Wiadomości

Ruszyli na Śląsk... motorynkami. Przejadą 600 km

W czwartkowy poranek, po godz. 9, z Gdańska wystartowała trzecia edycja wydarzenia "Motorynka Challenge". Kilkunastu uczestników dosiadło swoje filigranowe motorowery, ale i inne jednoślady z epoki, i wyruszyło w kierunku Torunia. Za kilka dni, po przejechaniu około 600 km, zameldują się na Śląsku.



Czy miałe(a)ś kiedykolwiek motorynkę?

tak, nawet kilka 10%
tak, nadal ją gdzieś mam 6%
tak, to były czasy 32%
nie, ale to było moje dziecięce marzenie 42%
nie, to nie moja bajka 10%
zakończona Łącznie głosów: 340
Start charytatywnego rajdu zlokalizowany był w Przystani CesarskiejMapka, a meta znajduje się w Katowicach. Po drodze planowane są dwa duże przystanki - w Toruniu, do którego uczestnicy dotrą dziś, a także jutrzejszy w Łodzi.

"Motorynka Challenge" to impreza towarzysząca popularnemu rajdowi Złombol, czyli największej charytatywnej wyprawie, w której udział biorą pojazdy rodem z PRL-u. Ruszamy jednośladami na południe Polski. Z racji tego, że motorynki są w cenie, musieliśmy nieco naciągnąć warunki uczestnictwa i zgodziliśmy się na inne motorowery i motocykle, także z epoki PRL. W tym roku postanowiliśmy przejechać aż 600 km. Planujemy dotrzeć do mety w ciągu trzech dni, ale z motorynkami nigdy nie wiadomo. Średnia przelotowa tych motorowerów to około 39 km/h. Zatem wyprawa może się trochę wydłużyć - wyjaśnia Martyna Kinderman, organizatorka rajdu.
Pogoda nie sprzyja eskapadom na motorynkach, ale uczestnicy wcale się tym faktem nie przejmują.

- Staramy się o tym nie myśleć. Jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B. Brniemy w to dalej - dodaje.
Z Gdańska do Torunia wyruszyło 12 jednośladów, a wśród nich przede wszystkim motorynki Romet Pony, ale także Dezamet Stella, Romet Ogar 205, Romet Mińsk 125, MZ TS 250 czy Simson S51. Organizatorzy przyjęli łącznie 20 zgłoszeń - pozostali uczestnicy dołączą do wyprawy po drodze.

- Rajd jest w 100 proc. akcją charytatywną. Pieniądze zbieramy poprzez sprzedaż powierzchni reklamowej na naszych pojazdach. Zebrane środki przeznaczymy na zakup rzeczy i wycieczek dla dzieci z domów dziecka w całej Polsce - zakończyła organizatorka.

Opinie (27) 3 zablokowane

  • (1)

    Podziwiam! Do wiejskiego sklepu na motorynce to jeszcze rozumiem, ale 600km?! :D

    • 49 5

    • Liczy się fejm .....

      • 1 0

  • (3)

    Miałem ogara kiedyś, piękne czasy!
    Gdyby nie przeszkadzał moim Rodzicą w piwnicy to pewno miałbym go do dziś!?
    A tak zostały tylko wspomnienia!

    • 20 5

    • może gdyby go zamienili tobie na słownik... (2)

      • 3 3

      • Dysgrafia i dysortografia! (1)

        Bo tym się legitymuje mój Ty omnibusie ortograficzny!
        A "tobie" piszemy z dużej litery z szacunku do drugiej osoby!

        • 2 3

        • Dysmózgia też?

          • 0 1

  • Ale sztos.

    Świetna przygoda taki wyjazd tym bardziej takimi sprzętami tylko pogoda trochę nie bardzo. Powodzenia.

    • 29 1

  • Taka motorynka to tylko do Aspen.. Pamietam jeszcze "zapach" tych motorynek.

    • 25 1

  • Był jeszcze Ogar 200 z silnikiem Jawa 50cm3. Od 205 różnił się tym, że miał 3 biegi :)
    Super inicjatywa. Młodość tysięcy obecnych 40+ latków :)

    • 48 1

  • Ale zaś rodzicie powietrza...

    • 1 13

  • Panie Panowie Szerokości...na tych dzisiejszych dzikich szosach (1)

    Uważajcie na siebie i pozdrówcie Ślunzaków z Gottwalda.

    • 26 1

    • SK

      Pochodze z Górnego Śląska ale nie wiem co to Gottwald. Na Śląsku większość mówi po polsku i za Polskę się bili w Powstaniach Śląskich.

      • 0 1

  • Super sprawa!

    Zazdroszczę! Szerokości!

    • 19 0

  • Jaki kraj tacy rockersi XD

    • 10 4

  • Czemu drugi przystanek w Łodzi? Przez Kalisz będzie trochę szybciej. Chyba, że muszą jechać przez miasta wojewódzkie.

    • 1 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

BMG Goworowski to trójmiejski przedstawiciel marek:

 

Najczęściej czytane