Wiadomości

Obowiązkowe czujniki ciśnienia w oponach

System monitorujący TPMS.
System monitorujący TPMS. mat. prasowe

Z początkiem listopada w życie wejdzie nowy przepis dotyczący obowiązkowego systemu monitorującego ciśnienie w oponach. Oznacza to, że wszyscy kierowcy posiadający nowe auta będą musieli przygotować się na wydłużony proces wymiany opon i niestety... większe wydatki.



fot. Bartek Szewczyk/istockphoto.com
Dokładnie od 1 listopada 2014 roku, każdy nowy samochód sprzedawany na terenie Unii Europejskiej będzie musiał być zaopatrzony w obowiązkowe czujniki kontrolujące poziom ciśnienia w oponach, czyli w system monitorujący TPMS. Precyzując, nowe przepisy tyczą się aut z homologacją wydaną po 1 listopada. Jeżeli samochód zostanie sprzedany w listopadzie, ale homologacja została wydana w październiku, to taki pojazd nie będzie wyposażony w czujniki. Od lat tego typu rozwiązanie wykorzystywane jest w wielu znanych markach, głównie premium.

Jak to działa? Zasadniczym zadaniem systemu TPMS (ang. Tyre Pressure Monitoring System) jest informowanie kierowcy o spadku ciśnienia w oponach. - Dane z czujników umieszczonych najczęściej przy wentylu przekazywane są za pomocą fal radiowych i prezentowane na ekranie monitora pokładowego lub tablicy rozdzielczej auta. Pozwala to na bieżącą, dokładną kontrolę ciśnienia w każdym z kół - wyjaśnia Przemysław Krzekotowski, specjalista ds. TPMS w oponeo.pl.

Czytaj także: Eko-opony w trosce o środowisko i... portfel

Alternatywnie, w pojazdach klasy średniej i niższej (głównie w Skodach, Volkswagenach, Seatach i Audi) stosowane są pośrednie systemy TPMS. Co to dokładnie oznacza? Do wyznaczania poziomu ciśnienia w oponach wykorzystuje się stosowane w systemach ESC i ABS czujniki prędkości kół. Zatem poziom ciśnienia obliczany jest na podstawie obrotów kół lub częstotliwości wibracji. Jest to system zdecydowanie tańszy i mniej precyzyjny. O spadku ciśnienia kierowca informowany jest dopiero w momencie, kiedy aktualny stan powietrza w oponie będzie odbiegać od początkowego o 20 proc.

Co myślisz o obowiązkowych czujnikach ciśnienia w oponach?

Bardzo dobry pomysł. Jestem zwolennikiem 15%
Raczej zbędny zabieg. Każdy kierowca sam potrafi ocenić stan powietrza w oponach 14%
Bzdura. To kolejny wymysł UE, który uderzy w kieszeń kierowców 71%
zakończona Łącznie głosów: 810
- System monitorujący TPMS pozwoli kierowcom na sprawne kontrolowanie tak ważnego dla bezpiecznej, komfortowej i ekonomicznej jazdy ciśnienia w oponach - dodaje.

Dodajmy, że niedostateczny poziom ciśnienia w ogumieniu naszego auta prowadzi do większego spalania, pogorszenia właściwości trakcyjnych pojazdu i zdecydowanie szybszego zużycia opon.

Niestety, unijna dyrektywa uderzy głównie w kierowców, którzy stracą więcej czasu przy procesie wymiany opon, a co gorsze, płacąc za tego typu usługę bardziej "odchudzą" własny portfel. Odwiedzając punkt wulkanizacyjny w celu sezonowej wymiany ogumienia powinniśmy w pierwszej kolejności poinformować miejscowych pracowników, że auto korzysta z systemu TPMS. Serwisanci nie wykonają żadnych dodatkowych czynności. Powinni jedynie zachować wyjątkową ostrożność przy demontażu czujników, tak aby ich nie uszkodzić.

- Przy przekładaniu czujników ciśnienia z kompletu felg letnich do zimowych nie można zapomnieć o kompleksowej wymianie uszczelek i zaworów. Przy użyciu specjalistycznego urządzenia konieczna będzie również diagnoza czujników przed rozpoczęciem demontażu opon: pomiar ciśnienia i temperatury, siła sygnału, stan baterii. Cena wymiany będzie wahać się w granicach 50-80 zł w zależności od serwisu. Dodatkowo czas wykonania usługi delikatnie się wydłuży - tłumaczy Krzekotowski.

Lista trójmiejskich punktów wulkanizacyjnych

W przypadku sezonowej zmiany opon (zimą stosujemy drugi zestaw felg i czujników) musimy pamiętać o zresetowaniu systemu TPMS. W ten sposób komputer pokładowy rozpozna nowe czujniki. Właściciele aut największe koszty poniosą w przypadku wymiany pojedynczego czujnika. Jeżeli ten z powodu uszkodzenia mechanicznego przestanie działać, kierowca musi liczyć się z wydatkiem rzędu 300 zł.

Opinie (102) 3 zablokowane

  • a czy bez tego g.... czujnika auto nie ruszy? (7)

    czy tylko bedzie irytujaca kontrolka na tablicy rozdzielczej?

    • 104 4

    • Auto zostanie unieruchomione, włączy się sygnalizacja świetlna i dźwiękowa. (3)

      Drogą radiową zostanie powiadomiona Policja i natychmiast przyjedzie partol drogówki w celu weryfikacji stanu technicznego pojazdu. Jeżeli dane będą prawdziwe zabiorą Ci dowód rejestracyjny i wlepią mandat za poruszanie się niesprawnym autem.

      • 51 1

      • (2)

        tylko mandat? myślałem, że pałą po plecach i 48h. W sumie promocja

        • 4 0

        • poczekaj jak Kaczyński dojdzie do władzy - każdy będzie musiał za coś "bekąć" (1)

          • 4 4

          • sam jesteś ,,bekąć,,

            • 4 0

    • Nie wiem po co takimi pierdołami się zajmują. 90% "użytkowników" teraz będzie czekać aż ciśnienie spadnie o 20% zapali się kontrolka i wtedy pojadą (oczywiście nie od razu, tylko po miesiącu) podnieść ciśnienie w oponach. A 10 % kierowców wie, że jak auto jeździ to się regularnie sprawdza. Bo różnica 10-15% może spowodować że auto samo skręca w stronę opony z niskim ciśnieniem. Ludzi trzeba edukować nie zastępować im mózg.

      • 26 1

    • Pojawi się tylko kontrolka.

      • 0 0

    • znowu urzędnicy nas uszczęśliwiają na siłę

      chcą czuć się potrzebni i wymyślają kolejne krzywizny bananów...

      • 10 0

  • 90 % kierowców poprostu wywali te czujniki i problem z głowy (19)

    Na rynku pojawi się nowa usługa.. usuwanie czujników w oponach. Tak jak pojawiło się usuwanie filtrów cząstek stałych

    Śmierć sprzedajnym urzędasom !

    • 227 5

    • i to będzie prostsze niż usuwanie DPF/FAP :D

      • 9 0

    • Hę? (11)

      Tak, jestem przeciwny ustawowemu wprowadzaniu takich gadżetów, ale czy możesz mi wytłumaczyć po co to usuwać jak już jest? Miałem takie coś w Fordzie już 7 lat temu, sam to zamówiłem jako dodatek i było to naprawdę przydatne (nie żadne "ostrzeżenia" tylko pełna kontrola ciśnienia). Naprawdę nie rozumiem w czym to ma przeszkadzać.

      • 10 16

      • (7)

        Bo tym różni się kapitalizm od komunizmu, że w pierwszym jest to dobrowolne a w drugim obowiązkowe?

        • 36 1

        • w unijnym wydaniu (5)

          obowiązkowo(e) itd itp. I hate Capitalism! PŁAĆTA I SŁUCHAJTA

          • 12 9

          • Gdzie ty w UE masz kapitalizm?? (4)

            • 18 3

            • A co, może masz socjalizm? (3)

              To spróbuj rzucić robotę i żyć na garnuszku Państwa populisto. 500zł zasiłku przez pół roku i dalej co? melina na działkach?

              • 6 9

              • Oczywiście że tak. A co, ciągle wierzysz, że socjalizm to raj na ziemi? :D (2)

                Niektórzy nigdy niczego się nie nauczą.

                • 10 2

              • Kapitalizm jak w Afryce to raj (1)

                Tam nie ma podatków, nie ma struktur państwa, pieniądze nie są wydawane i "marnotrawione" na policję, na szkoły, na służbę zdrowia, panuje prawo silniejszego. Jak widać ludziom żyje się tam na wysokim poziomie. Ehhh...Co populizm robi z ludźmi.

                • 2 9

              • To może lepiej dowiedz się co to jest kapitalizm.

                Ale nie z propagandowych ulotek, bo potem będziesz paradował z innymi jełopami z transparentami typu "kapitalizm zabija - zabij kapitalizm" czy "kapitalizm niszczy planetę - walcz o socjalistyczną przyszłość" :D

                • 6 1

        • Czyli obowiazkowe migacze i hamulce są wymysłem komunistycznym?

          • 1 6

      • Kontrola ciśnienia to będzie jak sam dopompuje sobie te koła ;) a nie będzie piszczeć i mrugać przez najbliższą godzinę, albo dwie (bo na pierwszej stacji jakiś debil ukradnie, albo zniszczy zawór do kompresora).
        Na drogach zagrożeniem są idioci jadący "na zderzaku", "konwoje tirów" między które nie można wjechać, szaleńcy nie dostosowujący się do warunków jazdy i jadący grubo ponad ograniczenie. Na pewno nie są to niedopompowane koła.
        Co ciekawe, producenci zalecają różne ciśnienie w zależności od ilości pasażerów i ładunku w samochodzie. Będzie mi piszczeć jakieś badziewie, bo wiozę pasażerów, czy będę musiał jechać do serwisu za każdym razem na przestawienie kompa za drobne 1500zł?

        • 27 0

      • Demnontaż jak nie działa

        @Krootki
        Nikt też normalnie nie demontuje działającego DPF czy EGR, ale jak już padnie i masz dylemat - zdemontować za (sto) kilkadziesiąt PLN albo wymienić za 10x tyle, to trudno się dziwić, że dla wielu ludzi decyzja jest raczej bezrefleksyjna.

        • 8 1

      • a ja

        Sam co jakiś czas podjeżdźałem pod kompresor na stacji zaraz po tankowaniu i wiedziałem wszystko o ciśnieniu. Opony wielosezonowe. Bo by bezpiecznie jeździć o auto trzeba dbać. A nie iść na łatwiznę i pòźniej mamy takich kierowcòw co koła nie potrafią zmienić a hamowanie bez abs to czarna magia - zaznaczają że auto z abs ma dłuższæ drogę hamowania. I dalsza refleksja? 10 mniej to wychamuję przed ciężaròwką? Z abs czy bez abs, na jakich oponach? Bo jakość i rozmiar opony ma znaczenie, a nie tylko prędkość

        • 1 0

    • A w czasie kontroli pojazdu... (1)

      trzeba będzie wypuścić powietrze z opon i pokazać że pika :)

      • 17 0

      • i będą dawać alkomat

        Czy oby opony trzeźwe XD

        • 3 0

    • ciekawe ilu ludzie wie o co chodzi z filtrami DPF

      urzędasy wymyślili że w autach mają być filtry które nie przepuszczają cząstek mniejszych niż ileś tam mikronów no to powstały filtry DPF które nie to że nie przepuszczają tych cząstek ale rozbijają je na mniejsze które są dużo bardziej szkodliwe niż te większe. Filtry są zgodne z ustawą i nikt się nie przejmuje tym że nas trują.

      • 4 0

    • Znaczy będziesz specjalnie płacił, żeby na złość Uni Złej wywalić czujniki ciśnienia w oponach?

      Niezbadany jest cebulowy rozum.

      • 0 2

    • Przegląd

      To na przeglądzie się zdziwisz jak go wywalisz i jak nie dostaniesz pieczątki ;).

      • 0 2

    • To nie takie hop siup. Jeżeli będzie w homologacji auta to jadąc na badania okresowe diagnosta będzie miał podstawę do nie udzielenia przeglądu jeżeli stwierdzi, że ten system nie działa.

      Zatem pewnie rozwinie się branża emulatorów czujników ciśnienia :D

      • 4 0

  • ciekawe, którym euroosłom to zawdzięczamy (4)

    kto głosował za lub w ogóle nie przyszedł na głosowaniee

    • 97 1

    • nie ma winnych

      Wygląda na to, że szczegółowe wyniki tego głosowania (kto jak głosował) zostały utajnione:


      Results of vote in Parliament:


      Jest tylko ogólnie:
      Za: 610, przeciwko: 34, nieobecnych 20

      Jak ktoś się chce pośmiać przez łzy to może sobie poczytać 'debatę':


      i komentarze po głosowaniu:

      • 18 0

    • Lampa (2)

      A może niech lepiej wprowadzą przepis nakazujący taka konstrukcję lamp przednich w samochodach aby wymiana żarówki odbyła sie bez użycia narzędzi i nie trwała dłużej niż 3 min. Np Renault to koniecznośc wizyty w serwinie i czas operacyjny według katalogu to 1h20m. żarówka 5 zł wiedzieć jak 150 zł.

      • 33 0

      • (1)

        Też się dziwię dlaczego tego nie wprowadzili. Ponoć jest jakaś dyrektywa, która nakazuje tak konstruować samochody, żeby dało się wymienić żarówkę bez specjalistycznych narzędzi, a jak to jest przestrzegane każdy widzi... Są samochody, w których dostęp do żarówki jest od nadkola!!! Czyli powodzenia w trasie, ciemną nocą... Zaczynamy wymianę żarówki od zdjęcia koła... ;-P

        • 20 0

        • Może niekoniecznie zdjąć koło, ale je mocno skręcić wystarczy. Mimo to nadal będzie tam ciemno, a przy okazji wyprzedzający mogą po tyłku przejechać.

          • 1 0

  • Czujnik w nakrętce

    Takie czujniki mają sens tylko przy oponach run flat, bo kierowca powinien wiedzieć, że jedzie na flaku (czego się przy run flat nie czuje) i nie zaiwaniać 200+ km/h. W samochodzie z normalnymi oponami wystarczy manometr, ewentualnie dla gadżeciarzy nakrętka sygnalizująca niskie ciśnienie czerwonym kolorem (coś takiego było pokazywane w Dragons Den).

    • 72 1

  • Tak umiera Europa !

    Zdegenerowana UNIA i nasi służalczy euroosłowie zabijają ten nieszczęsny kontynent i naszą cywilizację. Śmierć zdegenerowanej UNII !!!

    • 92 4

  • (4)

    Rozwiązanie dla idiotów nie potrafiących skontrolować samemu ciśnienia albo dostrzec, że auto stoi na kapciu.
    Zresztą te czujniki potrafią tak wariować, że zaraz będą spece demontujący to badziewie.

    • 77 5

    • (3)

      Miałem takie czujniki już 7 lat temu i wszystko było ok. Całkiem przydatna sprawa a ciężko zauważyć "wizualnie" różnicę 0,4 atmosfery, a dla bezpieczeństwa w sytuacji awaryjnej może to mieć olbrzymie znaczenie.

      PS. Jestem przeciwnikiem montowania tego "ustawowo" ale demontowanie tego, jak już jest to kompletna bzdura.

      • 9 5

      • Taki drobny szczegół (2)

        Opona z niższym ciśnieniem hamuje lepiej a także dużo lepiej daje radę na śliskim. Każdy kto liznął choć trochę offroadu wie, że jak koła się ślizgają w błocie, to trzeba upuścić powietrza z opon, najlepiej poniżej 1 bara. Oczywiście jest to okupione znacznie większym oporem toczenia, ale właśnie o to chodzi a zużycie paliwa schodzi w tym momencie na dalszy plan. Na najbliższej stacji (albo mając swój kompresor w aucie) dopompowuje się potem koła do dalszej jazdy po suchym asfalcie.

        • 8 1

        • praktyka i tyle

          Mając flaka auto lepiej trzyma się drogi przy stałej prędkości i bez nagłych ruchòw kierownicą wydaje mi się że z hamowaniem też jest lepiej ale gdy po każdej stronie jest flak. Gdy zaczniemy szaleć z prędkością i wykonywać ruchy mało płynnie autem zacznie nam "rzucać" i tracimy nad nim kontrolę, a przy hamowaniu gdy z jednej strony jest flak grozi ściąganiem.

          • 0 0

        • nie zawsze

          nie zawsze wieksza powierzchnia styku oznacza lepsza przyczepność. w oponach zimowych mniej powietrza oznacza, że lamelki nie wgryzają sie w snieg i jedziemy właściwie jak na sankach.

          • 0 0

  • jasne nowa technologia

    lexus, mercedes i bmw, a średnia klasa co najwyżej sobie obliczy z abs? Większość francuzów ze średniej półki (Laguny, C5, 407) ma takie czujniki w kołach (na mocowaniu zaworu) od spokojnie 10lat. Może inaczej się nazywa, ale działa jak w powyższym opisie czyli podaje wartość ciśnienia drogą radiową do komputera i wyświetla odpowiednie komunikaty/diagramy. Fajne, ale przez 5 lat mój samochód raz pokazał za małe ciśnienie - po tym jak z ciekawości mierząc manometrem upuściłem trochę :)

    • 37 0

  • Normalka. Moi mechanicy jak wracam z zakupow w Tesco zawsze dokładnie (4)

    analizują telemetrię.

    • 45 2

    • Nic dziwnego. Moi oprócz tego wprowadzają (3)

      nowe nastawy na następny dzień.

      • 10 1

      • Trochę pociągnie po kieszeni... (2)

        bo moi mechanicy za każdym razem jak wracam z zakupów zmieniają ogumienie...

        • 4 0

        • ogumienie Durex?

          • 4 1

        • No dokładnie!!!

          moi dodatkowo jak pada deszcz wymieniają ogumienie

          • 2 0

  • Ludzie coraz glupsi sa a jeszcze glupsi beda

    niedlugo beda czujki mowiace kiedyisc do kibla. No coz urzedasy mierza wszystkich swoja miara.

    • 90 2

  • nooo, to kolejna szansa na wyjechanie z serwisu z czymś niesprawnym

    • 53 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

Chademo to:

 

Najczęściej czytane