Wiadomości

Sprawdziliśmy, co oferuje nowy Seat Leon

Czwarta generacja Seata Leona.
Czwarta generacja Seata Leona. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Mówisz Seat, myślisz Leon. Właśnie przetestowaliśmy najnowszą, czwartą generację hiszpańskiego kompaktu. Co oferuje krewniak Volkswagena Golfa i Skody Octavii?



Czy podoba ci się czwarta generacja Seata Leona?

tak 51%
może być 36%
nie 13%
zakończona Łącznie głosów: 363
Leon to zdecydowanie najpopularniejszy model w gamie Seata. Do tej pory sprzedano ponad 2,2 mln egzemplarzy trzech poprzednich generacji.

Najnowszy Leon to najbardziej zaawansowany kompaktowy model w historii Seata. Nie mogło być inaczej, bo przecież na zbudowanie tego modelu wydano 1,1 mld euro.

Salony w Trójmieście


Nowy Seat Leon
Nowy Seat Leon fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Nowy Leon powstał na platformie MQB Evo, na której bazują wspomniane już - VW Golf i Skoda Octavia. Kompaktowy Seat w porównaniu do swojego poprzednika jest dłuższy o 86 mm, węższy o 16 mm i niższy o 3 mm. Leon oferuje głęboki, 380-litrowy bagażnik.

Miejsca w drugim rzędzie jest całkiem sporo. Osoby mierzące do 185 cm wzrostu nie powinny narzekać na brak przestrzeni.

Czytaj także: Nowy VW Golf 8 - dużo się zmieniło



Nowy Seat Leon
Nowy Seat Leon fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Leon może pochwalić się atrakcyjną, sportową stylistyką z licznymi, ostrymi przetłoczeniami, które efektownie przełamują padające na lakier światło. Sylwetka ma modne ostatnimi czasy proporcje z wydłużoną maską i nieco cofniętą kabiną. Sama stylistyka czerpie pełnymi garściami z wzornictwa poprzedniej generacji, ale także chociażby z większego Tarraco. Mi osobiście hiszpański kompakt przypomina nieco Hyundaia i30.

Niewątpliwie w oczy - oprócz ostrych rys - rzuca się w pełni LED-owe oświetlenie Leona. W szczególności pas tylny, pod którym widnieje charakterystyczny napis "Leon", robi wrażenie. Warto również wspomnieć o powitalnej grafice, która wyświetlana jest na ziemi. Nie jest to logo marki, jak w przypadku większości producentów, w Leonie wyświetlane jest hiszpańskie "Hola", co oznacza po prostu "dzień dobry".

Nowy Seat Leon
Nowy Seat Leon fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Zaglądamy do środka nowego Leona. Uwagę przyciąga ambientowa listwa LED, która rozciąga się łukiem przez całą deskę rozdzielczą. Wygląda naprawdę ciekawie i co istotne, pełni rolę informacyjną. W momencie, gdy inny pojazd znajdzie się w martwym polu - wówczas listwa na drzwiach zmieni kolor.

Wnętrze zostało wyposażone w dwa ekrany. Ten centralny o przekątnej 10 cali jest dotykowy i odpowiada za multimedia. Drugi ekran (10,25 cala) znajduje się przed oczami kierowcy, tuż za kierownicą, i pełni funkcję cyfrowych zegarów.

Nowy Seat Leon
Nowy Seat Leon fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
W kabinie Leona znalazłem dwa minusy. Pierwszym z nich jest wykończenie wnętrza, które niestety jest dość plastikowe. Drugim niedociągnięciem jest system multimedialny, który z intuicją ma niewiele wspólnego. Zdaję sobie sprawę, że to młodzieżowe auto, ale z tym systemem naprawdę niełatwo się polubić.

Seat o Leonie mówi, że to najlepiej skomunikowany model w historii marki. Coś w tym jest. Jest łączność z internetem i dodatkowe gadżety, takie jak bezprzewodowy Apple CarPlay, przewodowe Android Auto, ładowarka indukcyjna, modem na kartę eSIM czy zdalna kontrola przy użyciu aplikacji w smartfonie.

Testowany przez nas egzemplarz posiada wersję wyposażenia FR z półtoralitrowym silnikiem benzynowym eTSI, który generuje moc 150 KM (250 Nm maksymalnego momentu obrotowego). To miękka hybryda korzystająca z instalacji 48 V. Sprint od 0 do 100 km/h trwa 8,4 s, a prędkość maksymalna wynosi 221 km/h.

Motor został zestrojony z siedmiobiegowym automatem DSG. Biegi zmienia się przy użyciu niewielkiego wybieraka, który znajduje się w tunelu środkowym (podobne rozwiązania znajdują się w Golfie i Octavii, a także w Porsche 911). Średnie spalanie podczas jazd testowych w cyklu mieszanym wyniosło niespełna 8 litrów paliwa na 100 km.

To, na co bez wątpienia warto zwrócić uwagę, to precyzja prowadzenia Leona. Hiszpan oferuje naprawdę świetne właściwości jezdne. Auto bardzo efektywnie klei z podłożem w ciasnych zakrętach. Brawo Seat.

Nowy Seat Leon
Nowy Seat Leon fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Tradycyjnie, na sam koniec pozostawiłem cenę. Cennik nowego Leona startuje od kwoty 69 700 zł. Testowany egzemplarz został wyceniony na kwotę 132 150 zł.

Auto do jazd testowych użyczyła firma Seat Plichta.

Opinie (62) 5 zablokowanych

  • (1)

    Poprzedni duuzo ladniejszy.

    • 17 21

    • Inny, na żywo nowy wygląda dobrze jeśli nie lepiej

      • 0 0

  • Oferuje belkę skrętną (13)

    zamiast wielowachaczowego zawieszenia w aucie za 130 tys zł a w wersji podstawowej silnik 1.0 do auta ważącego 1300kg. Duży plus za 5 letnią gwarancję (no chyba, ze jest tak jak w Kia - że niby 7 lat, ale nie wchodzi w to silnik i skrzynia biegów)

    • 33 1

    • (5)

      Pojemność silnika dawno przestała mieć znaczenie. Obecnie te małe silniki są tak wyżyłowane, że poradzą sobie i z większym autem.
      Może i żywotność krótsza, ale dla przeciętnego użytkownika drogi są to jednostki spełniające wymagania i mogą być bezawaryjne przez cały czas użytkowania (nie, nie 10 lat - 4-5max, teraz niezależnie od jednostki wszystko jest produkowane by paść po takim czasie).
      Jeżdżę autem z takim silnikiem od 4 lat, z automatem, i złego słowa nie powiem.

      • 5 17

      • (4)

        Piszesz, że wyżyłowane, z krótszą żywotnością i bezawaryjnością. Ale - jak twierdzisz - złego słowa nie powiesz.
        Ciekawe postrzeganie świata

        • 13 1

        • (3)

          Producent wypusci za 3-4 lata nowy model i na tyle ten projektowal. Za 4 lata masz kupic nowy i nie masz problemu. Co sie potem dzieje producenta nie obchodzi

          • 1 3

          • Takie silniki na rynku mają już po 200-300 tysięcy kilometrów. Dla przeciętnego użytkownika to przebieg całkowitego użytkowania auta. Jakoś pomimo tego wszystkie równo nie padają i o dziwo nadal jeżdżą.

            • 0 4

          • skarpetek i gaci też nie pieresz tylko wyrzucasz? Przez tak częste zmiany (1)

            samochodów robimy syf na planecie.

            • 2 0

            • Pan ceruje?

              • 0 1

    • no słabo to wygląda (5)

      w 2010 kupiłem równorzędny model - Hyundai i30 kombi, z silnikiem 1.6 125KM, benzyna wolnossąca. za 57 tysięcy, z klimatyzacją automatyczną, czujnikami parkowania itd. na tamte czasy to była prawie najwyższa wersja wyposażenia. no i z czym tu ten seat do ludu?

      • 5 0

      • Z turbiną i niezawodną skrzynią? (1)

        Obecne kijankohjundaje nie maja juz hydrokinetykow, a wolnossacy silnik ponizej 2 litrów to jednak nie to.

        • 1 0

        • prawda

          ale przynajmniej te 10 lat temu wielowachaczowe zawieszenie z tyłu było w standardzie. ale kia ceed miała wtedy już tylko belkę. bez turbiny, a skrzynie biegów chyba się nie sypią - czy fora i mechanicy donoszą, że jednak padają?

          • 0 0

      • A ile kosztuje dziś i30? (1)

        • 1 0

        • maksymalna opcja wyposażenia

          z silnikiem 1.4, automat, 140 KM - czyli wypisz wymaluj ten seat - kosztuje wg konfiguratora 108tys. przy całej mojej sympatii dla seata, to chyba na głowę ktoś upadł. belka tylko w najbiedniejszych wersjach.

          • 2 0

      • UE nakłada podatki, trzeba poczekać aż zniosą, branża leży przez corone

        • 0 0

    • Niestety nie rozumiem tego kroku. Belkę wprowadzili przy 1.0 by zredukować masę auta i poprawić osiągi przy mniejszym silniku. Tak jest w nowej Octavi, druga generacja miała wielowachacz, a nagle trzecia w zależności od silnika pojawia się z belką. Toć to najzwyczajniej krok wstecz.

      • 1 1

  • Wincyj autek, mało jest korków wszędzie k*a

    • 15 13

  • (8)

    130 tys za 150 konnego kompakta?

    • 45 0

    • prawda, ze umiarkowanie (1)

      • 6 0

      • prawie złoty...a skromny

        • 3 0

    • Skoro miejski Jazz zaczyna sie od 95000

      • 2 1

    • Stingera 2.0T

      Moze bys wyrwal za tyle

      • 3 0

    • I potem się dziwić, że tania rumuńska marka (1)

      najwięcej aut sprzedała w Niemczech.
      Nierealne, żeby przy naszych zarobkach ludzie kupowali takie auto - a jak ktoś już dobrze zarabia to nie kupi kompaktu tylko coś modniejszego.
      Mimo to w 2019 sprzedało się ponad 5 tys. "Leonów" - ale to był dobry rok i następny taki może być dopiero za 20 lat, w dodatku sprzedaż nowych aut to prawie wyłącznie firmy.

      • 7 0

      • Ale te w 2019 były po 80 a nie 130

        • 3 0

    • Gość (1)

      Można kupić już za około 70tys

      • 0 2

      • Nowego ? Chyba golego

        • 1 0

  • Wnętrze dla mnie zbyt spartańskie (1)

    • 9 2

    • a ty z Troi i nie lubisz Spartan?

      • 1 0

  • (1)

    Wiecej dotykowych ekranow i piano black. Wiecej!

    • 12 3

    • wincyj wincyj

      kto to w ogóle wymyślił żeby piano black z g*wnolitu wrzucać do samochodów? Toć to wygląda fajnie tylko na reklamach i w autach z przebiegiem 0 km.

      • 2 0

  • Od 70 koła? (3)

    Strasznie drogo, za 70 koła to masz porządną Skodę, za stówkę masz Skodę SUVa na wypasie. A i to i to VW, tylko jeden czeski drugi hiszpański...

    • 7 11

    • 70 to obecnie bardzo mało.

      • 0 0

    • 70 koła to mogę kupić dwa Pastuchy w jednym - przód od kombi, tył od sedana...pospawane do qpy u Zdzicha.

      Albo Beemkę "igła" z deklarowanym przebiegiem 80 tkm i jeździć spokojnie (póki nie wyjdzie na bazach danych, że ma już ponad 500 tkm nabite za granicą, a te 80 tkm to skręcony licznik pokazujący przebieg zrobiony już w Polsce)

      • 1 0

    • na wypasie suvy taniej wychodzą w seacie

      niż w skodzie:) w skodzie tylko golas, a za każdą funkcjonalnośc trzeba dopłacać jak za zboże, nawet w droższych wersjach. chyba, że dla ciebie 'na wypasie' oznacza klimę i atomatyczne wycieraczki, wtedy spoko.
      z drugiej strony, żadna z tych mark nie ma świateł matrycowych, hud'a, pamięci foteli przypisanej do kluczyka (tylko przyciski), wentylacji foteli, czy choćby opcji obszycia deski, więc...'wypas'? ;)

      • 1 0

  • Moze byc tylko ta belka ... (3)

    Ten segment jest najbardziej wymagajacy Golf,Focus czy Mazda i Toyota

    • 5 0

    • (2)

      Maździna 3 BP też ma belkę. W Leonie przynajmniej jest nadzieja na wielowahacz w 2.0 TSI.

      • 1 0

      • Focus zdaje się też ma belkę w tańszych wariantach (1)

        • 0 0

        • Belka to prostszy serwis

          • 1 0

  • 130k za plastikowy kompakt.

    Producenci poupadali na głowy... a to dzięki klientom, którzy biorą te zabawki w takich cenach. Winnymi są "byznesmani od lyzyngów". Koszty, koszty, koszty...

    • 10 1

  • (2)

    A ja się pytam, czemu tak bardzo promuje się srosoołvery Sruv-y? Czy większość konsumentów to utrzymanki z insra-gramem?

    • 10 2

    • Ani to ładne, ani bezpieczne

      • 2 0

    • czy chodzi o to, że jak masz kasę na SUVa to jesteś nieco starszą osobą i musisz mieć fotel wyżej

      żeby kręgosłup nie bolał przy wsiadaniu???

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

"Gelenda" to popularny przydomek którego modelu?