Którzy dealerzy i klienci są zadowoleni?

Jak traktowani są klienci w salonach samochodowych? Jak samym dealerom współpracuje się z importerami samochodów? Które marki wypadają najlepiej pod tym względem? W ostatnim czasie opublikowano na ten temat ciekawe wyniki badań.



Jak Twoim zdaniem najlepiej kupić nowy samochód?

Bezpośrednio w salonie samochodowym 83%
Za pośrednictwem Internetu 9%
Przez brokera 8%
zakończona Łącznie głosów: 149
Sukces finansowy stacji dealerskiej zależy w głównej mierze - oprócz wahań popytu czy zmieniających się warunków rynkowych - także od dobrej współpracy z importerem. To jego działania decydują o jakości i dostępności sprzedawanych samochodów, skuteczności ogólnopolskich kampanii reklamowych czy atrakcyjności ofert rabatowych. Dodatkowo, decyzje centrali obejmujące wysokość marż dealerskich czy nakładów inwestycyjnych związanych z wyposażeniem salonu i serwisu w decydujący sposób wpływają na rentowność dealerskiego biznesu.

Co roku, na całym świecie, realizowane są niezależne badania satysfakcji dealerów samochodów z jakości współpracy ze swoimi importerami. W Polsce badanie takie, według standardów przyjętych w krajach Unii Europejskiej i USA, jest realizowane od 7 lat.

W badaniu "pod lupę" wzięto 26 polskich sieci dealerskich. Badano wiele płaszczyzn współpracy, a ankietowani musieli odpowiedzieć łącznie na 60 szczegółowych pytań.

Wyniki? Najwyższą ocenę zbiorczą otrzymało Volvo. Sukces tej marki jest tym większy, że to już czwarte zwycięstwo tego koncernu w historii badania. Drugą pozycję w tym roku uzyskała Alfa Romeo która począwszy od roku 2007 co roku odnotowuje awans, w tym roku o jedną pozycję. Trzecie miejsce zajął Mercedes.

Czwarte miejsce w rankingu zajęła Toyota. Poza piętnastką marek najlepiej ocenianych pod względem jakości współpracy z dealerami, znalazły się między innymi koncerny francuskie.

Badania przeprowadziła firma doradcza DCG Dealer Consulting. Partnerem merytorycznym badania była firma doradcza Ernst & Young, a patronami Związek Dealerów Samochodów i Polska Izba Motoryzacji.

W których salonach klienci mogą liczyć na dobrą obsługę i gdzie najlepiej kupuje się samochody? Wielki test salonów samochodowych od wielu lat przeprowadza redakcja tygodnika "Auto Świat". Metoda badania to "tajemniczy klient", który sprawdza m.in. jakość obsługi w salonie, od momentu wysłania maila, po jazdę testową wybranym samochodem. W tym roku testujący odwiedzili salony 14 marek obecnych na naszym rynku. Łącznie sprawdzili 300 obiektów.

W tegorocznej klasyfikacji łącznej najlepiej wypadły salony Toyoty, Skody oraz Volkswagena. Tuż za podium znalazł się Hyundai, Peugeot oraz Citroen. Ostatnie, czternaste miejsce zajął Fiat.

W teście nie mogło zabraknąć trójmiejskich salonów. Na ocenę "bardzo dobrą" zasłużyło dwóch dealerów: Carter, sprzedający Toyoty (w zeszłym roku również lider rankingu "AŚ") i Intervapo, dealer Peugeota. KMJ Gdańsk zajął drugie miejsce spośród dealerów Nissana.

Wśród 21 testowanych salonów Chevroleta, Serwis Haller znalazł się na 19 miejscu. Renault Zdunek z Dacią na dwunastym, spośród 21 sprawdzanych. Ford - Euro-Car na dziewiątym, a Big Autohandel na trzynastym miejscu, również spośród 21 dealerów.

Margo, dealer Hyundaia zajął piąte miejsce, Auto-Gdynia z Kią szesnaste, PHU Konocar szóste, a Serwis Haller dziewiętnaste spośród dealerów Opla. Zdunek (Renault) zajął miejsce osiemnaste, Skoda Plichta jedenaste, Fota Groblewski z Volkswagenem jedenaste, a Auto Postek Gdańsk (Citroen) dwudzieste miejsce, spośród 21 przetestowanych punktów dealerskich.

A jakie są wasze doświadczenia z trójmiejskich salonów samochodowych?

Opinie (89) 2 zablokowane

  • Kogo w tych czasach stać na kupowanie NOWYCH samochoduw?? (11)

    Chyba tylko nowobogackich. A tak w komisie czy autohandlu kupuje się sprawdzoną uzywke, nie bita, z malym przebiegiem

    • 15 55

    • Mnie

      • 12 4

    • (1)

      Zazdrość Cie zżera, że ktoś ma pieniądze? Dlatego nazywasz wszystkich nowobogackimi?

      • 15 2

      • stary, w Wielkiej Brytanii 80% TANSAKCJI kupna samochodu

        dotyczy samochodów używanych. To co dopiero w Polsce!

        • 6 1

    • hmmm (1)

      na pewno znajomość ortografii pomaga w znalezieniu dobrze płatnej pracy... ale żarty na bok - faktycznie mamy koszmary stosunek płac do cen samochodów.

      • 16 0

      • i do cen nieruchomości oraz wielu innych.

        • 1 0

    • Mnie stać bo zawinąłem kasę z Telegrafu.

      • 6 2

    • mnie

      • 0 0

    • starobogackich i antycznobogackich

      oraz średniowiecznobogackich

      • 4 0

    • .?

      Mnie:)

      • 0 0

    • tych ktorych niestac na naprawy :P

      • 2 0

    • tych co wiedzą, jak sie pisze "samochodów"...
      i gratuluję wiary w autohandle..hmm..

      • 2 0

  • KMJ Kaszubowscy Gdańsk (3)

    Zrezygnowałem z ostatniego przeglądu gwarancyjnego, zrezygnowałem nawet z jednej naprawy gwarancyjnej, ale za to jaki komfort psychiczny, ile nerwów mniej, jakie życie spokojniejsze. Teraz 3 letnia gwarancja już minęła, nigdy więcej tam się nie pojawię.

    • 37 2

    • potwierdzam

      podpsiuje się pod opinią... naprawić nic nie potrafią... wymienić umieją tylko niektóre rzeczy... u mnie mieli problem z poprawną wymianą pompy wspomagania. wstyd.

      • 11 1

    • o rany - w każdym serwisie kombinują i mówią gdy trzeba coś naprawić na gwarancji "ten model tak już ma" (1)

      ale w tym serwisie spotkała mnie nieprzyjemność udania się na naprawę sprzęgła które zaczęło się ślizgać przy 35tyś km przebiegu. Niektóre marki udzielają na tę część gwarancję inne nie. Zdaje sobie sprawę iż jest to część eksploatacyjna, ale przy aucie 1,5 rocznym i tak niewielkim przebiegu to kpina żeby sprzęgło się popsuło! Tym bardziej że auto było jeżdżone normalnie/standardowo (miasto/trasa) a nie panią na wysokim obcasie, która nie dociska pedału sprzęgła. Wg ich, moja wina i już. Żadnego ale. Z wymianą innymi piardami ponad 4,5 tyś zł ! Samochód to kaszkaj. Być może inni są nie lepsi, ale jak dla mnie ten salon to jedna wielka porażka.

      • 10 1

      • kaszkaja to się lepiej pozbądź

        bo na serwis nie zarobisz. Cud, że tylko tyle Ci się w nim popsuło przez ten czas.

        • 8 1

  • Jeśli używane VW to tylko od Kaszubów, traktują z klasą klienta.

    • 10 11

  • Ciekawy artykuł hehe (1)

    Przecież dealerowi zależy żeby zrobić w bambuko klienta, czyli sprzedać auto za jak najwyższą cenę, najlepiej takie, ktore stoi długo w salonie. Auta, ktore przychodzą do salonów są ogałacane z dywaników, kół zapasowych itp rzeczy, za które trzeba potem zapłacić dodatkowo. A potem dealer wspanialomyślnie doklada koło zapasowe gratis, które i tak klient powinien otrzymać i wtedy jeden i drugi zadowolony hehe. To jest normalna wojna podjazdowa.

    • 14 16

    • taaaaa..... jasne

      Weź się chłopie ogarnij i dowiedz się, o czym mówisz. Za te wszystkie elementy i diler, i klient musi dopłacać, bo w standardzie ich najzwczajniej w świecie nie ma. Koło zapasowe również bywa opcją, ale są marki gdzie są w standardzie. Ciekawe czy jak idziesz po bułki do dklepu to też uważasz że piekarz Cie dyma sprzedając najdrożej bułki leżące długo w koszu.

      • 7 6

  • Skoda Plichta w Gdańsku - zenada (2)

    Ostatnio, po nieudanej próbie umożliwienia się na przegląd u Plichty zrobiłem przegląd u Lelka i przeżyłem szok w pozytywnym znaczeniu.

    • 27 3

    • oczywiście chodziło o

      umówienie się na przegląd a nie umożliwienie się...

      • 4 2

    • potwierdzam

      zrobiłem tak samo, i aż nie wierzyłem, że wszystko może tak sprawnie wyglądać:)

      od tego momentu u Plichty już się nie pojawiłem

      • 2 0

  • Dealer - pokłony do momentu zakupu auta

    a pozniej czar pryska, kupiłes to sie martw

    • 31 3

  • Gajos najgorszy dealr i serwis (3)

    totalne olewactwo klienta

    bardzo słaby serwis jak i sprzedarz!

    naczekałem się , doświadczyłem beznadziejnej obsługi i chamstwa!

    • 19 0

    • nie wiedziałem

      Ze Janusz teraz robi za mechanika.

      • 2 1

    • beznadziejna jest Twoja ortografia...

      • 1 8

    • prawda

      potwierdzam , same "gwiazdy" olewają klienta na maksa, zadufane bufony ......

      • 1 0

  • Bigautohandel zakup używanego (3)

    czar prysł po kilku dniach. Okazało się, że auto bite itp. Przy nabywaniu jegomosc mówił, nie nie, czyściutki, bez historii stłuczek.

    • 14 1

    • a na papierz Ci dał że nie bite? (2)

      żal było 100 zł zapłacić żeby ktoś obejrzał? Łosi nie brakuje na tym świecie i tacy jak ty zawsze będą robieni w ciula bo nie nauczą się żeby brać wszystko na papier i sprawdzać po 3 razy za nim się podejmie decyzje.

      • 7 6

      • Samochód nie był brany od złodzieja (1)

        na giełdzie, tylko w salonie u dilera. Chyba to jest ostatnie miejsce, gdzie możesz byc okłamany, okradziony, po sprzedaży olany. Znaczy - powinno byc, a nie jest. Szerokim łukiem panowie i panie. Chyba na giełdfzie jednak bezpieczniej nabywac, łącznie z tymi po Turkach itp. Na jedno wychodzi, a taniej.

        • 9 1

        • nieważne gdzie kupuję

          kieruję się dwoma zasadami:
          1. biorę mechanika na oględziny
          2. na umowie chcę aby był cały stan techniczny opisany.
          i naprawdę nie rozumiem tych wszystkich narzekaczy że kupili złom, jak skąpią żeby 100 zł wydać na mechanika i nie dopilnują aby umowa sprzedaży była rzetelna to potem mają problem.
          Ludzie się chyba wstydzą bo ten pan taki miły co sprzedaje...

          • 2 1

  • salony samochodowe (3)

    Mieliście pecha trafiając np.do Skody,ale na co można
    liczyć kupując skodę,samo nazwisko dealera wystarczy
    żeby wiać gdzie pieprz rośnie,kupując Forda naElbląskiej zobaczysz fachową obsługę,nawet obok w Mercedesie takiej nie ma,zresztą zobaczćie sami,i wcale nie jest tak że pokłony tylko do zakupu,w Fordzie zawsze jest na wysokim poziomie, POLECAM

    • 2 27

    • Monika to Ty ?

      • 2 0

    • brednie!

      Gołębiewski to dopiero dramat. Mieszkając w sopocie jeździłem do stargardu.

      • 2 0

    • ford g..o wort

      nie każda, morda pasuje do forda

      • 2 1

  • Volvo najlepiej sie wspólpracuje niema sie co dziwic bo Chińczyki chca wciskac na siłe ten złom (10)

    • 8 8

    • Jeżdżę firmową kia ceed (7)

      7 lat gwarancji i wszystko w nosie. Zrobiłem już prawie 75 tys i nie było żadnych większych napraw (klocki, linka od sprzęgła). Jak będzie stać mnie na prywatne auto to kupię tylko auto tej marki.

      • 4 9

      • (1)

        Z tymi 7 latami to lepiej sprawdz dokładnie, bo wcale nie jest tak rozowo...

        • 12 1

        • 5 na całość a 7 na napęd

          nie ma żadnych haków w tej gwarancji. Za tą cenę nie kupisz lepszego auta.

          • 1 4

      • 7 lat hahahahhaahaha

        poczytaj gwarancje !

        • 7 1

      • dobre (1)

        jak masz linkę od sprzęgła w tej swojej kii, to może ją nasmaruj, żeby dotrzymała od tych 7 lat...

        • 7 2

        • linka ale nowoczesne auto

          • 0 1

      • No jak to służbowa Kijanka to faktycznie wszystko w nosie... przecież firma płaci...

        • 6 0

      • to chyba firma nie udostepnila tobie faktur serwisowych. przez 7 lat jestes uwiazany od kosztow przegladow serwisowych na ktorych juz sie niemartw swoje zarobia:]

        • 2 0

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • co ma kia do volvo Kia jest koreańska nie Chińska

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Dni Otwarte Peugeot
Dni Otwarte Peugeot
dni otwarte
wrz 13-18
g. 9.00
Gdańsk, Peugeot Zdunek serwis

Sprawdź się

Sprawdź się

Za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h kierowca straci prawo jazdy na okres: