Kolizja drogowa. Jak dochodzić swoich praw?

Kolizja drogowa jest stresującym zdarzeniem, zwłaszcza jeżeli jesteśmy stroną poszkodowaną. Zanim rozpoczniemy proces ubiegania się o odszkodowanie, sprawdźmy, o czym warto wiedzieć.
Kolizja drogowa jest stresującym zdarzeniem, zwłaszcza jeżeli jesteśmy stroną poszkodowaną. Zanim rozpoczniemy proces ubiegania się o odszkodowanie, sprawdźmy, o czym warto wiedzieć. fot.fotolia/Kwangmoo

Kolizja drogowa jest zazwyczaj stresująca, szczególnie w sytuacji, gdy w zdarzeniu jesteśmy stroną poszkodowaną. Wszelkie szkody w naszym mniemaniu ma pokryć odszkodowanie, ale żeby je uzyskać w maksymalnej kwocie, warto dobrze wiedzieć, co nam się należy i jak o to walczyć.



Czy byłeś kiedyś uczestnikiem wypadku lub kolizji drogowej?

Zobacz wyniki (203)
Powinniśmy się skupić na dwóch istotnych kwestiach: szkodzie majątkowej oraz osobowej.

- W wyniku wypadku lub kolizji drogowej poszkodowany może doznać zarówno szkody majątkowej, jak i niemajątkowej, której nie sposób wyrazić w pieniądzu, bo dotyczy subiektywnych odczuć osoby poszkodowanej, czyli cierpienia oraz krzywdy moralnej. Jej naprawieniu służy zadośćuczynienie - wyjaśnia Joanna Zdrojewska, prezes zarządu z Kancelarii Odszkodowawczej Unicover.
Czytaj także: 4,5 roku więzienia za spowodowanie wypadku, w którym ucierpiało pięć osób, w tym troje dzieci (jedno nienarodzone)

Ważne etapy procesu odszkodowawczego

Proces odszkodowawczy składa się z reguły kilku etapów. Po kolizji drogowej szczegółowo badane są wszelkie okoliczności przyczynowo-skutkowe. Dopiero potem otrzymamy decyzję o przyjęciu bądź odmowie odpowiedzialności za szkodę oraz ewentualną wypłatę odszkodowania.

Zakład ubezpieczeń może zdecydować się na przyjęcie odpowiedzialności finansowej za wystąpienie szkody, ale może także odmówić wypłaty odszkodowania. Osoba poszkodowana ma prawo nie zgodzić się z decyzją ubezpieczyciela i dochodzić własnych racji.

- Pierwszym krokiem w tym celu jest zapoznanie się z pełną argumentacją ubezpieczyciela i odwołanie się od tej decyzji drogą pisemną. Jeżeli podjęte przez nas kroki nie doprowadziły do zmiany decyzji ubezpieczyciela, zostaje nam walczyć o swoje prawa na drodze sądowej - tłumaczy Joanna Zdrojewska.
- Ważną rzeczą jest, aby już od samego początku zadbać o właściwe zabezpieczenie miejsca zdarzenia poprzez dokumentację fotograficzną czy choćby zebranie listy świadków będących na miejscu zdarzenia. W procesie odszkodowawczym występują dwie strony - poszkodowany i sprawca. W zależności od rozmiarów szkody, przebiegu zdarzenia i osób poszkodowanych sprawa może toczyć się na kilku płaszczyznach: karnej, cywilnej i  przedsądowej z ubezpieczycielem - mówi adwokat Wojciech Pancerz.
Szkody majątkowe

Do szkody majątkowej zalicza się przede wszystkim:

- koszty naprawy pojazdu,
- koszt powypadkowego badania technicznego pojazdu,
- koszt wynajmu pojazdu zastępczego,
- koszt zakupu lub naprawy uszkodzonych w wyniku zdarzenia przedmiotów osobistych,
- utracone w wyniku zdarzenia zarobki poszkodowanego oraz inne korzyści.

Zgłoszenia można dokonać telefonicznie, przez formularz internetowy na stronie ubezpieczyciela czy e-mail lub drogą pocztową. Towarzystwo ubezpieczeniowe w odpowiedzi poda nam listę wymaganej dokumentacji. Po jej zgromadzeniu i uzupełnieniu ubezpieczyciel zleci oględziny pojazdu, które umożliwią rzeczoznawcy wykonanie kalkulacji naprawy i określenie wysokości szkody. Jeśli będzie to szkoda polegająca na naprawie pojazdu i będzie to opłacalne, towarzystwo wypłaci odszkodowanie w oparciu o kalkulację naprawy.

- W przypadku szkody całkowitej natomiast wypłacona zostanie różnica pomiędzy wartością pojazdu przed zdarzeniem i po zdarzeniu, czyli tak zwana wartość pozostałości. Niestety, wyceny sporządzane na potrzeby towarzystw ubezpieczeniowych w większości mijają się z rzeczywistymi wartościami, gdyż są zaniżane. W przypadku braku zgody z wartością wyceny, można wykonać własną oraz zgłosić reklamację do towarzystwa ubezpieczeniowego. Brak pozytywnego rozwiązania jest powodem do skierowania sprawy na drogę sądową - mówi Radosław Romański z Kancelarii Odszkodowawczej.
Szkody osobowe

Na skutek wypadku spowodowanego przez inną osobę zazwyczaj doznajemy także obrażeń ciała lub uszczerbku na zdrowiu. W takiej sytuacji każdy poszkodowany może oczekiwać zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, zwrotu kosztów leczenia, opieki zdrowotnej, zakupu sprzętu medycznego czy zwrotu kosztów rehabilitacji. Oprócz tego poszkodowany może ubiegać się o odszkodowanie za utracone dochody w okresie niezdolności do pracy spowodowanej wypadkiem. W przypadku bardziej skomplikowanych wypadków, poszkodowany ma także prawo do renty z tytułu utraconych korzyści lub renty z tytułu utraty żywiciela rodziny. W sytuacji wypadku śmiertelnego, najbliżsi ofiary mogą starać się także o odszkodowanie za pogorszenie sytuacji majątkowej po śmierci osoby bliskiej.

- Postępowanie likwidacyjne z tytułu OC przeprowadzane jest przez zakład ubezpieczeniowy sprawcy wypadku. Likwidacja szkody rozpoczyna się w momencie zgłoszenia szkody do ubezpieczyciela sprawcy. Szkoda może zostać zgłoszona nawet w dniu zdarzenia. Ubezpieczyciel bada przyczyny i okoliczności zdarzenia, określa rozmiar szkody oraz osoby odpowiedzialne za zdarzenie, po czym wydaje odpowiednią decyzję - mówi Joanna Zdrojewska.
Likwidacja szkody osobowej jest o wiele bardziej skomplikowanym procesem. Zgłoszenia dokonuje się w ten sam sposób jak w przypadku szkody majątkowej, a towarzystwo ubezpieczeniowe również informuje o wymaganych dokumentach. Wysokość wypłaty jest uzależniona jednak od szczegółowo udokumentowanych kosztów. Dokumentacja, którą otrzymujemy po wizycie w szpitalu będzie tutaj niewystarczająca, gdyż może zostać zbagatelizowana.

- Jednym z najczęstszych obrażeń doznanych w kolizjach drogowych jest uraz kręgosłupa w odcinku szyjnym. W takim przypadku, bez dokładnej dokumentacji, towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaci minimalną kwotę lub wyda decyzję odmowną. W najlepszym przypadku może zaproponować podpisanie ugody na kwotę 1000-2000 zł, tym samym uwalniając się od dalszej odpowiedzialności za zdarzenie - mówi Radosław Romański.
Taki uraz wymaga dalszych konsultacji lekarskich, niekiedy rehabilitacji i dodatkowego leczenia.

- Osoba poszkodowana powinna wybrać się do neurologa oraz poradni zdrowia psychicznego. Stwierdzone obrażenia kręgosłupa i towarzyszące im inne dolegliwości w postaci zespołu bólowego, korzeniowego, stresu pourazowego, nerwicy, z których często nasi klienci nie zdają sobie sprawy, w znaczny sposób wpływają na wysokość przyznanego odszkodowania i zadośćuczynienia. Proces poprawnej likwidacji szkód osobowych jest bardzo skomplikowany i rzadko osoba poszkodowana będzie w stanie sama ubiegać się o odszkodowanie - dodaje Radosław Romański.
Kiedy najlepiej rozpocząć ubieganie się o odszkodowanie za szkody osobowe?

Czas na zgłoszenie sprawy jest obwarowany terminami przedawnienia roszczeń, warto jednak nie zwlekać z tym uprawnieniem. Łatwiej na początku zgromadzić dokumentację związaną z wypadkiem oraz z leczeniem, gdyż lepiej pamięta się szczegóły zdarzenia, dotyczy to także świadków. W sytuacji, kiedy leczenie jest skomplikowane i trudne, trwa wiele miesięcy czy lat, ubezpieczyciel ma możliwość wypłaty wcześniej tak zwanej kwoty bezspornej lub nawet przyznać rentę - tłumaczy Wojciech Pancerz.

Panuje przeświadczenie, że szkodę powinno się zgłaszać po zakończeniu leczenia. Ubezpieczyciele często informują, że dokumenty powinny być dostarczone dopiero po całkowitym leczeniu, jednak tak być nie powinno. Lekarz orzecznik w towarzystwie ubezpieczeń nie ma możliwości oceny uszczerbku na zdrowiu, jeśli jesteśmy już zdrowi. Szkoda powinna być zgłoszona od razu lub wkrótce po zdiagnozowaniu i konsultacjach z lekarzami.

- Jest również inna kwestia dotycząca tego zagadnienia. Bardzo często osoby poszkodowane wymagają natychmiastowego leczenia u specjalistów lub rehabilitacji, której nie mogą otrzymać w ramach NFZ. Wtedy przynajmniej część świadczenia przyznana przez ubezpieczyciela w ramach kwoty bezspornej może umożliwić dalsze leczenie i tym samym szybszy powrót do zdrowia - dodaje Radosław Romański.
Nietrzeźwy sprawca

W sytuacji, kiedy mamy do czynienia z nietrzeźwym sprawcą, to oprócz odpowiedzialności karnej, będzie musiał ponieść koszty wypłaconego odszkodowania. Jest to tak zwany regres ubezpieczeniowy.

- W takiej sytuacji towarzystwo ubezpieczeń będzie domagać się zwrotu wszystkich kwot wypłaconych dla osoby poszkodowanej z tytułu szkody, którą ten sprawca spowodował. W przypadku zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym będą to wszystkie świadczenia przyznane rodzinie osoby zmarłej - tłumaczy Radosław Romański.
Koszty

Samodzielnie zgłaszając szkodę i doprowadzając sprawę do końca nie poniesiemy żadnych kosztów. Jeśli zgłosimy się do profesjonalnego pełnomocnika, który w naszym imieniu wystąpi z roszczeniem i poprowadzi przez wszystkie procedury, musimy liczyć się z zapłatą prowizji. Jest ona z reguły wyrażana w procentach i wynosi ok. 20 proc. uzyskanej kwoty. Co istotne, zgłaszając się do kancelarii odszkodowawczej nie ponosimy z góry żadnych kosztów. Wynagrodzenie podmiotów reprezentujących poszkodowanego jest wypłacane dopiero po przyznaniu odszkodowania przez zakład ubezpieczeń. Koszty ponoszone przez osobę poszkodowaną, która zgłosi się do pełnomocnika zależą głównie od kategorii spraw, jej stopnia skomplikowania i nakładu pracy poświęconego w sprawie.

Opinie (32) 2 zablokowane

  • Płacisz za OC (1)

    tysiące złotych a ubezpieczalnie i tak zaniżają kwoty wypłat. Wiekszosc z nas nie ma czasu szarpac sie z ubezpieczycielem dlatego daje zarobic (i przy tym traci ) firmom które się tym zajmują .
    Najgorsze jest to ze olbrzymia czesc stłuczek spowodowana jest wymuszeniami odszkodowan .

    • 23 2

    • Najlepiej jest nie brać udziału w stłuczkach :)
      Tak na serio to na wymuszenia odszkodowań najlepszy jest wideorejestrator, mi 4 litery raz uratował. Jednak na odszkodowanie czekałem długo, bo ubezpieczyciel odmówił wypłacenia z oc sprawcy (nota bene taksówkarza :) ), więc sprawa trafiła do rzecznika finansowego, a później do sądu... Koniec końców dostałem to co chciałem, ale o 2 lata za późno :)

      • 10 0

  • Najważniejsze aby jeździć ostrożne i nie przekraczać 230 km h (3)

    A samochód powinien byc dobrze wyposażony, bo to oznacza mniejszy stres i zapewnia odpowiednią kulture jazdy, min. klimatyzacja, skóry, szyber, dobre nagłośnienie i nie byl za ciasny, coś w stylu luksusowej limuzyny s klasy, Audi A8 lub BMW 7ki

    • 11 9

    • minus za wypowiedź nie na temat,

      a propos- dlaczego jazda w samochodzie słabo wyposażonym w luksusy generuje stres?
      Jeżdżę moim 14- latkiem, owszem niemały, ale bez luksusów, i czuję się świetnie.

      230 to bzdura, nie jestem zabójcą, ani samobójcą.

      Szanuj życie innych i swoje.

      • 1 7

    • Nie wierzę że są jeszcze osoby (1)

      Łykające takie trolle..

      • 8 1

      • Są to osoby szczere i prostolinijne, nie węszące wszędzie podstępu, a nawet- naiwne

        • 1 0

  • Niestety, trzeba być upierdliwym i wytrwałym, (5)

    znajomy zlecił nową wycenę, z którą to od ubezpieczyciela się nie zgadzał,
    do wykonania niezależnemu rzeczoznawcy,
    napisał ubezpieczycielowi, że napisze skargę do KNF, do Rzecznika Finansowego,
    i oddali wg nowej wyceny plus koszt jej sporządzenia.

    Nie na telefon z ubezpieczycielem- infolinia to porażka, wszystko mailem lub na papierze.

    • 15 1

    • Najgorzej jak szkoda całkowita (2)

      Bo w innym wypadku wybierasz naprawę bezgotówkową (choć i tu są problemy, bo raz np. auto stało w serwisie dwa lata, ponieważ ubezpieczyciel nie mógł się dogadać z mechanikiem).
      Szkoda całkowita to porażka, najpierw zawyżą szkodę, potem zaniżą wartość auta przed szkodą oraz zawyżą wartość auta po szkodzie (tak zwanej pozostałości).
      Ja w ten sposób z samochodu wartego około 20k (16k wg ubezpieczyciela) zostałem z wrakiem wartym może ze 3k (10k wg ubezpieczyciela) i odszkodowaniem w wysokości 6k, za co nijak nie opłacało się naprawiać ani też nie starczyło na nowe. Pisanie odwołań w stylu "to kupcie ten wrak za 10k skoro wg was jest tyle wart" z góry można sobie odpuścić.
      Niestety państwo polskie jest generalnie przeciwko nam, jedyne co mogłem zrobić to wywalić 10k na prawnika i rzeczoznawcę nie będąc i tak pewnym, że coś ugram.
      Najlepiej jeździć jakimś złomem i się nie przejmować. Auto droższe niż 10k ewidentnie nie pasuje do tego kraju, heheheh xD

      • 10 0

      • (1)

        Trochę się mylisz miałem identyczną sytuację ,fakt jest to rozwleczone w czasie na trzy miesiące:
        najpierw dostałem odszkodowanie z tyt szkody całkowitej,kwota była obniżona o wartość wraku (wartość wraku była ustalona w licytacji przeprowadzonej przez ubezpieczyciela)odszkodowanie było wypłacone od wartości pojazdu ustalonej na dzień wykupu ubezpieczenia wg ich magicznego cennika
        jak zjechali mi o 4000 to poprosiłem łaskawie :) aby firma która wylicytowała ten wrak łaskawie po niego przyjechała i zapłaciła tą kwotę -dostałem kasę od ręki i otrzymałem zaświadczenie o zezłomowaniu pojazdu (ważne aby nie robić umowy sprzedaży ! bo wówczas nie otrzymasz zwrotu nadpłaconego ubezpieczenia za auto z ubezpieczalni)w sumie lepiej na tym wyszedłem niż jakbym miał go sprzedać nawet przed kasacją:)

        • 0 0

        • po sprzedaży auta także przysługuje zwrot nadpłaconej składki, także jeśli szkoda była z AC

          jest orzeczenie w tej sprawie i ubezpieczyciele się stosują

          • 1 0

    • (1)

      Kontakt z ubezpieczycielem tylko e-maile lub na pismie, bezwzględne trzymanie terminów. Poczytac, co jest wymagane, aby zaczęły "iść" odsetki. Straszenie knf czy rzecznikiem ubezpieczonych po nich spływa jak po kaczce.

      Podstawa sukcesu to powołanie własne go rzeczoznawcy, poczytanie paragrafów i nieugięte dążenie do swoich kwot.

      • 4 0

      • Gdy jest dużo skarg, ubezpieczyciele otrzymują kary finansowe,

        Warta niedawno dostała 600 000 tys za "opieszałość" w wypłacaniu szkód z OC komunikacyjnego.
        Mając pozytywną dla nas opinię Rzecznika Finansowego w naszej sprawie,
        wygrana w sądzie pewna.

        • 5 0

  • (2)

    Szkoda na 2400zł a auto zastępcze na tydzień 3000zł. Razem 5400 zł. A ubezpieczalnie wiecznie pieniędzy szukają...

    • 14 2

    • 3000 zł za auto zastępcze na tydzień ---to jakiej klasy to auto ? (1)

      ja miałam busa na tydzień - koszt 1280 zł.

      • 4 0

      • Maybach

        obcierka była w Toruniu

        • 5 1

  • Co można uszkodzić w 15-letnim Golfie? Chyba rdzę. (2)

    • 16 8

    • W moim 19-letnim Golfie uszkodzono prawy bok średnio (sprawca włączał się do ruchu na drodze na osiedlu), odszkodowanie prawie

      3300 zł, tyle po odwołaniu, najpierw było ok. 2600 zł.

      • 5 0

    • Rdza to już jest kilkuletnich Toyotach...

      • 1 0

  • Jesli nie z Twojej winy to od razu wynajmuj auto (1)

    Z kolizji sprawyc wszystkie koszty pokrywane sa bezgotowkowo. Nas nic nie obchodzi tylko bierzemy auto ijuz

    • 7 1

    • Tak, nalepiej po 500zł za dzień

      A potem ubezpieczyciel wynajdzie jakiś kruczek i dostaniesz fakturę na 30 tys zł :-)
      To się ucieszysz

      • 0 0

  • (4)

    Kolizja czy wypadek w 99.9 procentach jest czynem nieumyślnym te głupoty o rentach itp...bie da sie czytać... każdemu moze sie przytrafić kolizja a ten artykuł tylko szczuje ludzi przeciwko siebie

    • 2 6

    • Przeciwko sobie

      • 2 0

    • Pozwolę sobie się nie zgodzić. Stałam się ofiarą wypadku, który spowodowany był 22-letnim kierowcą nieposiadającym nigdy prawa jazdy, jadącym samochodem, który jegoż matka wypożyczyła dla niego na swoje papiery w wypożyczalni. Na zakręcie, jadąc zbyt szybko, nie dał rady utrzymać kierownicę i wyjechał na przeciwległy pas, powodując zderzenie czołowe z moim samochodem prawidłowo poruszającym się. Nadal Pan uważa, że takie działanie jest nieumyślne? ledwie uszłam z życiem,a gnój chciał się "dogadać"...nikt mnie niczym nie musi już szczuć, zostałam zaszczuta wystarczająco, żadne pieniądze mi zdrowia nie zwrócą, ale cieszę się, że ten człowiek będzie musiał wyskoczyć z grubej kasy dla firmy ubezpieczeniowej, któ®a mi musiała pokryć koszty leczenia i rehabilitacji - następnym razem się zastanowi, czy warto wsiadać bez prawa jazdy do pojazdu! Nie ma lepszej motywacji, niż finansowa!!!

      • 9 0

    • Niezaleznie od"głupoty" itp., osobom poszkodowanym należy się ogromne zadośćuczynienie i wysokie renty!

      jako odczujesz jak wypadek zmienia życie, inaczej powiesz.

      • 4 0

    • Kodeks cywilny za nieumyślne spowodowanie szkody, jak najbardziej przewiduje jej naprawienie.

      • 1 0

  • a odszkodowanie z tyt.utraty wartości rynkowej pojazdu

    Autor chyba o tym zapomniał że jest coś jeszcze takiego :)
    że można się ubiegać w przypadku kasacji o zwrot nadpłaconego ubezpieczenia
    i że Ubezpieczyciele maja w d..... takich pacjentów jak my i robią wszystko aby przeciągnąć sprawę lub nie wypłacić ubezpieczenia:)

    • 11 0

  • Głupota ubezpieczyciela aż boli ... (1)

    Auto zastępcze na m-c 6900 zł ( 230 zł dzień )

    a propozycję wypłaty gotówkowej wysłali mi na 1400 zł

    kto się na to złapie
    rzeczywisty koszt naprawy w warsztacie 2800 zł po 2 oględzinach i rzeczoznawcy

    gdzie tu logika kwota likwidacji 9700 zł

    gdyby mądrze zrządzając wypłacili mi te 2800 + nawiązkę oszczędności sięgały by 5 - 6 tysięcy

    przy tak likwidowanych szkodach i o dziwo nie bankrutujących ubezpieczalniach
    mamy obraz jak jesteśmy obcierani .....

    a ciągle płaczą iż nie starcza trzeba podnieść .. stawki

    ja się pytam jaki baran tym zarządza iż tworzy procedury które napędzają koszta
    bojąc się tylko sądu ...

    • 3 0

    • tak popieram

      • 0 0

  • Kupic seja za 1 k zloty

    I jezdzic sejem...w razie kolizji no problem....

    • 1 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

MotoWOŚP - Pomagamy! 2022
MotoWOŚP - Pomagamy! 2022
imprezy i akcje charytatywne
sty 30
niedziela, g. 15:00
Gdańsk

Sprawdź się

Sprawdź się

Za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h kierowca straci prawo jazdy na okres:

 

Najczęściej czytane