Wiadomości

Czy można zarobić na PŻM? Port Gdynia w to wierzy

Najnowszy artukuł na ten temat

Nowy terminal promowy. Port Gdynia szuka przewoźników

PŻM potrzebuje dużych pieniędzy m.in. na nową flotę. Niezbędne są więc środki na inwestycje, czy znajdą się te na wykup zobowiązań?
PŻM potrzebuje dużych pieniędzy m.in. na nową flotę. Niezbędne są więc środki na inwestycje, czy znajdą się te na wykup zobowiązań? fot. materiały prasowe

Zarząd Morskiego Portu Gdynia przyznał, że zaangażował się finansowo w PŻM. Od kilku miesięcy spekulowano na ten temat w środowisku, ale władze Portu unikały odpowiedzi. Dziś twierdzą, że to była dobra inwestycja, a nie koło ratunkowe.



W ostatnim czasie ZMPG pochwalił się dobrymi wynikami za ubiegły rok. W Porcie Gdynia przeładowano 21,2 mln ton, co stanowi rekord w historii portu. Jest to prawie o 9 procent więcej niż w roku 2016. Lepszym wynikom przeładunkowym towarzyszą też bardzo dobre wyniki finansowe. Zysk netto ZMPG przekroczył 77 mln zł i jest wyższy aż o 28 proc. w porównaniu do wyniku uzyskanego w 2016 roku. Warto zauważyć, że dynamika wzrostu w Gdyni wyniosła aż 8,6 proc. i była niewiele gorsza od tej osiągniętej w Porcie Gdańsk, która wyniosła 8,9 proc., i dużo lepsza niż w Porcie Szczecin Świnoujście, która tam wyniosła tylko 5,4 proc.

Na konferencji wynikowej przedstawiono też imponujący program inwestycyjny, na który środki pochodzić będą z funduszy unijnych, ale też ze środków własnych Portu. Tylko budowa publicznego terminalu promowego, przebudowy Nabrzeża Helskiego, budowa obrotnicy i poszerzenia wejścia wewnętrznego (ze 100 m do 140 m), jak również pogłębienie akwenów portu z zabezpieczeniem nabrzeży to koszt ok. 1 mld zł ujęty w planie nakładów na lata 2018-2020. Jak więc widać, pieniądze Portowi są szczególnie teraz potrzebne.

Tajne koło ratunkowe dla PŻM?



Tym bardziej rynek zaciekawiła informacja, która pojawiła się w czerwcu ub. roku, że porty podjęły się akcji ratowania Polskiej Żeglugi Morskiej, państwowej spółki armatorskiej ze Szczecina. Firma ta od lat boryka się z dużymi problemami. Rok temu wprowadzono w przedsiębiorstwie zarząd komisaryczny, na czele którego stanął Paweł Brzezicki, wcześniej wiceminister w resorcie gospodarki morskiej. Chodziło o miliony złotych, które stały się kołem ratunkowym, a "zrzuciły" się na nie dwa porty. Według niepotwierdzonych informacji w przypadku Gdyni mogło to być nawet 120 mln zł, a w przypadku portu Szczecin Świnoujście chodziło o kwotę dwu-trzykrotnie niższą. Port Gdańsk nie zaangażował się w pomoc. W czerwcu jednak nikt nie przyznał się do zaangażowania W PŻM.

- Zarząd Morskiego Portu Gdynia inwestuje w instrumenty finansowe rynku pieniężnego od kilkunastu lat. Spółka posiada zdywersyfikowany portfel inwestycji krótkoterminowych obejmujący lokaty bankowe, jednostki uczestnictwa w towarzystwach funduszy inwestycyjnych oraz indywidualny portfel papierów dłużnych zarządzany przez jedno z największych na polskim rynku towarzystwo funduszy inwestycyjnych. Warunki zawierania przez Spółkę transakcji finansowych na rynku niepublicznym stanowią tajemnicę handlową zarówno emitentów, jak i nabywców przedmiotowych instrumentów finansowych. Publicznie dostępne sprawozdania finansowe Spółki zbadane przez biegłego rewidenta mogą służyć bardziej szczegółowej analizie sytuacji finansowej ZMPG - otrzymaliśmy w czerwcu ub. roku komentarz Zarządu Morskiego Portu Gdynia w odpowiedzi na pytanie, czy Port Gdynia zaangażował się pomoc PŻM.
PŻM w ogóle nie odpowiedziało na nasze pytania, a resort gospodarki, któremu podlega to przedsiębiorstwo uznał, że pytanie należy skierować do... PŻM.

Czy transakcja na warunkach rynkowych?



Sprawa wróciła na ostatniej konferencji wynikowej ZMPG, która odbył się w lutym tego roku. Władze portu przyparte do muru przez dziennikarzy musiały w końcu zająć stanowisko i przyznać, że Port zaangażował się w sprawę i ma obligacje PŻM w portfelu.

- To była transakcja zawarta na warunkach rynkowych, ale nie ujawniamy szczegółów. Mogę powiedzieć, że kilkanaście procent naszych aktywów płynnych, czyli naszych środków obrotowych, które możemy wykorzystywać do zapłaty bieżących zobowiązań jest ulokowane w instrumenty finansowe tego emitenta i tylko tyle ujawniamy - przyznał Piotr Nowak, wiceprezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia. - To dobra inwestycja i wyłącznie z tego powodu zainwestowaliśmy. Gdyby ten interes nie był dobry, czyli gdyby było tak, że nasza inwestycja jest zagrożona, to biegły rewident nakazałby nam stworzyć rezerwy, czyli pogorszyłby nam wynik. A ponieważ biegły rewident po zbadaniu sytuacji na chwilę obecną nie zgłasza żadnych zastrzeżeń do naszych inwestycji, to znaczy, że inwestycja nie jest w żaden sposób zagrożona. Ale szczegółów nie możemy zdradzić.
Dobra inwestycja, a nie koło ratunkowe? Skąd w takim razie tajemnica wokół tej sprawy. Na to pytanie nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Wiadomo jednak, że porty obawiały się też pytań o niedozwoloną pomoc publiczną.

- Przed emisją obligacji przez PŻM wykonano test prywatnego wierzyciela i potwierdzono, że nie doszło do niedozwolonej pomocy publicznej. Jeśli chodzi o to, czy była pomoc publiczna, czy nie, to nie było - dodał Piotr Nowak.
Czy to była bezpieczna inwestycja? Sam komisarz PŻM Brzezicki określił stan przedsiębiorstwa mianem śmierci klinicznej, z której udało się wyjść. Na szczęście sytuacja armatora na ten moment poprawia się, choć przed firmą jeszcze dużo wyzwań. Przede wszystkim PŻM potrzebuje dużych pieniędzy m.in. na nową flotę. Niezbędne są więc środki na inwestycje, czy znajdą się te na wykup zobowiązań?

Polska Żegluga Morska to państwowe przedsiębiorstwo armatorskie. Największy polski armator oraz jeden z większych w Europie. Przedsiębiorstwo posiada 54 statki o łącznej nośności 2,017 mln dwt., w tym masowce, siarkowiec oraz promy. Podstawowym sektorem działalności PŻM jest przewóz ładunków masowych takich jak węgiel, zboża etc. w żegludze nieregularnej o zasięgu globalnym.

Opinie (100) 1 zablokowana

  • Fajnie się czyta niektóre rzeczy ale kto zna port od środka ten wie w jakim jest stanie.

    Lata zaniedbań doprowadziły infrastrukturę do ruiny.

    • 42 13

  • Czy portowi nie będzie przeszkadzala planowana przez szczurka zabudowa mieszkaniowa?

    Tereny które powinny być portu zostały sprzedane deweloperowi i wkrótce powstaną bloki mieszkalne.

    • 38 15

  • ten teren jest prywatny,

    i co wiecej - należy do spółki skarbu państwa.

    • 7 10

  • czyżby PŻM nie starczało do pierwszego

    i dobra zmiana pomogła?

    • 40 4

  • Za to coraz mniej mieszkańców

    wierzy w Gdynię

    • 30 14

  • No przecież PŻM to Szczecin, a minister gospodarki morski, Pan Gróbarczyk, jest ze Szczecina.

    Więc ratowanie PŻM to dla niego priorytet. Wybłagał u Morawieckiego jeszcze jako wicepremiera, żeby ratować PŻM i mamy sytuacje, że inne spółki państwowe nagle zrzucają się na pomoc dla PŻM.

    • 17 0

  • Copy and paste. Który to już twój komentarz o Szczurku i sprzedaży terenów portowych. Ogarnij się.

    Dla twojej pamięci krótkie wytłumaczenie.
    Właścicielem terenów są Nauta, Polski Holding Nieruchomości (dawny Dalmor), to one zarządzają terenem i albo same budują apartamenty albo sprzedają teren deweloperom. Każda z firm ma swojego prezesa i to on decyduje co robi z majątkiem firmy. Szczurek, a właściwie Rada Miasta Gdyni, uchwala tylko plan zagospodarowania dla tych terenów Nauty czy Dalmoru.

    • 13 19

  • Zaczęło się wyprowadzanie pieniędzy z portów.

    Szkody powodowane przez pisowców spowodują straty trudne lub niemożliwe do odrobienia. Port gdyński miał duże rezerwy finansowe przeznaczone na przyszłe portowe inwestycje infrastrukturalne. Przewidywałem, że pisowcy w końcu dobiorą się do nich i zaczną je wyprowadzać z portu, kombinując, jak ominąć lub zmienić ustawę o portach i przystaniach morskich, która uniemożliwiała takie transfery.

    • 53 13

  • Komentarz nieuka

    Od czasu do czasu pojawia się jakiś baran co nie zna tematu i próbuję się wymądrzać wielkim sukcesem byłoby gdyby prezydentowi udało się sprzedać wszystkie miejskie barany sąsiednim miejscowością

    • 4 14

  • Pisiory i mokra włoszka z Pomorza

    Port musiał dać na PZM gdyż nakazała Partia dorwali sie do kasy Portu , bo zamiast pomagać swoim córkom w koło portu to kasa idzie na zewnątrz , brak pomysłu na inwestytcje to co piszą to juz było dawno zaplanowane a te wizje w port zewnetrzny to tylko bajka cały czas brak dojazdu

    • 48 9

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Co to jest PHEV?

 

Najczęściej czytane