Wiadomości

stat

Nowy Jeep Wrangler już w Trójmieście

Nowy Jeep Wrangler - to jedna z ciekawszych tegorocznych premier na rynku motoryzacyjnym.
Nowy Jeep Wrangler - to jedna z ciekawszych tegorocznych premier na rynku motoryzacyjnym. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Najnowsza generacja legendarnej terenówki Jeepa w końcu zadebiutowała w Trójmieście. Wygląd nowego Wranglera zmienił się nieznacznie, poprawiono za to komfort jazdy na asfalcie i możliwości terenowe. I choć amerykańska terenówka otrzymała sporo nowinek technologicznych, to pozostała dokładnie taka, jaką kochamy najbardziej. Poznajcie czwartą, nieco unowocześnioną odsłonę Jeepa Wranglera.



Czy podoba ci się nowy Wrangler?

tak, zawsze mi się podobały te terenówki

67%

raczej tak, chociaż jest bardzo podobny do poprzednika

15%

raczej nie, jest za drogi

11%

nie, paskudny kanciak

7%
Na palcach jednej ręki można policzyć modele aut, które nigdy nie uległy motoryzacyjnym trendom i od dekad pozostają wierne tradycji. Wypowiadając te słowa na myśl przychodzą dwie legendy: Mercedes-Benz Klasy G i oczywiście bohater tego artykułu - Jeep Wrangler.

Tak się złożyło, że nowe generacje obu tych kultowych modeli swoje debiuty świętują w tym samym roku, w niemal jednakowym czasie. Ku naszej uciesze, całkiem niedawno mieliśmy przyjemność spędzenia kilku godzin za kierownicą najnowszej "Gelendy" w topowej wersji AMG G63. Teraz "wykręciliśmy" trochę kilometrów długo wyczekiwanym Wranglerem.

Cennik nowego Wranglera startuje od kwoty 219 tys. zł.
Cennik nowego Wranglera startuje od kwoty 219 tys. zł. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Czwarta generacja Jeepa Wranglera otrzymała oznaczenie JL. Przypomnijmy, że poprzednik identyfikował się symbolem JK i był produkowany od 2007 roku.

Zapewne zastanawiacie się, jak rozpoznać na drodze najnowsze wcielenie Wranglera, bo przecież na pierwszy rzut oka wyraźnie przypomina wcześniejszą generację. Kanciasta bryła, okrągłe reflektory, siedmioszczelinowy grill, masywne nadkola i koło zapasowe na drzwiach bagażnika - wszystko jest na swoim miejscu. Dlatego też różnic należy doszukiwać się w detalach.

Nowego Wranglera najłatwiej rozpoznać po oświetleniu w pasie przednim, czyli po LED-owych reflektorach i światłach dziennych, które także wykonano w technologii LED. W naszej ocenie umieszczone na nadkolach paski LED wyglądają trochę... tandetnie. Nie pasują do legendy.

W przedniej części auta wizualnych różnic znajdziemy więcej. To chociażby przestylizowany grill, który delikatnie nachodzi na lampy, a także maska z wyraźnymi przetłoczeniami. Z tyłu znakiem rozpoznawczym nowego Wranglera są przeprojektowane lampy (oczywiście w technologii LED).

Podczas jazd testowych dysponowaliśmy bardzo atrakcyjnie wyglądającym Wranglerem w najbardziej terenowej odmianie Rubicon. Auto w reklamowanym przez Jeepa kolorze Firecracker Red (z ang. czerwona petarda), czarne wstawki, ogromne koła, ładny wzór felg i "m-teki" - taka kompozycja spowodowała, że demonstracyjny Wrangler cieszy się na drodze sporym zainteresowaniem.

Czytaj także: Toyota Land Cruiser - bestia w akcji

Jeep zapewnia, że najnowszy Wrangler w naprawdę wymagających warunkach radzi sobie zdecydowanie lepiej od poprzednika. Niestety, sprawdziliśmy Rubicona jedynie w delikatnym terenie, ale aż prosiło się, aby zaserwować Wranglerowi błotnistą kąpiel. Wierzymy jednak na słowo, że możliwości terenowe nowego Wranglera są jeszcze większe. W końcu gromadzone przez ponad siedem dekad doświadczenie nie mogło pójść na marne.

Wrangler dostępny jest z dwoma systemami napędu 4x4. Wersje Sport i Sahara otrzymały Command-Trac, natomiast testowany przez nas Rubicon - przygotowany z myślą o naprawdę trudnych warunkach napęd Rock-Trac. Oba układy posiadają nową skrzynię rozdzielczą Selec-Trac, która w sposób ciągły monitoruje i zarządza momentem obrotowym przesyłanym na przednie i tylne koła.

System napędu oferuje kierowcy kilka trybów pracy:


  • 2H - przekazuje 100 proc. mocy wyłącznie na tylne koła, przeznaczony do jazdy po drogach utwardzonych

  • 4H Auto - napęd Full-Time na wszystkie koła do jazdy w terenie lub poza drogami utwardzonymi, system monitoruje i automatycznie załącza lub odłącza napęd 4WD w celu utrzymania trakcji

  • 4H Part-Time - napęd na cztery koła do jazdy w terenie lub poza drogami utwardzonymi zapewnia równomierne rozłożenie momentu obrotowego między przednią a tylną osią

  • N - tryb neutralny, odłączenie napędu w skrzyni rozdzielczej

  • 4L - napęd na cztery koła z przełożeniem redukcyjnym, przeznaczony do jazdy w terenie


Warto dodać, że nowy Wrangler posiada opcję umożliwiającą zmianę napędu z dwóch kół na wszystkie przy prędkości do 72 km/h.

Rubicon został wyposażony w m.in. dwubiegową skrzynię rozdzielczą o przełożeniu reduktora 4,0:1, przednie i tylne osie Dana 44 nowej generacji, a także elektroniczne blokady przedniego i tylnego mechanizmu różnicowego Tru-Lok, które rozdzielają moment obrotowy w proporcji 50:50 pomiędzy kołami osi w celu zapewnienia najlepszej trakcji podczas np. pełzania po skałach czy głazach. To wszystko sprawia, że Wranglerem można zapuścić się w naprawdę ekstremalnie trudne tereny.

Bardzo przydatnym rozwiązaniem jest elektroniczne rozłączanie drążka stabilizatora podczas jazdy z prędkością poniżej 30 km/h w trybie 4L. Dzięki temu nawet o 25 proc. zwiększa się skok przedniego zawieszenia.

Pora na kilka liczb. Kąt zjazdu Rubicona wynosi 31,4 stopnia, kąt najazdu 36 stopni, a kąt rampowy 20,8 stopnia. Terenówka posiada ponad 25 cm prześwitu poprzecznego i może brodzić na poziomie 76 cm. Maksymalny uciąg w wersji 4-drzwiowej wynosi do 2500 kg.

Mówiąc o wymagających bezdrożach, warto również dodać, że w porównaniu z poprzednikiem, zdecydowanie podniesiono komfort jazdy po asfalcie. Co prawda w kabinie przy autostradowych prędkościach wciąż doskwiera hałas, ale duża w tym wina ogumienia. Nie zmienia to jednak faktu, że jest lepiej niż w JK.

Czytaj także: Wrangler - terenowa legenda

Pora zajrzeć pod maskę Wranglera. Pamiętacie silniki poprzedniej generacji? Przede wszystkim benzynowe V6 o pojemności 3,6 litra (284 KM)? Możecie o nim zapomnieć, bo topowy "benzyniak" nie trafi do Europy. W zamian oferowana jest czterocylindrowa jednostka o pojemności 2 litrów i mocy 272 KM (400 Nm maksymalnego momentu obrotowego).

Nowy jest także diesel. 2,8-litrowy silnik o mocy 200 KM został zastąpiony 2.2-litrowym, turbodoładowanym MultiJetem II. Jednostka generuje moc 200 KM (450 Nm maksymalnego momentu obrotowego). I właśnie ten silnik pracuje pod maską testowanego przez nas egzemplarza. Jak się spisywał? Bez zarzutów. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy nie brakowałoby mu trochę mocy w katorżniczym terenie, ale na asfalcie spisywał się nadspodziewanie dynamicznie. Warto dodać, że we Wranglerze - oprócz jednostek napędowych - debiutuje także 8-stopniowa automatyczna skrzynia biegów.

Spalanie? Zgodnie z przewidywaniami. W cyklu mieszanym średnie spalanie Wranglera oscylowało w granicach 13 litrów paliwa na 100 km. Warto wziąć poprawkę na opony. Gdyby zamiast "m-teków" doposażyć terenówkę w bardziej bulwarowe ogumienie, zapewne spalanie spadłoby o 1-2 litry.

Czytaj także: Klasa X, Mercedes wśród pick-upów

Pora zajrzeć do wnętrza nowego Wranglera. Wskakujemy (dosłownie) na fotel kierowcy i w pierwszej kolejności dostrzegamy nowoczesną deskę rozdzielczą w krwistoczerwonym kolorze. Wygląda bardzo efektownie. Rozglądamy się dookoła i po kilku sekundach można śmiało stwierdzić, że to nieco archaiczne i nudne wnętrze poprzednika przeszło gruntowną metamorfozę. Na całe szczęście projektanci przy przebudowie kabiny zachowali naparstek tej jakże lubianej "surowej klasyki".

Pojawił się 8,4-calowy centralny ekran dotykowy z udoskonalonym systemem Uconnect czwartej generacji. Pod wyświetlaczem umieszczono pokrętła do regulacji klimatyzacji i nagłośnienia, a pod specjalną klapką użytkownicy auta znajdą dwa wejścia USB i jedno AUX. Projektanci wzięli pod uwagę ewentualnie zalanie wnętrza przy głębokim brodzeniu, dlatego skrupulatnie uszczelnili wszystkie przestrzenie między przyciskami.

Oczywiście przed siedziskiem dla pasażera nie mogło zabraknąć wielkiego uchwytu z napisem "Wrangler". A żeby uchwytów, za które możemy chwycić np. przy wsiadaniu do auta nie było zbyt mało - postanowiono dorzucić dodatkowe dwa na słupkach A. A co.

Nowy Jeep Wrangler
Nowy Jeep Wrangler fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Na sam koniec pora na ceny nowego Wranglera. Cennik startuje od kwoty 219 100 zł za bazową wersję Sport z silnikiem diesla pod maską. Testowany przez nas Rubicon został wyceniony na kwotę ponad 250 tys. zł.

Samochód do testów użyczył dealer Auto-Mobil.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (39)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia