Wiadomości

stat

Muskularny Ford F350: lotniskowy siłacz

Ford Super Duty F350 - lotniskowy holownik


Super Duty to rodzina amerykańskich pick-upów do zadań specjalnych. Za wielką wodą te masywne Fordy zaprzęgane są do pracy na farmach, żwirowniach, placach budowy czy w stoczniach. W Trójmieście, a ściślej na gdyńskim lotnisku w Babich Dołach zobacz na mapie Gdyni, stacjonują trzy Fordy F350, które pełnią rolę holowników statków powietrznych.



zakończona Łącznie głosów: 107
Waży blisko 5 ton, pod jego maską drzemie wysokoprężny silnik V8 o pojemności 6,7 litra generujący moc 400 KM, średnie spalanie na 100 kilometrów wynosi 26 litrów oleju napędowego, a jego głównym zadaniem jest holowanie maszyn lotniczych - poznajcie Forda Super Duty F350 XL, amerykańskiego siłacza stworzonego... do przeciągania.

- Te samochody są w stanie zholować każdy śmigłowiec i samolot ważący do 18 ton. Najczęściej przeciągamy po pasach lotniska śmigłowce ratownicze W-3RM "Anakonda", śmigłowce wielozadaniowe Kaman SH-2G Super Seasprite oraz transportowe samoloty AN-28TD. Każdy holowany statek jest wyposażony w tzw. wodziło, które pasuje do zaczepu Forda - tłumaczy bsmt Kamil Zapadka, podoficer obsługi holowników.
Holowniki codziennie pokonują po kilkadziesiąt kilometrów. Ich praca polega na bezpiecznym transporcie wojskowych maszyn z hangarów na stanowiska startowe apron 1, i na odwrót.

Na gdyńskim lotnisku Fordy F350 XL pełnią rolę holowników.
Na gdyńskim lotnisku Fordy F350 XL pełnią rolę holowników. fot. trojmiasto.tv
W 43. Bazie Lotnictwa Morskiego w Babich Dołach stacjonują trzy Fordy F350. Pierwsze dwa holowniki trafiły do jednostki w listopadzie 2014 roku, a trzeci z nich dopłynął do Trójmiasta kilka tygodni temu. Ponadto, Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej na swoim wyposażeniu posiada cztery takie pojazdy, które na co dzień pracują na lotniskach w Siemirowicach i Darłowie. Cena jednego egzemplarza wynosi około 300 tys. zł.

- Zanim rozpoczęliśmy pracę na nowym sprzęcie minęły cztery miesiące. Przez ten czas, zgodnie z procedurami, holowniki musiały zostać odpowiednio przygotowane i zlitrażowane. Najeździliśmy się trochę, bo każdym z Fordów musieliśmy przejechać po 800 km "na sucho", i to wyłącznie na terenie lotniska - wspomina bosmanmat.
Prawie 7-litrowy silnik wojskowego F350 XL współpracuje z 6-stopniową automatyczną skrzynią biegów, a napęd przekazywany jest na wszystkie koła.
Prawie 7-litrowy silnik wojskowego F350 XL współpracuje z 6-stopniową automatyczną skrzynią biegów, a napęd przekazywany jest na wszystkie koła. fot. ford.com
Ale wcześniej tak kolorowo i komfortowo nie było.

- To prawda. Jeszcze dwa lata temu pracowaliśmy na nieco gorszym sprzęcie. Było głośno i dość... przewiewnie. Naszymi holownikami były dobrze znane Ursusy C-385. Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego, dlatego nie tęsknimy za "traktorami", ale mimo wszystko, miło wspominamy tamte czasy - dodaje.
Kierowców obsługujących lotniskowe holowniki jest kilku. Pracują w 24-godzinnym systemie służb.

- Przez całą dobę musimy być w pełnej gotowości. Zdarzają się dni, w których "wykręcamy" holownikami nawet po 100 km, ale to raczej rzadkość. Wszystko zależy od zapotrzebowania. Podczas ciągnięcia maszyny lotniczej po pasach poruszamy się z prędkością około 10 km/h. I choć chciałoby się sprawdzić możliwości tego samochodu, to niestety nie można. Na lotnisku można poruszać się z maksymalną prędkością 30 km/h, a warto dodać, że Fordy mają założone specjalne blokady prędkości, które wynoszą 64 km/h - zakończył Kamil Zapadka.
W Stanach Zjednoczonych ceny seryjnie produkowanych Super Duty rozpoczynają się od 32 tys. dolarów (około 120 tys. zł).

Ford F350 żadnej pracy się nie boi.
Ford F350 żadnej pracy się nie boi. fot. ford.com

Opinie (53) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Urus to SUV marki: