Wiadomości

Egzamin na prawo jazdy bez placu manewrowego?

Czy już niebawem wszystkie manewry będą wykonywane na mieście?
Czy już niebawem wszystkie manewry będą wykonywane na mieście? fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa rozważa wprowadzenie kolejnej rewolucyjnej zmiany w egzaminie na prawo jazdy. Coraz głośniej mówi się, że z egzaminu praktycznego zniknie znienawidzony przez kursantów plac manewrowy.



Sprawdzenie podstawowej wiedzy teoretycznej, przygotowanie samochodu do jazdy, kilka podstawowych manewrów na placu i wyjazd na miasto - tak obecnie wygląda państwowy egzamin na prawo jazdy kat. B, który dla wielu osób kończy się już na etapie placu manewrowego.

Zresztą wystarczy spojrzeć na statystyki. Tylko w ubiegłym roku na Pomorzu odbyło się 68 864 egzaminów praktycznych. Aż 46 240 prób zakończyło się niepowodzeniem: 26 563 na placu manewrowym, a pozostałe 19 677 na mieście.

Jest pomysł, aby manewry przeprowadzane na placu w całości odbywały się w mieście. Przypomnijmy, że kilka lat temu zdecydowano się przenieść do miejskiej części egzaminu manewry parkowania (prostopadłe i równoległe). Dziś można powiedzieć, że była to słuszna decyzja.

Egzamin na prawo jazdy: co druga osoba oblewa teorię

- Plac manewrowy ułatwia sprawdzenie istotnych umiejętności, których wykonanie w ruchu drogowym mogłoby być kłopotliwe. Uważam, że dla bezpieczeństwa jazdy należy wpajać młodym kierowcom nawyk przygotowania auta do jazdy. A przecież jazda z niewłaściwie ustawionymi lusterkami, fotelem i zagłówkiem, czy z niezapiętymi pasami bezpieczeństwa zwiększa możliwość spowodowania wypadku na drodze. Jeśli chodzi o ruszanie z miejsca i jazdę pasem ruchu to bezsprzecznie w mojej ocenie umiejętność wykonania tych manewrów jest konieczna. Pozwala ona już na wstępie wyeliminować z dalszej części egzaminu kandydatów na kierowców, którzy nie potrafią w ogóle prowadzić pojazdu nawet do przodu czy też ruszać prawidłowo z miejsca - wyjaśnia Andrzej Pepliński, wicedyrektor Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego.
"Rękaw" to istna zmora dla osób podchodzących do egzaminu na prawo jazdy.
"Rękaw" to istna zmora dla osób podchodzących do egzaminu na prawo jazdy. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl
Zwolennicy zmian tłumaczą, że najlepszym sposobem na sprawdzenie umiejętności kierowców są egzaminy przeprowadzane w rzeczywistych warunkach, a nie na "sztucznych" placach manewrowych. Ponadto, przeniesienie wszystkich manewrów do miasta mogłoby znacznie obniżyć koszty działalności PORD-u.

- Rezygnacja z placu manewrowego nic nie zmieni, bo tak naprawdę tego placu nie ma. Teraz osoba zdająca egzamin praktyczny musi jedynie pokonać łuk i ruszyć na wzniesieniu. Jeśli ktoś podchodzi do tematu z chłodną głową - to spokojnie sobie z tym radzi. Poza tym, takie manewry można przenieść na miasto - mówi Jerzy Kikiel, instruktor OSK Oliwka.
Z kolei przeciwnicy drobnej rewolucji twierdzą, że osoby, które nie radzą sobie z "rękawem" na placu manewrowym mogą stanowić spore zagrożenie podczas egzaminu w mieście.

- Moim zdaniem zrezygnowanie z placu manewrowego byłoby błędem. Przykładowo, kursant, który wjedzie w wąską uliczkę i będzie musiał się z niej wycofać - w życiu tego nie zrobi. Dlatego zamiast likwidacji tej części egzaminu, warto pomyśleć o wprowadzeniu modyfikacji. A pierwszą z nich powinna być możliwość ponownego ustawienia lusterek po ukończeniu "rękawa" - tłumaczy Janusz Opiela, właściciel OSK Speed.
Warto przypomnieć, że 4 stycznia 2016 roku w życie wejść miały zaostrzone przepisy dotyczące świeżo upieczonych kierowców. Wprowadzenie zmian odroczono o rok. Prawdopodobnie restrykcyjne zasady będą obowiązywać dopiero od 1 stycznia 2017 roku.

Opinie (112)

  • (8)

    W życiu to ja sobie dobieram drogę jak mi wygodnie, jak nie czuję się na siłach to nie wjeżdżam w wąskie uliczki czy ciasne miejsca parkingowe.....

    • 96 20

    • (7)

      albo stajesz na dwóch miejscach parkingowych, bo wszystkie są ciasne

      • 40 12

      • parkować nie nauczysz się na placu manewrowym! plac jest dobry na 1-szą godzinę nauki jazdy. (6)

        parkować nie nauczysz się na placu manewrowym! plac jest dobry na 1-szą godzinę nauki jazdy, potem ulica, tak jak w życiu, teoria, teorią a życie sobie.

        • 10 3

        • (4)

          Potem niektórzy wyjeżdżają na ulicę i nie potrafią nawet ruszać spod świateł tylko strzelają kangury i denerwują innych. Na miasto nie powinno się wyjeżdżać dopóki kursant nie opanuje samochodu na placu manewrowym.

          • 11 8

          • ale czy z tego musi być egzamin? założenie jest takie że jak jest dopuszczony do egzaminu to lepiej lub gorzej, ale umie jeździć

            ale czy z tego musi być egzamin? założenie jest takie że jak jest dopuszczony do egzaminu to lepiej lub gorzej, ale umie jeździć, szkoda, czasu paliwa i pieniędzy na coś tak oczywistego.

            • 5 5

          • mam 22 lata kat B, 17 lat Ci E a kangury strzelam (2)

            bo we wszystkim co jeździłem był automat !
            durna baba postawiła na swoim i od 3 miechów szlag mnie trafia z ręczną

            • 8 3

            • jak zaczynałeś na automacie i tyle lat nim jeźdźiłeś (1)

              to po przesiadce na manual jesteś jak samochodowy inwalida :)

              • 6 4

              • ale za to parkuję bezbłędnie

                taką kruszyną, zawsze mojej mówie, że ciągnikiem też bym tu wjechał
                a ona zawsze piszczy, że za szybko wjeżdżam

                a ja inaczej nie umiem
                uczyłem się i zdałem za pierwszym razem na 125p na Węglowej
                na placu też dałem po garach, bo mi się spieszyło

                na podjeździe, bez ręcznego i wio na miasto
                jak ktoś umie i ma opanowane to co akurat prowadzi, to nie ma bata, zda

                a jak ktoś jest spięty, to polecam gumę do żucia
                serio
                mi pomaga w aucie z ręczną
                w automatach tylko muzyka, tam się skupiam na jeździe a nie na wajchlowaniu

                a właśnie jak zdawałem C, to głośno przeklinałem i się odstresowałem :)
                i zdałem

                • 1 0

        • Racja, nie nauczysz sie parkowac na placu manewrowym, ale egzaminator bedzie widzial, ze tego nie potrafisz i nie zdasz. I o to chodzi. Ktos kto nie potrafi zaparkowac albo jechac po luku nie powinien byc kierowca. Pozniej zajmuje taki 2 miejsca parkinkowe albo wylatuje z zakretu bo zlapal kraweznik.

          • 4 2

  • Już przechodzą samych siebie w wymyślaniu (6)

    W społeczeństwie, gdzie nawet instruktorzy jazdy i egzaminatorzy używają przełącznika kierunkowskazów jak kierownicowskazów. Włączają wtedy, gdy kierownica skręci się już więcej niż 20 stopni, bo wtedy można dosięgnąć przełącznika paluszkiem trzymając prawidłowo kierownicę "na dziesiątej i drugiej".
    Włączanie prawego kierownicowskazu włączając się do ruchu jest uprawiane przez 99.9% polskich kierowców. No bo tak się kierownica skręciła.

    • 17 7

    • (5)

      M.in. dlatego prawidłowe ułożenie rąk na kierownicy to nie "za dziesięć druga" tylko "za piętnaście trzecia". Choć często jest tak, że najwygodniejszą pozycję rąk na kierownicy określa ilość jej ramion.

      • 4 2

      • (4)

        Za piętnaście trzecia to masz ramiona kierownicy. Trzymasz ramiona czy koło kierownicy?
        No ale pewnie jesteś znawcą instruktorem jazdy.

        • 0 6

        • (3)

          Popatrz sobie na nowoczesne kierownice, a nie na kierownice w szrotach z lat 80-tych. We współczesnych samochodach masz w kole kierownicy specjalne wytłoczenia na palce, a w ramionach masz wyprofilowane wgłębienia na kciuki. No, ale rozumiem, że ty nawet w rowerze nie trzymasz specjalnie przewidzianych do tego celu uchwytów tylko łapiesz za blachę w zupełnie nieprzystosowanych do tego punktach. Albo masz zabytek z plastikową kierownicą bez żadnych wytłoczeń, wtedy sobie trzymaj za koło kierownicy gdzie chcesz. Ja będę trzymał "za piętnaście trzecia", bo po pierwsze tak uczą w nowoczesnych szkołach bezpiecznej jazdy, a po drugie - tak projektują nowoczesne samochody, że nawet niewygodnie trzymać inaczej. Kiedy trzymasz prawidłowo kierownicę nie masz najmniejszego problemu, aby sprawnie operować dźwigniami służącymi do włączania kierunkowskazów albo nawet z łopatkami służącymi do zmiany biegów (o ile masz takie i ich używasz, bo np. ja mam, ale używam tylko sporadycznie do zabawy).

          • 2 0

          • Ja tam trzymam kierownicę na 7 i 5-tej - kolanami :) (2)

            • 6 0

            • a ja jak na formule 1 na 6 i 3 (1)

              • 1 0

              • ja lewą na 9 a prawa na drążku

                na łobwodnicy i dalej, lewa na 10 a w prawej e-papieros

                • 1 0

  • de***zm i łatwizna (7)

    Jak baza pytań była jawna to i tak barany nie potrafiły się na blachę wykuć odpowiedzi i dużo oblewało, później utajnili co powinno być zupełnie normalne, bo nikt przed normalnym egzaminem czy to w szkole czy na studiach nie zna pytań bo to przeczy idei sprawdzania wiedzy ! Teraz podstawowe manewry na placu to już za wiele, najlepiej zrobić egzamin z włączania silnika, to jest jakaś patologia umysłowa. Rękaw to jest absolutne minimum umiejętności panowania nad samochodem! Wzniesienie z ręcznego to samo!

    • 36 25

    • W teori mamy najlepszych kierowców i co z tego? (2)

      • 7 2

      • (1)

        dlatego trzeba więcej praktyki a nie zmniejszania wymagań praktycznych.

        • 7 2

        • plac to nie praktyka tylko teoria- taki teoretyczny parking itp.

          • 6 6

    • czyli mówisz że znasz cały kodeks drogowy na pamięć ?

      • 2 2

    • (2)

      pytania powinny być jawne ich utajnienie to tylko sposób na wałki dziwne że po wprowadzaniu kolejnych utrudnień egzaminacyjnych liczba wypadków się nie zmniejsza... ciekawe czemu
      dziwne że są kraju w których prawo jazdy dostaje się po sprawdzeniu wzroku i krótkiej jeździe po mieście
      ale nie w bolandii bo w bolandii urzędnik wie lepiej...

      • 3 3

      • powiedź to profesorom na uczelniach żeby podawali pytania do egzaminów - jak to łykną stawiam dobrą flaszkę!

        • 2 3

      • Chcesz mi powiedzieć że mając gotową listę pytań i odpowiedzi , ludzie będą się uczyć zasad ruchu drogowego a nie odpowiedzi na te pytania? HAHAHA dobre, ile to ludzi kuło na blachę odpowiedzi i szło rżnąć głupa w eLce później - bo może się uda hahha

        • 1 1

  • Jak sobie... (1)

    Jak sobie nie radzisz to rower,mzk,taksówka lub z buta .I tyle w temacie ,Co poniektórzy nie powinni mieć prawo jazdy,bo to uliczne matoły

    • 35 5

    • yakitaki

      • 3 2

  • (8)

    Zlikwidować ten komunistyczny przybytek. Co to w ogóle za pomysł, aby o prawie do poruszania się pojazdem decydowało widzimisię starego dziadka, którego pensja wypłacana jest z pieniędzy ponownie zdających kandydatów. Przecież to już z założenia jest chore. A wymogi które sobie wymyślili to scenariusz dla Bareji. Nie ma to nic wspólnego z nauką bezpiecznego i sprawnego prowadzenia samochodu. Dla przykładu polecam obejrzeć próbę zaliczenia egzaminu w Polsce przez Stiga. Jeśli jeden z najlepszych kierowców świata nie potrafił go zdać, to pytanie jacy kierowcy go zdają? Chyba powinniśmy promować bezpieczne i efektywne prowadzenie auta, a nie mierne - związane jedynie z paroma regułkami (które notabene mają się nijak do życia)

    • 67 11

    • Jasne,że tak (1)

      Najgorsze w tym,że te staruchy to poza zrobieniem prawa jazdy za komuny nie mają żadnego wykształcenia bo do szkoly było im pof górke.Toto nie potrafi bez błedu ortograficznego zdania sklecić oa o działaniach matematycznych na poziomie podstawówki to nie wspomnę

      • 11 8

      • do kretynomnie

        Przeczytaj swoje wypociny, później weź słownik do ręki!
        Albo wcześniej odrób lekcje -jutro kartkówka -pamiętasz?!

        • 5 4

    • Gdyby WORD (1)

      był komunistycznym przybytkiem, to egzamin zdawali by prawie wszyscy. Tak jak za komuny.

      • 16 5

      • Przepraszam bardzo ale cz po za szoferowaniem jeszcxe masz o czymś podstawowe pojecie.To prawda za komuny zdawali wszyscy bo jak był niekumaty to tylko szoferowanie mu zostało.

        • 2 7

    • (3)

      Jacy kierowcy? Normalni. Ja np. zdałem za pierwszym razem.

      • 6 6

      • (1)

        Ja też ale co z tego.Kretyni zwani instruktorami w sumie nic mnie nie nauczyli.Egzaminatorzy probowali robic podchody ale,ze to głopie to i ta wyszło na moje

        • 6 3

        • Myślę, że wiele zależy od tego, na jakiego instruktora trafisz na kursie. Jak wszędzie - są lepsi i gorsi instruktorzy, są lepsze i gorsze szkoły nauki jazdy. Idąc na kurs co prawda już umiałem jeździć, bo mnie ojciec nauczył i przekazał mi ogrom wiedzy, ale od swojego instruktora też dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy. Egzamin natomiast to była formalność. Przecież egzaminator to zwykły urzędnik, on ma jedynie ocenić czy potrafisz jeździć czy nie, czy można delikwenta wypuścić samego na drogę czy jeszcze nie. Jeśli ktoś nie zdał, widocznie były ku temu mocne podstawy. Gdyby potrafił jeździć i nie popełnił błędu to by zdał.

          • 8 8

      • Ty to miałeś prawko już w podstawówce a egzaminatorzy bili się o to kto może Cię egzaminować.

        • 2 1

  • Swego czasu jak uczylem sie do egzaminu to wiekszosc czasu spedzalem na placu manewrowym a teraz nie umiem sie poruszac pojazdem po innych miastach bo zbraklo doswiadczenia ale parkowanie i te inne to w jednym paluszku tylko po co jak widze ze nie zmieszcze sie to nie probuje dla mnie plac to bez sesu

    • 28 5

  • (12)

    Później jest tak, że lebiegi i nieudacznicy nie potrafią poprawnie zaparkować. Przodują w tym paniusie, którym się chyba wydaje, że jadą wielką ciężarówką podczas gdy w rzeczywistości jadą mikroskopijną Pandą, którą nawet średnio wykwalifikowany kierowca powinien zaparkować z zamkniętymi oczami. Owe paniusie parkują na 30 razy, bo nie ogarniają podstaw, nie "czują" zupełnie samochodu. Tego typu umiejętności nabywa się właśnie na placu manewrowym. Po ulicy byle idiota potrafi prosto jechać. Śmiech jest jak pani podjeżdża pod dom albo pod sklep i musi się zamienić miejscami z panem, bo ona nie umie zaparkować. Jak takim ludziom można dać prawo jazdy? Skandal. Podobne motywy wychodzą potem na drodze - nie ogarnia otoczenia, pasa zmienić nie umie, więc wlecze się krowa lewym pasem, który cudem zajęła godzinę wcześniej. Jeśli jesteś zakutym łbem i nie potrafisz się nauczyć sprawnie jeździć, to cóż, nie ma obowiązku posiadania prawa jazdy i poruszania się samochodem. Masz jeszcze tramwaje, autobusy, taksówki. To samo dotyczy leśnych dziadków jeżdżących w kaszkietach, którzy prawo jazdy zrobili w 1945 roku, a teraz ich wzrok sięga nie dalej niż do końca maski pojazdu.

    • 32 19

    • Niestety panuje przekonanie, że takie wystraszone nieudacznice powinny dostać prawo jazdy w pierwszej kolejności, bo są zawsze ostrożne i ciągle skupione na jeździe. Jak jeszcze prowadzą w kapeluszu i futrze, to mega gwiazda przykład dla innych.

      • 8 8

    • bmw (5)

      Cwaniak z BMW mlody i gniewny pamietaj tez bedziesz dziadkiem albo dziadem

      • 15 6

      • (4)

        Kiedy lekarz uzna, że nie nadaję się do prowadzenia pojazdów mechanicznych, wtedy nie będę udawał, że nadal mogę. Póki co leśnym dziadkiem jeszcze nie jestem, cyklicznie biorę udział w kursach doszkalających organizowanych na torze, a także co kilka lat przechodzę dla sportu testy dla kierowców zawodowych. Pokaż mi jaki odsetek kierowców po zdaniu egzaminu na prawo jazdy przechodzi badania lekarskie i psychologiczne albo bierze udział w kursach poprawiających technikę jazdy. Dopiero jak mi odpowiesz na te pytania i zobaczysz moje papiery potwierdzające umiejętność jazdy, będziemy mogli podyskutować o cwaniakach i innych takich.

        • 8 11

        • (1)

          Zapomniałeś dopisać, że po 3 razy w sezonie jeździsz na wyścigi F1 i WRC, żeby podpowiadać zawodnikom.

          • 13 3

          • Mylisz się, generalnie nie przepadam za F1. Dwa razy byłem na wyścigu, ale bardziej w celach towarzysko-biznesowych i z czystej ciekawości niż jako jakiś wielki fan Formuły 1.

            • 2 7

        • ale ty jesteś chorym człowiekiem

          • 3 0

        • sr*li muszki, będzie wiosna

          • 0 0

    • Frustracik (2)

      I tak Cie boli ta Pani parkująca po 3 podejścia? Ty się frustrujesz- ona nie. To samu tyczy się tych wszystkich frustracików z kategorii "siądę mu/jej na d***e to pojedzie szybciej". Otóż nie pojedzie bo nawet nie będzie sie fatygowała, żeby spojrzeć w lusterko tylko po to by ujrzeć Twą czerwona ze złości mordkę.

      • 17 11

      • A na przejeździe kolejowym, trąbisz na maszynistę towarowego (1)

        bo przecież jesteś z jego prawej, a więc masz pierwszeństwo!

        • 7 5

        • Ależ dowcip! Taki typowy Janusz z wąsem...

          • 1 3

    • Popieram kierowca poloneza

      • 0 0

    • współczuje tej pani co Cię urodziła.

      • 1 0

  • plac manewrowy (1)

    Plac manewrowy powinien znknąć z egzaminu na prawo jazdy.

    • 33 26

    • i z tym w 100% się z tobą zgadzam jak i wiele instruktorów to samo sądzi aby znikną bo zaduży to stres

      • 5 7

  • Też się zastanawiałem po co mi był ten rękaw (6)

    Aż musiałem tyłem wyjechać z ciasnej i krętej jak d*pa węża uliczki. Tyłem, bo mnie jakiś miszcz kierownicy w Lanosie model "srebrna strzała" zastawił.
    Panowanie nad pojazdem podczas długotrwałego cofania to jest elementarz.

    • 36 9

    • racja

      Poza tym, to dobre wstępne sito na najwieksze ciamajdy, jak ktos nie potrafi tak prostych manewrow zrobic, to po co ma stwarzac zagrozenie na miescie?

      • 18 4

    • Plac placem, ale sposób nauki jest beznadziejny (4)

      Większość instruktorów uczy rękaw na pamięć. Typu: jak zobaczysz słupek skręć o 3/4 kierownicy potem drugi słupek i kolejny obrót. Więc jak to ma się do życia? Później będziesz musiał cofnąć w takiej właśnie ciasnej uliczce i już nie wiesz jak manewrować. Także, plac jest bez sensu bo uczysz się na pamięć konkretnego łuku a nie cofania z pomysłem. Powinni to przenieść na ulice i znaleźć różne miejsca do bezpiecznego wykonywania takich manewrów.

      • 19 1

      • (1)

        heheh już widzę jak na mieście co druge auto porysowane bo kursant uczył się jazdy na wstecznym :D a tak poważnie, to od czegoś trzeba zacząć, najpierw teoretycznie pół obrotu jak przy lusterku pachołek - a później przy 10 próbie już sam zaczynasz czuć odległość i samochód.

        • 7 1

        • dokładnie temat zastepczy, szukanie dziury w całym

          Jak ktoś umie jeździć to zda i miasto i plac a jak ktoś nie umie to może sobie kombinować. Takie też gadanie, bo do egzaminu przystępują ludzie tak na prawdę bez doświadczenia, więc każdy egzamin dla nich jest trudny. Po 10 latach za kółkiem i parkowaniu pod blokiem czy w garażu tyłem itd itp wszystko to jest banalne.

          • 6 0

      • Mnie tak uczył jeden instruktor. Potem zmieniłam na innego (ten pierwszy to była totalna porażka!)Pierwsza rzecz- mimo, ze byłam już po 20 h jazdy, to rękaw. Od nowa.Żadnych "sprytnych" metod. Jestem wdzięczna do dziś i korzystam regularnie.

        • 4 0

      • zgadzam się

        Dla mnie plac manewrowy mógłby zniknąć z egzaminu, a te manewry przeniesione "na ulice", ale wtedy odpuśćmy zasadę, że w trakcie cofania w rękawie nie można się zatrzymać - a co to komu przeszkadza? Rozumiem, że manewr powinien przebiegać sprawnie, ale naprawdę, jak cofam z różnych wąskich miejsc obecnie, zdarza mi się zatrzymać żeby skontrolować wszystkie strony pojazdu (zwłaszcza, gdy jestem nie swoim autem). Zamiast takich zasad, powinni dorzucić egzamin z kulturalnej jazdy, bo codziennie jestem świadkiem chamstwa i braku empatii kierowców na drogach (bez względu na wiek i płeć).

        • 8 0

  • rowrzystom chcecie fundowac egzaminy

    a potencjalnym mordercom ułatwiacie ? Trzeba dołożyć ostrzejsze egzaminy z prawa o ruchu drogowym a nie ułatwiać !!! kierowcy polscy to głąby nie znają przepisów zupełnie.

    • 6 9

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Której marki modelem jest Mustang?