Wiadomości

Hyundai Santa Fe. Kanapa kosztowna i wygodna

Hyundai Santa Fe. Wygląda na większego niż jest w rzeczywistości.



O jaki wielki! Jaki przestronny! Robi wrażenie! A co to jest? Aaa, Hyundai.... Temu ostatniemu wyrażeniu towarzyszy przeważnie uznanie lub rozczarowanie. Czy duży suv Hyundaia wart jest polecenia?



Santa Fe rzeczywiście wygląda na sporo większego niż jest. Mimo iż długość auta wynosi 4,69 metra stylistyka, którą producent nazywa "storm edge", sprawia, że mamy wrażenie, iż obcujemy z samochodem o imponujących gabarytach.

Za to wrażenie odpowiada m.in. masywny słupek D, wysoko poprowadzone reflektory czy błotniki. Jeśli dodamy do tego koła w sporym rozmiarze, "napompowany" Hyundai dumnie pręży muskuły, choć w rzeczywistości rozmiarami mniej więcej odpowiada np. Volvo XC60. Szwedzki producent stara się jednak nadać swojemu produktowi lekkości, Hyundai zaś kroczy zupełnie inną ścieżką stylistyczną. Producent na szczęście nie przesadził i taka stylistyka może się podobać.

Solidne gabaryty sugerują także sporą ilość miejsca wewnątrz. Rzeczywiście, wsiadając do Hyundaia nikt się nie rozczaruje. Z tyłu całkiem wygodnie mogą podróżować nawet trzy osoby. Zwłaszcza, że fotele są bardzo wygodne i dobrze trzymają ciała podróżujących, mimo iż są dość miękkie i sprawiają wrażenie nieco cienkich.



Niebieskie podświetlenie deski rozdzielczej i wskaźników jednych uspokaja, innych nieco irytuje. To jednak znak rozpoznawczy wszystkich najnowszych modeli tej marki. Do jakości użytych materiałów i ich montażu nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Podobnie jak do prostoty obsługi. Przydatny gadżet to kamera cofania. Wysoko poprowadzona tylna szyba sprawia, że widoczność podczas manewrów jest mocno ograniczona.

W materiałach reklamowych możemy przeczytać o "sportowych właściwościach" pojazdu, jednak na drodze Santa Fe najlepiej czuje się w dłuższych trasach. Miękko zestrojone zawieszenie sprawia, że o nierównościach drogi możemy zapomnieć. Tym Hyundaiem całkiem miło pokonuje się też zakręty. Samochód jest stabilny i nie przechyla się.

Do wyboru mamy trzy tryby pracy układu wspomagania kierownicy: normalny, sportowy i komfortowy. Ten ostatni docenimy zwłaszcza podczas miejskich manewrów. Santa Fe nie jest mistrzem precyzyjnego prowadzenia, "gumowatość" układu kierowniczego jest jednak całkowicie do przyjęcia i nie przeszkadza w całkiem przyjemnym prowadzeniu.

150-konny, dwulitrowy silnik diesla całkowicie wystarcza, by bezproblemowo poruszać się Santa Fe. Poprawnie współpracuje z sześciobiegowym automatem, który szybko i płynnie zmienia biegi. Nienarzucający się z dawaniem znaków o swojej obecności pod maską silnik w czasie jazdy spala ok 9 litów paliwa w mieście. To niezły wynika jak pojazd ważący ponad 1800 kg.

Jak na suva przystało Hyundai Santa Fe wyposażono w napęd 4x4. Automatycznie trafia na obie osie. Podczas zwykłego użytkowania 100 proc. momentu trafia na przednią oś, a w momencie utraty trakcji, na tylne koła może trafić do 50 proc. Podczas jazdy w gorszym terenie możemy zablokować napęd. Rozdział momentu pomiędzy osie wynosi wtedy 50:50. Blokada jest aktywna do prędkości 30 km/h i automatycznie wyłącza się po przekroczeniu 40 km/h.

Widać, że pewnie czujący się na europejskim rynku Hyundai ma ambicje, by konkurować nawet z suvami segmentu premium. Póki co jednak, naszym zdaniem stanowi dla tego segmentu ciekawą i wartą rozpatrzenia alternatywę. Wyglądem, jakością wykonania czy właściwościami jezdnymi nie odbiega obecnie od starych, europejskich marek. Dopiero jednak zaczyna budować swoją pozytywną historię na naszym rynku. Z pewnością więcej potencjalnych nabywców przekonałoby się, że warto usiąść za kierownicą Hyundaia i go poznać, gdyby nie cena pojazdu. Ta, w przypadku najwyższej wersji wyposażenia, do której dopłaty wymaga jedynie panoramiczne okno dachowe, wynosi ok. 200 tysięcy złotych.

Samochód do testów udostępniony przez Margo, przedstawiciela marki Hyundai w Trójmieście.


Nie tylko po Santa Fe. Sprawdź w naszej bazie salony, gdzie znajdziesz Hyundaia.

Opinie (51) 5 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Co to jest ASR?