• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Piesi z pierwszeństwem gdy wchodzą na przejście. Jest projekt zmian przepisów

Krzysztof Koprowski
8 lutego 2020 (artykuł sprzed 4 lat) 
Zgodnie z propozycją nowelizacji przepisów, kierowca będzie musiał ustąpić pieszemu wchodzącemu na przejście, a nie wyłącznie znajdującemu się już na pasach. Zgodnie z propozycją nowelizacji przepisów, kierowca będzie musiał ustąpić pieszemu wchodzącemu na przejście, a nie wyłącznie znajdującemu się już na pasach.

Z dużej chmury mały deszcz - tak można ocenić działania rządu w zakresie pierwszeństwa pieszych przed przejściem. Ministerstwo Infrastruktury opublikowało projekt nowych przepisów, które są kosmetyczną korektą obowiązujących. Łatwiej będzie można za to stracić prawo jazdy w obszarze niezabudowanym, a ponadto zrównana zostanie maksymalna prędkość w obszarze zabudowanym w dzień i w nocy.



Czy przepuszczasz pieszego, oczekującego na przejście?

Jeszcze niedawno premier Mateusz Morawiecki w swoim expose zapowiadał "wprowadzenie pierwszeństwa pieszych jeszcze przed wejściem na przejście", co jak pokazują przykłady krajów, gdzie takie regulacje obowiązują, przekłada się na spadek wypadków z udziałem pieszych i pośrednio ograniczenie prędkości na drogach (kierowcy jeżdżą wolniej i ostrożniej w obrębie przejść).

Polska jest dzisiaj w ogonie państw europejskich pod względem bezpieczeństwa ruchu pieszych. Z danych zebranych przez Europejską Radę Bezpieczeństwa Transportu wynika, że gorzej jest tylko na Litwie (badania przeprowadzono przed zmianą przepisów w tym kraju), Łotwie i w Rumunii. W Polsce w latach 2016-2018, w przeliczeniu na milion mieszkańców, zginęło 22 pieszych.

Dla porównania, lider rankingu, Norwegia może pochwalić się wskaźnikiem na poziomie 2,4, zaś nasz zachodni sąsiad - 5,8. Średnia dla EU28 wynosi natomiast 10,4.

Liczba zabitych pieszych w przeliczeniu na milion mieszkańców w latach 2016-2018. Dane pozyskano od wydziałów policji lub urzędów statystycznych. Liczba zabitych pieszych w przeliczeniu na milion mieszkańców w latach 2016-2018. Dane pozyskano od wydziałów policji lub urzędów statystycznych.

Wtargnięcia na jezdnię stanowią poniżej 1 proc. wykroczeń



Warto podkreślić, że wbrew obiegowej opinii, piesi popełniają znacznie mniej wykroczeń niż kierowcy.

Badania prowadzone w 2018 r. na zlecenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wykazały, że (pomiar: ponad 6,1 tys. pieszych, województwa: łódzkie, mazowieckie, śląskie oraz wielkopolskim):
  • 7 proc. pieszych przechodzi na świetle czerwonym,
  • 8,5 proc. pieszych przechodzi w miejscu niedozwolonym,
  • 0,43 proc. stanowiły tzw. wtargnięcia na jezdnię,
  • przez telefon na przejściu rozmawiało 5 proc. pieszych, 1 proc. pisało wiadomość, 1 proc. słuchało muzyki.

40 proc. kierowców przekracza prędkość tuż przed przejściami



W przypadku kierowców odnotowano natomiast w tym samym badaniu (pomiar: ponad 32 tys. pojazdów, w tym 93 proc. samochody osobowe, województwa jw.):
  • 85 proc. kierowców przekracza ograniczenie 50 km/h w obszarze zabudowanym, w tym 40 proc. zbliżając się do przejścia dla pieszych (pomiar 10 m przed "zebrą") oraz odpowiednio 90 i 68 proc. w obszarze niezabudowanym,
  • od 8,5 (woj. łódzkie) do 21,9 proc. (woj. mazowieckie) kierowców nie ustępuję możliwości przejścia pieszym zbliżającym się do przejścia,
  • od 26,50 proc. (woj. mazowieckie) do 53 proc. (woj. śląskie) kierowców nie ustępuje możliwości przejścia pieszym oczekującym na przejście tuż przed przejściem,
  • od 1,7 proc. (woj. śląskie) do 7,90 proc. (woj. łódzkie) kierowców nie ustępują miejsca pieszym wchodzącym już na przejście.

Ponadto Dane Komendy Głównej Policji za 2018 r. jednoznacznie mówią, że kierowcy są winni większości potrąceń pieszych - aż 67,5 proc. takich zdarzeń było efektem nieprzestrzegania przez nich przepisów ruchu drogowego.

Wypadki drogowe w Polsce w 2018 r. Wypadki drogowe w Polsce w 2018 r.

Kosztowna infrastruktura, która ogranicza nadmierną prędkość



W obliczu takich statystyk większość polskich miast próbuje wymusić na kierowcach zwiększenie ostrożności chociaż w obrębie przejść dla pieszych, co jednak pochłania ogromne kwoty pieniędzy.

Przykładowo, tylko jeden próg zwalniający wyspowy (tzw. poduszka berlińska) kosztuje 3 tys. zł, a w obrębie jednego przejścia potrzebne są minimum dwa takie progi. Nieco bardziej komfortowy podczas pokonywania tzw. próg sinusoidalny to wydatek już rzędu 26 tys. zł.

Rozwiązaniem problemu wydatków na elementy wymuszające zdjęcie nogi z "gazu", które w skali całego kraju sięgają setek tysięcy złotych, miało być wprowadzenie wzorem większości krajów europejskich tzw. pierwszeństwa pieszych jeszcze przed przejściem dla pieszych. Innymi słowy, kierowca musi podczas jazdy skupić się nie tylko na jezdni, ale także obserwować chodnik, a w rejonie przejść być przygotowany do bezpiecznego zatrzymania pojazdu.

Czytaj też:

Ile słupków potrzeba, by zmienić złe prawo?



Zachowanie kierowców wobec pieszych wyraźnie oczekujących na przejście przez al. Grunwaldzką na wysokości ul. Jesionowej (materiał z 2014 r. - przed montażem sygnalizacji).


Projekt zmiany przepisów zablokowany przez PO w 2015 r.



Nowelizację przepisów zakładającą takie właśnie rozwiązanie próbowano wdrożyć w Polsce już w 2015 r., kiedy to jednak na wniosek senatora Aleksandra Pocieja z Platformy Obywatelskiej przegłosowano jego odrzucenie.

Jednocześnie to właśnie Platforma Obywatelska była wówczas pomysłodawcą nowych regulacji, a sprzeciwiali się jej przede wszystkim parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości.

PiS wraca z podobnym pomysłem po kilku latach



Po kilku latach temat powrócił, ale tym razem za sprawą rządów PiS i premiera Mateusza Morawieckiego, który już w expose zapewnił, że bezpieczeństwo pieszych będzie jego priorytetem działań, w tym poprzez regulacje o pierwszeństwie pieszych przed przejściami.

Czytaj też:

Właściciel auta wskaże kierowcę albo zapłaci wyższą karę


Ujawniony kilka dni temu projekt ustawy realizuje tę zapowiedź jednak tylko częściowo. Wprowadza do przepisów ruchu drogowego nowe pojęcia "pieszego wchodzącego na przejście":

- Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się w tym miejscu lub na nie wchodzącego, i ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na to przejście albo znajdującemu się na tym przejściu - czytam w projekcie ustawy.

Pierwszeństwo przed przejściem, które jest, ale go nie ma



Kim jest "pieszy wchodzący na przejście"? Tego już na poziomie projektu ustawy nie zdefiniowano. Nie wiadomo zatem czy traktować tak pieszego, który uniósł nogę nad jezdnią czy może idącego z jednostajną prędkością wprost w kierunku "zebry".

W styczniu, jeszcze przed publikacją projektu ustawy, Rafał Weber, wiceminister infrastruktury, zapowiadał podczas konferencji prasowej, że w ustawie zawarta zostanie definicja "pieszego wchodzącego na przejście" jako osoby, która "oczekuje, żeby przejść na drugą stronę jezdni, ma wyraźny zamiar przejścia lub znajduje się w strefie przejścia dla pieszych".

Jednocześnie wiceminister przyznał, że pieszy w myśl proponowanych przepisów będzie musiał upewnić się, czy nadjeżdżający kierowcy ma widoczny zamiar się zatrzymać, czy może jest zbyt blisko przejścia, aby to bezpiecznie uczynić.

Dzisiaj jedynym skutecznym sposobem wymuszenia zwolnienia przez kierowców w obrębie przejść są elementy infrastruktury. Tylko jeden taki próg kosztuje ok. 3 tys. zł. W skali całego kraju są to wydatki liczone w setkach tysięcy złotych. Dzisiaj jedynym skutecznym sposobem wymuszenia zwolnienia przez kierowców w obrębie przejść są elementy infrastruktury. Tylko jeden taki próg kosztuje ok. 3 tys. zł. W skali całego kraju są to wydatki liczone w setkach tysięcy złotych.

Pieszy będzie musiał zachować szczególną ostrożność



Zgodnie z propozycją nowego brzmienia przepisów, "pieszy wchodzący na jezdnię lub torowisko albo pieszy przechodzący przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność" (dotychczas taki obowiązek nałożony był na pieszego dopiero podczas przechodzenia).

Warto przypomnieć tutaj także definicję "szczególnej ostrożności" (w tym zakresie nie przewiduje się zmian) zgodnie z treścią ustawy prawo o ruchu drogowym:

- Szczególna ostrożność to ostrożność polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie.
Bez zmian pozostają również przepisy dotyczące m.in. zakazu wchodzenia na jezdnię bezpośrednio pod jadący pojazd (w tym też na przejściu) czy spoza pojazdu lub innej przeszkody, ograniczającej widoczność drogi.

Dyskusja nad zmianą, która niewiele wnosi



Można zatem odnieść wrażenie, że gorąca dyskusja, która przetoczyła się w ostatnim czasie nad pierwszeństwem pieszych przed przejściem, przełożyła się jedynie na drobną korektę przepisów, która niewiele zmienia w kwestii bezpieczeństwa pieszych - pieszy teoretycznie zyska nowy przywilej pierwszeństwa w momencie wchodzenia na przejście, ale w razie wypadku będzie można obwiniać pieszego o niezachowanie szczególnej ostrożności.


Łatwiej o utratę prawa jazdy poza obszarem zabudowanym



Kolejną nowością, budzącą znacznie mniej kontrowersji, jest rozszerzenie możliwości zatrzymania prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o 50 km/h ponad obowiązujący limit także na obszarze niezabudowanym. Dotychczas było to możliwie wyłącznie w obszarze zabudowanym.

Przypomnijmy, że to oznacza możliwość utraty prawa jazdy (o ile na danym odcinku nie wprowadzono innego ograniczenia prędkości):
  • na autostradzie przy prędkości powyżej 190 km/h (140 km/h + 50 km/h),
  • drodze ekspresowej dwujezdniowej (w tym np. trójmiejskiej obwodnicy czy południowej obwodnicy Gdańska) przy prędkości powyżej 170 km/h (120 km/h + 50 km/h),
  • na jednojezdniowej dwukierunkowej drodze w obszarze niezabudowanym przy prędkości 140 km/h (90 km/h + 50 km/h).

50 km/h przez całą dobę w obszarze zabudowanym



Ostatnią zmianą, najbardziej zbliżającą Polskę do regulacji obowiązujących w całej Unii Europejskiej, jest likwidacja podziału ograniczenia prędkości w obszarze zabudowanym na dzień i noc.

Jeżeli proponowane przepisy zyskają poparcie parlamentarzystów, przez całą dobę w obszarze zabudowanym będzie obowiązywał limit 50 km/h (o ile znaki nie stanowią inaczej).

  • Informacje o ograniczeniach prędkości na wjeździe do Polski
  • Informacje o ograniczeniach prędkości na wjeździe do Niemiec.
  • Informacje o ograniczeniach prędkości na wjeździe do Włoch.
  • Informacje o ograniczeniach prędkości na wjeździe do Francji.
  • Informacje o ograniczeniach prędkości na wjeździe do Holandii.
Bez zmian pozostają jednak pozostałe, niezwykle zawiłe przepisy w zakresie limitów prędkości - patrz zdjęcia tablic drogowych na granicach Polski, Niemiec, Francji, Włoch i Holandii.

Nowe regulacje od 1 lipca 2020 r.



Projekt ustawy zmieniającej ustawę Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami zakłada wejście w życie nowych regulacji już 1 lipca 2020 r. Obecnie jest na etapie konsultacji publicznych.

Projekt zmian przepisów w zakresie ruchu drogowego from Trojmiasto.pl


Opinie (329) ponad 10 zablokowanych

  • (15)

    Prawdziwym polakom żadne statystyki i fakty nie zamydlą oczu, wszakże oczywistym jest, że wprowadzenie pierwszeństwa pieszego to tak na prawdę zamach na wolność kierowców oraz prosta droga do masy trupów na przejściach. A w ogóle to ten biedopieszy sam sobie jest winien, to przecież oczywiste, że nie opłaca mi się zatrzymywać jak już rozpędziłem te 2 tony blachy do 90 km/h. Było nie wtargnąć na przejście.

    • 68 55

    • (10)

      Jaka to prawda.

      • 8 3

      • że białe jest czarne i żadna siła nas nie przekona (9)

        i jesteśmy przeciwko wszystkiemu

        • 11 2

        • (8)

          Już to nie raz pisałem. Jest czerwone światło zarówno dla mnie jak i pieszych. Mam zieloną strzałkę więc ruszam i skręcam w prawo. Za zakrętem włącza się zielone dla pieszych, ale ja już wjeżdżam na przejście i nie dam rady zatrzymać w miejscu półtorej tony. Oczywiście piesi drą mordę i pokazują zielone dla nich wyzywając mnie od i**otów i chamów. I dla takich pieszych będzie teraz prawo wbiegania pod maskę. Inna sprawa, że część chodników jest wąska i piesi sobie spacerują dochodząc do przejścia. Teraz loteria: będzie chciał przejść, czy nie? Pamiętam, dawno temu starsze osoby wyciągały laskę lub rękę sygnalizując chęć przejścia i wszyscy się zatrzymywali /prócz buraków/. Wystarczy gest, wyciągnięcie ręki, nawet z siatką, czy nawet nogi niosąc karton i wszystko wiadomo.

          • 14 19

          • Skoro jest zielone dla pieszych, to dla ciebie ... czerwone. Czego nie rozumiesz? Wystarczy gest Sorry (mój błąd bo chcialem na ciemnozielonym/jasnoczerwonym) i czekasz aż piesi mają czerwone. Czekasz tam gdzie cię zmiana znaku "zaskoczyła".

            • 6 7

          • Nieuk

            Zielona strzałka to nie jest zielone światło. Z powrotem na kurs.

            • 11 2

          • dlatego w wielu krajach zlikwidowano zielone strzałki w prawo

            • 4 1

          • jak ma zielona strzalke i skreca to piesi za zakretem maja to samo czersone ktore on mial przy xielonej strzalce

            • 0 1

          • (2)

            I to jest właśnie podejście pieszego. Nie rozumie idei zielonej strzałki i myśli że samochody pojawiają się na ich przejściu niezgodnie z prawem, pomimo czerwonego światła. Nie mówię sorka, tylko daję po hamulcach, bo pan i władca musi pokazać, że jest twardszy od moich blach. Na marginesie: moja mama zimą weszła na przejście na zielonym, gdy inni stali i patrzyli jak samochody dają sobie radę z hamowaniem na lodzie. Co prawda gość zahamował przed mamą i mam nadzieję, że nie osiwiał, ale była oburzona, że się nie zatrzymał wcześniej, bo przecież ona ma zielone. Niestety moi drodzy przechodnie, zielone to nie wszystko. Jest jeszcze coś takiego jak roztropność i dbałość o swoje życie i bezpieczeństwo. Kroczmy z rozsądkiem przez świat.

            • 4 6

            • Z zieloną strzałką to jest tak - że z nią jest źle , a bez niej jeszcze gorzej ;)
              Nie ma czegoś takiego jak "idea zielonej strzałki" - są przepisy do których należy się stosować i jeśli do tych przepisów stosowaliby się piesi i kierowcy to do wypadków by nie dochodziło. Jeśli dochodzi do takich sytuacji jak opisałeś to odp jest prosta - robotę spierdzielił technik programujący sygnalizację drogową na skrzyżowaniu

              • 0 1

            • a zielona strzałka nie oznacza że możesz wjechać na skrzyżowanie tylko wtedy kiedy nic nie nadjeżdża i nie ma pieszych na przejściu?? Chciałabym zauważyć że w wielu miejscach stojąc na przejściu pieszy widzi czy ma zielone czy czerwone, ale nie koniecznie jakie światło ma samochód wyjeżdżający z bocznej uliczki za plecami.

              • 0 0

          • Ruszaj spokojniej,

            i nie rozpędzaj się na skrzyżowaniu tak, że nie możesz się potem zatrzymać. Proste?
            Moj samochód też duzo waży, ale ma sprawne hamulce. A ja mam mózg i go używam. Tobie też polecam jeżeli posiadasz taki narząd.

            • 2 0

    • masz rację, pieszy jest winny w połowie przypadków jak widać w załączonej wyżej tabelce (3)

      śmiertelne wypadki z winy pieszego 44% a z winy kierowcy 46% czyli tyle samo, przyczyna śmierci? w większości wtargnięcie pod nadjeżdżający pojazd

      • 12 9

      • (1)

        Jak w tym kraju ma być normalnie, skoro kierofczyki nie potrafią nawet tabeli zrozumieć?

        • 13 16

        • co, główka boli? dysonans poznawczy rozwalił systemik?

          dysortografia nagle cię zaatakowała? i te wszystkie 3, w bólu ukończone, klasy podstawówki dały o sobie znać? ojej!

          • 6 7

      • to nie dokładnie tak...

        W części śmiertelnych wypadków gdy nie ma świadków to policja może wysłuchać tylko jednej strony (druga nie ma już nic do powiedzenia) , więc gdy nie da się ustalić faktycznych okoliczności to pieszy jest uznawany za winnego, znów jak przeżyje, a kierowca nie ma kamery to bez problemu wybroni się z wtargnięcia na jezdnię - także akurat ta statystyka jest podatna za zakłamanie.

        • 0 0

  • Totalna (2)

    Głupota

    • 41 36

    • Sebek głupota głupotą

      Ale mi brakuje w nowych przepisach zrównania do Europy rezygnacją z jeżdżenia na światłach w dzień. To jest dopiero glupota.

      • 0 1

    • Co to da skoro ydioci jeżdżą

      po 70 km / h po 'osiedlowych' uliczkach gdzie jest ograniczenie do 30.
      Nawet kierowcy autobusów mają w D ograniczenia predkości.

      • 0 0

  • Teraz to dopiero będzie się działo (6)

    Czarna kurtka,kaptur na głowie,słuchawki w uszach i smartfon w ręce ....
    Czemu mnie zabił,potrącił ??? Przecież mam pierszenstwo,a do tego level hard-nieśmiertelność !

    • 112 57

    • (2)

      Ale znaki są niebiesko-białe, a pasy białe. Ale idioci nadal będą twierdzić, że na przejściu dla pieszych nie spodziewali się pieszego.

      • 9 4

      • (1)

        tzn palancie w nocy albo śnieżnej zadymce ile mają jechać auta 5 km/h bo d**il zakochany w telefonie nie wie co prawo nakłada na niego przy przechodzeniu przez ulicę?To samochód przejeżdża przez chodnik czy pieszy i**ota przez jezdnię?

        • 1 1

        • do bluzgającego słomobutnego chamidła: tak, jak nie widzą, mają nawet stanąć
          aż zobaczą

          • 0 0

    • (2)

      Co mają słuchawki lub smartfon do widoczności pieszego? Jak słucha muzyki, to trudniej Ci się zatrzymać i mu ustąpić?

      • 6 6

      • Wtedy pieszy nie zachował szczególnej ostrożności.

        • 6 2

      • może nie trudniej, ale pieszy wyraźnie wysyła sygnały, gdzie ma ostrożność

        i szacunek dla swego życia oraz szacunek do innych użytkowników

        • 1 4

  • (11)

    Przecież tak było zawsze, że pieszego się przepuszcza. Tak robią cywilizowani kierowcy natomiast cywilizowani piesi nie wpadają bezmyślnie na przejście tylko wchodzą po upewnieniu się, że jest bezpiecznie. To jest poprawne współistnienie pieszych i kierowców.
    To tylko tyle czy aż tyle?

    • 130 11

    • Widać dla jednych i drugich to zbyt wiele.

      • 6 1

    • (1)

      A jaki jest procent tych cywilizowanych kierowców w naszym kraju? W Polsce jak nie ustali się takich rzeczy przepisami, to Polak będzie robił co chce, bo mu wolno.

      • 12 9

      • Polak najwyższą formą nadęcia się

        wyklęte ryje są przeciwko wszystkiemu, nie ważne co to jest, polaki cebulaki są przeciwko

        • 8 4

    • (5)

      Tylko problem jest taki, że jak kierowcy wiedzą, że pieszy ma obowiązek zatrzymania, upewnienia się, rozejrzenia i zachowania szczególnej ostrożności, to następuje "zrzucenie odpowiedzialności". W efekcie po prostu kierowcy nie zwalniają przed przejściem, bo wiedzą, że nikt im nie "wtargnie". A chodzi o to, żeby właśnie zachowywali maksymalne skupienie i odpowiednią prędkość zbliżając się do każdego przejście, nawet, a może przede wszystkim gdy w niepogodę nie widać czy ktoś stoi czy nie przed przejściem.

      • 11 9

      • aj tam (3)

        43.8% zabitych pieszych się z tobą nie zgodziło

        • 6 3

        • (2)

          a jaka część z tego na własne życzenie, tzn wtargnęła bez upewnienia się, ze nie ma samochodu blisko przejścia. Niektórym to się wydaje, że jak ma chęć przejść to auto ma stanąć w miejscu jak po dotknięciu czarodziejskiej różdżki.

          te przepisy to kreowanie d**ili zagrażające zdrowiu i życiu. Aaa, inne państwa tak mają, no to psze państa wszystko jasne. Nam własny rozum już nie jest potrzebny.

          • 10 6

          • połowa z tego, dane z 2018 e strony Komendy Głównej Policji (1)

            nie ma w artykule, googlnij, znajdziesz szybko, połowa wtargnięcie bezpośrednio pod pojazd, reszta wejście na czerwonym lub zza przeszkody, czyli w sumie też wtargnięcie

            • 7 0

            • Czyli gdyby istniały nowe przepisy, kierowca miałby obowiązek zwalniać przed każdym przejściem, to mimo wtargnięcia, nie doszłoby do śmierci, bo kierowca jechałby na tyle wolno, że pieszy zostałby co najwyżej ranny.

              Same plusy, żadnych minusów.

              • 2 6

      • Dokładnie tak jest

        • 0 0

    • po co zmyślasz i wymyślasz własne teorie wyssane z palca? (1)

      no po co wysysasz z palca brednie? ile klas podstawówki udało ci się w bólach skończyć?

      • 2 5

      • może go wyrzucili ze szkoły i bredzi w internecie o swoich urojeniach

        • 2 1

  • Niepotrzebna ingerencja w przepisy (24)

    Ci co całym sobą siedzą w swoich smartfonach i nie wiedzą o bożym świecie też mają mieć pierwszeństwo ??? albo ci co stoją przed przejściem a nie wiedzą czy chcą przejść czy też nie to wszystkie samochody będą musiały czekać ? aż hrabia zdecyduje się łaskawie przejść przez jezdnię a może ci co to nawet się nie rozejrzą czy mogą wejść na jezdnię czy auta nie są już tak blisko że i tak się nie zatrzymają ! Moim zdaniem te przepisy zaowocują wielką liczbą wypadków bo piesi będą po prostu wymuszali pierwszeństwo na tych przejściach ! że nie wspomnę o korkach jakie to wygeneruje przynajmniej w niektórych miejscach w miastach !

    • 70 53

    • (13)

      Jak wyjeżdżasz z drogi podporządkowanej, to też zastanawiasz się czy kierujący jadący drogą z pierwszeństwem dłubie w smartfonie czy w nosie? Jakie to ma znaczenie? Ma pierwszeństwo, a Ty masz swoje obowiązki na drodze podporządkowanej. Tak samo jak pieszy ma mieć pierwszeństwo, a Ty masz mieć swoje obowiązki, aby to pierwszeństwo udzielić. To czy pieszy długie w nosie czy smartfonie nie ma znaczenia.

      • 17 16

      • (2)

        to sie przekłada na zwolnienie do 5km/h czyli prawie zatrzymanie przed kazdym przejsciem, bo zawsze może wyskoczyć ktoś z pierwszeństwem! a mając 30 km/h raczej nie postawisz auta w miejscu
        gorzej, jak juz zaczniesz jechać szybciej i wtedy wyleci ci student do przystanku! przecież miałeś stać!!

        • 9 7

        • Skąd wyskoczyć? Zbliżasz się do przejścia, widoczność idealna i nikogo nie ma to jedziesz dalej. Zbliżasz się do przejścia, gdzie metr od przejścia jest jakaś ściana budynku, zaparkowany samochód, krzaki, to zwalniasz i obserwujesz, w razie konieczności zatrzymujesz się, jeśli nadal nie widzisz.

          • 7 5

        • jeśli jedziesz tyle ile trzeba tj. 30-40 a nie

          piłujesz swojego paska b5 do 90 to zdążysz wszystko ogarnąć

          • 2 2

      • (9)

        Niestety mylisz się i to bardzo takie obowiązki wynikające z kodeksu ruchu drogowego po równo obowiązują tak i kierowcę jak i pieszego więc dłubanie w telefonach przez kierowcę w czasie jazdy jak i przez pieszego kiedy porusza się po przejściach dla pieszych obowiązuje bez wyjątku ! nie ma czegoś takiego że to inni mają na mnie uważać jesteś na ulicy to ty uważaj i mniej oczy do okoła głowy i włącz myślenie przede wszystkim czy jedziesz autem czy jesteś pieszym a nikomu się nic nie stanie !!!!!!

        • 6 5

        • (6)

          Pieszym sie wydaje że tylko kierowcy muszą uważac i przestrzegać przepisów ... oni nie muszą uważać, nie muszą przestrzegac przepisów... mogą sobie lazic po ulicach jak święte krowy... tylko że do łbów im nie wpadnie że w razie wypadku to oni tracą życie lub zdrowie... ważne że im sie wydawało że mieli pierwszeństwo!!!!

          • 10 8

          • (5)

            Piesi poruszają się w naturalny sposób.To kierowca przemieszcza się przy użyciu maszyny, w związku z tym powinien nad nią panować.
            Pojazdy mechaniczne dopuszczone są do ruchu w mieście, stworzono infrastrukturę itd., ale na pewnych warunkach.
            Jazda samochodem, to nie jest zabawa w świrowanie na mieście i bajanie, że im się wydawało. Nie, nie wydawało się.

            • 7 11

            • (2)

              Długo nad tym myślałeś...?

              • 4 4

              • widać, że najprostszych rzeczy nie rozumiesz

                • 3 1

              • Nie trzeba nad tym myśleć, wystarczy zajrzeć do kodeksu cywilnego, żeby dowiedzieć się, że kierujący pojazdem mechanicznym ponosi większy rygor odpowiedzialności od pieszego czy rowerzysty.

                • 3 2

            • Jeśli tobie wydaje się że łatwiej jest zatrzymać maszynę niż tobie własne nogi to jesteś ułomny. Nawet nie wziąłeś pod uwagę faktu że samochód może ulec awarii lub kierowca został oślepiony przez słońce lub podczas deszczu przez nadjeżdżający pojazd.Stworzono infrastrukturę to fakt , to czarne zwane asfaltem to miejsce dla pojazdów a to po prawej i lewej wzdłuż jezdni to chodnik dla pieszych. Chyba że to zbyt trudne i dlatego jeździsz i parkujesz samochód na chodniku a biegasz po jezdni.

              • 5 4

            • Ale jezdnia to nie pastwisko ! naturalny człowieku do poruszania się po jezdni uprawnieni są ci w samochodach pieszy jest na jezdni warunkowo !

              • 0 1

        • (1)

          Jakieś bzdury piszesz. To że kierowca bawi się smartfonem to jedno. Ale jak jedziesz drogą podporządkowaną to nie ma to dla Ciebie żadnego znaczenia czy się bawi czy nie, bo jeśli mu tego pierwszeństwa nie ustąpisz, to Ty będziesz winny, a nie on.

          • 2 2

          • I tu się mylisz.

            Przy udowodnieniu drugiemu kierowcy, że nie zachował należytej ostrożności i zasady ograniczonego zaufania to może być uznany za współsprawcę.

            • 3 1

    • Niektórzy po prostu boją się przejsc

      Bo wiedzą, że mogą trafić na d**ila, który się nie zatrzyma.
      Jestem kierowcą i pieszym. Dużo jeżdżę i dużo "dziwnych" zachowań widziałem - wyprzedzania na pasach, przejezdzania na przez pasy gdy piesi mieli zielone, raz zostałem pod szkołą opierniczony przez gościa za przechodzenie przez ulicę (on skręcał, więc musiał mnie przepuścić i usłyszałem wiązankę).
      Brak nam empatii i myślenia o drugim człowieku. Wiadome jest, że pieszy w starciu z samochodem nie wygra. Niech wszyscy agresywni kierowcy, którym wydaje się, że piesi to święte krowy pomyślą - a gdyby to była twoja żona, matka, córka itd - też byś bluzgał i wyzywał od najgorszych? Czy raczej przepuścił?
      Zaginęła w nas, Polakach, uprzejmość i szacunek dla drugiej osoby, dla drugiego człowieka.

      • 12 7

    • (3)

      Co ci zakompleksiony kierowcu smarton przeszkadza? Ruch jest ruch i pierwszeństwo jest pierwszeństwo - trzeba przepuścić czy ktoś patrzy w smartfona, czy przed siebie co za różnica?

      • 4 6

      • (1)

        No masz rację tak samo jak tramwaj ma ustąpić takiemu jak ty idącemu zapatrzonemu w to urządzenie bez którego nie potrafisz żyć. Dlatego giniesz bo tramwaj się na swoim zielonym nie zatrzymał.To samo można by powiedzieć że kierowca właśnie sprawdzał smsa lub robił wszystko tylko nie to co powinien podczas prowadzenia pojazdu.

        • 4 1

        • Więc wszystko się sprowadza do niezachowania należytej uwagi na przejściach przez jezdnię czy tory tramwajowe jednakowo właściciele tej plagi smartfonowej uważają że są świętymi krowami i to wszyscy mają na niech uważać jedynie oni nie muszą na nic uważać i są poza prawem nikt nie zakazuje im używania takich urządzeń ale z rozsądkiem tam gdzie można gdzie jest to bezpieczne a nie za wszelką cenę ! Tak i też kierowcy grzebiący w telefonach pod czas jazdy nie są bez winy niestety ! tylko na kierowcę jest bat bo policja go ukarze za takie zachowanie a pieszego niestety nie i to jest błąd kardynalny.

          • 0 1

      • Najpierw włącz myślenie a potem się rozpisuj na ten temat mnie nie przeszkadza czyjś smartfon a nawet nieś ich dziesięć ale na przejściu dla pieszych niestety należy zachować szczególną ostrożność bo nie każdy musi na ciebie uważać jesteś uczestnikiem ruchu drogowego i powinieneś wiedzieć czym grozi brak należytej uwagi na drodze ! A telefonem możesz się bawić po przejściu przez jezdnię chyba korona ci z głowy nie spadnie to tylko parę sekund !

        • 0 1

    • Dokładnie tak będzie jak piszesz!

      Podążamy prostą drogą Czech z 2001roku. Oni też wprowadzili pierwszeństwo bez zmian w infrastrukturze. I czym to zaowocowało? Ano w pierwszych dwóch latach skokowy wzrost śmiertelnych potrąceń na pasach. Tabelki ze statystykami z tych lat do wygoglania. Dopiero później, w miarę ogarniania infrastruktury, oświetlenia zebr i likwidowania nadmiaru przejść, udało im się zejść do poprzedniego poziomu sprzed przepisów!

      • 2 1

    • Przed niestrzeżonymi przejazdami kolejowymi też masz takie rozterki? W każdej chwili może wyskoczyć pociąg.

      • 2 1

    • (1)

      "albo ci co stoją przed przejściem a nie wiedzą czy chcą przejść czy też nie"
      Serio? Gdzie są te przejścia przed którymi stoją piesi i nie chcą przechodzić? Kto Ci każe czekać, jeśli nikt nie zamierza przechodzić?

      • 3 3

      • W Gdańsku akurat takich przejść jest niestety bez liku a piesi nie wiedzieć czego chcą jeśli nie zamierzasz przechodzić przez jezdnie to przynajmniej nie stój na przejściu jak kołek bo dajesz błędny sygnał kierowcom ! a później możesz się zdziwić jak się w końcu zdecydujesz i wbiegniesz wprost pod nadjeżdżający samochód ! Trochę myślenia by się przydało to nie boli !!!!

