Kierowco, nie zwlekaj ze zmianą opon

Wielu kierowców na zmianę opon decyduje się zbyt późno.
Wielu kierowców na zmianę opon decyduje się zbyt późno. fot. industrieblick/fotolia.com

Tegoroczna jesień rozkręca się na dobre, a z dnia na dzień słupki rtęci lecą w dół. To idealny moment na rozpoczęcie przygotowań samochodu do bardziej wymagających warunków. Już teraz pomyślcie o zmianie opon na zimowe. Nie warto odkładać tej czynności na ostatnią chwilę. Nie dajcie zaskoczyć się zimie.



Kiedy zmieniasz opony z letnich na zimowe?

Zobacz wyniki (492)
W naszym kraju jazda na "zimówkach" nie jest obowiązkowa, ale z pewnością dużo bezpieczniejsza. Niestety, wielu kierowców zmianę ogumienia z letniego na zimowe uzależnia od konkretnego miesiąca, a nie od warunków atmosferycznych. Nierzadko czekając do ostatniej chwili, czyli pojawienia się pierwszych opadów śniegu. To zdecydowanie zbyt późno.

Żeby po raz kolejny nie dać zaskoczyć się zimie, warto pomyśleć o założeniu opon zimowych w momencie gdy temperatura spadnie poniżej 7-8 stopni Celsjusza. Wizytę w punkcie wulkanizacyjnym zaleca się już na początku października. Kilkudniowa jazda na "zimówkach" w nieco wyższych temperaturach nie wpłynie na ich zużycie, a przynajmniej zaoszczędzimy czas, który zapewne stracilibyśmy w oczekiwaniu na swoją kolejkę w serwisie. Wcześniejszą zmianę ogumienia powinny przede wszystkim rozważyć osoby, które sporo podróżują na dłuższych odcinkach.

Dlaczego właściwie powinniśmy zmieniać opony? To proste, "zimówki" wykonane są z innego rodzaju mieszanki, dzięki której opony są bardziej elastyczne i zachowują swoje właściwości w niższych temperaturach. Opony zimowe wytwarzane są z miękkich gum, odpornych na twardnienie.

Znajdź serwis wulkanizacyjny w Trójmieście

Dodatkowo, opony zimowe posiadają agresywniejszy bieżnik kierunkowy, który z kolei zapewnia efektywniejsze odprowadzanie wody, śniegu i błota pośniegowego. Liczne lamele, czyli nacięcia na bieżniku, pozwalają na wgryzanie się w śnieg, a tym samym wyraźnie zwiększają przyczepność i bezpieczeństwo na drodze.

Pamiętajmy również, że w sezonie zimowym nie ma jednolitych warunków drogowych. Polskie zimy zazwyczaj należą do bardzo łagodnych, co nie oznacza, że na drogach wszędzie jest bezpiecznie. W jednym miejscu będzie sucho i przyczepnie, a kilkanaście kilometrów dalej możemy doświadczyć lokalnych przymrozków i oblodzeń. Posiadanie opon zimowych w takich warunkach może okazać się kluczowe.

Z raportu opublikowanego przez TNS Polska wynika, że 25 proc. respondentów na zmianę opon decyduje się w październiku, 20 proc. w listopadzie, a 1 proc. do punktu wulkanizacyjnego udaje się w grudniu. Ponadto 4 proc. kierowców sądzi, że "zimówki" powinno się zakładać, gdy spadnie pierwszy śnieg.

Moto-poradnik: jazda po śniegu i lodzie

Opinie (146)

  • Jak to jest iz przed 89 wszyscy jezdzili lato itd . zima na jednych oponach ? (33)

    przed 89 bylo mniej wypadkow i opony byly caloroczne i jakos sie sprawdzaly latem i zima itd itd . A dzis nagle jest podzial na letnie i zimowe czy ktos po prostu chce zarabiac na tym ?.

    • 60 66

    • po prostu się nie wyjeżdżało samochodem:) (1)

      mały ruch w ogóle (trzypasmowa grunwaldzka wydawała się żartem albo megalomanią).
      no i ulice nie były chyba odśnieżane, więc łańcuchy załatwiały sprawę. do tego wszyscy jechali 10 km/h.

      • 32 7

      • .

        Odnośnie ślimaczej jazdy to nic się nie zmieniło.

