• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Piesi z pierwszeństwem gdy wchodzą na przejście. Jest projekt zmian przepisów

Krzysztof Koprowski
8 lutego 2020 (artykuł sprzed 4 lat) 
Zgodnie z propozycją nowelizacji przepisów, kierowca będzie musiał ustąpić pieszemu wchodzącemu na przejście, a nie wyłącznie znajdującemu się już na pasach. Zgodnie z propozycją nowelizacji przepisów, kierowca będzie musiał ustąpić pieszemu wchodzącemu na przejście, a nie wyłącznie znajdującemu się już na pasach.

Z dużej chmury mały deszcz - tak można ocenić działania rządu w zakresie pierwszeństwa pieszych przed przejściem. Ministerstwo Infrastruktury opublikowało projekt nowych przepisów, które są kosmetyczną korektą obowiązujących. Łatwiej będzie można za to stracić prawo jazdy w obszarze niezabudowanym, a ponadto zrównana zostanie maksymalna prędkość w obszarze zabudowanym w dzień i w nocy.



Czy przepuszczasz pieszego, oczekującego na przejście?

Jeszcze niedawno premier Mateusz Morawiecki w swoim expose zapowiadał "wprowadzenie pierwszeństwa pieszych jeszcze przed wejściem na przejście", co jak pokazują przykłady krajów, gdzie takie regulacje obowiązują, przekłada się na spadek wypadków z udziałem pieszych i pośrednio ograniczenie prędkości na drogach (kierowcy jeżdżą wolniej i ostrożniej w obrębie przejść).

Polska jest dzisiaj w ogonie państw europejskich pod względem bezpieczeństwa ruchu pieszych. Z danych zebranych przez Europejską Radę Bezpieczeństwa Transportu wynika, że gorzej jest tylko na Litwie (badania przeprowadzono przed zmianą przepisów w tym kraju), Łotwie i w Rumunii. W Polsce w latach 2016-2018, w przeliczeniu na milion mieszkańców, zginęło 22 pieszych.

Dla porównania, lider rankingu, Norwegia może pochwalić się wskaźnikiem na poziomie 2,4, zaś nasz zachodni sąsiad - 5,8. Średnia dla EU28 wynosi natomiast 10,4.

Liczba zabitych pieszych w przeliczeniu na milion mieszkańców w latach 2016-2018. Dane pozyskano od wydziałów policji lub urzędów statystycznych. Liczba zabitych pieszych w przeliczeniu na milion mieszkańców w latach 2016-2018. Dane pozyskano od wydziałów policji lub urzędów statystycznych.

Wtargnięcia na jezdnię stanowią poniżej 1 proc. wykroczeń



Warto podkreślić, że wbrew obiegowej opinii, piesi popełniają znacznie mniej wykroczeń niż kierowcy.

Badania prowadzone w 2018 r. na zlecenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wykazały, że (pomiar: ponad 6,1 tys. pieszych, województwa: łódzkie, mazowieckie, śląskie oraz wielkopolskim):
  • 7 proc. pieszych przechodzi na świetle czerwonym,
  • 8,5 proc. pieszych przechodzi w miejscu niedozwolonym,
  • 0,43 proc. stanowiły tzw. wtargnięcia na jezdnię,
  • przez telefon na przejściu rozmawiało 5 proc. pieszych, 1 proc. pisało wiadomość, 1 proc. słuchało muzyki.

40 proc. kierowców przekracza prędkość tuż przed przejściami



W przypadku kierowców odnotowano natomiast w tym samym badaniu (pomiar: ponad 32 tys. pojazdów, w tym 93 proc. samochody osobowe, województwa jw.):
  • 85 proc. kierowców przekracza ograniczenie 50 km/h w obszarze zabudowanym, w tym 40 proc. zbliżając się do przejścia dla pieszych (pomiar 10 m przed "zebrą") oraz odpowiednio 90 i 68 proc. w obszarze niezabudowanym,
  • od 8,5 (woj. łódzkie) do 21,9 proc. (woj. mazowieckie) kierowców nie ustępuję możliwości przejścia pieszym zbliżającym się do przejścia,
  • od 26,50 proc. (woj. mazowieckie) do 53 proc. (woj. śląskie) kierowców nie ustępuje możliwości przejścia pieszym oczekującym na przejście tuż przed przejściem,
  • od 1,7 proc. (woj. śląskie) do 7,90 proc. (woj. łódzkie) kierowców nie ustępują miejsca pieszym wchodzącym już na przejście.

Ponadto Dane Komendy Głównej Policji za 2018 r. jednoznacznie mówią, że kierowcy są winni większości potrąceń pieszych - aż 67,5 proc. takich zdarzeń było efektem nieprzestrzegania przez nich przepisów ruchu drogowego.

Wypadki drogowe w Polsce w 2018 r. Wypadki drogowe w Polsce w 2018 r.

Kosztowna infrastruktura, która ogranicza nadmierną prędkość



W obliczu takich statystyk większość polskich miast próbuje wymusić na kierowcach zwiększenie ostrożności chociaż w obrębie przejść dla pieszych, co jednak pochłania ogromne kwoty pieniędzy.

Przykładowo, tylko jeden próg zwalniający wyspowy (tzw. poduszka berlińska) kosztuje 3 tys. zł, a w obrębie jednego przejścia potrzebne są minimum dwa takie progi. Nieco bardziej komfortowy podczas pokonywania tzw. próg sinusoidalny to wydatek już rzędu 26 tys. zł.

Rozwiązaniem problemu wydatków na elementy wymuszające zdjęcie nogi z "gazu", które w skali całego kraju sięgają setek tysięcy złotych, miało być wprowadzenie wzorem większości krajów europejskich tzw. pierwszeństwa pieszych jeszcze przed przejściem dla pieszych. Innymi słowy, kierowca musi podczas jazdy skupić się nie tylko na jezdni, ale także obserwować chodnik, a w rejonie przejść być przygotowany do bezpiecznego zatrzymania pojazdu.

Czytaj też:

Ile słupków potrzeba, by zmienić złe prawo?



Zachowanie kierowców wobec pieszych wyraźnie oczekujących na przejście przez al. Grunwaldzką na wysokości ul. Jesionowej (materiał z 2014 r. - przed montażem sygnalizacji).


Projekt zmiany przepisów zablokowany przez PO w 2015 r.



Nowelizację przepisów zakładającą takie właśnie rozwiązanie próbowano wdrożyć w Polsce już w 2015 r., kiedy to jednak na wniosek senatora Aleksandra Pocieja z Platformy Obywatelskiej przegłosowano jego odrzucenie.

Jednocześnie to właśnie Platforma Obywatelska była wówczas pomysłodawcą nowych regulacji, a sprzeciwiali się jej przede wszystkim parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości.

PiS wraca z podobnym pomysłem po kilku latach



Po kilku latach temat powrócił, ale tym razem za sprawą rządów PiS i premiera Mateusza Morawieckiego, który już w expose zapewnił, że bezpieczeństwo pieszych będzie jego priorytetem działań, w tym poprzez regulacje o pierwszeństwie pieszych przed przejściami.

Czytaj też:

Właściciel auta wskaże kierowcę albo zapłaci wyższą karę


Ujawniony kilka dni temu projekt ustawy realizuje tę zapowiedź jednak tylko częściowo. Wprowadza do przepisów ruchu drogowego nowe pojęcia "pieszego wchodzącego na przejście":

- Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się w tym miejscu lub na nie wchodzącego, i ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na to przejście albo znajdującemu się na tym przejściu - czytam w projekcie ustawy.

Pierwszeństwo przed przejściem, które jest, ale go nie ma



Kim jest "pieszy wchodzący na przejście"? Tego już na poziomie projektu ustawy nie zdefiniowano. Nie wiadomo zatem czy traktować tak pieszego, który uniósł nogę nad jezdnią czy może idącego z jednostajną prędkością wprost w kierunku "zebry".

W styczniu, jeszcze przed publikacją projektu ustawy, Rafał Weber, wiceminister infrastruktury, zapowiadał podczas konferencji prasowej, że w ustawie zawarta zostanie definicja "pieszego wchodzącego na przejście" jako osoby, która "oczekuje, żeby przejść na drugą stronę jezdni, ma wyraźny zamiar przejścia lub znajduje się w strefie przejścia dla pieszych".

Jednocześnie wiceminister przyznał, że pieszy w myśl proponowanych przepisów będzie musiał upewnić się, czy nadjeżdżający kierowcy ma widoczny zamiar się zatrzymać, czy może jest zbyt blisko przejścia, aby to bezpiecznie uczynić.

Dzisiaj jedynym skutecznym sposobem wymuszenia zwolnienia przez kierowców w obrębie przejść są elementy infrastruktury. Tylko jeden taki próg kosztuje ok. 3 tys. zł. W skali całego kraju są to wydatki liczone w setkach tysięcy złotych. Dzisiaj jedynym skutecznym sposobem wymuszenia zwolnienia przez kierowców w obrębie przejść są elementy infrastruktury. Tylko jeden taki próg kosztuje ok. 3 tys. zł. W skali całego kraju są to wydatki liczone w setkach tysięcy złotych.

Pieszy będzie musiał zachować szczególną ostrożność



Zgodnie z propozycją nowego brzmienia przepisów, "pieszy wchodzący na jezdnię lub torowisko albo pieszy przechodzący przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność" (dotychczas taki obowiązek nałożony był na pieszego dopiero podczas przechodzenia).

Warto przypomnieć tutaj także definicję "szczególnej ostrożności" (w tym zakresie nie przewiduje się zmian) zgodnie z treścią ustawy prawo o ruchu drogowym:

- Szczególna ostrożność to ostrożność polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie.
Bez zmian pozostają również przepisy dotyczące m.in. zakazu wchodzenia na jezdnię bezpośrednio pod jadący pojazd (w tym też na przejściu) czy spoza pojazdu lub innej przeszkody, ograniczającej widoczność drogi.

Dyskusja nad zmianą, która niewiele wnosi



Można zatem odnieść wrażenie, że gorąca dyskusja, która przetoczyła się w ostatnim czasie nad pierwszeństwem pieszych przed przejściem, przełożyła się jedynie na drobną korektę przepisów, która niewiele zmienia w kwestii bezpieczeństwa pieszych - pieszy teoretycznie zyska nowy przywilej pierwszeństwa w momencie wchodzenia na przejście, ale w razie wypadku będzie można obwiniać pieszego o niezachowanie szczególnej ostrożności.


Łatwiej o utratę prawa jazdy poza obszarem zabudowanym



Kolejną nowością, budzącą znacznie mniej kontrowersji, jest rozszerzenie możliwości zatrzymania prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o 50 km/h ponad obowiązujący limit także na obszarze niezabudowanym. Dotychczas było to możliwie wyłącznie w obszarze zabudowanym.

Przypomnijmy, że to oznacza możliwość utraty prawa jazdy (o ile na danym odcinku nie wprowadzono innego ograniczenia prędkości):
  • na autostradzie przy prędkości powyżej 190 km/h (140 km/h + 50 km/h),
  • drodze ekspresowej dwujezdniowej (w tym np. trójmiejskiej obwodnicy czy południowej obwodnicy Gdańska) przy prędkości powyżej 170 km/h (120 km/h + 50 km/h),
  • na jednojezdniowej dwukierunkowej drodze w obszarze niezabudowanym przy prędkości 140 km/h (90 km/h + 50 km/h).

50 km/h przez całą dobę w obszarze zabudowanym



Ostatnią zmianą, najbardziej zbliżającą Polskę do regulacji obowiązujących w całej Unii Europejskiej, jest likwidacja podziału ograniczenia prędkości w obszarze zabudowanym na dzień i noc.

Jeżeli proponowane przepisy zyskają poparcie parlamentarzystów, przez całą dobę w obszarze zabudowanym będzie obowiązywał limit 50 km/h (o ile znaki nie stanowią inaczej).

  • Informacje o ograniczeniach prędkości na wjeździe do Polski
  • Informacje o ograniczeniach prędkości na wjeździe do Niemiec.
  • Informacje o ograniczeniach prędkości na wjeździe do Włoch.
  • Informacje o ograniczeniach prędkości na wjeździe do Francji.
  • Informacje o ograniczeniach prędkości na wjeździe do Holandii.
Bez zmian pozostają jednak pozostałe, niezwykle zawiłe przepisy w zakresie limitów prędkości - patrz zdjęcia tablic drogowych na granicach Polski, Niemiec, Francji, Włoch i Holandii.

Nowe regulacje od 1 lipca 2020 r.



Projekt ustawy zmieniającej ustawę Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami zakłada wejście w życie nowych regulacji już 1 lipca 2020 r. Obecnie jest na etapie konsultacji publicznych.

Projekt zmian przepisów w zakresie ruchu drogowego from Trojmiasto.pl


Opinie (329) ponad 10 zablokowanych

  • Lewactwo w produkowaniu sobie potrzebnych statystyk jest mistrzem

    • 0 0

  • młody pyta (1)

    czy to oznacza , że nareszcie mamy tak jak na zachodzie europy, że pieszy bezwzględnie ma pierwszeństwo jak chce przejść przez jezdnie na pasach? i jak tylko go kierowca zobaczy że chce przejść to musi się zatrzymać i przepuścić?

    • 0 4

    • młody nie umie czytać ze zrozumieniem ?

      • 0 0

  • (15)

    Prawdziwym polakom żadne statystyki i fakty nie zamydlą oczu, wszakże oczywistym jest, że wprowadzenie pierwszeństwa pieszego to tak na prawdę zamach na wolność kierowców oraz prosta droga do masy trupów na przejściach. A w ogóle to ten biedopieszy sam sobie jest winien, to przecież oczywiste, że nie opłaca mi się zatrzymywać jak już rozpędziłem te 2 tony blachy do 90 km/h. Było nie wtargnąć na przejście.

    • 68 55

    • (10)

      Jaka to prawda.

      • 8 3

      • że białe jest czarne i żadna siła nas nie przekona (9)

        i jesteśmy przeciwko wszystkiemu

        • 11 2

        • (8)

          Już to nie raz pisałem. Jest czerwone światło zarówno dla mnie jak i pieszych. Mam zieloną strzałkę więc ruszam i skręcam w prawo. Za zakrętem włącza się zielone dla pieszych, ale ja już wjeżdżam na przejście i nie dam rady zatrzymać w miejscu półtorej tony. Oczywiście piesi drą mordę i pokazują zielone dla nich wyzywając mnie od i**otów i chamów. I dla takich pieszych będzie teraz prawo wbiegania pod maskę. Inna sprawa, że część chodników jest wąska i piesi sobie spacerują dochodząc do przejścia. Teraz loteria: będzie chciał przejść, czy nie? Pamiętam, dawno temu starsze osoby wyciągały laskę lub rękę sygnalizując chęć przejścia i wszyscy się zatrzymywali /prócz buraków/. Wystarczy gest, wyciągnięcie ręki, nawet z siatką, czy nawet nogi niosąc karton i wszystko wiadomo.

          • 14 19

          • (2)

            I to jest właśnie podejście pieszego. Nie rozumie idei zielonej strzałki i myśli że samochody pojawiają się na ich przejściu niezgodnie z prawem, pomimo czerwonego światła. Nie mówię sorka, tylko daję po hamulcach, bo pan i władca musi pokazać, że jest twardszy od moich blach. Na marginesie: moja mama zimą weszła na przejście na zielonym, gdy inni stali i patrzyli jak samochody dają sobie radę z hamowaniem na lodzie. Co prawda gość zahamował przed mamą i mam nadzieję, że nie osiwiał, ale była oburzona, że się nie zatrzymał wcześniej, bo przecież ona ma zielone. Niestety moi drodzy przechodnie, zielone to nie wszystko. Jest jeszcze coś takiego jak roztropność i dbałość o swoje życie i bezpieczeństwo. Kroczmy z rozsądkiem przez świat.

            • 4 6

            • a zielona strzałka nie oznacza że możesz wjechać na skrzyżowanie tylko wtedy kiedy nic nie nadjeżdża i nie ma pieszych na przejściu?? Chciałabym zauważyć że w wielu miejscach stojąc na przejściu pieszy widzi czy ma zielone czy czerwone, ale nie koniecznie jakie światło ma samochód wyjeżdżający z bocznej uliczki za plecami.

              • 0 0

            • Z zieloną strzałką to jest tak - że z nią jest źle , a bez niej jeszcze gorzej ;)
              Nie ma czegoś takiego jak "idea zielonej strzałki" - są przepisy do których należy się stosować i jeśli do tych przepisów stosowaliby się piesi i kierowcy to do wypadków by nie dochodziło. Jeśli dochodzi do takich sytuacji jak opisałeś to odp jest prosta - robotę spierdzielił technik programujący sygnalizację drogową na skrzyżowaniu

              • 0 1

          • Ruszaj spokojniej,

            i nie rozpędzaj się na skrzyżowaniu tak, że nie możesz się potem zatrzymać. Proste?
            Moj samochód też duzo waży, ale ma sprawne hamulce. A ja mam mózg i go używam. Tobie też polecam jeżeli posiadasz taki narząd.

            • 2 0

          • jak ma zielona strzalke i skreca to piesi za zakretem maja to samo czersone ktore on mial przy xielonej strzalce

            • 0 1

          • dlatego w wielu krajach zlikwidowano zielone strzałki w prawo

            • 4 1

          • Nieuk

            Zielona strzałka to nie jest zielone światło. Z powrotem na kurs.

            • 11 2

          • Skoro jest zielone dla pieszych, to dla ciebie ... czerwone. Czego nie rozumiesz? Wystarczy gest Sorry (mój błąd bo chcialem na ciemnozielonym/jasnoczerwonym) i czekasz aż piesi mają czerwone. Czekasz tam gdzie cię zmiana znaku "zaskoczyła".

            • 6 7

    • masz rację, pieszy jest winny w połowie przypadków jak widać w załączonej wyżej tabelce (3)

      śmiertelne wypadki z winy pieszego 44% a z winy kierowcy 46% czyli tyle samo, przyczyna śmierci? w większości wtargnięcie pod nadjeżdżający pojazd

      • 12 9

      • to nie dokładnie tak...

        W części śmiertelnych wypadków gdy nie ma świadków to policja może wysłuchać tylko jednej strony (druga nie ma już nic do powiedzenia) , więc gdy nie da się ustalić faktycznych okoliczności to pieszy jest uznawany za winnego, znów jak przeżyje, a kierowca nie ma kamery to bez problemu wybroni się z wtargnięcia na jezdnię - także akurat ta statystyka jest podatna za zakłamanie.

        • 0 0

      • (1)

        Jak w tym kraju ma być normalnie, skoro kierofczyki nie potrafią nawet tabeli zrozumieć?

        • 13 16

        • co, główka boli? dysonans poznawczy rozwalił systemik?

          dysortografia nagle cię zaatakowała? i te wszystkie 3, w bólu ukończone, klasy podstawówki dały o sobie znać? ojej!

          • 6 7

  • Kary dla kierowców za łamanie prawa sa znikome, i to jest problem najwiekszy. (7)

    Gdyby ludzie potrącający ludzi samochodami na pasach szli na dożywocie do więzienia, to by ilość potrącen spadła do 10% a nawet bardziej. Teraz sobie możesz walność w pieszego i dostaniejsz kilka punktów karnych, przeciez to jest smiech na sali. Przecież to jest absurd, że jeden może przywalić w człowieka toną złomu praktycznie jest bezkarny, a jak drugi przywali w człowieka 10kilowym młotkiem to idzie do więznienia.

    • 3 2

    • (3)

      Elo - wytłumacz mi tylko, co do daje pieszemu, który jest już na cmentarzu?

      • 0 1

      • (1)

        Często przez własną głupotę albo roztargnienie właśnie znajdzie się na tym cmentarzu nie twierdzę że kierowcy są bez winy ale nie można interpretować prawa ruchu drogowego w ten sposób że to ja jestem alfą i omegą niech to na mnie wszyscy uważają ! więc myślę że szkolenia pieszych bardzo by się przydały jak i kary dotkliwe finansowe jeśli ktoś uparcie nie stosuje się do przepisów ruchu drogowego obojętnie czy jest się pieszym czy kierowcą. zwolnienia z myślenia nie powinno być jak się wychodzi z domu i chce uczestniczyć w ruchu ulicznym po co pieszemu przekonanie że przecież miał pierwszeństwo jak on sam się znajdzie na cmentarzu lepiej jest się rozejrzeć wokoło i przejść bezpiecznie a nawet ustąpić oszołomom nie szanującym przepisów i ludzi a bezpiecznie przejść i żyć !

        • 0 0

        • przeczytałeś artykuł? mniej niż 1% pieszych ginie z własnej winy tj roztargnienia czy głupoty.

          • 0 0

      • Co do daje pieszemu? Chyba 'to'.

        Ale 'to' czyli co? Doprecyzuj proszę o co pytasz, to Ci wytłumacze.

        • 0 0

    • Kar za przewinienia pieszych nie ma wcale ! (2)

      Gdyby zaczęto wreszcie karać pieszych za swoje przewinienia tak jak karze się kierowców to wypadkowość spadła by do minimalnego poziomu ale pieszym wydaje się że są świętymi krowami i przepisy ruchu drogowego ich nie obowiązują a wskazują tylko kierowców którzy to ich zdaniem powinni być wiecznie karani to Himalaje hipokryzji !!!!!!

      • 0 2

      • (1)

        jak nie ma jak ostatnio dostałem 50zł nagrody za przechodzenie w niedozwolonym miejscu.

        • 1 1

        • ile jest takich przypadków jak twój ? w ciągu dnia a nie chciał byś widzieć ile jest w statystykach kar nakładanych na kierowców dziennie i to dosłownie za wszystko bo byś się bardzo zdziwił !

          • 0 0

  • (7)

    Pieszy ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności... tylko że przez trąbienie o pierwszeństwie piesi zaczęli włazić na pasy nie przestrzegając przepisów jakby ich one wogóle nie obowiązywały! Nagminnie widzę jak piesi wchodzą na pasy prosto z chodnika wogóle się nie zatrzymując, nie rozglądając, prosto przed maskę jadącego samochodu! Jest to niezgodne z przepisami, pieszy ma obowiązek się zatrzymać, rozejrzeć w obie strony i dopiero po upewnieniu się czy nic nie nadjeżdza wolno mu wejśc na pasy... wejście na pasy wprost przed jadący pojazd jest wykroczeniem, jest to wymuszenie pierwszeństwa a nie pierwszeństwo!!!! Jeśli piesi zaczną dbac o swoje bezpieczeństwo i nie włazić na ulice jak święte krowy to wypadków będzie zdecydowanie mniej!!!

    • 20 6

    • nie stać cię na kulturę jazdy?

      pojedź na zachód , może tam cię olśni jak prawdziwi, kulturalni i przestrzegający prawa kierowcy zachowują się na jezdni

      • 1 1

    • (2)

      Nie prawda.
      Pieszy na przejściu ma pierwszeństwo.
      Przed kim? Chyba przed czymś co nadjeżdża.
      Czyli przepisy jednoznacznie uznają za oczywistą sytuację że pieszy wchodzi na pasy gdy coś nadjeżdża i ma przed tym pierwszeństwo.

      • 4 8

      • I po co mu to pierwszeństwo jak znajdzie się na cmentarzu albo w szpitalu !
        refleksja przychodzi po czasie po co mi to było dla tych kilku sekund ?

        • 1 2

      • głąb, tacy jak ty giną pod kołami z własnej winy

        • 6 4

    • Popieram w całej rozciągłości i zgadzam się z tymi słowami !!!!

      • 0 0

    • Jeśli będziesz jechać 30 km/h to i pieszego zauważysz i zdążysz się zatrzymać (1)

      • 3 5

      • jeśli pieszy nie widzi samochodów to niech zostanie w domu

        • 6 2

  • Co za durni ustawodawcy

    Jest zasada pierszeństwa pojazdu z prawej strony na skrzyzowaniach równorzędnych. Powinno być, wzorem pierwszeństwa dla pieszych, tak zapisane: kierowca pojazdu znajdującego się z prawej strony powinien upewnić się, że pojazd z lewej strony zamierza się zatrzymać i dopiero wtedy wjechać na skrzyżowanie równorzędne.
    Co za bzdury wymyślają ustawodawcy, albo pieszy ma pierwszeństwo, albo go nie ma i czeka aż droga będzie pusta. Takie wymysły o upewnianiu się oznaczają to drugie.
    Widać to na przykładzie Najsztuba, jechał zgodnie z przepisami, to babcia za szybko weszła na przejście dla pieszych.

    • 0 2

  • Nie mogę się doczekać, jak to tylko wejdzie to będę chodzić w jedną i drugą stronę na przejściu bez świateł przy najruchliwszej ulicy :D

    • 1 3

  • Pyl

    Hamujace auto wydzia pył z drogi i z klocków przepuszczany pieszy edycja ten pył. Lepiej byłoby w centrum jeździć max 30 i zwalniac przed przejsciami ale sie toczyc a za kazdy kilometr wiecej lrzektoczony 100 zl mandatu od razu jazda stałaby się plynna

    • 0 0

  • Policja

    już nie jest taka pewna, czy pierszeństwo pieszego na pasach to najlepsze rozwiązanie; redaktor prowadzący wywiad z niegdysiejszą "twarzą Policji" dwa razy zadał konkretne pytanie "czy pieszy powinien mieć pierszeństwo na przejściu dla pieszych" - funkcjonariusz nie odpowiedział - zapadła kłopotliwa cisza w eterze

    • 3 0

  • Klocki sie zuzyja

    Przez ciągle zatrzymywanie przy przejściach szybciej zuzyja się klocki tarcze hamulcowe skrzynia biegów ciągle zmiana przełożeń sprzęgło silnik więcej spali

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Bezpłatne badania dla kierowców zawodowych (1 opinia)

(1 opinia)
badania

Premiera MINI Cooper F66

Premiera MINI Cooper F66

Sprawdź się

Sprawdź się

Chademo to:

 

Najczęściej czytane