Wiadomości

stat

Ford Fiesta - zwinny mieszczuch

Rewolucji w wyglądzie zewnętrznym nowej Fiesty nie ma, ale za to kompletnie zmieniło się wnętrze miejskiego Forda.
Rewolucji w wyglądzie zewnętrznym nowej Fiesty nie ma, ale za to kompletnie zmieniło się wnętrze miejskiego Forda. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Fani filigranowego Forda musieli wykazać się niemałą cierpliwością, bo przecież na ósmą generację Fiesty przyszło im czekać aż dekadę. Pomimo tak długiego czasu oczekiwania na nową odsłonę - rewolucji nie ma. Są za to interesujące silniki, które w połączeniu ze świetnymi właściwościami jezdnymi sprawiają, że tym miejskim autem jeździ się naprawdę bardzo przyjemnie.



Czy podoba ci się nowy Ford Fiesta?

tak, prezentuje się świetnie

60%

raczej tak, Fiesta to solidny samochód

21%

raczej nie, wszystkie małe auta wyglądają bardzo podobnie

5%

nie, Fiesta jest nudna, wybieram konkurencję

14%
Bez dwóch zdań, Fiesta to jeden z kluczowych modeli w gamie Forda. Nie dziwi więc fakt, że producent dopieścił najnowszą generację do granic możliwości i dziś reklamuje Fiestę jako "najbardziej zaawansowany technologicznie mały samochód na świecie". Czy te słowa faktycznie pokrywają się z rzeczywistością? W dużej mierze tak.

Zacznijmy jednak od wyglądu. Trzeba przyznać, że projektanci Forda nie mieli łatwego zadania przy nakreślaniu nowej Fiesty, bo przecież poprzednia generacja w dalszym ciągu - pomimo upływu 10 lat od pojawienia się na rynku - prezentuje się bardzo świeżo. Dlatego też, co w pełni zrozumiałe, rewolucji w wyglądzie Fiesty być nie mogło.

Jakie zmiany widać gołym okiem? Przede wszystkim przestylizowane reflektory i przeprojektowaną atrapę chłodnicy, która teraz jest bardziej "uśmiechnięta" niż w poprzedniej odsłonie. Ponadto w nowej Fieście pozbyto się kilku agresywnych przetłoczeń na masce i zupełnie zmieniono kształt tylnych lamp.

Delikatne zabiegi stylistyczne sprawiły, że nowa Fiesta prezentuje się na drodze jeszcze atrakcyjniej. Nie mamy żadnych wątpliwości, że miejski Ford bez większego wysiłku utrzyma pozycję lidera w swojej klasie.

W ofercie silnikowej nowej Fiesty znalazły się dwa "benzyniaki" oraz jedna jednostka wysokoprężna. Osoby poszukujące auta z silnikiem benzynowym mają do wyboru 1.0 EcoBoost lub wolnossące 1.1 (oba silniki oferowane są w kilku wariantach mocy). Alternatywą jest 1.5-litrowy diesel TDCi o mocy 85 KM lub 120 KM.

My sprawdziliśmy Fiestę wyposażoną w trzycylindrowy EcoBoost o pojemności 1 litra, który legitymuje się mocą 100 KM (170 Nm maksymalnego momentu obrotowego). Wrażenia? Ku naszemu zdziwieniu, jesteśmy bardzo mile zaskoczeni kulturą pracy tej niewielkiej jednostki. Poważnie. Niektórzy z was ironicznie powiedzą, że taki silnik pasuje co najwyżej do... kosiarki. W rzeczywistości to całkiem dynamiczny motor, który nawet przy wytężonej pracy może pochwalić się przyzwoitym spalaniem. W przypadku naszych testów średnie spalanie w cyklu mieszanym wyniosło 7,2 litra paliwa na 100 km.

Dodatkowym smaczkiem, za który polubiliśmy ten silnik, jest przyjemnie brzmiący pomruk. Tak, wiemy, pomruk w trzycylindrowym silniku - to brzmi dość zabawnie, ale ten, kto się nie przejedzie, ten się nie dowie. Testowany przez nas silnik to najsłabszy EcoBoost w ofercie Fiesty. Klienci mają do wyboru jeszcze dwie moce - 125 KM i 140 KM. Może być zatem tylko lepiej.

Przy okazji silnika warto również pochwalić właściwości jezdne tego filigranowego auta. Po pierwsze, Fiesta ma bardzo precyzyjny układ kierowniczy. Operowanie grubą, mięsistą kierownicą to sama przyjemność, bo mieszczuch Forda bardzo uważnie słucha naszych poleceń. Po drugie, mały hatchback ma dobrze zestrojone zawieszenie, które efektywnie tłumi wszelkie nierówności. Po trzecie, Fiesta skutecznie klei z podłożem i pozwala kierowcy na nieco więcej w bardziej wymagającym terenie, np. na krętym odcinku drogi. Brawo Ford.

Naszym zdaniem to właśnie silnik w połączeniu z precyzyjnym układem kierowniczym jest największym atutem przemawiającym za wyborem Forda Fiesty.

Czytaj także: To najczęściej rejestrowane modele aut w 2017 roku

Zaglądamy do środka nowej Fiesty i od razu zauważamy diametralne zmiany. Wnętrze zostało kompletnie odmienione. Przede wszystkim jest nowocześniej, a do wykończenia wnętrza wykorzystano materiały z wyższej półki. Nieco archaiczną i znienawidzoną deskę rozdzielczą z poprzedniej generacji Fiesty zastąpił bardzo korzystnie prezentujący się kokpit z 8-calowym, dotykowym wyświetlaczem.

Producentowi równie mocno, co na unowocześnieniu wnętrza Fiesty, zależało na podniesieniu standardów bezpieczeństwa. Ford chciał, żeby do Fiesty trafiło jak najwięcej asystentów wspomagających kierowcę, zapożyczonych z modeli wyższych klas. W sumie dla Fiesty wygospodarowano 15 takich systemów bezpieczeństwa, które swoje działanie opierają na dwóch kamerach, trzech radarach i 12 czujnikach ultradźwiękowych. Nie bez powodu Ford okrzyknął malca najbardziej zaawansowanym technologicznie małym autem na świecie.

Nowa Fiesta oferowana jest w czterech wersjach wyposażenia: Trend, Sync Edition, ST-Line i Titanium. Widoczny na zdjęciach egzemplarz to przedstawiciel najbogatszego wariantu Titanium. Samochód demonstracyjny został wyposażony w m.in. radioodtwarzacz z Ford SYNC 3, system wspomagający utrzymanie pojazdu w pasie ruchu (Lane Keeping Alert), system monitorowania koncentracji kierowcy (Driver Alert), regulowany ogranicznik prędkości (ASLD), funkcję wzywania pomocy (automatyczne nawiązanie połączenia i przekazanie informacji pod nr 112 o miejscu wypadku w momencie odpalenia poduszek powietrznych), reflektory automatyczne z czujnikiem zmierzchu, kamerę cofania (dopłata 1150 zł) czy otwierany elektrycznie dach panoramiczny (dopłata 3350 zł).

Wciąż zachwalamy nową Fiestę, bo to po prostu dobry samochód jest. I chyba największym minusem tego modelu jest jego cena. Co prawda cennik startuje od kwoty 44 900 zł, ale żeby korzystać z największych dóbr oferowanych przez Fiestę, do tej kwoty musicie doliczyć około 20 tys. zł. A 65 tys. zł za samochód z segmentu B to - przyznajcie sami - spora sumka. Właśnie na tyle wyceniono testowany przez naszą redakcję egzemplarz.

Samochód do testów użyczył dealer FordStore Euro-Car z Gdyni.

Nowy Ford Fiesta
Nowy Ford Fiesta fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (88)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.