        • 0 0

    • (19)

      Zobacz sobie czym i z jakimi prędkościami jeździłeś przed 89.
      Zobacz sobie jaki ruch na drogach miałeś przed 89.
      Zobacz sobie jakie produkty miałeś dostępne przez 89.

      Jak już się zastanowisz i porównasz to z czasami obecnymi to może wrócimy do dyskusji.

      • 36 7

      • "czym i z jakimi prędkościami jeździłeś przed 89" (1)

        No to jest potwarz dla porucznika Borewicza. Nie wybaczę.

        • 14 4

        • Te kaskaderskie sceny jazdy samochodem, czy to Fiat 125 czy Poldek, były szybkie bryki swego czasu.

          • 4 1

      • Po pierwsze - co ma natezenie ruchu do opon na rozne pory roku ? nic (15)

        Moze jestes mlody lecz przed 89 szybkosci na drogach byly znavcznie wyzsze niz obecnie. Ludzie mieli rowniez szybkie samochody jakbys nie widzial. Fiaty mirafiori 131 spokojnie jechaly 180 km/h . Powiadasz jakie produkty ? otoz moze nie wiesz lecz wtedy Fiat mirafiori 131 byl samochodem lepszym niz dzis wspolczesne, byl bezawaryjny i spalal 6 litrow na 100 km wiec nie przesadzaj a jak ktos mial mirafiori sport turbo to bys tylko opary mogl gonic bo tak szedl jak burza.

        • 14 23

        • (3)

          Racja, w tamtych czasach mirafiori w każdym polskim zmotoryzowanym domu...

          • 15 3

          • W wesji ubogiej, czyli 126p. (1)

            • 10 0

            • 126 w każdym polskim domu??

              chyba w marzeniach albo na naklejkach.....

              • 0 0

          • mirafiori mie

            • 1 0

        • (8)

          Mirafiori? Dobre. Powiedz mi jaki procent populacji miało Mirafiori. Większość jeździła małymi Fiacikami albo Syreną - jazda tymi samochodami "tylko" 100km/h to już było igranie ze śmiercią. Dzisiaj praktycznie każdy współczesny samochód pojedzie 180km/h, a nawet znacznie więcej. Zwiększyła się też średnia prędkość przejazdu z punktu A do B, bo mamy zdecydowanie większą sieć autostrad i dróg ekspresowych niż w latach 80-tych. Także nie biadol, że kiedyś jeździło się szybciej, bo to bzdura.

          Mój pojazd dzisiaj przyspiesza do setki poniżej 5 sekund, więc nie wiem kto by wąchał opary. Tak więc wszystko to sprawia, że kiedyś mogłeś sobie jeździć na nalewkach czy całorocznych oponach, ale dzisiaj nie warto.

          • 7 4

          • A jaki masz samochód, że robi 5 sek. do setki? (1)

            • 3 0

            • Ma plakat ferrari w pokoju na ścianie :)

              • 3 0

          • (2)

            pochwal się czym powozisz że poniżej 5 do stu

            • 2 0

            • Jak widać troll od auta 5 sek do setki nie chciał się pochwalić co ma, bo raczej fantazja go poniosła w necie. (1)

              • 2 0

              • Kapnął się, że jedynkę z przodu "zjadł".

                • 5 0

          • mirafiori to byl samochod sbekow (2)

            • 2 2

            • SBków?? Hahah
              Mój ojciec miał mirafiori coupe i jak czytam Twoje mądrości to radzę Tobie pójśc na jesienny spacer zaczerpnąć powietrza.

              • 2 0

            • Dokładnie tak

              • 1 0

        • chyba kolego ktoś Ci poopowiadał bajek

          mirafiori 2 litry silnik 140 koni i jechał 180 na h i brał 6 litrów paliwa, kolego on brał 6 l jak stał w garażu po mieście 14 do 16,na trasie w zależności od jazdy ale poniżej 12 nie schodził

          • 10 0

        • do 180 to byle fabie rozbujasz

          • 1 0

      • wtedy kierowcy umieli jezdzic

        Dzis tylko kieruja

        • 6 2

    • ???

      21 wiek mamy i mega więcej aut (szczególnie szybkich) :))))))

      • 3 0

    • Stomil

      W tamtym czasie uzywano charakterystycznego bieżnika opon Stomil typu D który bardziej przypominał ten stosowany dzis w SUVach...to cała prawda o tym dlaczego zimą dawano sobie radę.

      • 11 0

    • Opony

      Kiedyś były opony diagonalne tzw. kartoflaki. One świetnie dawały sobie radę w zimie.

      • 4 0

    • To proste: w Polsce zimowe opony były nie do kupienia.

      Ruch na drogach był 20-krotnie mniejszy a przeciętne prędkości podróżne o połowę niższe.

      • 5 2

    • rozumiem, że żadnych różnic w autach i ich ilości nie widzisz ? ignorant

      • 5 1

    • A po co wymyślono tel. komórkowy? Przed 89 go nie było i ludzie jakoś sobie radzili. Jeśli jest coś lepszego, bezpieczniejszego, to się z tego korzysta.

      • 3 1

    • tylko że samochody miały wtedy 24KM

      Tak, tylko pamiętaj że przeciętny rodzinny samochód wtedy miał 24 KM i napęd na tylną oś na której spoczywało 75% masy pojazdu.

      Opony całoroczne przy takich założeniach się sprawdzały.

      Dziś samochody mają moce znacznie powyżej 100KM i są ciężkie, wymaga to dużo większej wytrzymałości opon latem w upały.
      A z kolei nie da się tego pogodzić z potrzebną zimą elastycznością i dopasowującym się bieżnikiem.

      • 4 0

    • jak to jest

      ze taki debil jestes?

      • 2 0

    • A ile było wtedy autek i jakie miały moce

      • 0 1

    • myślenie nie boli

      Przed 89 w maluchu miałeś 25 km i takiego ruchu na ulicach nie było,teraz średnio każdy ma koło stówy i ruch jest znacznie większy,dzieki takim cwaniaczkom stoimy na obwodowej dzień w dzień

      • 1 0

    • Pamiętajcie

      Letnia opona przy plusowej temperaturze wygrywa w większości testów.
      Nie dajcie sie robic w bambuko frajerom z motoryzacji i wulkanizatorom.
      Kaxda opona podczas jazdy sie grzeje na wskutek tarcia.
      Zimowka ma przewagę tylko na sniegu , blocie i podczas mrozów.
      Większość zimowek ma podobna droge hamowania do letniej nawet na lodzie.

      • 0 0

  • zimówki są dla dziewczyn (4)

    jak w temacie

    • 28 69

    • (1)

      Jak bym słuchał barana który "ląduje mi w bagażniku "

      • 16 2

      • albo tych co przy -15 bez czapki chodzą bo mu fryzurę zepsują

        a potem kaleka

        • 6 1

    • producenci opon wam wmowili

      • 3 3

    • ....

      Pojedz do Estonia, Norwegia czy Szwecja i wtedy sie dowiesz po co sa zimowki

      • 1 1

  • (8)

    Kierowco, nie zwlekaj ze zmianą opon - potrzebujemy twoich pieniędzy.

    • 90 18

    • Panom oponiarzom mówimy stanowcze chyba raczej nie i zakładamy opony całoroczne. (2)

      Na 4-5 lat omijasz wymiany i masz względny spokój.

      • 20 3

      • No masz (1)

        A ja mam komplecik w garażu stalóweczki na zimę a aluski na lato i nie widzę problemu w odkręceniu 20 śrub jedyno co trzeba to wyważyć co sezonik

        • 9 0

        • Leżą pod ścianką, w garażku, między rowerkami, obok samochodziku.

          A wyważać co sezon nie trzeba. jeśli całe koła są na stojakach do kół. Jeśli były wyważone przy zdejmowaniu to i przy zakładaniu też będą skoro nie jeździły. Wyważasz wedle potrzeby jak zaczną mieć jakiekolwiek bicie, a nie dla zasady.

          • 4 0

    • Przecież do zimy daleko (4)

      Dopiero co założyłem jesienne opony na miejski asfalt, zmienię w przyszły czwartek, jadę w trasę i zakładam autostradowe.
      A tak na poważnie - pół życia jeździłem na całosezonowych i to najlepsza opcja.
      Druga dobra opcja: alusy na lato, stalówki na zimę (wtedy można mieć różne opony) a koła łatwo i szybko można zmienić nawet samemu.

      • 16 0

      • (3)

        Ale nie zapomnij, że trzeba je wywazac co najmniej 2-3 razy do roku. Jest to szczególnie potrzebne przy jeżdzie miejskiej do 50km/h ;)

        • 8 4

        • (2)

          Wyważanie to jedno, ale trzeba też pamiętać, żeby koniecznie nadmuchac je azotem 100% a nie taką mieszaniną dla biedaków, co ma tylko 79% azotu.
          No i na jazdę miejską to zalecane są felgi ze stopów metali lekkich, wiadomo, masa nieamortyzowana robi swoje jak się rusza spod świateł w strefie tempo30, tu nie ma żartów,fizyki pan nie oszukasz.

          • 17 1

          • Mądrego to miło posłuchać :)) (1)

            • 8 0

            • Ivo ci czyta komentarze? ;-)

              • 0 1

  • (10)

    Co roku to samo, a za chwilę różnej maści Cześki i Mariany napiszą, że oni mają całoroczne-niewidoczne i że bez sensu w naszych warunkach dostosowywać ogumienie do pory roku i temperatury. Będą wygłaszać niestworzone bzdury o spisku firm oponiarskich. Tylko co się dziwić, jak tu niektórzy piszą pod artykułem o karach za brak OC, że...ubezpieczenia są za drogie, więc oni na złość ich nie kupią. Nie mają na OC, a mają mieć na opony? Jeśli dla kogoś OC jest za drogie albo opony do samochodu są za drogie to polecam autobus albo tramwaj, będzie taniej i bezpieczniej dla pozostałych.

    • 75 22

    • Love BMW (4)

      Ja mam całoroczne-niewidoczne i bez sensu w naszych warunkach dostosowywać ogumienie do pory roku i temperatury. To jest spisek firm oponiarskich. A OC są za drogie, więc na złość nie kupię. Nie mam na OC, a mam mieć na opony? A jak ktoś ma na OC, to niech lepiej kupi bilet na autobus albo tramwaj, będzie taniej i bezpieczniej dla pozostałych.

      • 26 11

      • (1)

        Słuchajcie również mam całoroczne-niewidoczne i na prawdę nie widzę sensu w naszych warunkach dostosowywać ogumienie do pory roku i temperatury. To jest z pewnością spisek firm oponiarskich! A do tego to co się dzieje z OC to koszmar. Są za drogie, więc na złość nie kupię! Nie mam kasy na OC, a mam mieć na opony? Bez sensu. A jak ktoś ma na OC, to niech lepiej kupi bilet na autobus albo tramwaj, będzie taniej i bezpieczniej dla pozostałych.

        • 10 7

        • A ja mam zimówki i letnie, ale kupiłem sobie całoroczne, bo nie ma sensu w naszych warunkach dostosowywać ogumienie do pory roku i temperatury. Spisek firm oponiarskich i tyle, ale pomyślałem, że dam im zarobić, niech mają.
          A w tym roku OC poszło tak do góry, że chyba na złość nie kupię. Jakby co to stać mnie, żeby odszkodowanie wypłacić komuś w gotówce. Zastanawiam się czy nie było by taniej i bezpieczniej dla innych gdybym kupił sobie autobus i nim jeździł.

          • 0 0

      • w miejskim moim corsobzyczku miałem z tyłu całoroczne, przód zmieniałem (1)

        i gitarra, tak to sobie wymyśłiłem

        • 1 1

        • corsa? to takie jak tico?

          • 0 0

    • A od kiedy samochód jest dla mas

      Kiedyś był to luksus. A teraz nie stać na oc, wymianę opon czy remont samochodu.

      • 0 0

    • tylko (1)

      oni tez za bilet nie zaplaca

      • 1 0

      • A poco mam płacić skoro tramwaj itak pojedzie?????

        • 1 0

    • Oczywiście, że całoroczne są zupełnie wystarczające

      jeśli ktoś nie wyjeżdża zima za miasto. Całoroczne jak nazwa mówi zostały stworzone również z myślą o zimie łosia.

      • 0 0

    • jestem Czesiak i mam wielosezony w poldolocie

      • 1 0

  • (1)

    Ja założe zimówki to już nie musze sie martwić niczym bede miał przyczepność lepszą niż w lato

    • 14 7

    • jak wrzucę do mojej Hądy zimówki, nalewki, to normalnie ten.

      Aż mi ledy będą mocniej świeciły, lepszy moment.

      • 1 1

  • zakłady wulkanizacji znowu mają żniwa!!! (11)

    mam dwa komplety kół i sam zmieniam, nie daję im zarabiać!

    • 45 30

    • (5)

      A bardzo proszę - zmieniaj sam, Bylebyś miał zmienione.

      • 13 4

      • (4)

        I wyważone...a tego chyba w domowych warunkach się nie zrobi :D No, ale czego się nie robi dla zaoszczędzonej stówki, żenada.

        • 11 17

        • Aż tak koła wymagają ponownego wyważenia jeżeli opona nie była z felgi zdjęta? (3)

          • 18 5

          • (2)

            A co ma jedno do drugiego? Odważniki (zwłaszcza naklejane) mogą odpaść nawet jak nie zdejmujesz opony z felgi. Nie przekonasz się czy jest OK dopóki nie wyważysz. Wentyle też przydałoby się wymieniać, najlepiej co drugą wymianę - tego też w domowych warunkach nie zrobisz, bo musisz zdjąć opony z felg.

            • 2 9

            • Jak odpadnie to będziesz czuł, a wyważanie co roku jest bez sensu

              • 11 2

            • Hahaha

              Wentyle co drugą wymianę :) dobre. Uśmiałem się. W ogóle co roku nowe opony i komplet felg kupuj sobie na wszelki wypadek. Aha jeszcze śruby sobie zmieniaj co drugi rok :)

              • 5 0

    • ...

      ja też, i tak od lat we wszystkich autach...rach ciach i zmienione...

      • 2 1

    • Cześć Janusz.

      Co u ciebie?

      • 1 3

    • (1)

      Cebulaki co jeżdżą Mac 120 w swoich autach to sie nie dziwie ze sami zmieniają. W mojej panamerze nawet sie tego nie tykam. Pozdro z niemieckich autostrad i pamiętajcie ze prędkość zabija😁

      • 0 9

      • szcególnie jak wczoraj pod Berlinem nie można było przejechać, takie kongo zimowe było

        • 0 0

    • Spać nie możesz,że ktoś zarabia grubą kasę dwa razy do roku coo?

      • 1 2

  • od kilku lat nie ma ostrej zimy więc ja nie zmieniam. jak spadnie śnieg to raz czy dwa mogę pojechać autobusem:) (2)

    • 40 8

    • Robię tak samo.

      1500zł zaoszczędzone, nawet taksówkami mogę się rozbijać jak spadnie śnieg :-)

      • 11 1

    • Tym bardziej, że na mokrej nawierzchni, nawet poniżej tych 7 st., opony letnie lepiej się spisują. A na gołoledź, to i zimowe nie pomogą.

      • 11 0

  • a ja cały rok jezdze na zimówkach i jest ok (5)

    • 20 20

    • (4)

      i po roku nie masz bieżnika

      • 6 9

      • Bzdura.

        • 14 4

      • ja też :)

        lepiej po roku nie mieć bieżnika i zmienić np w maju na nowe zimówki, niż latać zimą na letnich
        na opony mnie stać !
        na blacharza, nie !

        (zaraz się zacznie, jak stać, to czemu nie kupujesz letnich, bo mnie stać na zimowe, mnie nie przegadasz, ja wiem swoje )

        ja tu piszę o swoim samochodzie i minusować można, ale to nie zmieni mojego podejścia do opon
        zawsze będę jeździł na zimówkach, no chyba, że się przeprowadzę gdzieś pod równik

        • 9 11

      • kolega nie napisał ile przejeżdza na tych zimówkach cały rok.

        być może on robi 1000 km przez cały rok, więc bieżnika mu nie zejdzie dużo. Bałbym się raczej o drogę hamowania na zimówkach latem, przecież ona staje się dłuższa niż na letnich.

        • 7 6

      • Bez przesady...

        Jak ktoś stosunkowo mało jezdzi, to nie opłaca się w ogóle zmieniać zimówek. Nawet jeśli przy całorocznej jeździe zużycie bieżnika jest większe, to i tak wolniejsze, niż starzenie się opony.

        • 6 1

  • Bez wariacji

    W przyszłym tygodniu spadnie tem. ale jest względnie sucho.ja zmueniam do 10 listopada a jeszcze się okaże , że w końcòwce pazdziernika przyjdzie ciepłota. W naszym zwariowanym klimacie wszystko możliwe.

    • 15 1

  • aaaa

    arttykul sponsorowany przez....wulkanizację:-)

    • 40 8

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

MotoWOŚP - Pomagamy! 2022
MotoWOŚP - Pomagamy! 2022
imprezy i akcje charytatywne
sty 30
niedziela, g. 15:00
Gdańsk

Sprawdź się

Sprawdź się

Okrągły znak z czerwoną obwódką i białym tłem oznacza:

 

Najczęściej czytane