Wiadomości

Toyota aygo: zwinna i warcząca

Toyota aygo - jej żywiołem jest miasto.
Toyota aygo - jej żywiołem jest miasto. fot. Marcin Tymiński
Bagażnik aygo nie pomieści zakupowych szaleństw.
Bagażnik aygo nie pomieści zakupowych szaleństw.
Z tyłu miejsca wystarczy dla dwóch niedużych pasażerów.
Z tyłu miejsca wystarczy dla dwóch niedużych pasażerów.
W środku oszczędności od razu rzucają się w oczy.
W środku oszczędności od razu rzucają się w oczy.


Gdyby potraktować ją jako zwykłe zakupowe wozidło z punktu a- hipermaket, do punktu b - dom, najmniejsza toyota spełniałaby wszystkie warunki wzorowego miejskiego samochodziku. Niestety w naszym kraju takie auta wciąż często pełnią rolę pojazdów rodzinnych. Widok modelowej polskiej familii 2+2 z górą bagaży radośnie udającej się na wakacje w góry tak małym samochodem wciąż jest dość powszechny. Czy japońskie maleństwo jest w stanie coś takiego wytrzymać?



Toyoty aygo to kolejny przykład samochodu zunifikowanego. Przesiadając się do peugeota 107 czy citroena C1 poczujemy się jakbyśmy w ogóle nie zmienili pojazdu. Wszystkie autka łączy nie tylko miejsce produkcji, ale również płyta podłogowa, wnętrze i silniki. To co odróżnia klony od siebie, to nieco inna stylizacja nadwozia. Na otarcie łez indywidualistom, których możliwości finansowe kończą się na tego typu pojazdach, toyota proponuje oklejenie autka różnymi artystycznymi motywami. Co ciekawe, taki zabieg stylistyczny dostępny jest tylko w naszym kraju. Testowany egzemplarz z racji wyposażenia nosi na karoserii wzorek "bluetootha".

O ile w np. w małym peugeocie jest to mniej zauważalne, o tyle we wnętrzu aygo widać, że toyota na tym modelu postanowiła zaoszczędzić. W oczy rzucają się gołe blachy, na szczęście lakierowane w kolorze nadwozia. Z przodu jest dość przestronnie, ale z tyłu lepiej nie sadzać lepiej odżywionych pasażerów, bo kolana wbiją sobie w brodę. Bagażnik symboliczny: na laptopa i parę drobiazgów. Wybierając się na zakupy lepiej nie planować kupna kilku zgrzewek wody mineralnej, piwa czy wielopaków papieru toaletowego.

Fotele autka wydają się wykonane z materiałów kiepskiej jakości, na szczęście są dość wygodne. Nawet kilkusetkilometrowa trasa na szczęście nie daje się za bardzo we znaki kręgosłupowi i nogom, jednak dla zachowania formy częstsze przystanki na trasie w celu rozprostowania kości z pewnością kierowcy nie zaszkodzą.

Nie wiadomo czemu specjaliści od sprzedaży zasugerowali by silnik aygo wydawał dźwięk wydawany przez samochody sportowe. Jeżeli spece od marketingu chcieli wywołać tym wrażenie dynamiczności i szybkości, to nie do końca się im udało. Samochodzik agresywnie warczy i buczy, podczas przyspieszania nawet bardzo agresywnie, jednak co z tego? Gdyby silniczek był o bardziej wyciszony i przestał udawać wyczynowca, z pewnością toyotce wyszłoby to tylko na dobre.

Na szczęście autku nie można odmówić dynamiki. Jeden litr pojemności, trzy cylindry i 68 KM pozwalają całkiem sprawnie je rozpędzać. Na trasie wyprzedzanie tirów nie powoduje dramatycznego skoku adrenaliny i wzywania św. Krzysztofa, patrona kierowców. Miłe dla kieszeni jest także zużycie paliwa - niewiele ponad 5 litrów na setkę.

Wielka pochwała dla aygo także za właściwości jezdne. Twarde zawieszenie, idealne rozmieszczenie kół w narożach nadwozia sprawia, że nawet solidne nierówności czy koleiny na drodze nie wyprowadzą toyoty z równowagi, nawet przy sporych prędkościach. Autko zawsze pomyka śmiało i zwinne. Niejeden samochód o klasę większy mógłby tego małej toyocie pozazdrościć.

Na koniec to, co prawie zawsze decyduje u nas o zakupie auta. Toyotę aygo wyposażoną w dwie poduszki powietrzne i ABS kupimy za niewiele ponad 33 tys. zł. Po uwzględnieniu różnych dodatków auto również bardzo atrakcyjnie wypada na tle konkurencji. Po uwzględnieniu wszystkich "ekstrasów" kusić nas może już znana i lubiana toyota yaris. Jeśli jednak szukamy autka typowo miejskiego bez rodzinnych zapędów do podróżowania długo i daleko, aygo wydaje się bardzo rozsądnym rozwiązaniem.

Dane techiczne:

Silnik: benzynowy R3, 998 ccm benzynowy
Moc: 68 KM przy 6000 obr./min
Maks. moment obrot.: 93 Nm przy 3600 obr./min
Prędkość maksymalna: 157 km/h
Przyśp.: 0-100 km/h 13,7
Rodzaj paliwa: RON95
Napęd: na koła przednie
Rozstaw osi: 234 cm
Poj. bagażnika: 139-751 litrów
Poj. zbiornika paliwa: 35 litrów
Masa/ładowność 790/370 kg

Opinie (13) 1 zablokowana

  • szczatkowe dane techniczne

    A spalanie paliwa miasto/trasa/cykl mieszany? Samo hasło "niewiele ponad 5 l." nie wystarczy.

    • 0 0

  • fajne autko

    moja luba takie ma. zwinne, zwarte, miłe w prowadzeniu, a na dodatek żawawe. nic nie skrzypi, trzeszczy. trochę blachy gołej, i kiepski dostęp do mikrobagażnika, ale autko godne polecenia. tylko troszkę za drogie.

    • 0 0

  • zwinna i warcząca?
    wypisz wymaluj moja pierwsza teściowa ha ha ha

    • 1 0

  • A testującym proponuje mandat za niszczenie zieleni co widac na jednej z fotografii.

    • 0 1

  • Wszystko fajnie ale na nasze warunki to taki maluszek powinien kosztować jakieś 15 tysięcy.

    • 0 0

  • a na cholere jej ta klapa z tylu, chyba po to, zeby przeciag zrobic, przeciez to i tak nie ma bagaznika

    • 0 0

  • Japonski szmelc dla Europy wschodniej.

    I to ma byc japonskie auto ? To juz wole sobie Dacie Logan kupic.

    • 0 0

  • gallux

    10/10

    • 0 0

  • Zamiast tych siedzeń z tyłu gdzie i tak się nikt nie zmieści powinni zrobić bagażnik.

    • 0 0

  • jezdziłem troche peugeotem 107 rzeczywiscie zwinny jak na taki maly silniczek ale strasznie głośno w środku. Przesiadłem się potem na Mondeo z 1994 roku to jak bym sie do Mercedesa przesiadł...

    • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Sprawdź się

W którym roku do użytku kierowców oddano pierwszy odcinek trójmiejskiej obwodnicy?

 

Najczęściej czytane