Wiadomości

stat

Młodzi miłośnicy starych samochodów

Polonez. Niezapomniany rozdział w historii polskiej motoryzacji. Coraz chętniej doceniany przez miłośników klasycznych czterech kółek
Polonez. Niezapomniany rozdział w historii polskiej motoryzacji. Coraz chętniej doceniany przez miłośników klasycznych czterech kółek fot. Marcin Tymiński/Trojmiasto.pl

Statystyczny polski właściciel klasycznego pojazdu jest jednym z najmłodszych w Europie, bo ma tylko 35 lat. Jego europejscy koledzy są średnio o 20 lat starsi. Aż 28 procent rodzimych miłośników klasyków urodziło się po 1986 roku. To oznacza, że "starą" motoryzacją zarażają się coraz młodsi miłośnicy czterech kółek.



Międzynarodowe władze automobilowe oraz Polski Związek Motorowy opublikowały badania dotyczące społeczności właścicieli klasycznych samochodów w Polsce w 2014 roku. Co jeszcze z nich wynika?

Mamy też najwięcej w Europie studentów, miłośników klasyków. Przeciętnie na jednego krajowego pasjonata historycznych czterech kółek przypada 2,1 pojazdu. W Europie średnia to 2,2 pojazdu.

Mercedes W 111/112. Ten egzemplarz często pojawia się na dobrych imprezach klasyków
Mercedes W 111/112. Ten egzemplarz często pojawia się na dobrych imprezach klasyków Marcin Tymiński/Trojmiasto.pl
Jesteśmy wyjątkowi. W Polsce jest najwięcej miłośników klasyków, którzy nie posiadają żadnego samochodu. Mamy też najmłodsze oldtimery, wyprodukowane średnio w 1972 roku. Najpopularniejszą marką wśród polskich klasyków jest Mercedes. Chętnie otaczamy opieką także FIAT-y i VW i Fordy.

W Polsce i wielu innych europejskich krajach nie ma w ogóle w zestawieniu samochodów marki BMW. Statystyczny Polak pokonuje rocznie swoim oldtimerem tylko 1874 km. To jeden z niższych wyników w Europie. A jak to wygląda w Trójmieście?

Ten Citroen dumnie prezentuje się w jednym z trójmiejskich salonów marki
Ten Citroen dumnie prezentuje się w jednym z trójmiejskich salonów marki fot. Marcin Tymiński/Trojmiasto.pl
Wbrew statystykom, które wykazują że w naszym województwie jest najmniej samochodów zarejestrowanych na zabytkowe tablice, klasyczna motoryzacja na Pomorzu ma się coraz lepiej. Przybywa nie tylko samochodów, ale także klubów miłośników historii na kółkach.

Najdłużej działającą organizacją w naszym regionie jest Automobilklub Morski i jego sekcja pojazdów zabytkowych. Automobilklub Morski to stowarzyszenie o tradycjach sięgających dwudziestolecia międzywojennego. Była to wówczas organizacja elitarna, skupiająca inteligencję i arystokrację. Stowarzyszenie jednak stało się masowe i demokratyczne, a obecnej nazwy używa od 1957 r. Swoją siedzibę ma w Gdyni i oprócz działalności sekcji zabytkowej może poszczycić się wyjątkowo prężnie działającą sekcją sportową. Na przestrzeni lat członkowie Automobilklubu Morskiego zdobyli w różnych dziedzinach ponad 120 tytułów Mistrzów i Wicemistrzów Polski. W barwach Klubu startowało wielu znanych zawodników, m.in. Andrzej Jaroszewicz, Andrzej Lubiak, Lesław Orski czy Tadeusz Myszkier, a w początkach swojej kariery także Krzysztof Hołowczyc.

To Żiguli z Oliwy odzyskuje drugą młodość dzięki pomocy specjalistów od klasycznej motoryzacji
To Żiguli z Oliwy odzyskuje drugą młodość dzięki pomocy specjalistów od klasycznej motoryzacji fot. Bawo/Trojmiasto.pl
- Sekcja pojazdów zabytkowych działa nieprzerwanie, również poza sezonem - mówi jej szef, Paweł Ziemniewicz. - Czynnie bierzemy udział w akcjach charytatywnych czy przedsięwzięciach historycznych. Organizujemy również rajdy turystyczne i próby sprawnościowe.

Składki w sekcji płaci około 400 osób. Na spotkaniach i imprezach bywa około 50 osób, a przy okazjach wymagających większego zaangażowania, takich jak odświeżenie zabytkowej willi będącej siedzibą klubu, pojawia do dwudziestu.

Ceny paliwa spadają, ale przejażdżka takim "amerykanem" to i tak wyzwanie dla portfela
Ceny paliwa spadają, ale przejażdżka takim "amerykanem" to i tak wyzwanie dla portfela Marcin Tymiński/trojmiasto.pl
Mniej obudowana formalnie, ale także bardzo prężna jest grupa Youngtimers Trójmiasto, skupiająca młodych zapaleńców, którzy w większości używają swoich pojazdów na co dzień.

- Naszą specjalnością jest codzienna eksploatacja nawet 30-letnich pojazdów, które w większości muszą na razie zadowolić się statusem youngtimera, czyli jeszcze nie klasyka, ale już rzadkiego bywalca dróg - wyjaśnia lider grupy, Bartłomiej Chruściński.

Kolejnym ważnym uczestnikiem trójmiejskiego nurtu klasycznej motoryzacji jest formacja Trójmiasto, klasycznie, najbardziej znana z organizacji cyklicznych spotkań na parkingu Ergo Areny, przy Placu Dwóch Miast. Te otwierające i zamykające biją rekordy, na ostatni przybyło blisko 300 pojazdów.

Na naszym terenie prężnie działa stowarzyszenie FSO Pomorze, którego członkowie ratują i kolekcjonują polską motoryzację, posiadając prawdziwe białe kruki. W ich zasobach jest m.in. Warszawa 223, znana z jednego z teledysków grupy DeMono, unikalny Fiat 125p Jamnik czy Polonez "Borewicz", w wersji angielskiej. Grupa organizuje prelekcje, wspiera przedsięwzięcia charytatywne, jest również częstym gościem oddziału Muzeum Techniki w Gdańsku.

Cieszą do dziś. Fiaty 126p oraz Żuk
Cieszą do dziś. Fiaty 126p oraz Żuk Marcin Tymiński/Trojmiasto.pl
Kuźnia Wodna, bo o niej mowa, pomału staje się miejscem jednoczenia całej społeczności fanatyków klasycznych aut. Ostatnia inicjatywa to kilkudniowy Rajd do Monte Carlo 2016, w którym uczestnicy z Pomorza odwiedzą np. europejskie muzea motoryzacji. Do tego celu kustosz obiektu podjął się renowacji zniszczonego modelu Aronde firmy Simca. Prace przy pojeździe trwają - projekt pomału nabiera sił.

Oprócz dużych, masowych grup działają u nas również mniejsze organizacje, takie jak np. Motoryzacja francuska na Pomorzu& czy Stowarzyszenie Classic Moto Story, które organizuje m.in. wystawy pojazdów sportowych. Warto wspomnieć jeszcze o maniakach z FSM Pomorze czy Alfisti Północ.

Coraz większy procent klasycznych aut i poszerzająca się grupa posiadaczy takich pojazdów, w naturalny sposób budują rynek usług na części i naprawy. Niestety, takich, które potrafią naprawiać takie samochody jest bardzo niewielu.

- Trójmiejskie warsztaty "nie czują" klasyków i oldtimerów. W przypadku takich samochodów potrzebna jest wiedza i praktyka, a nie tylko wtyczka i komputer diagnostyczny - mówi Jakub Zadrożny z firmy Derwisz z Gdańska Wrzeszcza. - Często zdarza się, że przyjmują zlecenie, a potem dzwonią do nas, abyśmy przyjechali i naprawili auto, bo my to zrobimy szybciej i taniej.

Niechęć do przyjmowania klasyków wynika także z ceny naprawy. - Poszukiwanie usterki trwa znacznie dłużej niż podłączenie komputera - mówi Krzysztof Janisz z firmy Janisz Usługi Samochodowe - Dla wielu to niezapłacone pieniądze, dlatego, zamiast wracać do korzeni i szlifować rzemiosło, wolą zrezygnować, niż poszukiwać usterki lub tropić brakujące części.

Volkswagen Karmann
Volkswagen Karmann Marcin Tymiński/Trojmiasto.pl
To właśnie części wydają się być obecnie największym problemem każdego posiadacza więcej niż 20-letniego pojazdu. Najlepiej mają właściciele Mercedesów, którzy mogą liczyć na działającego w Gdyni potentata w dziedzinie zabytkowych aut tej marki - Łukasza Stadnika, prowadzącego hurtownię skrzydlaczek.pl. Sporo części do samochodów z trójramienną gwiazdą na chłodnicy znajdziemy także w serwisach firm BMG, EurotruckWitman, choć te do kilkudziesięcioletnich modeli trafiają coraz częściej do katalogu zabytkowego, który jest odpowiednio droższy i wymaga bardziej skomplikowanych procedur.

Stosunkowo łatwo ciągle pozyskać części do Fiatów 125p, Maluchów i Polonezów, choć i tutaj coraz częściej pojawiają się braki. Dużo części do Jaguara i Range Rovera znajdziemy także w katalogach JLRBritish Garage, w których dobrze radzą sobie z klasycznymi kotami i Landami. Nie jest tu jednak tanio. Podobnie jak Porsche Centrum Sopot, gdzie znajdą części i naprawią każde klasyczne 911. Stanie się to jednak za kwoty, o których nie chcą mówić nie tylko gentlemani.

Nie tylko klasyki. Sprawdź, gdzie naprawisz samochód

Wiele części do klasyków znajdziemy także w Oplu i Fordzie. Choć tu lepszym rozwiązaniem jest zawsze internet. Oprócz sieciówek, w Trójmieście działają także niezrzeszone warsztaty naprawiające klasyczne Jaguary, Alfy Romeo, Citroeny, Fiaty, Mercedesy, na nawet Ferrari. Kto wie? Może to dobry moment, aby powiedzieć o nich w komentarzach pod tekstem. Z pewnością ułatwi to wielu osobom realizację ich pasji.
Miał być pojazdem dla rolników, jest ikoną motoryzacji. Land Rover
Miał być pojazdem dla rolników, jest ikoną motoryzacji. Land Rover Marcin Tymiński/Trojmiasto.pl

Opinie (31) 9 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Jedyny w Trójmieście salon Porsche znajduje się w: