Wiadomości

stat

Udawał, że jego samochód jest... elektryczny

Ładowanie prądem auta... spalinowego. Polak potrafi.
Ładowanie prądem auta... spalinowego. Polak potrafi. fot. czytelnik

Jeden z kierowców, który prawdopodobnie załatwiał sprawy w Urzędzie Miejskim zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku, nie miał gdzie pozostawić samochodu, więc postanowił na szybko przekwalifikować auto spalinowe na... elektryczne. Najpierw zaparkował swój kabriolet na miejscu przeznaczonym do ładowania samochodów elektrycznych, a następnie umieścił kabel do ładowania w bagażniku. Polak potrafi. Nie polecamy takich praktyk - grożą mandatem i prześmiewczymi komentarzami w internecie.



Czy kierowca powinien otrzymać za swój wybryk mandat?

tak, takie kombinowanie jest niedopuszczalne

70%

raczej tak, chociaż z wysokością bym nie przesadzał(a)

10%

raczej nie, w tej lokalizacji po prostu brakuje miejsc parkingowych, więc jego zachowanie nie dziwi

7%

nie, raczej nagrodził(a)bym kierowcę za kreatywność

13%
Kilka dni temu do naszego raportu trafiło zdjęcie wykonane przez czytelnika, które przedstawia samochód spalinowy "udający" auto zasilane prądem.

Pojazdy spalinowe zaparkowane w miejscach wyznaczonych do ładowania aut elektrycznych np. na dużych parkingach przy centrach handlowych - to już niestety norma. I o ile taki obrazek już nikogo nie dziwi, to na pewno kreatywność kierowcy, który zaparkował swój samochód z silnikiem benzynowym przed samym wejściem do Urzędu Miejskiego zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku, już tak.

Dla niepoznaki kierowca kabrioletu wsadził nawet kabel od terminala ładującego do bagażnika swojego auta. Zweryfikowaliśmy, czy widoczny na zdjęciu samochód nie ma żadnych "elektrycznych" przeróbek. Nie ma, pod jego maską pracuje silnik benzynowy.

- W sytuacji przedstawionej na zdjęciu mamy do czynienia z wykroczeniem polegającym na niestosowaniu się do znaku D-18a - "parking - miejsce zastrzeżone". Za popełnienie tego wykroczenia grozi mandat karny w wysokości 100 zł i 1 punkt karny - wyjaśnia nadkom. Magdalena Ciska z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Gdańsku.
Pozostawienie auta spalinowego na miejscu dla "elektryków" można wybaczyć, pod warunkiem, że zrobiło się to nieświadomie. W przypadku bohatera naszego artykułu o pomyłce nie ma mowy. W niewielkim stopniu może tłumaczyć go fakt, że w tej lokalizacji trudno jest znaleźć wolne miejsce do zaparkowania.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (214)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia