• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

KIA Poleszak: Pokrywamy pasmo szczęścia i nieszczęścia

11 listopada 2001 (artykuł sprzed 21 lat) 
Firma Zdzisława Poleszaka jest znana na Pomorzu od lat. Założona na początku lat 70. zajmowała się przede wszystkim naprawami powypadkowymi samochodów. Później główny nacisk kładziono na usługi lakiernicze. Własnie u Poleszaka pojawiła się pierwsza mieszalnia lakierów zlokalizowana przy serwisie, również tutaj wprowadzano pierwsze na naszym rynku lakiery wielowarstwowe, metalizowane itp.

Obecnie na powierzchni ponad 1000 m kw. znajduje się nowoczesny salon samochodowy, serwis mechaniczny, blacharnia i oczywiście lakiernia. Nie brak też stanowisk diagnostycznych, obsługi elektrycznej i montażu alarmów czy sprzętu audio.

- Czemu twierdzę, że pokrywamy pasmo szczęścia i nieszczęścia? - mówi szef firmy Zdzisław Poleszak. - Szczęście jest wtedy, gdy ktoś kupuje nowy samochód i cieszy się nim. Niestety, czasem bywa i to nieszczęście, że trzeba do nas przyjechać i naprawić go po jakiejś stłuczce, ale i tak staramy się, żeby klient po takiej naprawie wyjeżdżał jak najszczęśliwszy. Mamy ten komfort, że na miejscu mamy pełen zakres usług, jakie mogą być potrzebne przy obsłudze auta. Nigdzie nie musimy jeździć, nikomu zlecać wykonania części jakiejś naprawy. To zdecydowanie podnosi jakość naszych usług i komfort klienta, który wie, że oddając nam swoje auto, może spodziewać się profesjonalnej i gwarantowanej usługi.Od pięciu lat zajmujemy się sprzedażą samochodów KIA. To był w pełni świadomy wybór i to oni znaleźli moją firmę i zaproponowali współpracę. Mieliśmy już wówczas gotowy salon, tak wybudowany trochę w ciemno, choć przy mojej lokalizacji, przy al. Niepodległości w Sopocie, czyli na trasie Gdańsk-Gdynia, raczej nie musiałem obawiać się braku propozycji. Zdecydowałem się na koreańską firmę, będąc pewnym jakości i poziomu jej produktów. Kiedyś użytkowałem takie auto jak Datsun. To były lata 70. i wszyscy, pukając się w głowę, zapowiadali mi szereg problemów z silnikiem, blachami czy zawieszeniem. Okazało się, że przejeździłem nim 13 lat, bez najmniejszych kłopotów. A dostało mu się sporo. Od tego czasu mam zaufanie do wschodniej motoryzacji. KIA jest firmą, w której udziały mają Mazda i Ford, zatem jej auta są oparte o naprawdę dobrą technologię. Miałem też możliwość przyjrzenia się z bliska jednej z koreańskich fabryk koncernu. Naprawdę wróciłem pokorniejszy, poznawszy ich sposób i kulturę pracy, zaawansowanie i organizację. Jestem w stanie zagwarantować jakość tych aut i zresztą to samo mogą powiedzieć moi klienci. Zdarzyły mi się różne sytuacje czy reklamacje ze strony klientów, ale nigdy nie dotyczyły one jakości kupionego samochodu. Dlatego na pewno nie żałuję tego wyboru. Niestety, jeszcze sporo czasu minie, zanim nasi kierowcy przekonają się do tego produktu. Specyfika krajowego rynku jest taka, jaka jest, wciąż postrzegamy auta stąd jako egzotykę, a to są doskonałe samochody, dobrze wykonane i przede wszystkim z dobrą ceną. To zresztą też jest dla nas pewnym obciążeniem, bo musimy rywalizować z konkurencją, która nie jest obciążona 30-procentowym cłem i akcyzą. Ale na szczęście coraz więcej osób jest skłonnych nam zaufać i na pewno nie czują się rozczarowane.W tej chwili unowocześniamy naszą firmę, głównie pod kątem satysfakcji klienta. Rozbudowaliśmy trochę salon, poprawiliśmy infrastrukturę serwisu. Myślę, że teraz jesteśmy w stanie zagwarantować najwyższy poziom usług, co przy dobrym produkcie jakim są auta KIA, pozwala mi z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Opinie (3)

  • ??? (1)

    szkoda ze tak mało osob wie jak sie do tego dorobił ...

    • 4 1

    • a jak sie dorobil?

      • 1 1

  • Pnie Poleszak-Koncz wasc, wstydu oszczedz !!!

    Miałem tą nieprzyjmenośc , a raczej moja kiła zderzyc się z naprawa blacharsko lakierniczą ... Znam branże i powiem tak... Największa kiła z mozliwych. Unikajcie szerokim łukiem tą "stodołę" Wymiana drzwi na nowe i malowanie zajmuje im 9 dni a do tego tyle samo zastrzezen co do jakosci wkonanej pracy. Przede mna jakis Pan tez jak odbierał auto to smiał sie z nich i mowił ze maja szczescie ze to auto firmowe i ze jemu nie zalezy ale on sam w zyciu by tego "szajsu" nie odebrał. Jednym słowem-nigdy wiecej nic z poleszakiem! A facio tak się puszy w materiale. Mnie osobiscie probował przekonac ze auto po wypadku jest lepsze niz przed wypadkiem :-) Reszte na jego temat dopowiedzcie sobie sami :-)

    • 3 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Sprawdź się

Quattro to napęd na wszystkie koła stosowany w autach marki:

 

Najczęściej czytane