Wiadomości

Nie warto spieszyć się z wymianą opon

Z wymianą opon warto poczekać na ustabilizowanie się pogody.
Z wymianą opon warto poczekać na ustabilizowanie się pogody. fot. Natala Standret / 123rf.com

W ostatnich tygodniach kreski na termometrach szybowały coraz wyżej i wydawało się, że na dobre zawitała do nas wiosna. Coś jednak jest w powiedzeniu "kwiecień plecień", a najlepszym tego dowodem jest aktualna pogoda w Trójmieście. Dlatego nie warto spieszyć się z wymianą opon na letnie.



Czy wymieniłe(a)ś już w swoim aucie opony na letnie?

tak, już to zrobiłe(a)m 29%
nie, ale planuję w najbliższym czasie 17%
nie, chciałe(a)m wymienić opony zaraz po świętach, ale się wstrzymam 12%
nie, czekam, aż zawita do nas prawdziwa wiosna 32%
nie wymieniam opon w swoim samochodzie 10%
zakończona Łącznie głosów: 1469
Każdorazowo w tekstach związanych ze zmianą opon niczym mantrę powtarza się o zasadzie "7 stopni". Otóż gdy temperatury jesienią systematycznie spadają poniżej 7 stopni Celsjusza - powinno się zmienić ogumienie na zimowe. Oczywiście ta umowna granica działa także w drugą stronę. Wiosną, gdy robi się cieplej i temperatury utrzymują się powyżej tej wartości - warto pomyśleć o zmianie ogumienia na letnie. Nie jedźmy od razu do najbliższego wulkanizatora. Pozwólmy ustabilizować się kapryśnej pogodzie.

Dla wielu osób zasada "7 stopni" to chwyt marketingowy. Nie do końca tak jest, bo przecież z punktu widzenia producentów opon - bardziej opłacalna i łatwiejsza byłaby produkcja tylko jednego rodzaju ogumienia. W ten sposób koncerny oponiarskie zredukowałyby koszty produkcji, a sam zysk byłby większy. Kierowcy jeżdżący przez cały rok na jednych i tych samych oponach ze względu na ich zużycie musieliby odwiedzać sklepy oponiarskie równie często jak w przypadku dwóch kompletów. Zatem zasada "7 stopni" nie jest mitem.

Wulkanizacja w Trójmieście



Śnieżyca na Witominie. 5 kwietnia 2021 r.

Dlaczego akurat 7 stopni Celsjusza? Według ekspertów poniżej tej temperatury opony letnie z racji swojej charakterystyki i składu mieszanki gumowej zaczynają tracić swe właściwości. Oczywiście, jak już wspomnieliśmy, 7 stopni Celsjusza to granica umowna, a najlepszym tego dowodem jest aktualna pogoda w Trójmieście. Wydawało się, że wiosna zawitała do nas na dobre, a tymczasem zaskoczyły nas... kwietniowe opady śniegu. Z pewnością nie brakuje kierowców, którzy już wymienili opony na letnie.

Nie warto spieszyć się ze zmianą opon. Nawet jeśli temperatury za dnia utrzymują się powyżej 7 stopni Celsjusza, to często noce bywają bardzo chłodne i zdarzają się poranne przymrozki. Warto z wymianą ogumienia poczekać na ustabilizowanie się aury. Zaleca się, aby do maja z wymianą wstrzymali się kierowcy, którym zdarza się jeździć w nocy lub nad ranem.



Czytaj także: Wiosenne porządki w aucie. O co warto zadbać po zimie?

Opinie (209) 4 zablokowane

  • Buahahaha (9)

    'z punktu widzenia producentów opon - bardziej opłacalna i łatwiejsza byłaby produkcja tylko jednego rodzaju ogumienia'. To dlaczego taki koncern Michelin jak i pozostałme giganty produkują te same opony pod różnymi nazwami marketingowymi? Przecież bardziej opłacałoby się jedną, co nie autorze? Do tego opony nie zużywają się tylko od jazdy, ale też z czasem. Mam nieużywane opony ziomowe już od 12 lat w garażu, czy będę je zakładał? Nie, bo się za bardzo zestarzały....

    • 24 19

    • (6)

      Dokładnie, bzdurna teza autora artykułu. Zawsze producent będzie wolał sprzedać 2 komplety opon zamiast jednego. Potem kampania że po 4-5 latach pomimo dobrego bieżnika trzeba kupić nowe komplety opon bo te już nie zachowują optymalnych własciwości.

      • 14 5

      • (3)

        Dlatego ja od zawsze jeżdżę na wielosezonówkach. Za same wymiany opon co sezon mam co 4 -5 lat nowy komplet opon. Więc jaki jest sens zabawy w wymianę opon co sezon?

        • 7 8

        • a bude wymieniam co 20 lat. bo jaki sens?

          • 6 3

        • co kto lubi i jak jeździ (1)

          ja na całorocznych, ale widzę różnicę przy dużych prędkościach na zakrętach - po prostu trzymają nieco słabiej i trzeba brac na to poprawkę.

          • 1 0

          • Skoro jesteś biednym człowiekiem to jeździsz powoli i na niby wielosezonowych idealnych na idealne warunki drogowe.

            • 0 0

      • przy dyszce rocznie nie opłaca się kupować dwóch kompletów

        przy 2 dychach już tak. Komplet wymienia się po 50-60 tys. km z uwagi na zużyty bieżnik lub po 5 latach używania bo guma parcieje i traci właściwości.

        • 2 0

      • Skoro jeździsz 5 lat na jednych oponach to stwierdzam , że bardzo mało jeździsz.

        • 0 0

    • Dokladnie tak wielosezonowki dobrej firmy

      Miszel

      • 5 2

    • Bzdury piszesz , nie znasz się. Za młody jesteś.

      • 0 0

  • nie warto zmieniać opon (17)

    w obecnym klimacie wystarcza dobre całoroczne

    • 47 23

    • ale jez tez trzeba zmieniac, a nawet wymieniac bo czesciej sie zuzywaja. (1)

      • 10 4

      • co ma znaczenie jak nabijasz przynajmniej 20 tysięcy rocznie

        • 5 0

    • Ta powiedz to mieszkańcom podhala (3)

      • 6 10

      • ilu mieszkańców Podhala wchodzi na to forum? (2)

        • 20 2

        • Co mnie to obchodzi ilu

          • 0 3

        • zdecydowanie za dużo

          • 2 0

    • Twoja teza nie wszystkich dotyuczy (4)

      nie każdy jeździ tylko w koło komina, ja np latem lubie skoczyć z Gdańska do Zakopanego, nawet 2,3 razy, zimą natomiast muszę mieć porządne ogumienie zimowe na wyjazdy w góry lub choćby na Kaszuby. Na całorocznych mogę pojeździć po mieście i to tylko po opadach jak wszystko odśnieżą. Opona wielosezonowa w dużym rozmiarze nie nadaje się do jazdy autostradą , szybkiej jazdy i nie nadaje się na intensywne opady śniegu, nie wierz reklamom.

      • 17 11

      • nadaje się, mówi o tym oznaczenie na oponie

        to że dedykowana opona będzie lepsza od all seasona nie znaczy że all season się nie nadaje

        • 12 8

      • (2)

        Kompletna bzdura! Przez wiele lat mieszkałam w Montanie, USA. Tam śnieg leży od października do maja, wiele dróg jest zamkniętych na sezon zimowy a wiele mimo odśnieżania dalej są pokryte lodem i śniegiem bo temperatury są zbyt niskie żeby sypać sól. Mimo to jeździłam zawsze na oponach całorocznych, podobnie jak prawie wszyscy mieszkańcy Kanady i północnych stanów USA gdzie zimy nie rozpieszczają. Twoje zimowe wyjazdy w góry to spacer po parku, żaden problem dla kogoś kto potrafi jeździć w mniej niż optymalnych warunkach i żadne zimowe opony nie są do tego potrzebne. Polacy zwyczajnie nie mają okazji do jazdy w trudnych warunkach zimowych i nie mają umiejętności jeżdżenia po śniegu i lodzie. Jeżeli musisz mieć "porządne ogumienie zimowe" na wyjazd na Kaszuby czy do Zakopanego to może lepiej zostaw samochody w domu i jedź pociągiem. Opony nie zrobią z ciebie lepszego kierowcy. Polacy jeżdżą nagminnie na łysych oponach. Zwracam na to uwagę i nie pojmuję czemu ludzie mają zjechane bieżniki - bardzo często na oko 3 mm lub mniej. Dwa lata temu jednego wieczoru stałam i czekałam na dwa samochody, które nie mogły wjechać pod górkę/wzniesienie i ześlizgiwały się na dół, kierowcy nie mieli nad swoimi autami żadnej kontroli, jeden niemal wyjechał w moje auto. Panowie próbowali mnie odwieść od podjęcia tego samego "wyzwania". Wjechałam bez żadnego problemu za pierwszym razem. Dobre opony całoroczne nadają się zarówno na autostrady jak i jazdę po mieście. Może takich nie miałeś i dlatego nie rozumiesz że jednak można.

        • 5 6

        • wielosezon jest spoko, ale zimówka i tak dużo lepsza

          nie mam problemu z wymianą opon bo mam je na osobnych felgach. Leżakuję je w domu, mam na nie miejsce. Jak ktoś ma z tym problem to wybierze całoroczne, ja nie mam więc nie idę na kompromis. Powiem więcej, kiedyś cały rok śmigałem na zimówkach, też się dało i to bezproblemowo. Ale wtedy robiłem mniejsze przebiegi. Teraz przy większych wychodzi że co 3 lata muszę zmieniać komplet.

          • 3 0

        • Nie znasz się i piszesz głupoty to raz. Dwa to ty nigdy nie byłeś w Kanadzie.

          • 0 0

    • (2)

      W odśnieżany na bieżąco mieście może i tak, tej zimy w głębi Kaszub tylko dobre zimówki radziły sobie.

      • 7 4

      • (1)

        Mieszkam na Kaszubach i bez problemu jeździłem w śniegu po bezdrożach - z załączonym napędem 4x4 oraz reduktorem, na całorocznych oponach AT z płatkiem śniegu na tle szczytu - Yokohama Geolandar G015, 205/70/R15

        • 3 1

        • Jasne na Kaszubach w Tczewie.

          • 0 0

    • Tak, jasne (2)

      Widziałem artystów na letnich i całorocznych próbujących podjechać pod Bosmańska lub Bekislawskiego na gdyńskim Oksywiu w zimie. Kilka tygodni opadów śniegu, zalegającego błota pośniegowego, marznącego deszczu ze śniegiem i wychodzi przydatność opon całorocznych. One są OK na klimat jaki mają np. w UK, ale u nas mimo wszystko zimówka ma zdecydowana przewage. Bywało zresztą tak, że w centrum Gdyni było bez śniegu a na Witominie, Chwrznie, Kartonach czy Dąbrowie było po 20-30fm. W takich warunkach całoroczna po prostu sobie nie poradzi. Polecam niezależne testy na YouTube. Widać tam doskonale jaka jest przewaga zimówek.

      • 8 9

      • (1)

        mam nieodsniezane podwórze i wyjezdzalem z glebokiego sniegu bez najmniejszych problemow

        • 3 1

        • typ nie odróżnia letnich

          od całorocznych

          • 4 1

  • Ja mam całoroczne (6)

    Fakt za dobry komplet dałem ponad 2400 zł, ale nie przejmuję się pogodą

    • 31 11

    • i jezdzisz ile fabryka dala (2)

      o takich gigantach nie przejmujacych sie warunkami pogodowymi pelno raportow jest.

      • 9 6

      • Maks 240 na S lub A jak nie ma ruchu (1)

        • 1 1

        • ZKM nie osiąga takich prędkości.

          • 0 0

    • tyle to jest warty caly moj woz. (1)

      • 4 1

      • mój 1600 w zeszłym roku latem a kapcie (wielosezonowe) za 1660

        taki bezdomny nastolatek w nowiuśkich butach

        • 1 0

    • ja wybieram auto zależnie od warunków

      jak jest śnieg to biorę 4x4 na zimowych, jak suchy asfalt to coś lekkiego na jedną oś ale raczej semi niż slick. itd. Parę kliknięć przez setup i start :).

      Tak na prawdę, to cały rok jeżdżę na zimówkach jak połowa Polski.
      Czasem może zmienię przód na trochę już stare letnie, jak jest gorące lato i zimówki za bardzo miękną.

      • 1 3

  • Święte słowa. Nie trzeba się śpieszyć, bo nie warto inwestować w letnie i zimowe (20)

    Obecne mieszanki opon wielosezonowych są tak skuteczne, że mieście spokojnie można przejeździć cały rok na tych samych oponach. Bez kolejek do wulkanizatora, bez stresu, bez zastanawiania się czy za wcześnie czy za późno się zmieniło opony. Jak się nie jest taksówką czy kurierem, to spokojnie te wielosezonowe wystarczą na 2-3 lata

    • 47 28

    • i tak raz na rok warto wyważyć opony całoroczne (4)

      • 11 4

      • wyważać warto co 10 - 15 tyś kilometrów (3)

        a nie co roku

        • 6 1

        • i nie warto (2)

          a trzeba

          • 4 6

          • zależy jak jeździsz, nie zawsze trzeba

            poza tym nawet niewielkie bicie na kole wyraźnie czuć

            • 6 1

          • Inaczej nie pojedziesz? Czyli nie trzeba.

            • 7 0

    • a samochod na dwie trzy dekady.

      • 2 4

    • (6)

      Minus jest taki, że opony całoroczne poniżej najlepszych z segmentu premium bardzo źle znoszą dynamiczną jazdę. Testowane wielokrotnie, nawet Nokiany za wiele nie przeżyły, a na piskach nie startuje z miejsca.

      • 8 3

      • Dlatego jeździmy spokojnie i tylko w niedzielę do kościoła raz do roku od święta.

        • 13 5

      • w szczególności szybką ale bezpieczną jazdę źle znoszą (1)

        • 8 1

        • Szybka i bezpieczna jazda oczywiście zgodna z przepisami ruchu drogowego max 50 km

          • 0 0

      • Nokian nie robi dobrych opon całorocznych. (1)

        Czołówka opon całorocznych to Goodyear, Bridgestone, Vederstein i Continental... . Trzeba też wiedzieć, że opony całoroczne lepiej spisują się w lżejszych pojazdach z drugiej strony Volvo zamierza montować na nowych pojazdach tylko opony całoroczne no może z wyjątkiem Finlandii.

        • 3 3

        • Co ty bredzisz. Najlepsze są bieżnikowane .

          • 0 0

      • Nokian nie jest dobra opona!@

        Nokian ma tylko zimowki dobre
        Doedukuj sie.
        Jesli chcesz dobra wielosezonowke to Yokohama continental cross lub goodyery 4

        • 2 0

    • cały rok na markowych M+S jeżdżę

      ale ja robię tylko 10k rocznie. Co 5 lat zmieniam na nowe i jest OK.

      • 8 4

    • Pojedż parę razy w temperaturze powietrza 30*C (5)

      (asfalt ma ok 50*C)z szybkością autostradową parę tys kilometrów, a zobaczysz co ci z nich zostanie. Już tak miałem. Opony premium , wyposazone fabrycznie , uznane jako wielosezonowe, po powrocie z Chorwacji były w strzępach . Możesz sobie jeżdzić wkoło komina , i to delikatnie.

      • 5 9

      • Skoro mi zimówki wytrzymują 50 tys. km całorocznej jazdy

        to jak mogłeś zniszczyć wielosezonowe tak szybko? Ja też latem śmigam na południe Europy. Nie miałem z nimi nigdy problemow

        • 8 2

      • jeżdżę już tak 5 lat, i co?

        • 4 1

      • Bzdury. Sprzedali ci jakieś podróby

        • 3 1

      • Jak masz dylizans (1)

        Ulepiony z 2 przystanków i paska b5 ktory zostawia 4 slady w zime to sie dziwisz ze sie wycieraja?
        Ja ju 4 raz kupilem komplet all sizons
        Wymianiam co 3 sezon .
        Robie rocznie ok 15 tysi.
        Jazda autostradowa jak i po gorskich serpentynach.Zima lato...
        Goodyear

        • 1 1

        • Ja robię rocznie okolo 50 tys km i się tym nie chwalę wielcy znawcy oponiarstwa co ledwo 10 tys rocznie zrobią.

          • 0 0

  • (20)

    Od czterech lat jeżdżę na markowych oponach wielosezonowych. Jak jest potrzeba to zapinam napęd na 4 koła. Nie martwię się czy już zmieniać czy jeszcze nie, no i w kolejkach do wulkanizacji nie trzeba stać.

    • 62 26

    • nikogo to nie obchodzi

      • 14 11

    • od 10 lat jezdze na vanie na podrobkach

      • 4 3

    • I nie wyważasz ich przynajmniej raz w roku? (2)

      • 5 6

      • wyważam

        • 2 7

      • nie wiem jak on, ja śmigam po 5 lat na jednym komplecie i w ogóle nie wyważam

        nic się nie dzieje. Cała sprawa w tym że jeśli ci się nie obróci opona na feldze, np. od gwałtownego hamowania to nie ma ich po co wyważać. Gęstość gumy w czasie używania się nie zmienia.

        • 11 5

    • mam all seasony (3)

      ale nic nie zapinam. nie ma to jak stały 4x4

      • 3 3

      • (1)

        mam opcję jeżdżenia ze stałym, tylko po co? Jak jest sucho i bez butowania to nie ma większej potrzeby jeżdzić ze stałym 4x4

        • 4 0

        • A to jakis dyskomfort?

          • 0 0

      • I ...

        tu się zgodzę , moim leśnikiem jak było faktycznie biało to leciałem jak przeciąg ,czasami kogoś się nawet pociągnęło pod górkę ,a oponki As ;)

        • 1 0

    • (1)

      Tak tak w marzeniach sobie jeździsz . Biednych ludzi nie stać a ty jesteś biednym człowiekiem.

      • 3 6

      • u ciebie bieda umysłowa

        • 5 0

    • (7)

      4x4 po asfalcie? gratuluję wyobraźni... może jeszcz blokadę dyferencjału włączysz???

      • 5 9

      • co ci przeszkadza 4x4 na asfalcie? (1)

        mam stały napęd na cztery koła i jeździ się normalnie, a nawet lepiej niż z napędem tylko na jedną oś.

        • 5 2

        • jakie auto z jaką przekładnią?

          • 0 0

      • czytać potrafisz, ale żeby coś zrozumieć...

        • 3 1

      • jak ma dyfry otwarte to 4x4 nic nie zmienia

        w zużyciu dyfrów czy opon

        • 2 1

      • mam (można parskać śmiechem) roczną Ladę 4X4 (bez podtlenku LPG)

        tu jest tylko 4x4 albo 4x4 z blokadami. mieszkamy kawałek za 3city i tam też mamy asfaltowe drogi (w lepszym stanie niż większość w miastach), kapcie 4season. na lodzie tańczę jak każdy - chyba, że masz kolce. a w śniegu nie wiem, to wieś, ~ naście domów, kilka traktorów z pługami. do Lady też mam pług. kupowałem salonową na płd. Niemiec na wiosnę, z akcesoriów mieli m.in. pługi za 100 ojro

        • 0 0

      • A co za problem

        jeśli ma centralny dyfer?

        • 0 0

      • Subaru

        Forester, poczytaj sobie jaki jest tam rodzaj napędu i dlaczego torsen jest najlepszy ;P

        • 0 1

    • I co z tego?

      Ja też takie miałem, D-124 we fiacie 126p dawno temu i dawały radę, a zimy były bardziej srogie niż dzisiaj.

      • 8 2

  • Do nastepnej wymiany opon mam tak gdzies 4-5 lat. Jezdze na porządnych wielosezonowych. Polecam. (4)

    • 25 8

    • to nie zdazysz wymienic przed wymiana samochodu. (1)

      po 3 latach konczy sie leasing

      • 4 4

      • A Ty po co tu jesteś? To nie artykuł o oponach do twojego trójkołowego roweru.

        • 6 1

    • Nie polecam

      sprawdziłem , i nigdy więcej wielosezonowych .

      • 3 7

    • Czyli bieżnikowane.

      • 0 0

  • (13)

    a co producentom za różnica, czy produkują letnie czy zimowe? Ta bzdura o oponach na sezon jest po to, by dać utrzymanie całej masie warsztatów, które z wymiany opon żyją, a jak zwykle za te udziwnienia płaci konsument, czyli my.

    • 15 14

    • Produkując zimowe sprzedają dwa razy (8)

      więcej opon

      • 4 5

      • Nie. Poniewaz wielosezonowe zuzyjesz 2x szybciej. (5)

        • 6 11

        • Powielasz głupie mity (3)

          • 7 5

          • pewnie, że to bzdura (2)

            w 4 lata przejechałem 70 tys km na oponach wielosezonowych. Bieżnik wciąż ok.

            • 4 5

            • a ja 11 lat (1)

              nadal malo drutow widac.

              • 4 5

              • widać po wpisie

                że masz 11 lat.

                • 4 4

        • Co ty opowiadasz, po 5 latach opony mają zużycie na poziomie 20%

          Po 10 latach bieżnik nadal 5 mm ale są stare, twardę, popękane, wyjarane słońcem, z uszkodzeniami mechanicznymi.

          a all season masz co 5 lat NOWE po nie płacisz za wymianę 120zł/rok + jeden komplet a nie dwa

          • 0 0

      • opony wiosenne i jesienne, aa i jeszcze nocne i dzienne,

        trzeba nieco podlansowac temat, i sie spelni

        • 2 3

      • Nie sprzedają bo na 2 kompletach machniesz większy przebieg

        Niż na jednym.

        • 4 0

    • Dzięki takim jak Ty mamy korki w trójmiastach bo na prostej drodze w zimie wynosi typa do rowu. (1)

      • 6 2

      • A w lato to dzięki jakim mamy korki w trójmiastach?

        • 1 1

    • a chcialbys utrzymywac bezrobotnych?

      na uniwerku tez dmuchacza utrzymuje nie dlatego, ze mozna taniej. ale zeby mial prace. tak dziala system.
      myslisz, ze IKM jest gdanszczanom potrzebny?

      • 3 0

    • nie utrzymujesz z tego warsztatów

      wymiana opon to sezonowe zajęcie, całą resztę roku żyją z napraw. Natomiast gdyby wszyscy jeździli na jednym komplecie to po prostu szybciej by opony zużywali i warsztaty i tak i tak miałyby tyle samo roboty.

      • 2 0

  • (4)

    Oj jacy ci producenci biedni, są zmuszeni do produkcji kilku rodzajów opon :):):)

    • 17 1

    • Pozniej pelno tego szmelcu pod wiatami i na palonych skladowiskach. (3)

      i tylko srodowisko truja produkujac coraz wiecej tych opon.

      • 1 4

      • Więcej opon starcza na dluzej (2)

        Więc jak niby typ opony mialby wpływać na zanieczyszczenie? Na to wpływa sama produkcja a nie to czy opona jest letnia czy zimowa czy jakakolwiek inna

        • 2 2

        • niektórzy (1)

          jeżdżą na tyle mało, że wcześniej się guma zestarzeje niż bieżnik zetrze. Nie potrzebują dwóch starych kompletów opon.

          • 1 2

          • więc kupują jeden tak jak ja

            i też nie trują środowiska

            • 1 1

  • (12)

    wielosezonowcy najlepiej sobie "radzą" na łostowickiej pod górę gdy napada trochę śniegu:)

    • 31 19

    • (5)

      Zdziwiłbyś się gdybyś chociaż raz założył dobre wielosezonówki. Żyjesz w jakimś świecie baśni i mitów.

      • 4 13

      • (2)

        coś do wszystkiego jest tak naprawdę do niczego. Nie ma co zakłamywać rzeczywistości aby wytłumaczyć swoje pseudo oszczędności. Ostatnia zima wszystko zweryfikowała.

        • 12 6

        • do ciebie nigdy nic nie dotrze (1)

          wiesz swoje i nie będziesz słuchał, mimo że nie miales do czynienia z oponami wielosezonowymi.

          • 1 6

          • a ja miałem

            nie są złe, ale dobre też nie. Zimą te premium działają jak zimowe budżetówki średniej klasy. Zimowe Barum czy Nexen lepiej jeżdżą na śniegu. Do zimówek premium jest spora różnica. I to widać w testach gdzie uzyskują półtora raza dłuższą drogę hamowania.

            • 3 0

      • No dokladnie (1)

        Ja mam ktorys rok z rzędu wielosezonowki i jeszcze nigdy nie mialem problemu w zime..
        Fakt 4wd naped robi moze roznice .

        • 0 0

        • No tak jak zimy nie było to i problemu też nie było.

          • 0 0

    • (2)

      Markowy wielosezon poradzi sobie lepiej niż stare zleżałe zimówki

      • 7 7

      • Mistrzostwo logiki!

        W szkole pewnie same szóstki.

        • 4 5

      • A dobra zimówka lepiej niż sparcialy wielosezon

        Tylko po co pisać takie głupoty? Jak porównasz obie nowe to zimówka jest dużo lepsza. Dobry wielosezon też pojedzie ale nigdy tak jak zimówka premium. One jeżdżą jak budżetowa klasa średnia i nic poza tym, jak dajmy na to zimówki Nexena. Ich przewaga jest tylko w uniwersalności.

        • 8 3

    • ja tam podjeżdżam bez problemu suzi wagonR+ 4x4 na 175/65R14 Yokohama bluearth 4S (2)

      • 1 2

      • a ja 12 letnie Polo, napęd tylko na przód, ale zimówki Nokiana 175/70 R14, model WR D3 (1)

        wielosezonowców w ich błyszczących audicach Q coś tam wciągam nosem. I nie mówię o Łostowickiej tylko o gruntowym łączniku Niepołomickiej z Hokejową. Łostowicką każda ciamajda wjedzie.

        • 1 1

        • chyba, że tir z namalowanymi bieżnikami

          • 0 0

  • Miałem kiedyś wielosezonowe, i wszystko było ok... (11)

    Dopóki nie zaczęły się letnie ulewy.
    O przyczepności można było jedynie pomarzyć .
    Po wymianie na opony deszczowe pewnej marki na u, jak ręką odjął ( wspomnę że nie jeżdżę szybko)

    • 12 15

    • Oddaj prawo jazdy.

      • 4 7

    • Dębica się nie liczy (1)

      Powinni zakazać produkcji.

      • 6 5

      • akurat na śniegu Dębica Frigo jest dobra, jako kopia Goodyeara nie pamietam której generacji

        jest za to tragiczna jako opona wielosezonowa. Tak wiem to typowy M+S, ale są też inne M+eSy którymi można jeździć cały rok jak na wielosezonówkach i nie czuć różnicy. No więc w Dębicach latem czuć, nawet przy małych prędkościach piszczą. Ale zimą są całkiem niezłe

        • 2 0

    • (1)

      Są opony wielosezonowe i wielosezonowe. Jedne opony kosztują 300-400 za szt inne możesz kupić za 150zł. Jakość robi róznicę tylko trzeba wiedzieć jakie opony kupić.

      • 4 2

      • Opony all season mają profil letni lub zimowy

        Dużo nacięć (lamelek) - te są dobre zimą.
        Mało nacięć, daje większą powierzchnię i przyczepność - te są dobre na lato.

        A z tą mieszanką to zawsze kwestia dyskusyjna

        • 0 0

    • Jak się kupuje szajs, to nie ma się co dziwić (1)

      Po pierwsze, nie kupuje się opon, które są tańsze niż 3 stówy za sztukę, po drugie klasa przyczepności na mokrym A lub B, reszta nie ważna

      • 3 1

      • zależy od rozmiaru, nowe 14" continentale wyhaczyłem za 240zł za sztukę

        wszystko się rozbija o rozmiar. Mój ojciec 17" Uniroyale za 290zł. Cena też zależy od profilu.

        • 0 0

    • Uniroyal, bardzo fajne oponki ;) (1)

      • 3 3

      • Jako budżetowe tak. Ale do marek premium jak michelin bridgestone czy goodyear lata swietlne..

        • 0 0

    • ja też jak pada deszcz to zakładam opony deszczowe. Wożę je zawsze w bagażniku

      • 14 2

    • To zależy od opony

      Kiedyś widziałem test zachowania w warunkach deszczowych w którym na trzecim miejscu, zaraz za letnim uniroyalem i conti, uplasowały się zimówki Nokian WR D3. Ale wystarczy spojrzeć na ich bieżnik by wiedzieć skąd to się bierze. Wszystko zależy od opony

      • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

W Polsce limit prędkości na drodze ekspresowej dwujezdniowej wynosi: