Odświeżony Jeep Compass: sporo się zmieniło

Nowy Jeep Compass.
Nowy Jeep Compass. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Choć z zewnątrz nie zmienił się bardzo, to już w jego wnętrzu projektanci poszaleli i odmienili je diametralnie - mowa o najnowszej, zmodernizowanej odsłonie Jeepa Compassa. Jego cennik startuje od kwoty 99 900 zł.



Compass to ważny gracz w europejskim składzie Jeepa. Kompaktowy SUV stanowi 40 proc. całkowitej sprzedaży Jeepa na Starym Kontynencie. Druga generacja Compassa pojawiła się na naszym rynku w 2017 roku. Po czterech latach od debiutu do salonów wjechał wyraźnie odświeżony Compass. Projektanci nie mogli narzekać na nudę, bo wprowadzonych zmian jest naprawdę dużo.

Po czym poznać na ulicy Jeepa Compassa po modernizacji? Przede wszystkim po unowocześnionym pasie przednim. Zmieniono zderzak, przestylizowano atrapę chłodnicy, a także reflektory z wąskimi światłami LED, które oferowane są już w standardzie. Z tyłu z kolei nieznacznie zmodyfikowano wypełnienie lamp.

Mnie osobiście bardzo przypadła do gustu stylistyka testowanego egzemplarza. To limitowana wersja 80th Anniversary w bardzo ciekawym, ciemnozielonym matowym kolorze Urban Green, uzupełnionym czarnymi wstawkami. Tak skonfigurowany Compass świetnie prezentuje się na ulicy. Wyraźnie zwraca na siebie uwagę.

Nowy Jeep Compass.
Nowy Jeep Compass. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Znacznie więcej zmian zaszło jednak we wnętrzu Compassa. Teraz kabina jest skrojona zdecydowanie bardziej nowocześnie i elegancko, z naprawdę niezłej jakości materiałów. W pierwszej kolejności uwagę przyciąga centralny ekran multimedialny o przekątnej 10,1 cala, który został wyposażony w pięciokrotnie szybszy procesor z systemem operacyjnym Android. Projektanci zrezygnowali z ekranu wbudowanego w deskę - ten nowy ma formę wystającego tabletu.

Co więcej, w Compassie debiutują funkcje, które wcześniej były niedostępne. To chociażby łączność 4G z aktualizacją OTA. Brzmi dość tajemniczo, ale dzięki tej opcji właściciel nie będzie musiał wychodzić z domu, żeby unowocześnić swój egzemplarz. Wszystko załatwi zdalnie, korzystając z aplikacji na smartfonie. Nowością jest także pełna integracja z Apple CarPlay i Android Auto (łączność bezprzewodowa).

Odświeżony Compass oferuje również sterowanie głosowe. Wystarczy wypowiedzieć komendę "Hej, Jeep", a aktywuje się nasz osobisty asystent. To rozwiązanie doskonale znane chociażby z kabin Mercedesów. Jak działa w Jeepie? Całkiem przyzwoicie. System dość precyzyjnie rozpoznaje polecenia głosowe i na nie odpowiada.

Uwagę zwraca również drugi ekran. To wyświetlacz TFT, pełniący funkcję cyfrowych zegarów. To ten ekran, który przed swoimi oczami widzi kierowca.

Będąc w temacie wnętrza, warto wspomnieć o przestronności. Zarówno pasażerowie pierwszego, jak i drugiego rzędu nie mogą narzekać na brak wolnej przestrzeni.

Jeśli mowa o systemach, to warto nadmienić, że nowy Compass oferuje szerszą gamę asystentów bezpieczeństwa.

I tutaj muszę się na moment zatrzymać. Na liście asystentów jest ten, który odpowiedzialny jest za utrzymywanie auta w pasie ruchu. Pisząc wprost: ten system działa... kiepsko. Jest zbyt czuły i reaguje za szybko, przez co ma się wrażenie, jakby auto "odbijało" się od linii wyznaczających pas. Dlatego też pierwsze, co robiłem jeszcze przed rozpoczęciem jazdy - dezaktywowałem ten system przyciskiem znajdującym się pod ekranem multimedialnym. Jazda stawała się zdecydowanie przyjemniejsza i bezpieczniejsza.

Trójmiejskie salony samochodowe



Nowy Jeep Compass.
Nowy Jeep Compass. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Pod maskę testowanego egzemplarza trafił turbodoładowany silnik benzynowy GSE o pojemności 1,3 litra i mocy 150 KM (270 Nm maksymalnego momentu obrotowego). Tak, to naprawdę pojemność 1,3. Jednostka została zestrojona z automatyczną, 6-biegową przekładnią dwusprzęgłową DCT i przednim napędem.

150-konny "benzyniak" w sportowym trybie jest całkiem żwawy i zapewne dla wielu będzie wystarczająco mocny do codziennego przemieszczania. Automatyczna przekładnia mogłaby być nieco mniej ospała. Zdarza się, że potrzebuje czasu do namysłu, co bywa irytujące, ale można się do tego przyzwyczaić. Moim zdaniem automat to największy minus nowego Compassa.

Ważący 1,5 tony Compass od 0 do 100 km/h przyspiesza w 9,2 s, natomiast prędkość maksymalna wynosi 199 km/h. Średnie spalanie podczas jazd testowych w cyklu mieszanym (miasto i drogi szybkiego ruchu) oscylowało w granicach 8,9 l paliwa na 100 km.

Dodam tylko, że kompaktowy SUV dzielnie radzi sobie przy większych, autostradowych prędkościach. Nie ma problemu ze swobodnym wyprzedzaniem.

Czytaj także:

Hybrydowy Jeep Wrangler. To się naprawdę stało



Aktualnie Jeep Compass po kuracji odmładzającej dostępny jest w pięciu wersjach wyposażenia: Sport, Longitude, Limited, S oraz limitowanej edycji 80th Anniversary.

Cennik Compassa otwiera kwota 99 900 zł za bazową wersję Sport z silnikiem 1,3 o mocy 130 KM i manualną, 6-biegową skrzynią biegów. Testowany przez naszą redakcję egzemplarz to wspomniana wyżej wersja specjalna 80th Anniversary. Tak skonfigurowany samochód został wyceniony na kwotę 174 tys. zł.

Auto do jazd testowych udostępniła firma Euro-Car z Gdyni.

Nowy Jeep Compass.
Nowy Jeep Compass. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Opinie wybrane


wszystkie opinie (52)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Mikołaje na Motocyklach
Mikołaje na Motocyklach
zlot
gru 5
niedziela, g. 10:00
Gdańsk, Polsat Plus Arena Gdańsk
II urodziny SM Poland - Świąteczne spotkanie
II urodziny SM Poland - Świąteczne...
zlot
gru 10
piątek, g. 18:00
Gdańsk, Polsat Plus Arena Gdańsk

Sprawdź się

Sprawdź się

Ile ustawowo czasu na przerejestrowanie zakupionego auta ma nowy właściciel?