Wiadomości

stat

Jak dbać o silnik diesla?

Silnik wysokoprężny wymaga pieczołowitej opieki.
Silnik wysokoprężny wymaga pieczołowitej opieki. mat. prasowe

Diesel czy benzyna? Dla zmotoryzowanych to odwieczny dylemat i sztuka wyboru. Po burzliwej analizie, lawinie argumentów "za i przeciw", wybór padł na elastyczny i ekonomiczny silnik wysokoprężny. Żeby jednak nie zachłysnąć się rewelacyjnymi osiągami diesla - a dodatkowo nie doświadczyć syndromu skarbonki bez dna - musimy odpowiednio zadbać o nasz pojazd. Radzimy, jak to zrobić.



Co myślisz o autach z silnikami diesla?

od lat jeżdżę "ropniakami", bo to olbrzymia oszczędność 38%
lubię silniki diesla, ale jedynie do momentu pierwszej awarii, bo koszty są naprawdę duże 19%
jeździłem dieslem, jeździłem benzyną - nie widzę żadnej różnicy 13%
wszystko byle nie diesel, nigdy nie kupię auta z silnikiem wysokoprężnym 30%
zakończona Łącznie głosów: 324
Chyba każdy miłośnik motoryzacji wie, że nowoczesne silniki wysokoprężne są bardziej ekonomiczne, ale i bardziej skomplikowane technologicznie od swoich benzynowych konkurentów. A co za tym idzie - zakup części oraz wybujałe rachunki za ewentualne naprawy uderzą w naszą kieszeń zdecydowanie mocniej. Wybierając popularnego "ropniaka" musimy przyzwyczaić się do kilku nawyków, które pozwolą na dłuższe i efektywniejsze użytkowanie jednostki wysokoprężnej. W innym przypadku upragniona oszczędność może zamienić się w istne piekło, które dosłownie zrujnuje nasz budżet.

Znajdź najbliższy warsztat samochodowy

- Niestety, ale nieśmiertelne diesle sprzed kilku, kilkunastu lat to bezpowrotna przeszłość. Kiedyś najzwyczajniej wsiadało się do auta i nie przejmowało awariami, a samochód jechał. W dzisiejszych czasach silniki wysokoprężne naszpikowane są elektroniką, a to dla właścicieli oznacza większe kłopoty i niestety zdecydowanie krótszą żywotność pojazdu - mówi Tomasz Kamiński, właściciel warsztatu samochodowego Auto-Alp.

Na początek pod lupę bierzemy turbosprężarkę. Żeby utrzymać silnik z turbodoładowaniem w należytym porządku, musimy pamiętać o kilku istotnych schematach. Jeszcze przed rozpoczęciem jazdy i wrzuceniem "jedynki" dajmy silnikowi kilka sekund na złapanie wyższej temperatury i rozgrzanie świec żarowych.

Co istotne, po wystartowaniu, przez kilka pierwszych kilometrów nie forsujmy tempa, unikajmy również gwałtownego ruszania i hamowania. Starajmy się kontrolować obrotomierz - utrzymując średnie obroty, bez szaleństw, ale i bez zbyt niskiego pułapu. Po zakończeniu jazdy i zatrzymaniu się na miejscu parkingowym - nie wyłączajmy silnika od razu. Pozostawmy na kilkanaście sekund auto na "luzie", aż turbosprężarka nieco ochłonie.

- O tym niestety wielu kierowców notorycznie zapomina. Doskonałym przykładem jest pojazd, którym stosunkowo długo i dość szybko podróżujemy po autostradzie. Robimy sobie małą przerwę na tankowanie i po zatrzymaniu przy dystrybutorze od razu gasimy silnik. To duży błąd. Tego typu nieroztropny zabieg bardzo niekorzystnie wpływa na turbosprężarkę, która wciąż się kręci, ale nie ma już smarowania. Pamiętajmy o pozostawianiu auta na wolnych obrotach przez krótką chwilę, do wygaśnięcia - tłumaczy Krzysztof Janisz, właściciel serwisu samochodowego Janisz.

Właściciele diesli nie powinni oszczędzać na oleju napędowym. Ponadto, tankujmy na renomowanych stacjach.
Właściciele diesli nie powinni oszczędzać na oleju napędowym. Ponadto, tankujmy na renomowanych stacjach. fot. Lukas Gojda/fotolia.com
Należy również pamiętać o stosowaniu się do zaleceń producenta i regularnej wymianie oleju (średnio co 15 tys. km bądź raz w roku). Jeżeli zaobserwujemy odmienny tryb pracy silnika, z charakterystycznymi świstami i brakiem mocy - udajmy się do specjalistów. W przypadku czarnego scenariusza będziemy skazani na wymianę turbosprężarki - koszt tej wątpliwej przyjemności może wynieść nawet 2-3 tys. zł. Cena regeneracji turbiny to około 400-500 zł.

Eksperci jak jeden mąż powtarzają: chcesz wydłużyć żywot swojego diesla? - Nie tankuj byle gdzie. Nie oszczędzajmy, zwracajmy uwagę na jakość oleju napędowego, unikajmy jazdy na pustym baku i szerokim łukiem omijajmy stacje "krzaki". Paliwo niskiej jakości jest bardzo mocno zasiarczone i stanowi spore zagrożenie dla układu wtryskowego. Awaria wtryskiwaczy to również bolesny cios dla naszego portfela. Za regenerację zapłacimy kilkaset złotych, a za wymianę kompletu od kilku do nawet kilkunastu tys. zł. To bardzo dużo.

Bez znaczenia jakiego typu samochód użytkujemy - każdy z nich wymaga okresowej wymiany filtrów. Nie jest niespodzianką, że zaniedbane i wyeksploatowane filtry paliwa, powietrza czy oleju znacząco wpływają na kondycję naszego auta. W szczególności właściciele "ropniaków" powinni grubą kreską zaznaczyć w swoim notesie datę kolejnej wymiany.

Dobrnęliśmy do kolejnego, nierozłącznego elementu silnika wysokoprężnego, który bez trudu znajdziemy w czołówce listy "awaryjne i bardzo kosztowne". To oczywiście filtr cząstek stałych (DPF lub FAP). Zasadniczym zadaniem filtra jest eliminowanie cząstek sadzy i popiołów siarczanowych, które nie ulegną wypaleniu. Wymiana tego elementu odchudzi nasz budżet o dobrych kilka tysięcy złotych.

- Ciągła jazda w trybie miejskim, na krótkich odcinkach, to tak naprawdę woda na młyn do zapychania się filtra. Dlatego też co jakiś czas zaleca się odbyć jakąś odleglejszą podróż. Wskazane jest również poruszanie się drogami szybkiego ruchu, na których możemy pozwolić sobie na nieco "cięższą stopę". Przy większych prędkościach filtr się przeczyszcza. Jeżeli takich tras nie mamy w planach - to je zaplanujmy - wyjaśnia Jakub Zadrożny z warsztatu samochodowego Derwisz.

Pisząc o silniku wysokoprężnym nie sposób nie wspomnieć o kole dwumasowym, którego główną rolą jest amortyzacja drgań, a tym samym wzbogacenie kultury jazdy. Oczywiście nie każde auto z silnikiem diesla wyposażone jest w koło dwumasowe. Te, które są, bardzo nie lubią skrajnych wahań obrotomierza. Starajmy się unikać stosunkowo wolnej jazdy na wysokich biegach. Ponadto, zapomnijmy o efekciarskim ruszaniu z piskami opon w tle. Dwumas bardzo źle znosi takowe zachowania. Koszty ewentualnej wymiany koła dwumasowego liczone będą w tysiącach złotych.

Jak widać, silnik diesla to niezwykle wymagający wynalazek. Jeśli jednak będziemy rozważnie użytkować nasz samochód, zgodnie z zaleceniami producenta, nie zapominając przy tym o obowiązkowych wymianach podzespołów - będziemy cieszyć się długą żywotnością naszej "perełki". Tarapaty pojawią się w momencie, w którym ze zdrowym rozsądkiem wygra nasze niechlujstwo - wówczas jednostka wysokoprężna może okazać się wyjątkowo niewdzięczna, a kosztowne naprawy najgorszym koszmarem.

Jak zadbać o swojego diesla?
- przed wyruszeniem w drogę, pozwól złapać silnikowi wyższą temperaturę
- przez pierwsze kilometry nie forsuj tempa, unikaj gwałtownego ruszania i hamowania
- zadbaj o regularną wymianę oleju silnikowego (średnio co 15 tys. km lub raz w roku)
- okresowo wymieniaj filtry: powietrza, paliwa i oleju
- tankuj dobrej jakości paliwo, nie doprowadzaj do jazdy na pustym baku, omijaj mało znane stacje
- kontroluj temperaturę silnika (optymalna temperatura wynosi około 90 stopni Celsjusza)
- unikaj "wachlowania" obrotów, czyli zbyt wysokich oraz zbyt niskich obrotów
- staraj się nie jeździć na krótkich dystansach, a od czasu do czasu wybierz się w nieco dłuższą i "szybszą" podróż
- po zatrzymaniu nie wyłączaj silnika od razu, daj ochłonąć turbinie

Opinie (80) 8 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Jakie zwierzę widnieje w herbie Abartha?