Wiadomości

Kocha stare motocykle. Ma ich 50


Ma niemieckie emzety, polskie wueski i wuefemki, a jego ulubienicą jest węgierska Panonia. W kolejnym odcinku cyklu Pasjonaci prezentujemy Marka Wanglera z Gdańska, który kolekcjonuje stare motocykle.



Czy masz motocykl?

tak, i to więcej niż jeden 14%
tak, mam jeden 35%
nie, ale kiedyś miałe(a)m 21%
nie, ale zamierzam kiedyś kupić 17%
nie, i nie zamierzam mieć 13%
zakończona Łącznie głosów: 201
Najpierw złomiarze zabrali wózek boczny, potem tylne koło i błotnik. Przed kompletnym rozebraniem uratował ją Marek.

- To było jakieś dziesięć lat temu. Pojechałem do Wolsztyna czy też w jego okolice po MZ-tę ES 300, jeden z unikatowych motocykli w Polsce. Był już w bardzo niekompletnym stanie. Trafił w moje ręce - opowiada pasjonat.
Pojemność 300 centymetrów sześciennych, 18,5 konia mechanicznego mocy. Marek ocenia:

- Na początku lat 60. to było bardzo dużo. Takie MZ-ty jeździły głównie z wózkiem bocznym i w takim celu były właśnie produkowane. Motocykl ma czterobiegową skrzynię biegów i koła 16-tki. Być może nie jest to zbyt udana konstrukcja na 16-tkach, ale za to ma bardzo miękkie zawieszenie. Przednie i tylne na wahaczu. Tą MZ-tą można płynąć po ulicy.
Marek dał jej drugie życie. Dziś do MZ-ty wystarczy wlać paliwo, zamontować akumulator i można śmigać. Bo poza kolekcjonowaniem, jego pasją jest też naprawienie motocykli. Za cel stawia sobie, aby każda z maszyn miała wyłącznie oryginalne części.

- I tak też jest z MZ-tą ES 300. Wyjątkiem jest tylko jej kolor, bo kiedy ją kupowałem miała kolor rdzy i trudno było określić, jaki był fabryczny. Teraz jest ciemny błękit.
MZ-ta jest jednym z 50 starych motocykli, które Marek ma w kolekcji. Pierwszy mechaniczny jednoślad kupił jeszcze na początku lat 90. ubiegłego wieku. Jeździł nim lokalny listonosz.

Węgierska maszyna, na której zapomina o całym świecie

- Listonosz kupił sobie hit sezonu - Charta, a ja odkupiłem od niego Rometa 760. W kolejnym roku chciałem już jednak coś lepszego. W 1993 za 303 tysiące złotych dostałem w wiosce pod Gdańskiem Panonię - opowiada Marek.
Motocykl rodem z Węgier to jedna z jego ulubionych maszyn. Dwusuwowy silnik, 14 koni mechanicznych mocy, dwa wydechy.

- Licznik kręci się w drugą stronę, stópka boczna jest z prawej strony, a nie z lewej. Do tego wszystkie biegi są włączane w górę, a nie jedynka w dół. I ma jeszcze ciekawostkę - wskaźnik biegów wskazówkowy. Ogólnie jest fajny. I czerwony. To mi się bardzo podoba.
Kiedy Marek jedzie na Panonii, podobno zapomina o całym świecie. O motocyklu mówi: piękny, wygodny, elastyczny. Ma do niego wielki sentyment.

Po Panonii w latach 90. kupił czechosłowacką Jawę 250, ale życie zmusiło go do jej sprzedania. Następne były polskie maszyny: WSK-a 125 i 175. I tak z roku na rok przybywało motocykli w kolekcji. Głównie zbiera te, które wyprodukowano w latach 1955-1979.

- Tu mamy CZ 250 z 1962 roku, unikat w Polsce. Kolejny to MZ-ta ES 150, nie mylić z 250-tką. Następna MZ TS wersja Lux, długo zbierałem do niej części - opowiada idąc wzdłuż rzędu motocykli.
W garażu, gdzie stoją maszyny, Marek ma też swój swój warsztat. Jak mówi, dla siebie dłubał jakieś 10 czy 15 lat, a potem stwierdził, że będzie także wspierać innych.

- Jest trochę ludzi, którzy chcą odrestaurować swoje motocykle, więc pomagam.
Marzenie o muzeum starych motocykli

Pasjonat na brak pracy przy motocyklach nie narzeka. Jak wylicza, 30 swoich maszyn ma już odrestaurowanych, a kolejnych 20 czeka w kolejce. Martwi go natomiast powierzchnia garażu. Chciałby mieć więcej miejsca dla motocykli. A najlepiej to prywatne muzeum, gdzie mógłby zaprezentować swoje maszyny.

- Potrzebuję tylko jakiejś życzliwej osoby, która pomogłaby w zorganizowaniu miejsca. A jeśli to się nie uda, to mam dwóch synów. Być może będą kontynuować to, co robi ojciec. Zobaczymy. Na razie są jeszcze za mali.

Zobacz też miniaturowe skody, fordy i bentleye

Opinie (41) 4 zablokowane

  • Pogratulować

    • 79 0

  • fajna pasja życzę powodzenia w powiększaniu kolekcji

    • 68 1

  • Ale czad! (1)

    chciało by się polatać na takich starych sprzętach:)

    • 45 0

    • póki co polecam moją miotłę

      • 1 7

  • Gks wybrzeże

    I oto chodzi, aby mieć pasje która daje możliwość odreagowania całej wariacji otaczającego nas świata i dnia codziennego.
    Pozdrawiam

    • 34 0

  • Ciekawa pasja (2)

    Brawo ! takich ludzi nam potrzeba, na motocyklu WFM 125 w zimie stulecia w 1970 roku zrobilem prawo jazdy na motocykl.

    • 31 1

    • (1)

      W 1979 r. była zima stulecia.

      • 3 0

      • U niego była w70

        • 0 0

  • nic się nie zmieniłeś:)

    pozdrowienia od pasjonata sprzed 15lat, byłem nie raz po graty

    • 17 0

  • Pasja

    Pozytywnie zakręcony i nakręcony człowiek nic tylko pozostaje życzyć powodzenia w odrestaurowywaniu i kolekcjonowaniu kolejnych perełek motoryzacji

    • 23 0

  • chyba Chart, a nie hart

    • 2 5

  • kolekcja.

    Znam Marka i pamietam od poczatku kolekcjonowania. Nie wszystko wygladalo tak pieknie jak opisuje autor.Marek toczyl batalie o swoje kolekcjonerskie motocykle m.in z komornikami,urzedami itd.Nie raz chciano zlicytowac sprzety i karac kolekcjonera za brak oplat z tytulu podatku drogowego,ktory kiedys obowiazywal.Swego czasu byla to droga przez meke. Szacunek za to ze przetrwal,i dzis u niego jest kolekcja motocyklowej produkcji Polski i krajow tzw. Wschodu.

    • 36 0

  • WFM -Wu eF Męka i WSK - wiejski sprzęt kaskaderski to było TO !!! ... (2)

    • 10 2

    • WKS = Wygoda Szybkość Komfort

      • 4 0

    • WFM

      Wujka Franka Motór

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Co to jest CNG?

 

Najczęściej czytane