 7

            • (1)

              Ale on miał rację, sformułowanie "moment siły od startu" jest bez sensu.

              • 4 6

              • Co w nim jest bez sensu?

                wciskasz start i dysponujesz maksymalnym momentem obrotowym ))

                • 7 0

        • Panie Włodku Z

          To Pan?

          • 4 0

    • W USA są juz firmy wymieniajace/regenerujace baterie...

      ... A nowe przepisy pozwalają po okresie gwarancyjnym na stosowanie zamienników. Regeneracja baterii Tesli w takim nieatoryzowanym serwisie z gwarancją 30 tys km to 5 tys dolarów. To juz porownywalny koszt do modernizacja wtrysków i turbiny w tradycyjnym silniku.

      • 2 1

    • Eko? Czyli wg Ciebie (2)

      Bieda-diesle są bardziej ekologiczne od elektryków? ;) Dobre...

      • 2 1

      • Oczywiscie, ze diesel jest bardziej ekologiczny od elektryka, a wynika to ze sprawnosci. (1)

        Juz nawet mozna pominac kwestie sposobu wytwarzania energii elektrycznej, bo ta wyprodukowana z wiatru czy ruchu wody tez ulega w kilkudziesieciu procentach utracie, zanim zostanie doprowadzona do gniazdka w Twoim garazu. W Polsce, w ktorej energia produkowana jest ze spalania wegla, mowienie o aspekcie ekologicznym pojazdow elektrycznych jest ponurym zartem.

        • 1 0

        • I w kółko to samo

          Jak kilkadziesiąt procent (np. 30%) z czystej energii zostanie stracona (u mnie z dachu pewnie z 10%) to pozostałe 70% tej energii staje się brudna?!

          • 0 1

    • Wodorowe np. Inne technologie .te auta to etap przejściowy. Tak mam auto mało nim jeżdżę w mieście i to jest eco. Jest na wyjazdy za miasto ,w mieście tylko w sytuacjach awaryjnych i raz w miesiącu po ciężkie zakupy. To jest eco. Nawet ruszanie elektryka codzienne spod domu to nie jest eco rozwiązanie.

      • 3 0

    • "Eco to są rzeczy które śluza dłużej i nie wymienia ich się szybko" - tak jest!

      "Eco to są rzeczy które śluza dłużej i nie wymienia ich się szybko"

      Złote słowa

      • 1 0

  • Poproszę o namiar do firmy (1)

    mogącej zainstalować własnego wallboxa w garażu wspólnoty.

    • 5 8

    • Firmę znajdziesz bez problemu.

      To po stronie wspólnoty są wszystkie zabawy. I tutaj haczyk: z kogo składa się wspólnota? :)

      • 5 0

  • (15)

    Różnica w cenie to koszt kilkuletniej eksploatacji tego samego modelu auta spalinowego z pełnym ubezpieczeniem, oponami, serwisami i td.

    • 49 1

    • no właśnie (12)

      tylko elektrykiem jeździsz 4x taniej i nie płacisz za serwis :)

      • 5 14

      • W elektryku nie ma silnika, hamulcow, opon, elekrtyki ? (5)

        • 17 2

        • Silnika spalinowego owszem nie ma (4)

          Tak jak oleju i filtrów, świec, dwumas itp. Żarówki, opony, filtr kabinowy owszem, ale to już tylko część kosztów utrzymania spaliniaka.

          • 3 6

          • Pytanie było o silnik, a nie silnik spalinowy. (3)

            Znam Teslę w której wymieniono tylny silnik - szczęśliwie jeszcze na gwarancji.

            • 7 2

            • Czyli jedna na milion? Mozna brać w ciemno w takim razie :-) (2)

              • 2 3

              • taaaa, to ciekawe po co tyle firm oferuje usługi przezwajania silnika elektrycznego (1)

                jak ci się wydaje że to niezniszczalne to jesteś w głębokim błędzie

                • 2 1

              • Trójfazowy silnik pompy wody przy hydroforze u wujka na wsi przepalał się średnio co 5 lat i był przezwajany

                Odkąd 20 lat temu założyłem tam małe zabezpieczenie elektroniczne (czujnik zaniku faz) nie zdarzyło się to ani razu. Myślisz że w naszpikowanym elektroniką samochodzie elektrycznym dali radę wpaść na ten sam pomysł?

                • 0 0

      • wpisz w google "norweg i pace serwis" to się zdziwisz

        do tego 1kWh to koszt ok 2PLN, a auto elektryczne potrzebuje ok 15 na 100km (względnie małe, latem i z lekką nogą).

        • 10 1

      • Przejeżdżam 15 tys km rocznie spalając 1600 litrów benzyny 98. (4)

        Oststnio tankowałem po 6.3, ale przyjmując 6.5 pln/litr płacę jakieś 10500 za paliwo.
        Elektryk tego rozmiaru zużywa około 18 kWh (EV6) na 100 km - licząc po 60 groszy z domowej ładowarki wydaję 1600 PLN.
        Oszczędność ok 9000 PLN rocznie, czyli jakieś 5-6 lat żeby pokryć różnicę w cenie.

        Elrktryk fajny jsko drugi samochód - do miasta.

        • 4 2

        • Po tych 6 latach (3)

          Twoja bateria będzie miała połowę pierwotnej żywotności, po kolejnych czterech, będzie to 20% - i co dalej ?

          • 5 2

          • Bałbym się trzymać ssmochód przez 7 lat - prawie gwarancja sporych wydatków.

            Czy to spalinowy czy elektryczny.

            Elektryk u nas ewentualnie jako miejski dodatek do spalinówki.

            • 1 2

          • tak tak

            a w szczepionkach są chipy ;) gdzieś ty to chłopie przeczytał?

            • 2 2

          • Mój 10-letni elektryk z bateriami starej kiepskiej generacji ma przeszło 60% oryginalnej pojemności

            Co Ty bredzisz?!

            • 0 0

    • (1)

      jak jeździsz 10k rocznie to elektryk ci się nigdy nie zwróci.

      • 1 1

      • A jak jeździsz tak jak ja 50 k km rocznie ale ani pod blokiem ani pod firmą nie uświadczysz ładowarki, to też nie ma szansy na opłacalność elektryka

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Urodziny Peugeot Zdunek
Urodziny Peugeot Zdunek
dni otwarte
gru 2-31
g. 9.00
Gdańsk, Peugeot Zdunek serwis
Mikołaje na Motocyklach
Mikołaje na Motocyklach
zlot
gru 5
niedziela, g. 10:00
Gdańsk, Polsat Plus Arena Gdańsk
II urodziny SM Poland - Świąteczne spotkanie
II urodziny SM Poland - Świąteczne...
zlot
gru 10
piątek, g. 18:00
Gdańsk, Polsat Plus Arena Gdańsk

Sprawdź się

Sprawdź się

Firma Abarth nadaje sportowy charakter której marce aut?