Wiadomości

stat

6. rozdział Opla Corsy. Wydanie francuskie

Tak prezentuje się Opel Corsa zbudowany nie przez General Motors, a przez francuską Grupę PSA.
Tak prezentuje się Opel Corsa zbudowany nie przez General Motors, a przez francuską Grupę PSA. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

Opel Corsa to jeden z najpopularniejszych samochodów miejskich w historii motoryzacji. Kultowy już model, który po raz pierwszy wyjechał na europejskie drogi w 1982 roku, doczekał się swojej szóstej generacji. Cennik najnowszej odsłony Corsy, po raz pierwszy w wydaniu francuskim, startuje od kwoty 49 990 zł.



Czy podoba ci się nowa Corsa?

tak, wygląda bardzo ładnie 45%
raczej tak, jest naprawdę nieźle 31%
raczej nie, nie do końca trafia w mój gust 13%
nie, jest brzydka 11%
zakończona Łącznie głosów: 173
Corsa to kawał motoryzacyjnej historii, bo przecież premierowa generacja zadebiutowała na rynku blisko cztery dekady temu. Aktualnie - już pod skrzydłami francuskiego koncernu PSA - debiutuje szósta odsłona popularnego reprezentanta segmentu B. Mały Opel światową premierę zaliczył na wrześniowym salonie samochodowym we Frankfurcie, a od niedawna jest już dostępny w trójmiejskich salonach.

Co ciekawe, według pierwotnych założeń nowa Corsa miała zadebiutować w 2017 roku, ale premiera zaprojektowanego przez General Motors modelu zbiegła się z przejęciem Opla przez Grupę PSA. Francuzi zawiesili premierę nowego Opla i zarządzili opracowanie modelu od nowa, już w oparciu o technologię Peugeota.

I tak też się stało. Najnowsza generacja Corsy powstała od absolutnych podstaw i to w zaledwie dwa lata. Do jej budowy wykorzystano platformę CMP (Common Modular Platform), na której skonstruowano nowego Peugeota 208. Bliźniacze modele maja wiele wspólnego, ale nie można napisać, że są identyczne. Poznajcie najbardziej francuską Corsę w historii modelu.

Nowa Corsa powstała na tej samej platformie, na której zbudowano Peugeota 208.
Nowa Corsa powstała na tej samej platformie, na której zbudowano Peugeota 208. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Nowa Corsa w porównaniu do swojego poprzednika jest o 40 mm dłuższa (4060 mm), o 29 mm szersza (1765 mm) i o 48 mm niższa (1435 mm). Rozstaw osi wydłużono o 28 mm, do 2538 mm.

Moim zdaniem obniżenie bryły było świetnym ruchem ze strony francuskich konstruktorów. Po pierwsze pozycja kierowcy za kółkiem jest o 28 cm bliżej drogi, a to przełożyło się na lepszą kontrolę nad autem. Po drugie niżej położony środek ciężkości wpłynął na pewniejsze prowadzenie, lepsze tłumienie nierówności i większą stabilność Corsy w zakrętach. I w końcu po trzecie - sylwetka auta z takimi proporcjami jest bardziej aerodynamiczna i prezentuje się po prostu atrakcyjniej, bardziej dynamicznie.

Salony samochodowe w Trójmieście


Warto również nadmienić, że Francuzi dość mocno odchudzili Corsę. Najlżejsza dostępna w ofercie wersja waży zaledwie 980 kg. To aż o 108 kg mniej od poprzedniej generacji. Duża w tym zasługa lżejszej o około 40 kg karoserii, ale także foteli, aluminiowej maski silnika oraz samej jednostki napędowej, na której zaoszczędzono około 15 kg.

Nowa Corsa nieco urosła, zrzuciła sporo kilogramów, a do tego może pochwalić się o 24 litry większym bagażnikiem od poprzednika. Teraz przestrzeń bagażowa hatchbacka pomieści 309 litrów, a po złożeniu tylnej kanapy - 1015 litrów.

Dwa słowa o wnętrzu nowej Corsy. Z pewnością osoby zasiadające w pierwszym rzędzie nie będą narzekać na brak przestrzeni. Narzekać mogą osoby mierzące powyżej 185 cm wzrostu, które zajmą miejsce na tylnej kanapie. Wolnego miejsca może brakować. Nie jest to żadna niespodzianka, tak po prostu mają małe miejskie auta.

Kabina została wykonana całkiem solidnie, z przyzwoitej jakości materiałów, ale raczej bez polotu. W zasadzie jedynym elementem, który rzuca się w oczy, jest dotykowy ekran multimedialny o przekątnej 10 cali. System jest kompatybilny z funkcjami Apple CarPlay i Android Auto.

Ponadto warto dodać, że Corsę za dodatkową opłatą można doposażyć w m.in. kamerę cofania 180 stopni, układ wspomagania parkowania, cyfrowy panel wskaźników, asystenta pasa ruchu, adaptacyjny tempomat czy reflektory matrycowe.

Pod maskę demonstracyjnego egzemplarza trafił trzycylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1,2 litra, który generuje 100 KM mocy (205 Nm maksymalnego momentu obrotowego). Jednostka o dość specyficznym brzmieniu da się lubić. Jak na swoją pojemność jest wystarczająco dynamiczna i oferuje niezłe osiągi. Corsa z sześciobiegową manualną skrzynią na rozpędzenie się do "setki" potrzebuje około 9,9 sek., natomiast prędkość maksymalna wynosi 194 km/h.

Minusem "benzyniaka" jest duże spalanie. Podczas jazd testowych w cyklu mieszanym (miasto i autostrady), średnie spalanie oscylowało w granicach 11 litrów paliwa na 100 km. Tak duży apetyt na benzynę to z całą pewnością pokłosie jeszcze niedotartego silnika. Przed rozpoczęciem jazd testowych auto przejechało zaledwie 150 km.

Dużym plusem nowej Corsy jest naprawdę pewne a zarazem lekkie prowadzenie. Mały Opel jest zwinny w mieście i zaskakująco stabilny przy większych prędkościach. Zawieszenie jest dość sztywne, ale efektywnie wybiera nierówności. Przyznam szczerze, że ciężko jest się do czegokolwiek przyczepić. Jest naprawdę nieźle. Brawo Niem... Francuzi.

Cennik nowej Corsy otwiera kwota 49 990 zł. W zamian klient otrzyma hatchbacka w podstawowej wersji wyposażenia z wolnossącym silnikiem o pojemności 1,2 litra i mocy 75 KM. Bez klimatyzacji. Testowany przeze mnie egzemplarz, udostępniony przez firmę Opel Konocar, został wyceniony na kwotę 65 tys. zł.

Czytaj także: Nowy Peugeot 208 - lwiątko wypiękniało

Opinie (55) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Do którego koncernu motoryzacyjnego należy marka Porsche?