Wiadomości

stat

Elektryczny smart - dobry do miasta

Jest dynamiczny, zwinny, cichy, oszczędny i ekologiczny, a do tego świetnie radzi sobie w miejskiej dżungli. Mowa o filigranowym smarcie ForTwo na prąd. To dobra propozycja dla osób poruszających się wyłącznie po zatłoczonych ulicach Trójmiasta. Sporym minusem jest jego cena.



Jak wygląda smart każdy wie. Testowany przez nasz egzemplarz z zewnątrz prezentuje się zupełnie normalnie, jak klasyczne ForTwo. Ale to nie jest klasyczne ForTwo. To elektryczne ForTwo. Przyznam szczerze, że mój początkowy sceptycyzm bardzo szybko przerodził się w zauroczenie tym maluchem ze stajni Daimlera. W zasadzie wystarczyła bezszelestna przejażdżka z Gdyni do Gdańska.

Nie ma sensu rozwodzić się nad doskonale wszystkim znaną stylistyką, właściwościami jezdnymi czy wyposażeniem tego auta - skupmy się na tym, co najważniejsze, czyli jazdą na prąd. Od razu przechodzimy do konkretów.

Smart EQ ForTwo posiada wyłącznie silnik elektryczny, który znajduje się z tyłu auta, pod bagażnikiem, a w zasadzie... schowkiem. Jednostka generuje moc 81 KM i 160 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Takie parametry pozwalają osiągnąć prędkość 60 km/h w ciągu niespełna 5 sekund, natomiast sprint do "setki" zajmuje maluszkowi 11,5 sekundy. Prędkość maksymalna to 130 km/h. Warto przy tym zaznaczyć, że stosunkowo wysoki moment obrotowy dostępny jest zaraz po ruszeniu, dzięki czemu spod świateł - do około 50 km/h - smart jest demonem prędkości. To taka miejska torpeda.

Na stronie producenta czytamy, że smart EQ został wyposażony w akumulator litowo-jonowy o liczbie 96 ogniw. Pojemność podana jest w kilowatogodzinach i wynosi 17,6 kWh. Takie liczby nie powalają, ale jak na tak mały samochód są wystarczające. Producent podaje również, że auto zużywa średnio 12,9 kWh na 100 km, natomiast zasięg auta wynosi do 160 km.

Możecie to włożyć między bajki. Przy normalnym użytkowaniu - ze wskazaniem na oszczędzanie - realny dystans na pełnej baterii wynosi około 100-110 km. Mniej niż podaje producent, ale to przecież i tak wystarczająco dobry wynik. Niepotrzebny nam większy zasięg do codziennego kursowania na trasie dom-praca-dom (ewentualnie sklep czy znajomi). Zakładając, że dzienna norma wynosi średnio około 50 km, to pełna bateria powinna wystarczyć na dwa dni jazdy.

Na samym początku mojej krótkiej przygody ze smartem EQ starałem się jeździć bardzo ekonomicznie - musiałem polubić się z trybem ECO, a do tego zapomnieć o istnieniu klimatyzacji. Przy spokojnej jeździe komputer wyświetlał średnie zużycie na poziomie 14-15 kWh na 100 km. Na odcinku Gdańsk-Gdynia maluch zużył 12 proc. baterii, co nie jest złym wynikiem.

Kiedy już postanowicie dać się wyszaleć smartowi i zapomnicie o oszczędzaniu czy jakichkolwiek zasadach jazdy eko - to w pierwszej kolejności zaskoczy was zadziorny charakter tego pojazdu, a dopiero po chwili zauważycie, w jakim tempie kurczy się poziom naładowania baterii. Ale coś za coś.

Czytaj także: Bez elektrycznej rewolucji w Trójmieście

Smarta można ładować na trzy sposoby, a jednym z nich są ogólnodostępne terminale.
Smarta można ładować na trzy sposoby, a jednym z nich są ogólnodostępne terminale. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Ładowanie elektrycznego smarta jest dziecinnie proste. Auto zostało doposażone w dwa kable - jeden z klasyczną wtyczką 230 wolt, a drugi z wtyczką Typu 2 Mennekes. Pierwszy kabel przeznaczony jest do ładowania auta w przydomowym garażu czy też hali garażowej, natomiast drugim podłączymy się pod ogólnodostępne miejskie terminale. Trzecią opcją ładowania smarta jest zakup tzw. wallboxa, czyli własnej stacji ładującej.

Jak nietrudno się domyślić, ładowanie z tradycyjnego gniazdka trwa zdecydowanie dłużej niż w przypadku szybkich ładowarek i w zależności od napięcia może zająć 12-13 godzin. Nie stanowi to jednak większego problemu - podpinamy auto wieczorem, a rano mamy naładowaną baterię.

Gniazdo type 2 Mennekes.
Gniazdo type 2 Mennekes. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Zrobiłem małą kalkulację, w której wyliczyłem, ile kosztuje przejechanie 100 km smartem (przyjąłem, że na "pełnym baku" auto pokona właśnie tyle kilometrów). Cena jednej kWh w Polsce kosztuje średnio 55 gr. Ładujemy auto z tradycyjnego gniazda domowego, które przez około 13 godzin będzie pobierało 2,3 kW. Wychodzi więc na to, że przejechanie 100 km smartem EQ kosztuje około 17 zł. Nigdy nie byłem dobry z matematyki, więc jeśli się pomyliłem, to po prostu poprawcie mnie w komentarzach.

Nie omieszkałem również sprawdzić, w jakim tempie ładują miejskie terminale. Podpiąłem smarta pod ładowarkę zobacz na mapie Gdańska zlokalizowaną nieopodal stadionu żużlowego w Gdańsku. W ciągu 1 godz. 40 min stacja "zatankowała" 35 proc. prądu. Szału nie ma, spodziewałem się lepszego wyniku.

Czytaj także: Volkswagen e-Golf

Po podłączeniu kabla do prądu, komputer automatycznie wyliczy czas pełnego ładowania.
Po podłączeniu kabla do prądu, komputer automatycznie wyliczy czas pełnego ładowania. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Na koniec dwa słowa o wnętrzu, które niewiele różni się od klasycznej wersji smarta ForTwo. Różnicę stanowi deska rozdzielcza, na której zamontowano dodatkowy wskaźnik, pokazujący poziom naładowania baterii oraz czy aktualnie silnik pobiera czy rekuperuje energię.

Ten, kto kiedykolwiek siedział w kabinie smarta doskonale wie, że w tym filigranowym aucie miejsca jest naprawdę sporo. Siedzimy wysoko, dzięki czemu widoczność jest bardzo dobra. W pewnym momencie zapomina się, że nasze plecy od końca auta dzieli raptem kilkadziesiąt centymetrów. Niewątpliwie innym plusem wnętrza smarta jest jego młodzieżowe wykończenie. Nam się bardzo podoba.

Oczywistą zaletą tego auta są jego kieszonkowe wymiary, dzięki którym na zatłoczonych parkingach jesteśmy w stanie wcisnąć się dosłownie wszędzie.

W elektrycznym smarcie pojawił się dodatkowy wskaźnik, który informuje kierowcę m.in. o stanie naładowania baterii.
W elektrycznym smarcie pojawił się dodatkowy wskaźnik, który informuje kierowcę m.in. o stanie naładowania baterii. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Zachwalam elektrycznego smarta, ale pora wskazać także jego minusy. Dostrzegłem dwa. Po pierwsze, bardzo sztywne zawieszenie, które wyraźnie wpływa na komfort jazdy, a po drugie cennik, który startuje od kwoty 95 tys. zł.

Reasumując, jeśli potrzebujesz niewielkiego i ekonomicznego auta do przebijania się przez miejską dżunglę, nie masz dużej rodziny, ale za to masz gniazdo elektryczne w garażu - spraw sobie smarta EQ ForTwo. To rewelacyjne auto, mojego zdania nie zmieni nawet jego cena.

Samochód do testów udostępnił dealer BMG Goworowski.
Miejsce do realizacji zdjęć, parking przy ul. Jana z Kolna 5, udostępniła firma Echo Investment.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (94)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia