• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Lexus GS 450h - z prądem mu do twarzy

Marcin Tymiński, BaWo
29 lutego 2008 (artykuł sprzed 16 lat) 
aktualizacja: godz. 13:45 (29 lutego 2008)
Lexus GS 450h - zaawansowana technologicznie "hybryda" klasy premium Lexus GS 450h - zaawansowana technologicznie "hybryda" klasy premium
Ergonomia we wnętrzu  Lexa - wzorowa Ergonomia we wnętrzu  Lexa - wzorowa
Auto posiada niezależne zawieszenie wszystkich kół. Twardość amortyzatorów możemy regulować. Auto posiada niezależne zawieszenie wszystkich kół. Twardość amortyzatorów możemy regulować.
Obsługi trzeba się nauczyć. Ilość przycisków we wnętrzu jest ogromna. Instrukcja obsługi GSa liczy ponad 500 stron Obsługi trzeba się nauczyć. Ilość przycisków we wnętrzu jest ogromna. Instrukcja obsługi GSa liczy ponad 500 stron
Napęd hybrydowy zdradza oznaczenie na tylnej klapie Napęd hybrydowy zdradza oznaczenie na tylnej klapie


Auto duże, ciężkie, ze sporym silnikiem o ogromnej mocy. Często coś takiego potężnie warczy pokazując swą wyższość innym kierowcom, a do tego żłopie etylinę w liczbach dwucyfrowych na każde sto kilometrów. Czy taki też jest Lexus? Po przejechaniu ponad tysiąca kilometrów hybrydowym GS 450h wiemy już, że nawet zadawanie takich pytań jest niewłaściwe.



Lexus znany jest z tego, że w swoich samochodach montuje przeróżne nowinki techniczne, wyprzedzając często innych producentów o dobrych parę długości. Tak było chociażby z napędem hybrydowym, obecnie znakiem rozpoznawczym marki. Projektując modele z napędem hybrydowym inżynierowie Lexusa postawili przed sobą niby sprzeczne cele: oszałamiające osiągi, ale za to małe spalanie, niski poziom hałasu i mała emisja spalin.

Co to właściwie jest ta hybryda? Nie bawiąc się w skomplikowaną terminologię techniczną można powiedzieć, że światłe plany lexusowych inżynierów przekuto na praktykę w następujący sposób:

GS 450h wyposażony jest w w 3,5 litrowy silnik v6 o mocy 296 KM. Aluminiowy silnik zaopatrzono w nowoczesny system wtryskiwaczy, które w optymalny sposób rozpylają mieszankę paliwowo powietrzną. Dodatkowo auto zaopatrzono w tzw. przekładnię hybrydową. To prądnica, silnik elektryczny oraz dwustopniowa przekładnia redukcyjna i rozdzielcza. Łącznie do dyspozycji Lexus ma nieco ponad 340 KM.

Brnąc dalej w teorię, działanie napędu hybrydowego polega na tym, że podczas normalnej eksploatacji moc silnika benzynowego rozdzielana jest miedzy tylny napęd i prądnicę, która generuje energię elektryczną magazynowaną. w akumulatorze. Gdy kierowca mocno nadepnie pedał gazu silnik spalinowy natychmiast wspomagany jest przez elektryczny, który niemal natychmiast osiąga maksymalny moment obrotowy. W czasie hamowania czy wytracania prędkości silnik elektryczny działa jak prądnica i hamowanie wykorzystuje do wytworzenia energii elektrycznej, używanej do ładowania akumulatorów.

Uffff. Gdy przeszliśmy już hybrydowe wykłady nie pozostało nic innego jak sprawdzić hybrydę na naszych drogach.

GS to klasa premium nie ma więc sensu rozwodzić się nad wszystkim co "upchnięto" w samochodzie, a lista wyposażenia jest naprawdę imponująca. Jakość wykonania wnętrza nie budzi też zastrzeżeń.

Luksus Lexusa szybko zdążył nas szybko zepsuć, zaczęliśmy więc wybrzydzać i szukać dziury w całym. Zgodnie doszliśmy do wniosku, że np. zestaw dla palacza można by umieścić w innym miejscu, gdyż jest zdecydowanie za głęboko schowany w konsoli środkowej. Gaszenie papierosów w firmowej popielniczce może skończyć się popaleniem skórzanych i częściowo (niestety) plastikowych okładzin we wnętrzu. Powybrzydzaliśmy też trochę na zestaw audio sygnowany logiem Marka Levinsona. Mimo wielokrotnej regulacji dźwięk zdaje się zawsze dobiegać z przodu samochodu, jest też nieco zimny i techniczny. Na to ostatnie jednak uwagę zwróci głównie ten, co lubi nieco cieplejsze brzmienia.

Naciskamy przycisk start, wskaźniki na chwilę podnoszą się do góry i... W aucie panuje absolutna cisza. Ruszamy i dalej cicho jak przysłowiowym makiem zasiał. Do naszych uszu dochodzi jedynie szum jaki wydają meleksy. Dodajemy gwałtownie gazu. Spod maski dochodzi jedynie cichutki pomruk.

Od razu trzeba dodać, że czai się tu pewnie niebezpieczeństwo. Żadnych odgłosów z zewnątrz (niska sylwetka i opływowe kształty karoserii redukują też znacznie szumy powietrza), fotele wygodniejsze już chyba być nie mogą, audio gra cichutko i to wszystko sprawia, że na pustej drodze, kierowcę może zmorzyć sen błogi. W Lexusie zdali chyba sobie z tego sprawę, dlatego w modelu LS zamontowano specjalny system monitorujący oko kierowcy. Gdy komputer uzna, że kierowca pogrąża się we śnie, budzi go wibrującym dźwiękiem. W GS póki co w czasie jazdy lepiej głośniej słuchać tego co wychodzi z głośników Marka Levinsona.

Tego co Lexus nie lubi to stanu naszych dróg. Na większych wybojach czy nierównościach, nawet przy średnich prędkościach auto robi się nieco nerwowe. Żywiołem Lexa są zdecydowanie płaskie jak naleśnik nawierzchnie. Asfaltowe górki i dziury to prawdziwy test dla zawieszenia samochodu.

Najważniejszym jednak pytaniem dla nas było, ile ta hybryda naprawdę pali? Teraz autorytatywnie stwierdzamy: mało. W czasie całego testu spalanie zaledwie parę razy podskoczyło powyżej 10 litrów na 100 kilometrów. Na trasie przy spokojnej jeździe wyniosło niecałe osiem litrów. Paradoksalnie w miejskich korkach Lexus nie palił prawie nic... W czasie ślimaczego poruszania się po zapchanych ulicach hybryda "ciągnęła" jedynie na silniki elektrycznym.

Za te wszystkie Luksusy Lexus każe sobie oczywiście słono płacić. Na hybrydowego GSa przygotować trzeba ponad 300 tysięcy złotych. . Na pocieszenie można dodać, że Roger Federer, nr 1 w męskim tenisie, też ma taki samochód.

Na zakończenie wylejemy jednak małą czarkę goryczy na to japońskie cudeńko. Pojemność lexusowego bagażnika jest na poziomie auta kompaktowego. O przewiezieniu w nim czegoś większego niż torba do golfa można tylko pomarzyć. Poprzednia wersja GS była pod tym względem o ponad 100 litrów lepsza. Jednak GS 450h to auto dla indywidualisty, w sumie po co mu olbrzymi bagażnik?

Dane techniczne:
Pojemność silnika: (ccm): 3456
Moc maks. (KM/obr.): 296/6400 (200 silnik elektr.)
Moment obrot. (Nm/obr.): 368/4000 (275 silnik elektr.)
Przyspieszenie 0-100 km/h (s): 5,9
Prędkość maks. (km/h): 250 (ograniczona elektronicznie)

Zużycie paliwa (l/100 km):
miejskie: 9,3
poza miejskie: 7,7
średnie: 8,5

Wymiary:
Rozstaw osi (mm): 2850
Długość (mm): 4825
Szerokość(mm): 1820
Wysokość (mm): 1430
Pojemność bagażnika (l): 280
Pojemność zbiornika paliwa (l): 65

Opinie (17) 5 zablokowanych

  • k..... z malinowym noskiem

    Jednak ty pasujesz tylko do trabanta, bo jak z takim słownictwem do Luksus Lexusa no chyba, że z dresikiem i wygolonym czubem
    "większość wie że mam wyobraźnie" ja też ją mam, ale Ty, niestety pasujesz do tego ww., niestety. "Przekracza nawet moją wyobraźnie" może i masz jakąś tam, ale z własną wolą sytuacji, fantaxji i imaginacji.

    Ostatnio jadę "Kaszubem" do W-wy a na przeciwko siedzi dwóch dilerów Lexusa i prześcigali sie w opowieściach jak to szpanują po Trójmieście i woza pani Krysi kanapki do księgowości, bo ponoć laska niewąska. Nie omieszkali "obrobić" kilku klientów tej szacownej marki, a to nie znają sie na elektronice,..., a to tacy a tacy, no i zachowanie podczas wieczoru integracyjnego.

    "wróć na claptona i napisz jak ci sie paluchy w struny wcinały" ten temat zakończyłem i nie zamierzam zwłaszcza w tym wątku powracać

    • 0 0

  • waszka
    kutafonie z malinowym noskiem
    wiekszość wie że mam wyobraźnie
    ale wyobrażenie sobie ciebie w "Lexus GS 450h" przekracza nawet moją wyobraźnie
    wróć na claptona i napisz jak ci sie paluchy w struny wcinały

    • 0 0

  • to znacznie, beret go uratował

    galluxie, rozumie, że ten właściwy czyli moherowy:)))
    a moze modlił sie do Rydzyka??

    • 0 0

  • galluxie

    jakoś protestów gdańszczan nie widzę, a na dole pod "Napęd hybrydowy zdradza oznaczenie na tylnej klapie" pisze
    gdynia.pl
    Jeszcze żaden z 1000-letniego grodu na Motławą nie wrzucił kila mUndrych uwag:)))

    • 0 0

  • "O przewiezieniu w nim czegoś większego niż torba do golfa można tylko pomarzyć. "

    no tak
    mój znajomy, z giełdy warzywnej w gdańsku, na dachu swojego malucha wywoził 3 worki ziemniaków
    niestety trafił na wybój i mu sie dach obniżył:-) i to znacznie, beret go uratował

    • 5 0

2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Bezpłatne badania dla kierowców zawodowych (1 opinia)

(1 opinia)
badania

Premiera MINI Cooper F66

Premiera MINI Cooper F66

Sprawdź się

Sprawdź się

Jakiej kolorystyki są autobusy nr 171?

 

Najczęściej czytane