Wiadomości

stat

Protest policjantów: za mniejsze wykroczenia tylko pouczenia

Protestujący policjanci zapewniają, że mimo protestu nie będzie taryfy ulgowej dla osób przyłapanych na poważniejszych wykroczeniach.
Protestujący policjanci zapewniają, że mimo protestu nie będzie taryfy ulgowej dla osób przyłapanych na poważniejszych wykroczeniach. fot. policja

Pouczenia zamiast mandatów za drobne przewinienia. Oto forma protestu, na którą zdecydowało się wielu funkcjonariuszy policji w całym kraju, w tym także policjanci z Trójmiasta. Stróże prawa domagają się godziwych warunków pracy, m.in. podwyżki o 650 zł, wypłacania pełnego wynagrodzenia za nadgodziny oraz przywrócenia poprzedniego systemu emerytalnego.



Czy popierasz postulaty protestujących stróżów prawa?

tak, w pełni je popieram

58%

częściowo, część postulatów tak, część nie

24%

nie, nie zgadzam się z protestującymi

18%
Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów przeprowadził niedawno ankiety wśród funkcjonariuszy w całym kraju, w których poprosił ich o wyrażenie opinii na temat rozpoczętego dzisiaj protestu. Wyniki badania są jednoznaczne. Spośród ok. 30 tys. ankietowanych - czyli ok. jednej trzeciej wszystkich policjantów w Polsce - 99 proc. zapowiedziało przyłączenie się do akcji.

Jakie są ich postulaty? Najkrócej mówiąc - zapewnienie godnych warunków służby. Wśród żądań znalazły się m.in. podwyżka o 650 zł, wypłacanie pełnego wynagrodzenia za nadgodziny oraz za zwolnienie chorobowe w pierwszych 30 dniach zwolnienia, odmrożenia waloryzacji płac oraz przywrócenie systemu emerytalnego sprzed 1 stycznia 2013 roku, który umożliwiał szybsze odejście ze służby.

Ile zarabiają policjanci?



Zdaniem protestujących obecne warunki zatrudnienia wręcz urągają godności munduru, co jest wynikiem wieloletnich zaniedbań ze strony wielu kolejnych rządów. Aby przedstawić problem w bardziej obrazowy sposób, wystarczy przytoczyć kilka liczb. Świeżo upieczony policjant zarabia na rękę ok. 2800 zł. Pomocnik dyżurnego, referent, dowódca drużyny to pensja w wysokości ok. 3150 zł. Policjanci z drogówki i dzielnicowi zarabiają ok. 3500 zł. Natomiast detektywi i dyżurni ok. 3750 zł.

Powyższe stawki nie odbiegają znacznie od stawek, jakie można spotkać choćby pracując w supermarkecie, gdzie nie trzeba jednak ryzykować własnym zdrowiem i życiem.

- Jest tak źle, że ludzie, którzy służą w policji i innych służbach mundurowych nie odpuszczą. Mają tego wszystkiego dosyć i jedynie podpisanie porozumienia może wyciszyć ten protest. Jestem wręcz zdumiony i zaniepokojony tym, że atmosfera jest aż tak bojowa. To świadczy o tym, że w środowisku naprawdę zawrzało. Doszło do sytuacji, gdzie ja - jako szef NSZZ Policjantów - staram się tonować te nastroje, tak aby do całej sprawy podejść z rozsądkiem i prowadzić dalej negocjacje z resortem. Jeśli jednak nie uda się osiągnąć porozumienia, to nie zejdziemy z drogi, którą obraliśmy - stwierdził w rozmowie z portalem Onet Rafał Jankowski, szef NSZZ Policjantów.

Kiedy pouczenia, a kiedy mandaty?



To już kolejny etap protestu stróżów prawa, który trwa od końca czerwca. Jego pierwsza forma polegała na oflagowaniu wybranych komisariatów i oznakowanych radiowozów. Natomiast rozpoczęte we wtorek działania polegają na wypisywaniu pouczeń zamiast mandatów. Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że dotyczy to wyłącznie sytuacji, gdy pozwalają na to przepisy.

Innymi słowy, pouczenie zastąpi mandat wyłącznie w błahych przewinieniach. Nie ma mowy o zastosowaniu taryfy ulgowej wobec sprawców np. występków o charakterze chuligańskim czy jazdy samochodem pod wpływem alkoholu.

Jeśli ta forma protestu nie przyniesie żadnego skutku - czyli nie zakończy się podpisaniem stosownego porozumienia z ministrem spraw wewnętrznych i administracji - policjanci planują zastosowanie bardziej zdecydowanych kroków. Od sierpnia protest będzie miał formę strajku włoskiego, polegającego na drobiazgowym wykonywaniu czynności służbowych przez funkcjonariuszy drogówki czy też prewencji, a od września - ogólnokrajowej manifestacji w Warszawie.

Pomorze solidarne z resztą Polski



W proteście biorą również policjanci z całego województwa pomorskiego, w tym z Trójmiasta. Podobnie jak w całej Polsce, również i tutaj poparcie dla protestu jest przytłaczające.

- Trudno określić dokładną liczbę funkcjonariuszy, którzy biorą udział w proteście. Każdy policjant podejmuje przecież decyzję o przystąpieniu do niego indywidualnie. Ale na podstawie przeprowadzonych ankiet szacujemy, że akcję popiera ok. 90 proc. policjantów w naszym województwie. Jak wszyscy biorący udział w proteście czekamy na wyniki rozmów, które toczą się obecnie pomiędzy zarządem głównym NSZZ Policjantów a ministerstwem. Jeśli nie przyniosą one spełnienia naszych postulatów, jesteśmy gotowi do wzięcia udziału w kolejnych formach protestu - mówi Mariusz Lewandowski z NSZZ Policjantów województwa pomorskiego.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (510)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia