Wiadomości

stat

Wygląda jak melex, a jeździ jak rasowa terenówka

Z wyglądu przypomina bardzo popularne na polach golfowych meleksy. Ale to nie jest elektryczny wózek golfowy przemieszczający się między dołkami na trawiastym polu. To off-roadowy potwór, który najlepiej czuje się na błotnistych i dziurawych bezdrożach. Odwiedziliśmy Adventure Park Gdynia Kolibki zobacz na mapie Gdyni, żeby sprawdzić nieprzeciętne możliwości "nosorożca".



Ma kierownicę, cztery koła, dwa siedzenia, pasy bezpieczeństwa i dach nad głową. Nie jest jednak klasyfikowany jako samochód terenowy, to wszędołaz pozycjonowany gdzieś między quadem a terenówką. Z racji chociażby na silnik zapożyczony od topowego modelu quada Yamahy, "nosorożcom" zdecydowanie bliżej właśnie do pierwszej grupy pojazdów.

- Trzeba przyznać, że Rhino bardzo dzielnie radzi sobie w terenie. Ten pojazd zrewolucjonizował rajdy off-roadowe. Specjalnie dla "nosorożców" stworzono osobną klasę na tego typu zawodach, gdyż rywalizując w klasie samochodów terenowych były w zasadzie bezkonkurencyjne - wyjaśnia Marcin Żuławski z Adventure Park Gdynia Kolibki.
Yamaha Rhino 700 to zabawka dla dużych chłopców, która w off-roadzie potrafi zawstydzić niejedną rasową terenówkę. Ten ważący ponad pół tony pojazd przejął od pełnokrwistych aut terenowych wszystko to, co najlepsze. Ma przecież reduktor i napęd na wszystkie koła z możliwością blokady przedniego dyferencjału. Takie zestawienie sprawia, że żadna przeszkoda nie jest straszna Rhino.

Czytaj także: Jak przygotować auto do off roadu?

Na bezdrożach Rhino zawstydzi niejedną terenówkę.
Na bezdrożach Rhino zawstydzi niejedną terenówkę. fot. trojmiasto.tv
Pojazd mierzy 2885 mm długości, 1385 mm szerokości, 1853 mm wysokości, a rozstaw osi to 1910 mm (prześwit wynosi 280 mm). Wszędołaza napędza chłodzony cieczą jednocylindrowy "czterosuwowiec" o pojemności 686 cm sześciennych, który generuje moc około 40 KM. Jak już wspomnieliśmy, jednostka została zapożyczona od quada - Yamahy Grizzly 700. Ta moc w zupełności wystarcza i pozwala na pokonywanie naprawdę wymagających przeszkód.

- Tak naprawdę największym ograniczeniem tego pojazdu są... umiejętności kierowcy. A te można zdobyć jedynie w praktyce. Dlatego też każda osoba, która posiada prawo jazdy kat. B może spróbować swoich sił na bezdrożach. Oczywiście nie zezwalamy na samodzielne wyprawy, każdemu wyjazdowi w teren towarzyszy instruktor. Takie szkolenie rozpoczyna się od prostych przejazdów, ale stopniowo poprzeczka podnoszona jest coraz wyżej. W taki sposób uczestnik nabiera niezbędnego doświadczenia - dodaje Żuławski.
30 minut jazdy Rhino kosztuje 120 zł, a pełna godzina 200 zł.

Zapewne kiedy zobaczycie Rhino po raz pierwszy, z przymrużeniem oka potraktujecie to wszystko, co napisane jest powyżej. Po zapuszczeniu się w teren, już po kilku minutach spędzonych na świetnie przygotowanej trasie - zwrócicie honor i zrobicie wszystko, żeby pokonywać kolejne przeszkody. Przygotujcie się na wszechobecne błoto, wodę, tumany piachu uderzające prosto w waszą twarz i wysiłek, który będziecie musieli włożyć w manewrowanie kierownicą, ale to przecież sama przyjemność.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (25)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
13.10.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wydarzenia