Klasyki Mercedesa z nowoczesnymi silnikami AMG i Brabusa


Od lat pasjonuje się klasycznymi Mercedesami, a jego oczkiem w głowie jest model W107, który zna na wylot. Pewnego dnia stwierdził, że silniki montowane w tym niemieckim roadsterze są po prostu zbyt słabe. Postanowił to zmienić i wstawił do 43-letniego auta nowoczesny i piekielnie mocny silnik od AMG. Teraz chętnych na takie przeróbki nie brakuje. Poznajcie Roberta Misztala, fachowca od odmładzania leciwych Mercedesów.



Co myślisz o montowaniu nowoczesnych silników w klasykach?

Zobacz wyniki (451)
Dość przypadkowo natrafiliśmy na niewielki warsztat samochodowy zlokalizowany w gdańskiej dzielnicy Piecki-Migowo. To niepozornie wyglądający obiekt, w którym - z punktu widzenia fanów motoryzacji - dzieją się rzeczy bardzo ciekawe. To tutaj stare modele Mercedesów otrzymują nowoczesne jednostki napędowe ze stajni AMG i Brabusa.

Początkowo właściciel tego warsztatu zajmował się wyłącznie dystrybucją części do Mercedesa W107, a przy okazji renowacją tego modelu. Z czasem zakres działalności rozszerzył się o tzw. swap silników, czyli po prostu zamianie jednostek - te stare zastępowane są nowszymi i zdecydowanie mocniejszymi.

- Pomysł na ten biznes zrodził się kilka lat temu po mojej wizycie na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie. Zainspirowała mnie firma Mechatronik, która specjalizuje się w przerabianiu klasyków Mercedesa, głównie tych z lat 50. i 60. To fachowcy, którzy modernizują niemieckie zabytki w taki sposób, aby te mogły służyć do codziennego użytku. Podstawą jest montaż nowoczesnych silników AMG. I właśnie wtedy stwierdziłem, że to będzie mój pomysł na życie - zdradza Robert Misztal z firmy RAMG107.
Mercedes-Benz W107 z silnikiem M113 z modelu S55 AMG z 2000 roku.
Mercedes-Benz W107 z silnikiem M113 z modelu S55 AMG z 2000 roku. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Pierwszym pacjentem, którym zajęła się gdańska firma był oczywiście Mercedes W107 z 1975 roku. Roadster otrzymał silnik M119, czyli V8 od AMG o pojemności 5 litrów i mocy 347 KM. To motor "przeszczepiony" z modelu E50 AMG, rocznik 1997.

- W107 to bardzo wdzięczny model, który produkowany był przez Mercedesa przez ponad 18 lat. W tych samochodach montowane były silniki V8, co daje nam spore pole manewru, bo miejsca pod maską jest bardzo dużo. Można zatem eksperymentować. My wstawiamy do tych aut przede wszystkim dużo nowocześniejsze silniki ze stajni AMG i Brabusa. Realizujemy również projekty z silnikami V6 a na mniej zasobne portfele oferujemy czterocylindrowe jednostki z kompresorami - wyjaśnia.
Flagowym projektem gdańskiej firmy jest jednak inny egzemplarz W107, który przeszedł gruntowną renowację. Pod jego maskę trafił silnik M113 z modelu S55 AMG z 2000 roku. To potężna jednostka V8 o pojemności 5,4 litra i mocy 360 KM.

- To nasz zdecydowanie najbardziej zaawansowany projekt. Auto wymagało nie tylko prac mechanicznych i elektrycznych, ale również informatycznych. Do takich silników potrzeba już dobrego elektronika czy mechatronika, który w gąszczu kabli, przy pomocy laptopa wszystko efektywnie dostroi. To bardzo trudny i żmudny proces - dodaje Misztal.
Skomplikowany projekt, który pochłonął ponad 600 tys. zł, został ukończony stosunkowo niedawno i już niebawem trafi do klienta z Norwegii.

Silnik Brabusa, który czeka na "przekładkę" do klasycznego Mercedesa.
Silnik Brabusa, który czeka na "przekładkę" do klasycznego Mercedesa. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
W większości przypadków samochody, które przerabiane są przez załogę Roberta Misztala wymagają pełnej renowacji, i to nie tylko tej wizualnej. Pamiętajmy, że przeciążenia nowszych silników są zdecydowanie większe i trzeba pod nie dostosować masę podzespołów.

- Staramy się wymieniać jak najmniej, ale wciąż jest tego dużo. To przede wszystkim cały osprzęt silnika, ale również hamulce. Tarcze i zaciski muszą być dużo większe od oryginalnych, a to z kolei wiąże się z wymianą kół na 17-calowe. W zasadzie tylko większe koła zdradzają, że coś w samochodzie było modyfikowane. Skrzynię biegów przekładamy razem z zakupionym silnikiem, więc z przekładnią problemów nie ma. Warto jednak zaznaczyć, że ze względów bezpieczeństwa, ale również prawnych, nie możemy ingerować w układ kierowniczy oraz zawieszenie auta. Wymieniamy jedynie elementy na nowe, od lepszych producentów. To warunek, który daje zielone światło na przejście przeglądu technicznego - zakończył Misztal.
Dziś gdańska firma ma za sobą trzy ukończone projekty, a cztery są w fazie przygotowań. Warto dodać, że realizacja jednego projektu trwa średnio około roku.

Opinie (58) 1 zablokowana

  • co musi w sobie auto mieć

    by kosztowalo 600 tyś - ktos tu cos pomylił - auto to coś takiego co ma służyć człowiekowi na co dzień
    ale jeszcze do tego trzeba kasy ino jakiej /

    • 2 12

  • Piękna opinia buraka, cebulaka. Kogos, kto nigdy nie zarobi normalnej kasy

    Twój dochód maksymalny to zapewne najniższa krajowa, zasiłek z pośredniaka i 500+.
    Zestaw argumentów typowego biedaka, któremu w ciasnym łebku nie mieści się, że ludzie w Polsce i na świecie obracają milionami dolarów i stać ich na wszystko. Ot, małomiasteczkowy, ograniczony klient biedry.

    • 13 1

  • Dokładnie. Cała stocznia przy śniadaniu i kanapkach z pasztetową twierdzi, ze taki szef ma krew na rękach

    Czyli złodziej, prywaciarz, który dorabia się na krzywdzie innych :)

    • 11 1

  • Musisz k.o.n.i.e.c.z.n.i.e pojchać jeszcze dziś do tego warsztatu i im o tym powiedzieć!

    Jeszcze dziś możesz uratować wiele ludzkich istnień!

    • 20 4

  • Czyli co? Nie wyłożysz 600tys i nie kupisz następnego takiego auta?

    • 2 3

  • 600tys to ty nigdy nie zobaczysz, a tym bardziej fury lepszej niż Audi 1.9 TDI

    • 8 0

  • Kolejny biedak, który nie rozumie, że ludzi stac na kolekcjonowanie pojazdów, a cena nie gra roli

    • 8 3

  • AMG

    a ja znam osobiście Pana Roberta i od początku jego przygody z przeróbkami sto siódemek bardzo mu kibicuję. Komentarze że za 600 tys mam nową brykę są nie na miejscu. Jeśli ktoś nie wie ile pracy to kosztuje i jakie nakłady pochłania to po co zabiera głos...
    Jeśli klienta stać na zakup takiego klasyka to w czym problem?
    Cytując klasyka: Szczęścia nie kupisz, a klasycznego Mercedesa mógłbyś. A to przecież to samo! Pozdrawiam

    • 16 1

  • To też zostań szefem

    • 4 0

  • Podoba mi się to

    Sam bawię się w klasyki - nie dla pieniędzy, a dla przyjemności. Na ten moment stawiam na oryginalność, ale szczerze mówiąc myślałem o podobnych zabiegach jak w tych mercedesach- niektóre modele wydają się być do tego stworzone. Swoją drogą W107 to piękny samochód!

    • 8 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ogłoszenia polecane

Wydarzenia

Mikołaje na Motocyklach
Mikołaje na Motocyklach
zlot
gru 5
niedziela, g. 10:00
Gdańsk, Polsat Plus Arena Gdańsk
II urodziny SM Poland - Świąteczne spotkanie
II urodziny SM Poland - Świąteczne...
zlot
gru 10
piątek, g. 18:00
Gdańsk, Polsat Plus Arena Gdańsk

Sprawdź się

Sprawdź się

VW Crafter to: