Wiadomości

Marek Kamiński chce dojechać autem elektrycznym do Japonii

Marek Kamiński chce dojechać do Japonii elektrycznym Nissanem Leaf.
Marek Kamiński chce dojechać do Japonii elektrycznym Nissanem Leaf. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Marek Kamiński, podróżnik i zdobywca dwóch biegunów, planuje w ciągu najbliższych 60 dni przejechać autem elektrycznym dystans 13 tys. km. Jego celem jest dotarcie do odległej Japonii. Rusza we wtorek z Gdańska, jego trasa wiedzie przez siedem krajów. Chce w ten sposób udowodnić, że technologia nie stoi w kontrze do natury.



W poniedziałek, w przeddzień inauguracji wyprawy, odbyła się konferencja prasowa, na której podróżnik zdradził szczegóły swojej niecodziennej podróży. Projekt "No Trace Expedition" ma pokazać, że można podróżować po świecie nie pozostawiając swoich śladów w środowisku naturalnym.

Marek Kamiński ma do pokonania w sumie około 13 tys. km. W ciągu dwóch najbliższych miesięcy przemierzy siedem krajów: Litwę, Białoruś, Rosję, Mongolię, Chiny, Koreę Południową oraz Japonię. Kraj Kwitnącej Wiśni będzie metą wyprawy.

Podróżnik spróbuje dokonać tej sztuki samochodem elektrycznym - Nissanem Leaf. Jak podaje producent najnowsza generacja modelu jest w stanie przejechać nawet 300 km na jednym ładowaniu. Potwierdza to Kamiński, który podczas eskapady będzie musiał wykazać się umiejętnościami ekonomicznej jazdy.

- To będzie bardzo trudna wyprawa, ale odpowiednio się do niej przygotowałem. Mój Leaf został przerobiony na małego kampera, w którym będę spał i gotował. Prawdopodobnie największym wyzwaniem ekspedycji będzie znajdowanie miejsc do ładowania samochodu. Ale na tym właśnie polega życie podróżnika - na pokonywaniu wyzwań - wyjaśnia Marek Kamiński, podróżnik.
Jeżeli rzeczywiście auto jest w stanie przejechać na pełnym "baku" 300 km, to podróżnika czeka około 44-45 ładowań. I o ile znalezienie ładowarki w Chinach, Korei Południowej czy Japonii, nie będzie zadaniem trudnym, to na bezdrożach głębokiej Syberii będzie to gigantyczne wyzwanie.

- Mam nadzieję, że ekspedycja zainspiruje wielu ludzi do zrównoważonego, odpowiedzialnego stylu życia, w tym świadomego podróżowania. Tę ideę pragnę połączyć z innowacyjnym podejściem - Leave Trail, za którym kryje się pozostawianie śladu, ale nie w przyrodzie, tylko w umysłach ludzi - dodaje.
Wyprawę Marka Kamińskiego można śledzić w mediach społecznościowych na profilach podróżnika.

Konferencja prasowa w Gdańsku.
Konferencja prasowa w Gdańsku. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Opinie (93)

  • (4)

    w opiece panie miej tą duszę;) zalecam kupic dobra polisę

    • 26 3

    • wnuk szklarskiego zwyklym maluchem afryke zjechal-to jest wyczyn (1)

      teraz pracuje nad elektrykiem zeby zjechac ameryke poludniowa .zadne wyzwanie jechac nowym autem nawet do japonii.

      • 2 1

      • Nie Szklarskiego, tylko Fiedlera :-)

        • 1 1

    • jest bardzo dobra dla podroznikow wlasnie nazywa sie wojadzer z pzu i na rynku naszym

      nie ma konkurencji

      • 1 1

    • I agregat prądotwórczy +

      kilka kanistrów z paliwem.

      • 2 0

  • No nie kumam (2)

    Czyli zużyje bez sensu surowce na podróż by pokazać że bez sensu zużywamy surowce.

    • 86 7

    • (1)

      Spoko na autostradach w Mongolii
      są na co dziesiątym km stacje do ładowania esamochodów
      stacje te zasilane są z alternatywnych źródeł.

      • 5 0

      • I nazywają się wielbłądy elektryczne.

        Ewentualnie jaki.

        Nie Patryk Jaki tylko takie zwierzaki jaki.

        • 7 1

  • Eco wyprawa (6)

    Po drodze będzie ładował auto z sieci zasilaną energią uzyskaną głuwnie z spalania paliw kopalnych, pomijam fakt że współczesna technologia produkcji ni jak ma się do ecologi

    • 59 6

    • Ale trzymam kciuki (3)

      Takim pudełkiem w taką podróż, łatwo krytykować i pewnie zaplanowana raczej zurbanizowaną trasą tak by ułatwić ładowanie ale to napewno wyzwanie. Nie to co po bezdrożach

      • 1 4

      • To nie do końca dobry argument przeciw elektrykom (2)

        Część tej energii (coraz większa) jest pozyskiwana ze źródeł odnawialnych, dodatkowo jest mała różnica, gdy energie pozyskuje się z elektrowni z solidnymi filtrami, która stoi daleko od miast, a nie bezpośrednio ze spalania jej w mieście w samochodach, które już tak dobrze spalin nie filtrują ;)

        • 3 5

        • pierdzielicie hipolicie

          • 7 2

        • Energia odnawialna? W Rosji??? W Mongolii???

          Za 100 lat, może.

          • 10 0

    • Prąd w Mongolii? To nie będzie proste.

      • 1 0

    • Nie tylko eco psychol, ale ròwnież analfabeta

      TAK się pisze GŁÓWNIE .. poliglotów.

      • 0 0

  • (1)

    No trace?

    Wiadomo, produkcja samochodu wcale nie zostawia śladu na środowisku... A już w ogóle śmiesznie będzie jak na syberii będą ładować z agregatu na ropę.

    Pan Kamiński lubi podróżować i niech sobie podróżuje. Ale dorabianie ideologii ekologicznej do frywolnej wycieczki to chyba przesada. A ten 'orlen' i 'niepodległa' na samochodzie sugeruje, że to my sponsorujemy tę zabawę.

    • 84 2

    • właśnie miałem pisać na temat śladu węglowego......

      wszystko to wuja warte.

      • 13 0

  • kto daje na coś takiego kasę i po co? (2)

    • 41 4

    • Nissan- reklama

      • 7 1

    • Pan płaci, pani płaci...

      Społeczeństwo ...

      • 7 0

  • eeee? a po co to? (2)

    pytam powaznie... Tacy to sie zakreca, cos posciemniaja i zyja cale zycie ze sponsorow

    • 50 1

    • Racja

      Chce jechać to niech jedzie ale za swoje! Niech najpierw kupi sam samochód niech za wszystko zapłaci sam bez jakichkolwiek sponsorów i akcji to od razu mu się odechce!

      • 14 0

    • zdobył dwa bieguny a teraz odcina kupony ...

      i dobrze - jak ktoś tego chce i jeszcze płaci to czemu nie :) też byś "łapał muchy pałeczkami" gdyby był "popyt" :) brawo, że jest obrotny i znalazł odpowiednich sponsorów :)

      • 2 4

  • "Mój Leaf został przerobiony na małego kampera, w którym będę spał i gotował Czytaj więcej na:

    czyli żeby podróżować autem elektrycznym tak jak normalnym, to trzeba z niego robić kampera? :D

    • 26 2

  • czemu nie na biegun? (1)

    • 17 3

    • w temperaturze -40 stopni to te baterie wystarcza na 10 minut jazdy

      • 8 0

  • (2)

    wykazał by się pchając samochód do Japonii - to dopiero ekologia :)

    • 30 4

    • Wydala się wtedy bardzo dużo CO2 - a to jest według Unii gaz niszczący środowisko. Pchanie samochodu nie jest ekologiczne.

      • 1 0

    • ekologicznie by było furmanką :)

      • 0 0

  • (5)

    do Japonii autem - a Kamiński miał w szkole geografię
    to ja autem do Australii

    • 24 3

    • (2)

      a słyszałeś kiedyś o czymś takim jak prom?

      • 0 13

      • to nie może promu od razu wziąć z Gdańska?

        • 21 0

      • ale on autem nie promem

        • 9 0

    • (1)

      Promem jest ekologicznie, bo promy silniki mają na prąd. A że same sobie na miejscu produkują energię elektryczną z ropy? Nieważne!

      • 0 0

      • to w sumie nikt nie napisał że w tym elektryku nie ma agregatu ktory bedzie produkował prad w razie braku miejsca do naładowania; ):) dla niepoznaki agregat bedzie wyjmowanybz auta na czas "produkcji prąd u " wiec bedzie to "zewnetrzne źródło energii " :):) fajnie tak zorganizować sobie wycieczkę ;)

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Pierwszy samochód wyprodukowany w powojennej Polsce to: