Wiadomości

Koniec Citroena w Gdyni. Zamiast ASO 11 nowy warsztat

Centrum obsługi pojazdów Fred zamiast salonu i serwisu Citroena.
Centrum obsługi pojazdów Fred zamiast salonu i serwisu Citroena. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Od połowy września w Gdyni nie ma już salonu marki Citroen. Dealer ASO 11 zakończył działalność. Salon zlokalizowany przy al. Zwycięstwa 175Mapka przejęła niezależna firma Fred Centrum Obsługi Pojazdów.



W ciągu ostatnich kilku lat głośno było wokół marki Citroen w Trójmieście. Zawirowania rozpoczęły się w roku 2016, po tym jak autoryzację Citroena straciła firma Auto-Postek. Wówczas jedynym trójmiejskim przedstawicielem tej francuskiej marki był dealer ASO 11 z Gdyni. I to przez dwa lata. W końcu, w 2018 roku na trójmiejskiej mapie motoryzacyjnej pojawiły się dwa nowe salony Citroena - JD Kulej w Rumi i Zdunek w Gdańsku. I aktualnie to jedyni przedstawiciele Citroena w Trójmieście.

Nieoficjalnie mówi się, że powodem rezygnacji ASO 11 z autoryzacji Citroena były niekorzystne warunki współpracy. Firma wypowiedziała umowę dealerską.

Trójmiejskie salony samochodowe


Co stało się z kompleksem ASO 11? Został wykupiony przez firmę Fred Centrum Obsługi Pojazdów. Właściciel warsztatu postanowił także przejąć większość załogi, która pracowała dla dealera Citroena.

W ciągu kilku tygodni zniknęły szyldy Citroena, kompleks został odświeżony, salon przearanżowany na punkt obsługi klienta, natomiast stanowiska serwisowe doposażono w nowszy sprzęt.

Warsztaty samochodowe w Trójmieście


Firma Fred debiutuje w Trójmieście, bo do tej pory kojarzona była przede wszystkim z miejscowością Bojano. Warsztat samochodowy w swojej ofercie ma m.in. serwis samochodowy, autoalarmy, pomoc drogową, sklep z częściami, samochody zastępcze oraz przegląd auta przed zakupem.

Czytaj także: Nowy salon Peugeota w Gdańsku



Opinie (84) 8 zablokowanych

  • Turbo kamera (3)

    Chyba nie szkoda. Tam kiedys 2 babkom przy sprzedazy zamienili citroeny. Jeden byl chyba z silnikiem 1.1 a drugi 1.4.
    A winnego oczywiscie nie bylo.

    • 38 5

    • ktoś wie czy przeglądy techniczne nadal pozostaną czy trzeba szukać innego miejsca? (2)

      • 5 1

      • Można tam robić przeglądy techniczne. Pytałem telefonicznie chyba we wtorek czy środę (koniec października).

        • 9 0

      • Można, pare dni temy robilem, pod tym względem nic się nie zmienilo

        • 2 0

  • (2)

    Ten salon Citroena był tam chyba ze 20 lat, pamiętam że naprawiałem tam swoje pierwsze auto.

    • 33 0

    • Oj, chyba dłużej.

      • 12 1

    • naprawiali, ha, ha

      to za dużo powiedziane

      • 1 1

  • Zmieniamy się dla Was (5)

    Pamiętam stare aso i byłem tam teraz po tych rewolucjach. Widać, że ktoś w końcu zna się na prowadzeniu nowoczesnego, profesjonalnego warsztatu. Odmienione i odświeżone biuro obsługi, lakiernia, stanowiska z nowymi podnośnikami i urządzeniami do geometrii 3D oraz wulkanizacją. No i odnowiona i ładnie wyglądająca myjnia ręczna. Polecam wszystkim.

    • 22 27

    • (1)

      to, co napisałeś, wskazuje na wysoką estetykę, a jak z funkcjonowaniem to się okaże. Oby na plus. DObrych warsztatów nigdy za wiele.

      • 13 0

      • Jeśli będzie, jak w Bojanie polecam

        Kompleksowa obsługa, naprawa auta z gwarancją. Korzystam od kilkunastu lat

        • 4 7

    • Autopromocja? (2)

      Byłeś tam? Bo sądząc po tytule (zmieniamy się dla Was) to jesteś tam codziennie ;)

      • 17 0

      • napisałem o warsztacie w Bojanie (1)

        ostatni raz byłem w połowie pażdziernika na przeglądzie corocznym.
        Nie autopromocja a usługi dobrze wykonywane należy promować, zaoszczędzi, to nam wszystkim czasu i peniędzy

        • 7 5

        • Z tym czasem i pieniędzmi

          To tak wiesz... jak dużo ludzi przyjedzie to kolejki będą długie, więc czas na minus. Jeśli będą takie długie kolejki przez dłuższy czas (mówię tu o ponad 3 latach- renomę i przyzwyczajenie klienta trzeba wypracować) to i ceny samoistnie wzrosną. Przez wiele lat wypracowalem sobie pewne techniki: do wulkanizacji jeżdżę tu, do zwykłego mechanika zawieszenia itp jadę tu, a do elektronika jadę tu, a do elektryka jadę tam. I się sprawdza.

          • 2 1

  • Czym się różni serwis autoryzowany od nieautoryzowanego? Cenami. To jedyne kryterium, które odróżnia (21)

    takie dwa serwisy. Jeżdżę nowym autem, które w ramach gwarancji muszę serwisować w ASO, ale ostatnio wymieniałem klocki i tarcze hamulcowe i zdecydowałem się na wymianę w lokalnym warsztacie. Efekt? Efekt ten sam, co w ASO, tylko cena....o połowę, literalnie, niższa.

    • 75 5

    • kiedyś myślałem ze ASO jest pewniejsze w tym sensie (4)

      że, jak trzeba reklamacje zlozyc na naprawę to to uznają. A prawda jest taka, ze ASO dojedzie Cie sztabem prawników jak będziesz miał jakiś problem do nich. Tak więc wolę kłóccić się z lokalnym mechanikiem. Rzecz jasna nie mówię tu o serwisowaniu najnowszej S klasy tylko raczej o pięcioletnim struclu-passacie

      • 19 1

      • Mam nową Skodę Karoq, auto w zasadzie (2)

        bezobsługowe i nie psujące się, ale wymiana klocków, czy oleju, to sprawy tak oczywiste, jak nieskomplikowane technicznie. Na rynku można dostać oryginalne podzespoły, bez konieczności jeżdżenia do ASO. Jeśli chodzi o roszczenia gwarancyjne, to nie mogę narzekać na Plichte, bo co trzeba było wymienić w ramach gwarancji, to wymienili bez szemrania. Hitem bylo, jak w ASO mi porysowali maskę - plusem, że bez dyskusji ją polakierowali, a na zastępcze dali Skodę Kodiaq na cały tydzień. Fajnie się tą krową jeździło ;P

        • 3 11

        • No widzisz

          Polakierowali bez dyskusji bo już tyle kasy od gwaranta wyłudzili z Twojej skody że nawet zastępczaka dali którego rozpisali na inny pojazd naprawiany na gwarancji tacy byli uczciwi . Potem zwolnili pół załogi zostawił ludzi z kosztami zus itp.
          Wiesz że tam nawet nie mają Pracowników ? nikt tam nie posiada umowy o pracę . Wszyscy na działalności. Znam uczciwszych. Już nic tam niekupię ani u pana Z ani u pana P

          • 26 1

        • A ta skoda leci na tlenie i liściach z ogrodu? Samoregeneruje się przy prędkości 130km/h?

          • 1 1

      • Oj tam gadasz. Mam Forda, kupionego już dobrych kilka lat temu (nowy z ASO), ale pomijając niektóre czynności serwisowe, które robię "u znajomego" to same przeglądy robię w ASO? Po co? Aby przedłużać gwarancję, wychodzi to w Fordzie naprawdę niedrogo.
        Wymieniłem już 2 rzeczy - przednią szybę (siadło podgrzewanie) i sprężarkę klimatyzacji. Nikt problemów nie robił. Koszt takich rzeczy to 5-6 tysięcy (mówię o oryginałach, nie zamiennikach), za gwarancję płacę 200 zł/rok, przegląd kosztuje 300-400 zł więcej niż "u znajomego". Tak czy siak jestem do przodu.

        PS. Nie pracuję w Fordzie :)

        • 5 1

    • (3)

      wymieniałeś klocki i tarcze w ASO? Przecież to zrobi nawet uczeń na praktykach w kazdym warsztacie.

      • 9 0

      • to się robi samemu! Jak pióra wycieraczek czy dolanie płynu do spryskiwaczy... (2)

        chociaż fakt, ze pod blokiem na parkingu trochę głupio by mi było...

        • 5 4

        • (1)

          troche przesada z tym porównaniem do wycieraczek, jednak do wymiany klocków/tarcz trzeba jednak podstawowej wiedzy o budowie układu hamulcowego oraz narzędzi. Niemniej zlecanie tego w ASO to wyrzucanie pieniędzy.

          • 8 1

          • Jak ma się dwie lewe ręce do roboty fizycznej to nawet wyższa wiedza o budowie układu hamulcowego nie wystarczy .

            • 0 0

    • Nie musisz serwisować w ASO aby utrzymać gwarancje (1)

      Wystarczy znaleźć niezależny warsztat spełniający normy producenta

      • 10 2

      • Ale gwarancja (podstawowa) jest najczęściej na 2 lata. A jak chcesz przedłużyć, co oferuje sporo dealerów to raczej trzeba serwisować w ASO.

        • 6 0

    • Czym się różni serwis.....

      Drogi Januszu, masz "literalną" rację i dlatego jesteś....Januszem;)

      • 3 2

    • a jakie to auto? (4)

      pewnie drogie, skoro nie stać cie już na ASO. Ja kupiłam używane , serwisuje w ASO i wreszcie nie mam problemu z tekstami "Znowu się zepsuło? A nie powinno..."
      PS. Wymiana tarcz w nowym aucie? Na to nawet baby nie nabierzesz!

      • 6 6

      • (3)

        w mojej nowej octavii musiałem wymienić krzywe tarcze z przodu po 30 tys km oczywiście ASO się wypiął na gwarancję bo to jej nie obejmuje :-)

        • 5 0

        • nie żebym była złośliwa (1)

          ale ja tarcze wymieniłam przy ok 160 tys. z powodu zużycia. No i nie jeżdżę Skodą...

          • 2 3

          • tak wiem, normalnie to 100 tys spokojnie wytrzymują ale w moim egzemplarzu kierownica przy hamowaniu zaczęła bić przy 30 tys, okazało sie że tarcza z przodu była krzywa. Mówię do gościa w ASO że to jakiś szmelc a on że gwarancja tego nie obejmuje i że to moja wina bo z rozgrzaną tarczą musiałem jeździć po głębokiej wodzie (tak, na pewno brodziłem osobówką w górskim potoku :-)) )

            • 2 0

        • ale powinno obejmować z tytułu rękojmi. Przecież to wada fabryczna ! ! !

          • 0 0

    • (1)

      literalnie - czyli jak?

      • 3 0

      • no literalnie

        czyli zostaje liter na łeb. Pijemy w literatkach.

        • 1 0

    • Nie musisz serwisować w ASO !!!

      o tym staraja sie nie mówic ale tak jest, kilka lat temu UE zniosła ten wymóg. Nie dawajcie sie robić w bambuko

      • 2 0

    • Wymieniałeś klocki ?

      Mój znajomy pojechał z nowym Fordem na pierwszy przegląd do ASO w Gdyni z przebiegiem 3 tys.km. to wymienili mu wszystkie klocki na "nowe" , a gdy spytał gdzie są klocki oryginalne to usłyszał ,że nie mogą ich znaleźć ...

      • 0 0

  • Właściciele Skowroński i Gerlach w końcu poszli na emeryturę i sprzedali dawne ASO 11 w latach 90 odbywałem tam trzy letnie praktyki uczniowskie jako przyszły mechanik.W tedy była era malucha ,trabanta ,wartburga,Barkasa łada i tawria i wtedy to się tam naprawiało.Mechanicy elektrycy i blacharz super fachowcy dużo się nauczyłem od nich!!! Jak było już przez ostatnie 20 lat nie wiem ale wtedy dobra szkoła mechaniki.

    • 47 3

  • Różnica Aso a niezależny (2)

    Nie ma różnicy pod warunkiem że takowy ma wyszkolony Zespół z doświadczeniem. Aso to wymieniacze części tam mechanicy nie myślą co i jak wymienić bo płatnikiem jest gwarant. W przypadku błędnej diagnozy wymieniają dalej bo jest płatnik. W serwisie niezależnym w większości pracują ludzie mający zdolności diagnozowania i myślenia bo płatnikiem jest zawsze Klient. Poza tym ceny w aso to kosmos nie polecam. Chyba że lubisz płacić dużo za np wymianę oleju i wizytę ponad 300 zł za godzinę wg normatywów a np w bmw 500 zł za 1rbg

    • 48 7

    • Powodzenia

      Panie FRED tylko nie idź w ASo

      • 12 4

    • niezależny

      od Freda nie spodziewałbym się cen niższych o połowę - ceny raczej porównywalne do Aso. Jakość usług na wysokim poziomie.

      • 1 0

  • Żadna strata (1)

    Citroen i tak nie ma nic do zaoferowania w chwili obecnej. Jeśli nawet jakiś model nas zainteresuje to oferta silnika czy pakiety wyposażenia odrzucają. Niestety bo kiedyś uwielbiały Citroeny.

    • 28 39

    • polecam wycieczkę do Francji

      tam się naoglądasz fajnych citroenów i reno ktorych u nas nawet w sprzedaży nie ma

      • 14 0

  • Efekt Macrona? (1)

    • 14 4

    • macarona

      macarena?

      • 3 1

  • (3)

    Fajna nazwa FRED

    • 35 8

    • Fan chłopaków nie płaczą (2)

      • 20 0

      • Nazwa (1)

        Czy ktoś pamięta filmik po derbach kibica szparki
        marszczę freda co dzień rano

        • 5 1

        • a ty nie?

          • 0 0

  • Nie wiem, jak będzie tutaj, ale ten Fred w Koleczkowie to całkiem przyzwoity jest

    • 18 7

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

W którym roku do użytku kierowców oddano pierwszy odcinek trójmiejskiej obwodnicy?