• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Dzielna, francuska kaczucha, czyli Citroen 2CV

BachbaS
1 kwietnia 2015 (artykuł sprzed 9 lat) 

Jeden z najsympatyczniejszych klasyków na drogach całego świata. Citroen 2CV, prosimy o uśmiech!

W momencie debiutu był to najtańszy, nowy samochód we Francji. Citroen 2CV zwany pieszczotliwie "kaczuszką" odniósł sukces globalny. Eksportowano go do ponad 70 krajów świata. Do dziś wzbudza sympatię i zainteresowanie gdy pojawia się na ulicach. Egzemplarz, który prezentujemy, możecie spotkać na trójmiejskich ulicach.



Paryski debiut Citroena 2CV odbył się w cieniu niewybrednych żartów z projektu. Francuska opinia publiczna co jakiś czas dostawała kolejne "kąski" o postępach prac nad 2CV. Okres jego projektowania trwał aż 12 lat. W tym czasie prasa ironizowała, że TPV (taki kod dostał projekt) to "toujours pas uue", czyli "nadal nie widać". Zirytowany tymi kpinami Pierre-Joules Boulanger, ojciec projektu zdecydował, że TPV otrzyma nazwę 2CV, czyli "dwa konie podatkowe", liczone we Francji od pojemności skokowej.

Rok 1939. Prototyp Citroena 2CV Rok 1939. Prototyp Citroena 2CV
Wielki dzień małego samochodu to 7 października 1948 roku. Citroen 2CV stał się sensacją paryskiego salonu samochodowego. Mimo sceptycznych opinii prasy, klienci zasypali dealerów zamówieniami i... czekali, bo produkcja ruszyła dopiero w czerwcu 1949 roku. Po kilkunastu miesiącach wytwarzano już 400 aut dziennie. Citroena 2CV wyceniono wówczas na 352 100 franków. W momencie debiutu był to najtańszy nowy samochód we Francji. Nie udało się spełnić warunku "3 l/100 km", ale i tak średnie spalanie ok. 4,5 l/100 km można było uznać za znakomity wynik.

Nie bez znaczenia był globalny sukces małej "kaczuszki". Citroena 2CV montowano w Argentynie, Belgii, Chile, Hiszpanii, Iranie, Jugosławii oraz w angielskiej wytwórni w Slough. Chilijskie auta "Citroneta" wyróżniały się kanciastym bagażnikiem i pionową tylną szybą. 2CV eksportowano do ponad 70 krajów świata. Auto sprzedawano także na rynku USA, kosztowało tam 1298 dolarów i konkurowało z Fiatem 500 oraz Goggomobilem T400.

Wszyscy dobrze pamiętają filmowe ewolucje Citroena 2CV w filmach o żandarmie z Saint-Tropez, w którym to słynna zakonnica ubrana w charakterystyczny habit, wykonywała kaskaderskie triki małym Citroenem. Została ona później nieformalnym, filmowym ambasadorem modelu 2CV. Wszyscy dobrze pamiętają filmowe ewolucje Citroena 2CV w filmach o żandarmie z Saint-Tropez, w którym to słynna zakonnica ubrana w charakterystyczny habit, wykonywała kaskaderskie triki małym Citroenem. Została ona później nieformalnym, filmowym ambasadorem modelu 2CV.
Sukces konstrukcji 2CV tkwił w masowej produkcji i... zawieszeniu. Jego rozwiązanie, po dziś dzień nie ma sobie równych pod względem prostoty i skuteczności. Pojazd otrzymał rewelacyjne sprzężone zawieszenie. Koła samochodu zawieszone są na pojedynczych wahaczach wzdłużnych. Elementem sprzęgającym koło przednie i tylne po każdej stronie pojazdu jest zespół poziomych sprężyn w obudowie cylindrycznej. W wielkim skrócie i uproszczeniu działanie zawieszenia 2CV polega na tym, że w razie najechania na przeszkodę, np. koła przedniego, które zostaje uniesione na wysokość przeszkody, wyboju, wciskane sprężyny zawieszenia powodują, że koło tylne usztywnia się, podnosząc nadwozie na taką wysokość, na jaką podniosło go koło przednie pokonując przeszkodę. Rozwiązanie takie zapobiega nadmiernym wychyleniom względem poprzecznej osi pojazdu.

Dla kierownictwa Citroena najważniejsza była masowość produkcji i sprzedaży. Dla biednego, powojennego społeczeństwa samochód popularny musiał być pojazdem tanim, dlatego też wykonano go minimalizując wszelkie koszty: szyby miały powierzchnię płaską, a dach i pokrywę bagażnika wykonano z płótna. Dzięki tym zabiegom pojazd miał konkurencyjną cenę i szybko stał się dla wielu rodzin "Mon Petit", czyli "maluszkiem".

W połowie lat 80. XX wieku produkcja samochodu stała się nieopłacalna. Zainteresowanie przestarzałym konstrukcyjnie pojazdem stale malało. W związku z tym w 1990 produkcję 2CV wygaszono.

Dwie ciekawostki na temat Citroena 2CV, o których powinien wiedzieć każdy. W tym aucie po raz pierwszy Citroen zastosował 4-biegową skrzynię w standardzie, oraz, mimo bardzo miękkiego zawieszenia, zdecydowano się standardowo montować specjalnie przygotowane dla tego auta opony Micheline Pilot Low-Pressure, by jeszcze lepiej połykać nierówności.

Cichym, lecz chyba nawet bardziej autentycznym promotorem tego małego Citroena "na dużym ekranie" pozostał chyba jednak Agent 007. W ekranizacji powieści "Tylko dla twoich oczu" z 1981 roku, Jamesowi Bondowi, granemu przez Sir Rogera Moore'a oraz dziewczynie Bonda, Melinie Havelock w scenie ucieczki z willi seryjnego mordercy Hectora Gonzalesa towarzyszył właśnie Citroen 2CV.  Powstała nawet specjalna edycja modelu - "007". Cichym, lecz chyba nawet bardziej autentycznym promotorem tego małego Citroena "na dużym ekranie" pozostał chyba jednak Agent 007. W ekranizacji powieści "Tylko dla twoich oczu" z 1981 roku, Jamesowi Bondowi, granemu przez Sir Rogera Moore'a oraz dziewczynie Bonda, Melinie Havelock w scenie ucieczki z willi seryjnego mordercy Hectora Gonzalesa towarzyszył właśnie Citroen 2CV.  Powstała nawet specjalna edycja modelu - "007".
Według najnowszych danych, we Francji wciąż jeździ blisko 70 tysięcy Citroenów 2CV. Łączna zaś liczba tych aut może sięgać nawet 100.000, ponieważ część samochodów wyrejestrowano i dziś są nostalgiczną ozdobą domów i posiadłości lub kolekcjonerskim gadżetem.

2CV możemy spotkać także w Trójmieście. Egzemplarzem w optymistycznym, zielonym kolorze porusza się Aleksander Krawcewicz. Jak mówi, "kaczucha" dostarcza mu mnóstwo frajdy. Kultowy samochodzik cieszy też innych kierujących.

- Posiadacze tych aut są pozdrawiani trąbieniem klaksonów czy mruganiem świateł. A właściciele nowoczesnych, błyszczących limuzyn chyba po prostu nieco zazdroszczą tym, którzy swoją pasją uczynili motoryzację w wydaniu tego samochodu - opowiada Aleksander.

Auto naszego bohatera przeszło kompletny remont blacharski i mechaniczny. Często pojawia się na zlotach pojazdów zabytkowych. Auto naszego bohatera przeszło kompletny remont blacharski i mechaniczny. Często pojawia się na zlotach pojazdów zabytkowych.
Na renowację 2CV właściciel potrzebował kilku miesięcy i jak sam przyznaje dość solidnego budżetu. A już zabiera się za renowację kolejnego pojazdu. - Poświęcam się kolejnemu projektowi, ocierającym się o losy modelu 2CV. Rekonstruuje furgon dostawczy na bazie "kaczuszki" o nazwie AK - Aleksander. - Tych samochodów w Polsce jest niewiele, często nie przetrwały służbowego życia u rzemieślników lub w małych zakładach.
BachbaS

Opinie (14) 3 zablokowane

  • Gratuluję. (3)

    To jest naprawdę wyjątkowy samochód. Niestety kobiety na niego nie lecą. A warto, bo jest miękki.

    • 27 1

    • "Niestety kobiety na niego nie lecą. A warto bo jest miękki"

      nie lecą, BO jest miękki..

      • 4 5

    • Gratulacje dla pasji :) (1)

      nie zgodzę się z opinią, że kobiety na 2cv nie lecą, są posiadacze tych aut, którzy mogą być dumni ze ''swoich kobiet ''za wsparcie jakie okazują ''swoim facetom'' :) :) :) :)

      • 3 2

      • gratuluje

        nie chodziło mi o żony właścicieli bo to wsparcie napewno jest potrzebne

        • 0 0

  • "A właściciele nowoczesnych, błyszczących limuzyn chyba po prostu nieco zazdroszczą" (2)

    Ta, już widzę gościa w nowe s-klasie jak zazdrości kolesiowi w 2CV...

    Być może gość z s-klasy ma w garażu odrestaurowanego cadillaca z lat 50tych..

    • 8 13

    • Przestań bo się udławię :)

      Goście z ss-klasse w 90-ciu procentach mają leasing lub kredyt na 120% wartości auta. W garażu mają wylewkę, tynk i pajęczyny.

      • 5 1

    • posiadając nową S-klasę to mobilności można zazdrościć nawet osobie posiadającej rower. Czasami warto coś wiedzieć na tematy o których chce się pisać. pozdrawiam Cie

      • 3 0

  • Zazdroszczę, ta kaczka jest zdecydowanie ciekawsza niż niemiecki garbus, choć bardziej popularny.

    Dodatkowo przypomina wspaniałe czasy.

    • 12 0

  • Cudowna

    Uwielbiam takie samochody z duszą.

    • 13 1

  • Gratulacje dla Olka. (1)

    Oby więcej takich odrestaurowanych staruszków i kultowych samochodów zarówno zagranicznych jak i rodzimej produkcji.

    • 16 1

    • Nie ma czego gratulowac. Widziałem z bliska tą kaczke.Zrobiona fuszerka,oby tylko zrobić. Wogóle się nie postarał,wystarczy troszkę chęci i pracy a może wyglądać dużo lepiej.

      • 2 2

  • Na zakrętach jest, delikatnie mówiąc, dość chybotliwy :-)

    2 CV pojawił się również w "Tylko dla twoich oczu", jednym z filmów z serii o Bondzie.

    https://www.youtube.com/watch?v=CvJp1X3qiog

    • 7 1

  • Ma go sąsiad z mojego osiedla...

    Caly czas stoi w hali garazowej przykryty pokrowcem:)

    • 0 0

  • To moja piękność!

    W tej "cytrynce" jestem zakochany od pięćdziesięciu lat. Kto wie, czy sobie jeszcze nie kupię tego cudeńka, choćby po to, aby posiedzieć przy piwku i powspominać?! To prawdziwa bombonierka.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Dzień Kobiet w Warsztacie Samochodowym

spotkanie, warsztaty

Rozpoczęcie Sezonu Klasycznie 2024

25 zł
zlot

Pomorskie Targi Autokosmetyki 2024

10 - 25 zł
Kup bilet
targi

Sprawdź się

Sprawdź się

W którym roku odbył się pierwszy przejazd przez Trójmiasto Mikołajów na motocyklach?

 

Najczęściej czytane