Jak prawidłowo podłączyć kable rozruchowe?

Zawsze podpinamy plus do plusa, a minus do minusa. Pamiętajcie jednak, że kolejność podłączania kabli ma duże znaczenie.
Zawsze podpinamy plus do plusa, a minus do minusa. Pamiętajcie jednak, że kolejność podłączania kabli ma duże znaczenie. fot. couperfield / 123rf.com

Jeszcze chwila i sezon na "czy ma ktoś może kable rozruchowe pożyczyć?" będzie można uznać za otwarty. Na razie w Trójmieście panuje piękna złota jesień i raczej nikt z porannym uruchomieniem auta problemów nie ma, ale przecież zima za rogiem.



Czy wozisz w aucie kable rozruchowe?

Zobacz wyniki (250)
Listopad to ostatnia prosta przed nadejściem zimy, czyli tak naprawdę najgorszego i najbardziej wymagającego okresu dla kierowców. W najbliższych tygodniach opublikujemy kilka tekstów przypominających zmotoryzowanym m.in., jak efektywnie przygotować auto do zimy, jakie akcesoria warto nabyć czy chociażby jak bezpiecznie jeździć w trudnych, śnieżnych warunkach. Tymczasem rozpoczynamy od artykułu o kablach rozruchowych. Zdaje się, że mogą pójść w ruch najszybciej.

Gdy spada temperatura, automatycznie spada pojemność akumulatorów w samochodach. W wielu przypadkach kończy się to problemem z odpaleniem silnika w aucie. A co za tym idzie... frustracją kierującego, który lada moment spóźni się do pracy. Robi się nerwowo. W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak znaleźć pomocną osobę, która "pożyczy" trochę prądu. A co jeśli takiej pomocy w pobliżu nie znajdziecie, a za wszelką cenę musicie uruchomić silnik? Pozostaje zamówić taksówkę. Taksówkarz bez większego problemu powinien pomóc w odpaleniu auta. Koszt takiej usługi nie powinien przekroczyć kilkudziesięciu złotych.

W teorii najlepiej jest pobierać prąd od drugiej, niezamontowanej w aucie baterii. W zdecydowanej większości przypadków kończy się jednak poborem bezpośrednio z drugiego samochodu. Istotne, aby akumulator dawcy był o podobnej lub większej pojemności niż wasz. Dodajmy, że pożyczanie prądu od auta z akumulatorem o mniejszej pojemności może doprowadzić do rozładowania baterii w samochodzie dawcy.

Jeśli już udało się znaleźć życzliwego pomocnika, wyciągamy kable rozruchowe i działamy. Pamiętajmy, że silnik auta, z którego pobierany jest prąd, powinien zostać uruchomiony dopiero po poprawnym podłączeniu kabli. Ponadto w obu pojazdach należy wyłączyć wszystkie odbiorniki prądu (np. radio, światła czy ogrzewanie szyb). Pojazd, od którego będziecie pobierać prąd, warto ustawić stosunkowo blisko waszego - najlepiej maska w maskę.

Bywa, że podpięcie kabli może skomplikować niekorzystne ustawienie pojazdu, utrudniające dostęp do akumulatora. Albo gdy bateria znajduje się np. w bagażniku, a wy zaparkowaliście auto tyłem przy samej ścianie albo innym samochodzie. Bez długich kabli się nie obejdzie.

Czytaj także:

Kiedy wymienić opony na zimowe?



Jak podłączyć kable rozruchowe?



Zasada jest prosta: zawsze podpinamy plus do plusa, a minus do minusa. Bardzo ważna jest kolejność. Nieprawidłowe podłączenie może skutkować zwarciem i awarią.

  1. Chwyć za czerwony przewód (plus) i w pierwszej kolejności podepnij go do dodatniej klemy akumulatora "biorcy prądu", a następnie do baterii "dawcy".
  2. Pora na kabel czarny (minus). Jedną końcówkę podłącz do minusa sprawnego akumulatora.
  3. Drugi zacisk kabla czarnego podepnij do tzw. masy (uziemienie), czyli do metalowego elementu pod maską niesprawnego auta (np. krawędź blachy w komorze silnika albo głowica cylindrów).
  4. Uruchom silnik "dawcy". Jednostka powinna pracować kilka minut na nieco wyższych obrotach (ok. 1,5 tys. obr./min).
  5. Podejmij próbę awaryjnego uruchomienia pojazdu.

Kable rozruchowe odłączamy dokładnie w odwrotnej kolejności niż przy ich podłączaniu - zaczynając od minusa. Warto - zanim podłączycie kable - starannie oczyścić klemy obu akumulatorów z brudu i tlenku ołowiu. Najskuteczniejsza będzie druciana szczotka.

Jednorazowe "kręcenie" rozrusznikiem nie powinno trwać dłużej niż 10 sekund. Po nieudanej próbie odczekajcie kilka minut. Jeśli ok. pięć takich prób zakończy się fiaskiem - odpuśćcie. Jeśli jednak uda wam się odpalić silnik przy pomocy kabli rozruchowych - pamiętajcie, aby po powrocie do domu akumulator doładować prostownikiem. Jeżdżąc jedynie na krótkich odcinkach, po mieście, możecie być w zasadzie pewni, że alternator nie będzie w stanie optymalnie podładować baterii.

Po rozładowaniu akumulatora i udanej "reanimacji" zaleca się podjechać do warsztatu, w którym mechanik skontroluje stan baterii.

W tych sklepach kupisz akumulator do auta


Jakie kable kupić?



Kable rozruchowe powinny mieć odpowiedni przekrój. Nie mogą być ani zbyt cienkie, ani zbyt grube. Do podładowania akumulatora w aucie z silnikiem benzynowym wystarczy grubość 25 mm kw., natomiast dla jednostek wysokoprężnych - 35 mm kw.

Dla aut zaparkowanych w trudno dostępnych miejscach przydadzą się kable o długości ok. pięciu metrów. Istotne jest także, jaki prąd rozruchowy kable są w stanie przenieść. Najtańsze przewody oferują maksymalne natężenie na poziomie 100-200 A, natomiast droższe i lepsze - ok. 1000 A.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (56)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Urodziny Peugeot Zdunek
Urodziny Peugeot Zdunek
dni otwarte
gru 2-31
g. 9.00
Gdańsk, Peugeot Zdunek serwis
Mikołaje na Motocyklach
Mikołaje na Motocyklach
zlot
gru 5
niedziela, g. 10:00
Gdańsk, Polsat Plus Arena Gdańsk
II urodziny SM Poland - Świąteczne spotkanie
II urodziny SM Poland - Świąteczne...
zlot
gru 10
piątek, g. 18:00
Gdańsk, Polsat Plus Arena Gdańsk

Sprawdź się

Sprawdź się

Gdzie odbywał się słynny rajd Wrak Race?