• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Skoda Kodiaq odwiedziła gdański salon

Marcin Tymiński
5 grudnia 2016 (artykuł sprzed 7 lat) 
Skoda Kodiaq - pierwszy duży suv Skody już cieszy się sporą popularnością. Zainteresowanie przekłada się na sprzedaż. Skoda Kodiaq - pierwszy duży suv Skody już cieszy się sporą popularnością. Zainteresowanie przekłada się na sprzedaż.

Skoda Kodiaq przez dwa weekendowe dni gościła w salonie Skoda Plichta zobacz na mapie Gdańska na Szadółkach. Samochód w Trójmieście sprzedaje się świetnie, mimo iż po raz pierwszy można go było przez chwilę zobaczyć na własne oczy. W salonach oficjalnie pojawi się najprawdopodobniej za trzy miesiące.



Skoda to marka o mocnej i ugruntowanej pozycji na naszym rynku. W rankingach sprzedaży Skody od lat okupują czołowe miejsca, na rynku wtórnym samochody z Mlada Boleslav też nie czekają długo na kolejnych właścicieli.

Pierwszy duży suv Skody, Kodiaq też może być spokojny o rynkowe powodzenie. Jak mówią sami sprzedawcy, samochód bardzo dobrze sprzedaje się "w ciemno". Spora grupa oglądających Kodiaqa w czasie weekendowego "postoju" auta w salonie przyszła zobaczyć, jak na żywo wygląda pojazd, który zakupiła.

Czytaj także: Skoda Kodiaq - szykuje się hit sprzedażowy

Czy Kodiaq robi dobre wrażenie? Na żywo wygląda bardzo zgrabnie. Mimo sporych rozmiarów - 4,7 metra długości i 2,79 m rozstawu osi nie sprawia wrażenia sarkofagu na kółkach. A na tę przypadłość cierpi spora grupa suvów o tych rozmiarach.

Bardzo dobre wrażenie robią materiały w kabinie. Siedzenia w prezentowanym egzemplarzu pokryto prawdziwą skórą, a nie ekologiczną. Plastiki też są dobrej jakości, wydają się nawet przyjemniejsze w dotyku niż te we flagowej limuzynie - Superbie. Nikt nie będzie narzekał też na ilość miejsca. Z przodu jest go bardzo dużo, z tyłu po maksymalnym odsunięciu do tyłu foteli miejsca na stopy, na kolana i nad głową nie zabraknie nawet dla pasażerów o wzroście 1,90 cm.

We wnętrzu Kodiaqa uwagę zwracają materiały dobrej jakości. We wnętrzu Kodiaqa uwagę zwracają materiały dobrej jakości.
Ceny? Zaczynają się od 89 900 złotych. Tyle kosztuje Kodiaq z podstawowym silnikiem benzynowym 1.4 TSI o mocy 125 KM i w bazowej wersji wyposażenia Active. Kolejne wersje wyposażenia to Ambition oraz Style. W gamie silników znalazły się jeszcze benzynowy 1.4 o mocy 150 KM, 2.0 TSI o mocy 180 KM oraz diesel, 2.0 TDI o mocy 150 lub 190 KM. Oprócz bazowej wersji 1.4 125 KM wszystkie pozostałe można nabywać zarówno z pełnoprawnym napędem 4x4, jak i z automatyczną skrzynią DSG.

Wersje, które mogą liczyć u nas na sporą popularność to 2.0 TSI/180 KM DSG 4x4 - 129 350 złotych w wersji Ambition oraz 138 700 złotych w wersji Style. Najmocniejszy diesel - 2.0 TDI/190 KM DSG 4x4 to odpowiednio 140 350 złotych i 149 700 złotych.

Konkurentami Kodiaqa będą na naszym rynku nie tylko np. koreańskie suvy o podobnych wymiarach - Kia Sorento czy Hyundai Santa Fe. Skoda znajdzie się w zasięgu zainteresowania także tych kierowców, którzy myśleli np. o zakupie Mitsubishi Outlandera (od 95 990 zł za dwulitrowy silnik benzynowy o mocy 150 KM) lub Nissana X-Trail (od 99 400 zł -1.6 Benzyna 163 KM). Mniejsze, a zarazem droższe od Kodiaqa są Toyota RAV4 i Honda CR-V.

Klienci, którzy chcieliby obecnie zapoznać się z samochodem lub odbyć jazdę próbą, muszą uzbroić się w cierpliwość.

- W salonie Kodiaq dostępny będzie najprawdopodobniej w drugiej połowie pierwszego kwartału 2017 roku - informuje Katarzyna Węsierska odpowiedzialna za marketing w Skoda Plichta.

Miejsca

Opinie (56) 2 zablokowane

  • Oprogramowanie..... (4)

    Ciekawe jakie oprogramowanie wgrali do sterowania silnikiem....

    • 18 6

    • Ze sklepu google do Samsunga S6

      • 8 2

    • Matko boska jak ja lubię tych kretynow co sie nie znają nigdy nie jeździli a zabierają tępy glos

      • 12 14

    • Takie

      że pasek rozrządu przeskakuje w co drugim 2.0 TSI 180KM. Powodzenia tym, co kupią.

      • 5 1

    • Takie że zaczyna kopcić jak czołg i bije VW na głowę.

      Od afery VW ufam tylko amerykańskim autom.

      • 0 2

  • Łoł, jak mały Cherooke

    • 7 5

  • Czy Ci co przyszli zobaczyć na żywo (4)

    jak wygląda ich samochód nie mieli na plecach karteczek z napisem: Idiota!
    Kupować auto w ciemno, nie mając możliwości przejechania się nim, przymiarki do foteli i pozycji za kierownicą, sprawdzenia jakości itp?
    Pokolenie iphonów czy jak?
    Osobiście mi się podoba ale wydać ponad stówę bez przymiarki, w ciemno? Chory człowiek jakiś, no chyba że była promocja i do pierwszych 20 sztuk dodawali gumofilce i kapelusz słomkowy, to wtedy rozumiem!

    • 37 7

    • Jak się komuś spieszy, żeby np. wziąć leasing czy wydatkować środki, żeby nie płacić podatku i zdążyć do końca roku a autami będą jeździć jego korposzczury to po co ma oglądać?

      • 17 2

    • (1)

      To nie lata 90' - nikt nie próbuje ci wcisnąć bubla, którego trzeba oglądać z lupą. Każde auto obecnie ma tyle możliwości zmiany pozycji za kierownicą, że nie będąc karłem ani małpoludem bez problemu sobie dopasujesz. Również kupiłem auto nawet do nie go nie wsiadając i jakoś nie mam problemu.

      • 3 14

      • Ja tak chciałem kupić ceeda w kombi - akurat mieli fajnie wyposażonego biznes lajna z wodotryskami za 75 tys zł - zachwycony wsiadam a tam beton - nie fotel i do tego na jeździe próbnej nie trzymał na zakrętach nic a nic... o reszcie nie wspominam. Ale sam fotel to masakrator był - dużo lepsze fotele były w tańszych modelach. A w tych biznes lajnach (siedziałem w dwóch ) dramat.

        • 7 1

    • Przy Kodiaqu akurat prawdopodobieństwo rozczarowania jest małe. Przecież to grupa VW, jak jeździłeś Tiguanem, to mniej więcej

      wiesz czego się spodziewać. A nawet jeśli się auto nie spodoba z jakiegoś powodu, to popularność i reklama tego auta spowoduje, że sprzedaż go w kilka dni. Przez następne 3-4 lata będzie hitem na rynku aut nowych, a potem używanych.

      • 2 4

  • (2)

    Szkoda, że nie ma w ofercie silnika 0,8 albo chociaż 1,0 na trzech turbinach. Byłby ideał.

    • 49 3

    • 2 cylindrowy jak fiatowski

      • 8 2

    • 0,7 lytra i mozemy zaczac rozmowe....

      do tego kelbasa i ogorki kyszone

      • 0 1

  • TDI/TSI (2)

    nic to ludziom nie mówi ale najważniejsze że najtańsza wersja już za 89 tys... oczywiście nie do kupienia bo takiej nie ma... ale za to jest w katalogu...

    samochód typowy pod leasing - czyli 3 lata a potem niech się martwi kolejny frajer

    może w katalogu do ceny samochodu dopiszą cenę nowej turbiny i cenę generalnego remontu silnika???

    • 26 6

    • Już nie przesadzaj. Auta jeszcze nie ma na ulicach, a ty już o silniku się wypowiadasz i jego trwałości..

      Jak rozumiem twierdzisz tak na podstawie wcześniejszych doświadczeń z autami grupy VW. Daj pojeździć trochę Skodzie, przez pierwsze 2-3 lata i wtedy możesz coś napisać o silniku, aucie i jego bolączkach.

      • 3 1

    • tiaa bo VW po wypuszczeniu paru bubli nie zamierzało tego naprawić

      i dalej w myśl spiskowej teorii dziejów sprzedają barachło. Przecież od wpadek minęło już kilka lat, a nad udoskonalaniem pracują cały czas. Z resztą znajomi kupili Octavię kilka lat temu, też z silnikiem TSI, i zdaje się trzasnęła im ostatnio druga stówka bez awarii

      • 1 0

  • (2)

    Lubię dział moto gdyż jest to miejsce gdzie od właścicieli 20 letnich aut można się dowiedzieć wszystkiego na temat nowych samochodów.

    • 47 10

    • Dokładnie.

      • 6 4

    • poprawka, od 20 letnich właścicieli 20 letnich aut, którzy prawko mają od roku :)

      • 5 0

  • no to blysneli

    janusze motoryzacji...bo napewno znafcy

    • 5 4

  • do ceny diesli trzeba doliczyć min 2,5 tys (4)

    bo tyle kosztuje wywalenie filtrów, zmiana oprogramowania i emulator adblue
    i po takim zabiegu - dzida !!!

    w PL nikt tego nie sprawdza

    • 9 11

    • Co lejesz tyle oleju ?!!! To jest patelnia a nie TSI (2)

      • 11 2

      • dobre :D

        • 1 0

      • Tekst z 2010 roku

        Kiedy pierwsi użytkownicy zaczeli spalać olej w stosunku 1do 1 z benzyną. .....dwusuwy przy tym ekologicznym wynalazku to pikuś.

        • 3 0

    • O matko co za kretyn

      • 3 3

  • To autko posiada to czego inne nie posiadaja (8)

    Zapasowy lancuch rozrzadu oraz dodatkowy zbiornik na olej w gratisie.

    • 12 4

    • U znajomego w Skodzie Octavii 1.8 tsi (7)

      Ktory do dzis posiada to autko...po 72tkm,na wskutek nadmiernego poboru oleju i spadku mocy, przeprowadzono naprawe.
      Wymiane wszystkich pierscieni na tlokach.
      A zeby bylo fajniej,to w poczatkowej fazie problemow przy kazdym ze zgloszen sprawdzano oprogramowanie i wymieniono turbine na koszt wlasciciela .

      simply stupid

      • 4 0

      • ja nie kumam tego, jednemu działa, innemu nie (6)

        znajomi śmigają Octavią 1.4 TSI już 200 tys. km i nic się specjalnego nie dzieje

        • 3 2

        • Proste (3)

          Rocznikowo moze trafil ...

          • 1 2

          • co rocznikowo? (2)

            kilka lat temu kupowali kiedy awarie zaczęły wychodzić, a auto z salonu. Teraz jak byś kupił to się zgodzę bo wady już raczej wyeliminowali, ale wtedy były na świeżo.

            • 1 0

            • chyba od 2010 albo 11 te silniki chodzą na pasku rozrządu (1)

              przynajmniej łańcuchy się nie wyciągają, ale problem bezpośredniego wtrysku, krótkich dystansów i rozrzedzania oleju silnikowego przez paliwo, to przypadłość bezpośredniego wtrysku. A jak nie ma dobrego smarowania, to :-)

              • 0 0

              • rozrzedzenie to raczej przez wypaloną uszczelkę pod głowicą

                albo zużyte pierścienie. Inaczej inni producenci tez by mieli problemy bo aut z bezpośrednim wtryskiem coraz więcej. Chyba że jest coś o czym nie pomyślałem

                • 0 0

        • z przebiegu widać, że śmigasz długie trasy, to jest zdrowe dla tego silnika (1)

          ja przez 5 lat zrobiłem 60 tys. z tego 45 po mieście i regularnie co 20 tys. wymieniano mi łańcuch rozrządu w 1.4 tsi, przy 60 tys. jeden cylinder przestał działać, wtryski ok, podejrzenie pęknięcia pierścieni. Byłem szczęśliwy jak dealer odkupił ode mnie ten złom! Te silniki nie cierpią krótkich dystansów. To je po prostu zabija w przyspieszonym tempie. Bardzo dużo niespalonej benzyny dostaje się do oleju przy częstych, zimnych startach. Wymieniałem olej co 8 tys. a po 500km już śmierdział paliwem. Taka konstrukcja. Aaa przy trasach 2-4km w miejskim tłoku potrafił wciągnąć od 10,5 do 12 litrów benzynki :-)

          • 1 0

          • no to grubo

            ale sam wyciągnięty łańcuch to raczej nie problem małego przebiegu. mały przebieg raczej korzystnie wpływa na łańcuch bo łańcuch się wyciąga wtedy gdy się zużywa, każdy, w rowerze też np.

            • 0 0

  • aha

    • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Moto Safety Day

festyn, spotkanie

Zbieramy na Karetkę

90 - 290 zł
zlot, imprezy i akcje charytatywne

Gdańska Liga Rallycross Modeli RC

30 zł
zawody / wyścigi

Sprawdź się

Sprawdź się

Do przystanku Westerplatte dostaniemy się autobusem linii:

 

Najczęściej czytane