Wiadomości

stat

Land Rover Discovery Sport: metamorfoza małej "dyskoteki"

Nowy Land Rover Discovery Sport po faceliftingu
Nowy Land Rover Discovery Sport po faceliftingu fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Po pięciu latach od światowej premiery Land Rover Discovery Sport doczekał się kuracji odmładzającej. Lista zastosowanych zmian jest naprawdę długa. SUV otrzymał m.in. odświeżony wygląd, unowocześnione wnętrze i tzw. miękką hybrydę. Cennik małego "disco" startuje od kwoty 169,9 tys. zł.



Do 21 września w salonie British Automotive Gdańsk przy ul. Abrahama 5 potrwają dni otwarte najnowszego Discovery Sport. To świetna okazja do obejrzenia auta z bliska, odbycia jazdy testowej, no i oczywiście wynegocjowania korzystnej oferty. Nasza redakcja jazdę testową małą "dyskoteką" ma już za sobą.

Czas leci bardzo szybko, a doskonałym potwierdzeniem tych słów jest Land Rover Discovery Sport. Wydawałoby się, że premiera tego modelu miała miejsce maksymalnie dwa lata temu. Tymczasem następca Freelandera ma już pięć lat. Tak, małe "disco" jest z nami pół dekady. Nie dziwi więc decyzja włodarzy Land Rovera o modernizacji tego modelu, mimo że jego pierwsza odsłona wciąż prezentuje się świeżo i atrakcyjnie.

Nowy Discovery Sport powstał na nowej płycie podłogowej, dzięki której kabina zyskała więcej przestrzeni.
Nowy Discovery Sport powstał na nowej płycie podłogowej, dzięki której kabina zyskała więcej przestrzeni. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Co zmieniło się w wyglądzie mniejszego brata klasycznego Discovery? Mała "dyskoteka" otrzymała m.in. nowe LED-owe oświetlenie z przodu i z tyłu, przemodelowane zderzaki i odmienioną atrapę chłodnicy. To raczej kosmetyczne, ale na pewno trafione zmiany. Ponadto konfigurator został wzbogacony o nowe wzory felg (od 18 do 21 cali) oraz kolory lakieru.

Zdecydowanie więcej zmian można zaobserwować w kabinie Discovery Sport. Już przy pierwszym kontakcie czuć, że została wykończona lepszej jakości materiałami. Na wejściu w oczy rzuca się przeprojektowana deska rozdzielcza i unowocześniony system multimedialny Touch Pro, którym sterujemy z poziomu 10,25-calowego ekranu dotykowego. Sporej wielkości ekran bardzo dobrze komponuje się z czarnym, połyskującym panelem klimatyzacji. Drugi z wyświetlaczy, ten w postaci wirtualnych zegarów, znajduje się przed oczami kierowcy, tuż za kierownicą, która zresztą też jest nowa.


To nie koniec modyfikacji, bo projektanci Land Rovera zrezygnowali z wybieraka służącego do zmiany biegów w postaci pokrętła. Zastąpili je klasycznym drążkiem. Warto zwrócić uwagę na nowe, bardziej komfortowe i funkcjonalne fotele, które opcjonalnie można doposażyć w funkcję masażu. Z kolei fotele w drugim rzędzie dzielone są w proporcjach 40:20:40 i można je ustawić w aż 24 kombinacjach (regulacja kąta oparcia 60:40).

Nowe modele aut w Trójmieście


Ciekawostkami są dwa rozwiązania, które już wcześniej trafiły do nowego Evoque'a. To system kamer 180 ClearSight Ground View, dzięki któremu kierowca pokonując bardziej wymagające bezdroża, będzie w stanie na bieżąco kontrolować nawierzchnię pod autem. Taki widok z pewnością ułatwi omijanie terenowych przeszkód, jak chociażby ostre kamienie. Drugim przydatnym rozwiązaniem jest lusterko wsteczne ClearSight Rear View w postaci ekranu, który pokazuje obraz z kamery umieszczonej z tyłu pojazdu. Co to daje kierowcy? Szerszy widok na to, co dzieje się za SUV-em. Oczywiście korzystanie z takiej innowacji nie jest koniecznością, zawsze można wrócić do standardowego lusterka.

Na liście nowości znalazły się także m.in.: bezprzewodowa ładowarka do smartfonów, pomocny zestaw do przewożenia psów czy unowocześnione i dopracowane systemy bezpieczeństwa.

Bardzo istotne zmiany zaszły tam, gdzie wzrok nie sięga. Mowa o platformie Premium Transverse Architecture (PTA), na której Discovery Sport został zbudowany, a z której korzysta także Range Rover Evoque. Nowa płyta podłogowa daje wiele korzyści, a kluczową zaletą jest możliwość zapożyczenia od pełnokrwistego Discovery rozwiązań napędowych, ale pozwala również na zastosowanie "miękkiej" hybrydy.

Pod maską testowanego przez nas egzemplarza pracuje dwulitrowy silnik wysokoprężny o mocy 180 KM i 430 Nm maksymalnego momentu obrotowego, który oferuje system "mild hybrid". Co to takiego? To 48-woltowy układ typu MHEV, który składa się z jednostki Ingenium zintegrowanej z prądnicą rozruchową. Energia tracona podczas hamowania magazynowana jest w baterii zlokalizowanej pod podłogą, a następnie wykorzystywana przy ruszaniu czy dynamicznym przyspieszaniu. Co ciekawe, gdy prędkość auta spadnie poniżej 17 km/h, silnik spalinowy wyłącza się.

Zaletami nowej platformy są także zwiększona sztywność nadwozia i przestronność kabiny, w tym bagażnika, który po rozłożeniu tylnych foteli jest w stanie pomieścić 1794 litry. To o 5 proc. więcej niż w poprzedniku.

Nowy Land Rover Discovery Sport
Nowy Land Rover Discovery Sport fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
180-konny diesel współpracuje z dziewięciostopniową automatyczną skrzynią biegów oraz napędem na wszystkie koła. Na osiągnięcie 100 km/h potrzebuje 9,7 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 202 km/h. Średnie spalanie podczas jazd testowych oscylowało w granicach 14 litrów paliwa na 100 km. To całkiem sporo.

Trzeba przyznać, że w terenie mała "dyskoteka" nie przynosi wstydu większemu bratu. O optymalny moment obrotowy na bezdrożach dba układ Terrain Response 2, a napęd 4x4 wspiera system Active Driveline, który rozdziela napęd na jedną lub dwie osie. Przy okazji bardziej wymagającego terenu warto wspomnieć o liczbach Discovery Sport: kąt natarcia wynosi 25 stopni, kąt rampowy 20 stopni, a zejścia - 30 stopni. "Disco" może brodzić na poziomie 60 cm.

Nowy Land Rover Discovery Sport
Nowy Land Rover Discovery Sport fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Cennik nowego Land Rovera Discovery Sport startuje od kwoty 169,9 tys. zł. Testowany przez nas egzemplarz kosztuje 273,6 tys. zł.

Osoby, które zdecydują się na zakup małej "dyskoteki" w trakcie trwania dni otwartych w British Automotive Gdańsk, mogą liczyć na atrakcyjne profity: 0 proc. opłaty wstępnej, raty 1 proc. wartości pojazd (już od 1699 zł netto za miesiąc) oraz ubezpieczenie zawarte w cenie.

Samochodu do jazd testowych użyczył dealer British Automotive Gdańsk.

Opinie (48) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Jimny to terenówka marki: