• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Hyundai i30 turbo w odzieniu sportowym

Mart
20 maja 2015 (artykuł sprzed 7 lat) 

Ponadprzeciętnie szybki Hyundai. i30 w nieco usportowionej wersji turbo.



Sportowy image nie zawsze oznacza sportowy charakter. W turbodoładowanym Hyundaiu i30 pod maską pracuje 186 KM. Hyundai jednak nie do końca wykorzystał potencjał ponadprzeciętnej mocy. W gronie szybkich kompaktów pozostanie na razie outsiderem, ale ze sporym potencjałem.



Pod koniec zeszłego roku i30 przeszedł małą kurację odmładzającą, a efekty liftingu są więcej niż udane. Przy okazji zmian w wizerunku, pod maskę i30 trafił też silnik 1.6 GDI wspomagany turbosprężarką.

Sporą moc tej wersji podkreślają liczne akcenty stylistyczne. i30 turbo ma więc podwójny wydech, czerwoną listwę pod atrapą chłodnicy, sportowe fotele, przeszycia czerwoną nitką m.in. na kierownicy oraz aluminiowe pedały z dziurkami. Do tego opony o niskim profilu i twarde zawieszenie. Tak skrojony samochód rozbudza duże nadzieje, że po odpaleniu kluczyka czeka nas dawka sporych emocji. Tym bardziej, że samochód zachęca do jazdy. Fotele są bardzo wygodne i pewnie trzymają ciało kierującego, widoczność z miejsca kierowcy jest znakomita, wszystkie przyciski i pokrętła logicznie porozmieszczane i w zasięgu kierowcy. Do tego sporo schowków i niezłe materiały. Koreański Golf? W tym wypadku Hyundai śmiało może stawać w konkury z niemieckim kompaktem.

  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo
  • Hyundai i30 turbo


Wygodę użytkowania zapewnia jednak także "zwykły" i30. Wersja turbo zdaje się mieć większe ambicje. Jak Hyundai i30 turbo spisuje się podczas jazdy? Od razu rozwiejemy wszystkie wątpliwości, to nie jest hot hatch. Także wśród mocno usportowionych, cywilnych wersji popularnych kompaktów i30 może się poczuć nieco nieswojo. Dlaczego? Od razu czuć, że to ponadprzeciętnie szybkie auto i to nie tylko za sprawą 8 sekund, w jakie i30 rozpędza się do setki. Skrzynia jest dobrze zestopniowana, biegi "wchodzą" przyjemnie twardo, elektrycznie wspomagany układ, którego siłę wspomagania możemy regulować, zawsze przekazuje kierowcy precyzyjne informacje z drogi, świetnie radzi też sobie zawieszenie. Odpowiednio twarde pozwala na bardzo dynamiczną jazdę w zakrętach. Niewątpliwej przyjemności z jazdy nie towarzyszą jednak większe emocje. Te wykrzesałby chociażby rasowy dźwięk silnika. A tego i30 zdecydowanie brakuje.

Incydentalne wprowadzanie strzałki obrotomierza w okolice czerwonego pola nagrodzi nas zużyciem paliwa (co ciekawe) nawet niższym niż katalogowe. W naszym przypadku było to 9,3 litra na setkę. Dynamiczna jazda sprawia, że apetyt i30 rośnie gwałtownie, aż do 12 litrów. Na trasie, jadąc ze stałą prędkością i30 turbo spala ok. 8 litrów na każde przejechane sto kilometrów.

Hyundai i30 turbo jest po prostu bojowo wyglądającym, dynamicznym kompaktem, dzięki silnikowi o sporej mocy pozwalającym na nieco agresywniejszą jazdę. Wydaje się jednak, że Hyundai bał się stworzyć nieco bardziej bezkompromisowy samochód. W i30 tkwi nie do końca wykorzystany potencjał. Czy taka konfiguracja zadowoli kierowców z bardziej sportową żyłką, czy i30 turbo pozostanie jedynie niszową pozycją w wolumenie marki, pokaże rynek.

Najtańszy, trzydrzwiowy Hyundai i30 turbo w wersji wyposażeniowej Sport kosztuje 82 900 zł. Wersja Luxury jest o 10 tys. zł droższa. Pięciodrzwiowa karoseria jest droższa w każdej odmianie o 2 tys. zł. Topowy egzemplarz w wersji Luxury z praktycznie kompletnym wyposażeniem z zakresu bezpieczeństwa i komfortu kosztuje 94 900 zł.

Samochód udostępniony do testów przez Margo, przedstawiciela Hyundaia w Trójmieście
Mart

Opinie (8) 2 zablokowane

  • Ciężko mu będzie. (3)

    Jak na Hyundaia i30 to wygląda całkiem fajnie ale na tle konkurencji to szału nie robi (pod względem osiągów ) i cena jak za Hyundaia też trochę wysoka, bo za te 95000 można kupić np. Peugota 308GT lub 150KM VW Golfa (ze skromniejszym wyposażeniem), który osiągami niewiele ustępuje i30 lub choćby Nissana Pulsara w wersji 190KM, który kosztuje praktycznie tyle ile ten Hyundai.

    • 16 0

    • Albo

      albo Forda Focusa 1.5 180KM...

      • 3 0

    • nowe Astry są miodzio

      tak myślę, w tej klasie

      • 0 2

    • w Polce może już tak ale w reszcie UE już niekoniecznie gdzie się już opatrzyły znane marki i chęć kupna czegoś innego jest większa

      • 1 0

  • (2)

    Zabawne są te dopiski "sport" "GT" "RS" i podobne na autach kalsy średniej-niższej. Zazwyczaja mają gorsze osiągi niż auta klasy wyższej z silnikiem "podstawowym". Wydajesz niemal 100 tys zł i nadal jeździsz samochodem którego marka z niczym fajnym sie nie kojarzy.

    • 7 5

    • :) słuszna uwaga

      no ale różnorodność a przynajmniej jej pozory są,
      no w każdym razie w swojej klasie się wyróżniasz,
      taki segment, myślę, że jest to OK

      • 0 0

    • Jest jeden wyjątek

      Megane z dopiskiem RS właśnie :)

      • 2 1

  • Do imponowania na wsi lepsze jest BMW, nawet pełnoletnie. Może być też Golf ale trzeba rozpruć wydech. A do codziennego wożenia dzieci do szkoły można znaleźć coś bez utwardzonego zawieszenia.

    • 4 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Dni Otwarte MAXUSA w Plichta Electric

dni otwarte

Street Meeting Show

pokaz

Sprawdź się

Sprawdź się

W skład Grupy Zdunek wchodzą marki:

 

Najczęściej czytane