Wiadomości

Wyślij swoje auto do salonu piękności


Wnętrze auta wymaga generalnego czyszczenia nie tylko wtedy, gdy chcemy ja sprzedać lub właśnie je od kogoś kupiliśmy. Na szczęście jest coraz więcej firm, które na zamówienie dopieszczają wnętrza samochodów.



Wnętrze pojazdu podczas jazdy ma bezwzględny obowiązek zapewniania komfortu i przyjemności kierowcy oraz pasażerom. Piasek na tapicerce podłogowej, kurz na desce rozdzielczej czy plamy na poszyciu foteli - to najcięższe grzechy wnętrz używanych aut. Chcesz sprzedać swój samochód, jednak nie masz siły, czasu i ochoty na monotonne pucowanie kokpitu? Zaufaj profesjonalnym firmom, które zrobią to z chirurgiczną precyzją, a twoje auto poczuje się jak w SPA.

W Trójmieście kilkanaście firm zadba o wnętrze twojego auta

Dziesięć wspólnie przejeżdżonych lat, blisko 220 tys. pokonanych km i wiele wspomnień - sentymenty trzeba jednak odłożyć na bok, pora rozstać się z wysłużonym autem i przygotować pojazd do sprzedaży. Po odkurzeniu, wyczyszczeniu plastików i szyb, wydaniu kilkudziesięciu złotych na preparaty czyszczące, pozostaje niedosyt. Piasek w szparach i zakamarkach wciąż jest widoczny, nie wspominając o plamach na tapicerce i podsufitce. Przed wizytą pierwszego potencjalnego klienta stan wnętrza oceniam na zadowalający. To jednak zbyt mało. Wrażenia po premierowych przymiarkach w fotelu kierowcy mają powalić zainteresowanych na kolana. Postanowiłem zatem zaufać specjalistom, którzy zaopiekowali się moim autem.

Zleciłbyś kompleksowe mycie auta profesjonalnej firmie?

tak, efekt robi wrażenie 43%
nie wiem, wydaje mi się, że cena jest zbyt wysoka 38%
nie, auto czyszczę we własnym zakresie 19%
zakończona Łącznie głosów: 210
- Auto-detailing wnętrza samochodu polega na regeneracji, czyszczeniu i konserwacji przestrzeni pasażerskiej oraz bagażnika. W procesie czyszczenia wnętrza auta prane są materiały tapicerowane, podsufitka, kokpit, elementy plastikowe, metalowe oraz chromowane. Wszystkie czynności wykonywane są precyzyjnie, ze zwróceniem uwagi na najdrobniejsze szczegóły. Zależy nam na doprowadzeniu samochodu do stanu, w jakim opuścił fabrykę - tłumaczy Marcin Kopiński z SNB Gdańsk.

Proces kompleksowego czyszczenia wnętrza kokpitu mojego samochodu trwał kilka godzin. Przygotowanie rozpoczęło się od wyjęcia wszystkich elementów tekstylnych pojazdu. Począwszy od dywaników, skończywszy na drobnych elementach gumowych wyposażenia.

W ruch poszły pierwsze "maszyny ciężkie", a ściślej kompresor, który wydmuchał wszystkie drobne brudy z ciężko dostępnych zakamarków. Do akcji wkroczyły inne profesjonalne sprzęty - odkurzacz zbierający mokre i suche zanieczyszczenia, odkurzacz piorący ekstrakcyjny oraz wytwornica pary.

- Odkurzamy każdy zakamarek samochodu. Dywaniki i fotele do momentu, w którym po uderzeniu dłonią nie zaobserwujemy unoszącego się kurzu czy ziarenek piasku. Kiedy one się pokażą, odkurzamy do skutku - wyjaśnia Kopiński.

Po skrzętnym i skrupulatnym odkurzeniu i wypraniu tapicerki mojego auta, kolejnym etapem było przywrócenie świeżości elementom plastikowym i tekstylnym. Bardzo dobrym środkiem myjącym przeznaczonym do tego typu zadań jest preparat APC (All Purpose Cleaner). Zastosowany w odpowiednim stężeniu, poradzi sobie z każdym, nawet najbardziej uciążliwym zabrudzeniem. Irytujący brud z chropowatych powierzchni został skutecznie usunięty.

Pora na tzw. dresingi, czyli kosmetyki mające na celu zabezpieczenie, konserwację, nawilżenie czy wzmocnienie koloru deski rozdzielczej naszego pojazdu.

Zobacz jakim zabiegom poddawane jest auto w samochodowym salonie piękności.

Zobacz jakim zabiegom poddawane jest auto w samochodowym salonie piękności.



- Dresingi nie tylko odżywiają wszystkie elementy plastikowe, ale również posiadają właściwości antystatyczne oraz chronią przed promieniowaniem UV. Wedle życzenia klienta, środek nakładamy z pełnym połyskiem lub efektem matu. Bardzo popularnym preparatem używanym przez kierowców jest środek typu "plak", który jednak zamiast pomagać, kompletnie zatłuszcza wnętrze auta. Odradzamy używania tego specyfiku - dodaje Kopiński.

Do skutecznego wyczyszczenia wnętrza aut obok specjalistycznych preparatów, niezbędne są przyrządy pomagające dotrzeć do trudno dostępnych miejsc - szmatki z mikrofibry, pędzelki, szczotki, czyściki czy patyczki higieniczne.

W pakiecie przygotowującym samochód do sprzedaży znajduje się również kompleksowe mycie zewnętrzne pojazdu z odtłuszczaniem karoserii i felg oraz usunięciem smoły, żywicy czy ptasich odchodów. Na specjalne życzenie klienta, firmy auto-detailingowe szczegółowo zadbają o poszycie naszych foteli. Wiele placówek, oprócz impregnacji skórzanych elementów kokpitu oferuje klientom regenerację zniszczonej tapicerki. Proces przygotowania auta do sprzedaży wieńczy dokładne wymycie szyb.

- Usługi auto-detailingu oferowane przez polskie firmy stoją na bardzo wysokim poziomie. Raczkuje niestety świadomość kierowców na ten temat, aczkolwiek z roku na roku widzimy postępy. Klienci zauważają niedociągnięcia zwykłej myjni i oczekują czegoś więcej, lepszej jakości - zdradza Piotr Zawisza, właściciel firmy CarSPA.

Po czasochłonnych i dość monotonnych pracach mój samochód wygląda tak, jakbyśmy właśnie cofnęli się w czasie, a pojazd dopiero co wyjechał z fabryki. Karoseria błyszczy a kokpit lśni i pięknie pachnie. Specjaliści zadbali o najdrobniejsze detale. Auto z czystym sumieniem można oddać w dobre ręce nowego właściciela.

Nic jednak za darmo. Za kompleksową usługę przygotowania pojazdu do sprzedaży należy zapłacić od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Ceny wahają się w zależności od zakresu prac oraz wielkości pojazdu.

Reasumując, skomplikowany proces pedantycznej pielęgnacji i higieny naszego auta niesie za sobą wiele pozytywów. Początkowo klientów może odstraszyć stosunkowo wysoka cena oferowanych usług. Płacimy jednak za wysoką jakość i długotrwałe efekty.

Opinie (64) 1 zablokowana

  • (5)

    W Stanach Zjednoczonych jest to bardzo popularne. W Polsce pewnie jeszcze trochę poczekamy, aż ludzie zaufają takim firmom...
    Ja w zeszłym roku zapłaciłem za czyszczenie całego auta 400zł i byłem bardzo zadowolony!

    • 15 9

    • za drogo

      kogo stać to korzysta, wole sam odkurzyć i przetrzeć mokrymi chusteczkami deskę a szyby tez sam myje gdyby taka usługa kosztowała ze 150zl.mysle ze było by więcej chętnych

      • 27 1

    • (3)

      Jakby ludzie zarabiali 10-20 tyś na miesiąc to bez problemu każdy wydałby kilkaset zł na czyszczenie. Jak ludzie zarabiają 2-3tyś to raczej ich nie stać na taki luksus.

      • 25 1

      • każdy? (2)

        Zarabiam w tych widełkach (10-20) i nigdy by mi to do głowy nie przyszło. Jak dla mnie to fanaberia na granicy fetyszyzmu samochodowego. 15zl na myjnie i przejechanie wnętrza odkurzaczem jak dla mnie wystarcza. Może bym się skusił raz przed sprzedawaniem samochodu.
        No ale ogólnie dla mnie auto to d*powóz i narzędzie, a nie przedłużenie penisa.

        • 21 8

        • Każdy w sensie kto ma taka potrzebę...

          • 1 0

        • brudas

          jesteś po prostu, nie wiesz ile syfu, grzybów i innych obrzydliwości czai się w zakamarkach Twojego samochodu :)

          • 2 4

  • za drogo

    • 18 5

  • Takiego 20 letniego złomu nawet niewarto czyscic!

    • 17 21

  • Powodzenia z moją terenówką (3)

    Kilka lat taplania w błocie po klamki, parę razy woda (jeśli torfowe bagno można tak nazwać) w kabinie do połowy oparć foteli, kilkumilimetrowa warstwa kurzu na desce a pod nią wolę nawet nie zaglądać, bo na pewno jakaś cywilizacja się tam już rozwinęła. Kompresor niczego by nie wydmuchał, wątpię czy szczotka druciana by coś poradziła ;-)

    PS. A w glebie zabranej w ramie i zakamarkach podwozia trawa rośnie, znaczy się wiosna przyszła :)

    • 22 12

    • a diagnozę tobie postawię w mig:

      midlife crisis or small dick.

      • 12 6

    • to musisz w takiej stenchliznie jezdzic dalej i to wdychac a pod dywanem roznom grzyby gratulacje aby tak dalej potem nawet za 1000 zl nikt tego nie dotknie

      • 4 1

    • Chwalisz się czy żalisz?

      • 1 0

  • Polska bieda (14)

    W Polsce 90% samochodów jeżdżących po drogach widzi myjnie raz na rok, albo właściciel tylko podjeżdża na samoobsługową i ochlapie za 5zł. Brak dbania o czystość wśród polaków widać nie tylko na samochodach ale czuć też w komunikacji miejskiej i czasem w pracy.
    Niedawno na wykopie był wątek o czystości to masa ludzi się dziwiła, że ktoś się myje codziennie, bo oni kąpali się raz na tydzień, a skarpetki zmieniali co 2-3 dni!
    Czego się spodziewać po takim wychowaniu? Że wyda 200zł na umycie auta? Na pewno nie.

    • 45 9

    • Sam to robię, ale chyba się nie opłaca? (10)

      Sam dbam o swoje auto, mam na to warunki u rodziców przy domku jednorodzinnym.
      Nabyłem myjkę i odkurzacz Karchera, kosmetyków detailingowych za blisko 500zł, maszynę rotacyjną i dwa razy do roku poświęcam dwa dni na porządne umycie auta. Jest to bardzo ciężka fizycznie robota i trzeba naprawdę się namachać. Z biegiem czasu, robię się coraz starszy i coraz mniej mam ochoty na takie zabawy, więc prawdopodobnie niebawem zostanę klientem takiego SPA.
      Satysfakcja z jeżdżenia czystym i pachnącym w środku autem jest bezcenna. To naprawdę wpływa pozytywnie na samopoczucie.
      Niestety w polszy masa znajomych dziwi się, że mi się chce, że nie szkoda mi czasu i pieniędzy, jednocześnie dziwią się też dlaczego mam tak zadbane auto :)

      • 20 8

      • (9)

        Każdy marnuje swój czas tak jak lubi.
        Ja bym nie siedział nas tym 2 dni nawet jakby mi ktoś za to płacił. To nie ma nic wspólnego z higieną, po prostu samochód to AGD i szkoda życia na takie pierdoły.
        W zasadzie to trochę przerażające dla mnie co robisz.

        • 22 10

        • Zawistni Polacy czy brak zrozumienia? (4)

          Widać po minusach, że niektórym gula skacze.
          Najlepiej usiąść przed telewizorem z piwem w ręku albo co weekend na działkę na grilla i wtedy jest bomba.
          Ja przez rok wydałem jakieś 2000zł na różne kosmetyki (woski, cleanery, dresingi, środki do czyszczenia każdego elementu w samochodzie), akcesoria (polerka, pady, aplikatory, mikrofibry), itp.
          Mam całkiem nowy samochód, który błyszczy i w środku jest przyjemny zapach. Dla mnie to przyjemność pielęgnować auto przez kilka godzin i widzieć potem oszałamiający efekt. Jeżeli potem spadnie deszcz to po takim zabezpieczeniu o wiele łatwiej jest domyć auto i można podziwiać kropelkowanie.
          Żadnymi postami nie przekonacie mnie, że to fanaberia. Mam warunki aby spełniać się w tej dziedzinie, co jakiś czas organizujemy też spoty w różnych częściach trójmiasta. Rodzina już zrozumiała co to za pasja. Mam żonę i dziecko, którym poświęcam wystarczająco czasu. A maruderom proponuję trochę zapoznać się z tematem, kto wie może też się zarażą.

          • 9 7

          • jestem pod wrażeniem (1)

            Spełniać się w sprzątaniu. No faktycznie, sens życia. Robicie jakieś zawody? Pranie foteli i wycieranie kurzu na czas? Myślałeś, żeby przejść na zawodostwo?
            Jeśli piszesz, że można tym zarazić, to najbardziej mnie interesuje czy można się jakoś zaszczepić na to. Bo jak sobie myślę, że mógłbym tak marnować życie na wycieranie kurzu i polerowanie blachy, to mi się słabo robi.
            Pozdro :-)

            • 6 11

            • znam bardziej głupie sposoby marnowania życia

              niż wprowadzanie wokół siebie czystości i estetyki. Np. siedzenie godzinami przed komputerem w różnych kompletnie nieużytecznych celach, np. w celu wypisywania durnowatych postów na portalach :)

              • 1 0

          • A ja podziwiam...

            i sam w jakimś stopniu poświęcam swój czas na lekturę jak i praktyczne zastosowanie zdobytych wiadomości w garażu.
            Dla niektórych ich auto to faktycznie AGD które z biegiem lat marnieje, wygląda przeciętnie i niczym już nie zachwyca. Nie wiele z nich wie że używając odpowiednich środków/kosmetyków ich auto ma szanse wyglądać niemal jak nowe a lakier gładki być może jak d*pcia niemowlęcia ;] Popieram Cie Michale i jeśli tylko masz chwile poślij mi mail na illegal(MAŁPA)o2.pl bo miałbym kilka pytań odnośnie kilku preparatów. Pozdrawiam.

            • 3 0

          • conek to ty zboczku z pędzelkem?

            • 0 0

        • (3)

          Rozumiem, że jeśli dla Ciebie samochód to AGD (tak napisałeś) to czasu na umycie lodówki czy wytarcie kurzu z telewizora też nie masz i takie porządki w mieszkaniu to również zmarnowany czas?
          Właśnie o to chodziło, że dla przeciętnego polaka - takiego jak ty - dbanie o czystość to marnowanie czasu ;)

          • 3 5

          • lol :-) (2)

            A widzisz różnice między "myję lodówkę raz w miesiącu, żeby było czysto" a "kupiłem 20 różnych środków, osobno do półek, osobno do ścianek i jeszcze osobny do pojemnika na jaka. Wydałem 2000pln i spędzam 2 dni w roku tylko na pucowaniu lodówki. Spotykamy się ze znajomymi i razem wycieramy pojemniki na warzywa i owoce. Spełniam się w myciu mojej lodówki. Jest to bardzo ciężka praca, wiec chyba niedługo będę woził moją lodówkę do lodówkowego SPA. "
            Zastanów się chwilę nad tym, Przecież to jakaś komedia jest... Powiedziałbym nawet, że chory film :-)

            • 8 7

            • Anonimie

              Przeczytaj jeszcze raz albo dwa to co napisałem.
              Naucz się czytać ze zrozumieniem, a dopiero potem będę z Tobą dyskutował.
              Nie pluj jadem.

              • 3 4

            • A widzisz róznicę

              polegającą na tym, że lodówka kosztuje 2 tysiące a samochód 60? Więc też i dba się o niego proporcjonalnie bardziej (chociażby żeby dłużej zachował wartość, bo nie o sam wygląd chodzi, ale też o konserwację i pielęgnację). Lodówki nikt nie ogląda, a samochód ogląda wielu (na tej samej zasadzie o wiele więcej starań wkładasz w ubiór wyjściowy niż w łachy w których chodzisz po domu). Poza tym, może ktoś to PO PROSTU LUBI, tak jak np. mnóstwo ludzi pielęgnuje swoje ogródki czy działki, inni kleją jakieś modele, a inni po kilka godzin dziennie grają w gry albo oglądają cycate baby. I co ci do tego, jak kto spędza swój wolny czas? Skocz do najbliższej apteki, może mają maść na ból d... :D

              • 2 1

    • POLSKA BIEDA

      Bujaj się d*pku, bo przegapiłeś sporo lat żyjąc w buszu. I nie myłeś uszu. Wyskubuj słomę z buciorów to może cuś zauważysz!!!

      • 0 4

    • przecież to tylko narzędzie (1)

      myjesz młotek, albo śrubokręty? Ma działać, a że brudny?
      Co innego higiena osobista a co innego szpanowanie sąsiadce :)

      • 3 1

      • nie wsiadasz w środek młotka czy śrubokręta,

        nie spędzasz tam wielu godzin, wąchając, patrząc, ocierając się ubraniem, nie wsadzasz tam swoich dzieci, znajomych itd., więc porównanie nietrafne. Lepiej porównać to do regularnego odkurzania pokoju, czyszczenia dywanów i tapicerki meblowej, mycia okien itp. Dobrej jakości preparaty bardzo ułatwiają sprawę.

        • 2 0

  • Fajnie,

    mnie tylko zdziwił ten zegarek na ręku u Pracownika.

    Przy takich małych wnętrzach jak wnętrze auta naprawdę łatwo takim zegarkiem zarysować jakąś powierzchnię (może nie w pierwszej 1h pracy ale już w 4h ...).

    • 37 3

  • dałbym do 200zł (5)

    Więcej za mycie i czyszczenie to już przesada.
    Zakładając nawet, że jednemu człowiekowi takie mycie zajmie cały dzień to wychodzi 4000zł na rękę miesięcznie.

    • 7 16

    • mało wiesz (2)

      dolicz do tego koszt najmu lokalu, media, profesjonalny sprzęt, zużycie kosmetyków i inne koszta. mało wiesz o prowadzeniu własnej działalności.
      auto-detailing to nie zabawa, wymaga specjalistycznej wiedzy, a za taką się płaci.

      • 11 7

      • (1)

        ciekawe jak wygląda zdobywanie tej specjalistycznej wiedzy? kurs, szkolenie i to wszystko? ewentualnie kupić sprzęt. wiem, że myjka parowa jest droga, ale pasty polerujące i środki myjące. to kpina
        otworzyć działalność może otworzyć każdy..

        • 3 3

        • otworzyc moze kazdy

          tylko utrzymac sie na rynku potrafi nieiwele ..... wszystko wydaje sie tak proste i oczywiste ... siedze w tej branzy i swoje widzialem ...... nie piszcie ze kazdy moze to robic bo widzialem debili ktorzy suszyli OPALARKA fotele po praniu .... jeden fotel nie wytrzymal i sie stopił....robil to facet z doswiadczeniem ale za to bez mozgu ... wiec oto przyklad ze kazdy moze ale zepsuc robote :)

          • 2 0

    • Ale to tyle kosztuje!
      Ja płace za taką usługę w Gdyni 150 zł.
      Pranie tapicerki, podsufitki i ogólne czyszczenie środka auta oraz mycie z zewnątrz.

      • 3 0

    • noooo a woda chemia i prad sa za darmo , czytso zarobione 4 tyise ... zastanowcie sie czasami.

      • 0 0

  • jak mam wydawać na myjnie, to wole te kasę odłożyć i za 2 lata kupić kolejny samochód w cenie kurtki

    • 2 10

  • Samochód ma jezdzic i sie nie psuc - to jest jego rola (2)

    tyle w temacie

    • 10 22

    • ty jak francuzki kierowca traktoje samochod czyli tak jak kowal swoj mlot nawala na maxa bo taka jego rola

      • 3 2

    • Tazk, a kobita do dymania?

      Myśl rodem z PRLu.
      Niektórzy faceci Kochają swoje auta, to nie jest nic dziwnego!

      • 2 3

  • to policyjna alfa ?

    • 7 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Do którego dealera należy sopocki salon Porsche?

 

Najczęściej czytane