Wiadomości

stat

Problemy z mniejszymi tablicami rejestracyjnymi

Coraz więcej kierowców odbiera w wydziałach komunikacji mniejsze tablice rejestracyjne.
Coraz więcej kierowców odbiera w wydziałach komunikacji mniejsze tablice rejestracyjne. fot. Wydział Komunikacji w Gdańsku

Od 2 lipca w trójmiejskich wydziałach komunikacji można zamawiać tzw. amerykańskie tablice rejestracyjne. To dobra wiadomość dla właścicieli aut importowanych np. ze Stanów Zjednoczonych. Problem w tym, że mocno ograniczona liczba takich tablic znika z urzędów w bardzo szybkim tempie, bo wiele osób postanowiło zamontować małe tablice na swoich niekoniecznie amerykańskich samochodach. Teraz takie osoby mogą mieć problem.



Auta wyprodukowane na rynek amerykański czy japoński mają konstrukcyjnie zmniejszone miejsca na tablice rejestracyjne. Te w Stanach Zjednoczonych mają wymiary 305 mm x 155 mm. Tymczasem zwykłe polskie tablice są od nich zdecydowanie szersze, mierzą 520 x 114 mm.

Do tej pory właściciele aut sprowadzonych m.in. ze Stanów Zjednoczonych czy Japonii, w celu dopasowania naszych tablic musieli je... wyginać albo montowali je w innym miejscu. Dlatego też resort infrastruktury postanowił wykonać ukłon w kierunku takich osób. Umożliwił im zamawianie małych tablic w wydziałach komunikacji.

Wprowadzenie mniejszych tablic było świetnym pomysłem. Szkoda że niedopracowanym. Pomysłodawcy nie przewidzieli, że właściciele samochodów, które z rynkiem amerykańskim nie mają nic wspólnego, również będą bardzo chętni na takie tablice. Po co? Trudno to wyjaśnić. Prawdopodobnie chodzi o wyróżnienie auta na drodze.

Nowa, mniejsza tablica rejestracja i ramka dla standardowej "blachy".
Nowa, mniejsza tablica rejestracja i ramka dla standardowej "blachy". fot. Wydział Komunikacji w Sopocie
Problemem są również sami urzędnicy, którzy bez głębszej weryfikacji zaczęli wydawać małe tablice w zasadzie każdemu, kto się po nie zgłosił. A przecież ich pula przez fakt mniejszej liczby znaków jest mocno ograniczona. Zainteresowanie przerosło oczekiwania, dlatego urzędy komunikacji postanowiły przyjrzeć się sprawie bliżej.

Zapowiedziano, że każda osoba, która zamówiła mniejszą tablicę rejestracyjną do swojego auta otrzyma pismo, w którym urzędnicy nawołują do udowodnienia, że faktycznie samochód adresata listu nie posiada miejsca na standardową tablicę. W piśmie można przeczytać, że za składanie fałszywych zeznań grozi kara pozbawienia wolności.

Co dalej? Prawdopodobnie osoby, które przyznają się do winy, będą musiały zwrócić tablice do wydziału komunikacji i wyrobić nowe "blachy". Czy faktycznie czekają ich jakiekolwiek konsekwencje? Trudno powiedzieć.

To niestety nie koniec problemów z mniejszymi tablicami rejestracyjnymi. Osoby, które odebrały już "blachy" o niestandardowych wymiarach żalą się, że nowe tablice są zbyt wąskie i nie pasują do oryginalnych otworów montażowych aut z USA. Pisząc wprost: po montażu nowych "blach" widoczne pozostają mało estetyczne otwory.

Do tej pory w Trójmieście wydano ponad 150 mniejszych tablic (95 w Gdańsku, 45 w Gdyni i 13 w Sopocie).

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (89)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.