        • 1 2

    • "Ci co całym sobą siedzą w swoich smartfonach i nie wiedzą o bożym świecie też mają mieć pierwszeństwo ??? "

      tak, oni również powinni mieć pierwszeństwo.

      • 0 2

  • (10)

    Ok. Proponuję kolejne nakazy. Wyciągać słuchawki z uszu i zdejmować wielkie kaptury zbliżając się do zebry. No i nie wchodzić na jezdnię szybkim krokiem gdy jest deszczowo leży śnieg /błoto posniegowe na jezdni.

    • 74 25

    • Plus zakaz gapienia się w telefon oraz zabawa radiem przez kierowców (1)

      • 19 5

      • Najlepiej zakaz poruszania się

        • 0 1

    • (3)

      A Ty wyłączasz radio w samochodzie jak jedziesz drogą z pierwszeństwem?

      • 9 9

      • bez związku (2)

        • 5 4

        • W wielkim związku. Obaj jedziecie lub idziecie drogą z pierwszeństwem, ale od pieszych wymagasz wyjęcia słuchawek z uszu, ale już od kierowcy nie? Ile to było wypadków z udziałem pojazdów uprzywilejowanych, bo kierowca nie słyszał sygnałów, bo słuchał muzyki głośno?

          • 3 6

        • kierowca nie ma sluchaeek odcinajacych go od glosow z zewnaatrz tylko glosniki

          • 4 3

    • Do tego odblaskowe ubranie

      I świecące elementy ubioru z własnym zasilaniem

      • 9 2

    • Proponuję aby tak samo ubierali się kierowcy gdy tylko wysidają z samochodow

      Dodatkowo kaski, nakolanniki i aktywne oświetlenie, po jednej lampie, na każdą kończynę.

      • 3 5

    • Telefony i kaptury to wygodne kłamstwo kierowców (1)

      Ważne żeby nie było na nich. Swoje dzieci tez chcecie karać śmiercią jak się zapatrzą w smartfon¿

      • 4 10

      • Moje dziecko jest nauczone

        By być widocznym i nie mieć zasłoniętej głowy gdy chce przejść przez jezdnię. Nauczył się tego jeżdżąc ze mną autem i chodząc ze mną na spacery.

        • 5 2

  • (1)

    Wpierw należałoby egzekwować przestrzegania obecnie istniejących przepisów, a wprowadzanie nowych nic nie wnosi. Jeżdżę codziennie samochodem, a od kilkunastu lat kontroli nie miałem, od kilku lat nie ma policji na obwodnicy. To wszystko to teoria

    • 42 7

    • ale teraz mają podkładkę do wdrożenia fotoradaru bo średnia prędkość jest znacznie powyżej dozwolonej i liczba kolizji/wypadków sprawia że nasza obwodnica bryluje na tle kraju....

      • 1 6

  • Oni i tak stają (3)

    Moja znajoma zginęła na przejściu bo jak twierdziła Oni /kierowcy/ i tak stają. Niestety noc deszcz ciemne ubranie i pogrzeb.

    • 40 14

    • Kłamiesz

      Kłamliwy kłamco

      • 8 9

    • (1)

      i to ma uzasadniać utrzymanie przywilejów dla moto-dziczy?

      • 6 11

      • A ma usprawiedliwiać wprowadzanie kodów na nieśmiertelność dla buto-dziczy?

        • 3 3

  • czekam na pierwszeństwo przejścia na przejeździe kolejowym (3)

    • 60 19

    • a ja na zakaz pisania komentarzy przez czubków (1)

      • 6 27

      • "się nie da"
        nie było by żadnych komentarzy
        w ogóle

        • 0 0

    • W punkt.

      • 14 7

  • Przepisy, nakazy, zakazy.... wytresowani niewolnicy potulnie poddają się przepisom (2)

    A w cywilizowanych krajach w ogóle nie ma przejść dla pieszych. Piesi przechodzą gdzie chcą, ale na własną odpowiedzialność.

    • 25 33

    • a ty skad pochodzisz z dalekiej polnocy Sybiru????

      tam nie ma przejsc...

      • 9 5

    • większość Polskich kierowców nie zna lub nie rozumie podstaw, a przez to bardzo istotnego zakresu przepisów, zapewniam. Nie wiedzą co to wyprzedzanie, kierunek jazdy, kierunek ruchu... i co z takich spraw wynika.

      • 5 3

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Moto Safety Day

festyn, spotkanie

Zbieramy na Karetkę

90 - 290 zł
zlot, imprezy i akcje charytatywne

Gdańska Liga Rallycross Modeli RC

30 zł
zawody / wyścigi

Sprawdź się

Sprawdź się

Phantom to flagowa limuzyna:

 

Najczęściej czytane