Wiadomości

stat

Alfa Romeo Giulia otwiera nowy rozdział

Testy nowej Alfy Romeo Giulia.

Alfa Romeo Giulia to jeden z tych samochodów, na którego premierę czeka się z wypiekami na twarzy. I rzeczywiście, były huczne zapowiedzi turyńskiego producenta, po których apetyt wzrastał jeszcze bardziej. W końcu doczekaliśmy się, auto pojawiło się w trójmiejskich salonach, a my mieliśmy okazję zabrać urokliwą "włoszkę" na wyczekiwaną randkę. Udaną randkę, dodajmy.



Co myślisz o Alfie Romeo Giulia?

prezentuje się świetnie, bardzo mi się podoba

50%

ciekawy samochód, ale trochę zbyt drogi

28%

nie jestem przekonany(a) do marki Alfa Romeo

22%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 158
Po dość chudych latach dla Alfy Romeo - teraz mają przyjść te tłuste. Wszystko za sprawą odświeżenia gamy modelowej. Włosi zapowiadają prawdziwą ofensywę, a pierwszą nową reprezentantką, którą wypuszczają na podbój rynku jest Giulia. To auto, z którym producent wiąże ogromne nadzieje - bo przecież oprócz samego faktu, że jest symbolem odrodzenia marki i nosi imię swojej sławnej poprzedniczki z 1962 roku - ma dać się we znaki niemieckiej konkurencji trzymającej władzę w segmencie D.

Giulia ma kilka atutów, którymi spokojnie może rywalizować z takimi tuzami jak Audi A4, BMW serii 3 czy Mercedesem-Benz Klasy C. Lekkość, zwinność, moc i uroda - to argumenty przemawiające za kupnem Giulii. Warto również nadmienić, że w projekcie włoskiego sedana palce maczali ludzie z Ferrari i Maserati. A to już doskonała rekomendacja. Ci pierwsi dopieścili silnik, który drzemie pod maską topowej wersji Giulii, czyli Quadrifoglio. Natomiast pracownicy Maserati zadbali o płytę podłogową.

Proporcje nowej Alfy Romeo idealnie wpisują się w kanon autosegmentu D. Giulia ma 4643 mm długości, 1860 mm szerokości i 1436 mm wysokości (rozstaw osi wynosi 2820 mm). Auto - w zależności od wersji silnikowej - waży od 1374 kg do 1580 kg, a pojemność bagażnika to 480 litrów. Dzięki opływowym kształtom karoserii Giulia może pochwalić się bardzo korzystnym współczynnikiem oporu powietrza, który wynosi 0,25. Faktycznie, linia sedana jest bardzo plastyczna, ale niektóre elementy, jak chociażby klapka wlewu paliwa mogłaby być nieco lepiej spasowana.

Spoglądając na Giulię, w oczy rzucają się charakterystyczne elementy, które nadają sedanowi sportowego charakteru. To przede wszystkim Trilobo, czyli trójkątna atrapa chłodnicy, a także nieco spłaszczone światła LED, przetłoczenia na boku i masce auta czy dwie sportowe końcówki układu wydechowego. Stylistyka Giulii - choć w niektórych elementach jakby nieznacznie zapożyczona od konkurencji - prezentuje się bardzo korzystnie.

Jednak moim zdaniem największą bronią Giulii są jej właściwości jezdne. Zasiadamy w fotelu kierowcy i po przejechaniu kilkunastu kilometrów w dość dynamicznym trybie - szybko zakochujemy się w prowadzeniu tego samochodu. Giulia jedzie dokładnie tak, jak tego chcemy. Nie ma mowy o wywijaniu numerów. Układ kierowniczy jest naprawdę bardzo precyzyjny.

Równomiernie rozłożone masy na obu osiach (50:50) oraz zawieszenie z technologią AlfaLink (z przodu zamontowano podwójne wahacze poprzeczne, a z tyłu układ wielowahaczowy) są przepisem na rewelacyjne "klejenie" auta z drogą i efektywne wybieranie nierówności. Dodajmy, że Giulia napędzana jest na tylną oś, a promień skrętu wynosi 10,8 metra. To najlepszy wynik w tej klasie. Aż prosi się o małą próbkę możliwości na zamkniętym torze.

Alfa Romeo Giulia.
Alfa Romeo Giulia. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Alfa Romeo Giulia.
Alfa Romeo Giulia. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Kiedy samochód debiutował w polskich salonach, klienci wybierali między dwiema czterocylindrowymi jednostkami wysokoprężnymi o pojemności 2,2 litra (150 KM albo 180 KM). Warto zaznaczyć, że ten silnik jest pierwszym w historii Alfy Romeo w całości wykonanym z aluminium. My testowaliśmy mocniejszego diesla, który może pochwalić się maksymalnym momentem obrotowym na poziomie 380 Nm dostępnym od 1500 obr/min. Silnik współpracuje z 6-biegową manualną skrzynią albo 8-stopniowym automatem. Testowany egzemplarz wyposażono w "manuala", który działa całkiem precyzyjnie. Jeśli mielibyśmy się do czegoś przyczepić, to byłyby to irytujące drgania drążka, które po prostu nie przystoją.

Dodajmy tylko, że 180-konny diesel ze skrzynią manualną "setkę" osiąga w 7,2 sek. (6,8 sek. w automacie), a prędkość maksymalna wynosi 230 km/h. Dla porównania, Quadrfoglio od 0 do 100 km/h rozpędza się w zaledwie 3,9 sek.

Diesel jest ciekawą propozycją, ale nie pomylę się jeśli napiszę, że fani Giulii czekają przede wszystkim na mocnego "benzyniaka". I nie mam wcale na myśli 510-konnego Quadrifoglio, a 2-litrowy silnik o mocy 200 KM. Pierwsze egzemplarze z benzynowymi jednostkami powinny się pojawić na trójmiejskich drogach już niebawem.

Mówiąc o napędzie Giulii, nie sposób pominąć DNA, czyli zaawansowany system elektroniczny, który zarządza głównymi parametrami pojazdu - reakcją silnika, kontrolą trakcji, przyspieszeniem, hamowaniem czy układem kierowniczym. Do wyboru mamy trzy tryby: D - dynamic, N - natural, A - all weather. Pierwszy z nich - jak sama nazwa wskazuje - pozwala na żwawą jazdę z możliwością zaprezentowania najważniejszych walorów Giulii. I tak naprawdę jest to jedyny słuszny tryb. Pozostałe dwa, czyli miejski i na trudne warunki, skutecznie zabijają radość z jazdy. Niestety.

Dużym plusem Alfy Romeo Giulia jest wnętrze auta. Włosi urządzili je bez zbędnych fajerwerków, ze smakiem. Wszystko jest elegancko spasowane. W szczególności zapamiętamy poręczną kierownicę z wmontowanym przyciskiem start/stop, duży i czytelny wyświetlacz, nieźle grające audio, wygodne fotele i dobrą jakość obrazu z kamery cofania.

Jeszcze jakiś czas temu, spoglądając w ofertę Alfy Romeo, widzieliśmy zaledwie dwie propozycje - małe MiTo i kompaktową Giuliettę. Uboga oferta przekładała się na słabe wyniki sprzedaży. Teraz ma się to zmienić, a słupki sprzedaży mają wystrzelić w górę. Wszystko dzięki odpalonej przez Włochów racy w postaci Giulii. Czy tak będzie? Poczekajmy.

Oprócz poprawy statystyk sprzedaży Alfy Romeo, Giulia ma też inne zadanie. Ma przede wszystkim uciszyć wielu prześmiewców, którzy od lat drwią z włoskiej marki. Stereotypy odstawiamy na bok. Jestem przekonany, że Giulia będzie królową szos, a nie królową lawet. Myślę, że wiele osób zmieni zdanie po odbyciu jazdy testowej tym autem.

Pomimo kilku niedociągnięć, Giulia to naprawdę bardzo ciekawe auto. Obawiam się jednak, że Włosi nieco przeszarżowali z cenami sedana. Z jednej strony planują podbić rynek i podebrać klientów konkurencji, a z drugiej chyba nie do końca przemyśleli tę politykę.

Ceny Giulii rozpoczynają się od niespełna 140 tys. zł. W zamian otrzymamy najsłabszy silnik diesla. Za 2-litrową benzynę należy zapłacić 10 tys. zł więcej. Z kolei Quadrifoglio to wydatek rzędu 360 tys. zł. Zdaje się, że w przypadku Giulii nie będzie kompromisów - zakochujesz się od pierwszego przejechania albo po prostu wybierasz model z oferty konkurencji.

Plusy:
świetne właściwości jezdne
stylistyka
bardzo przyjemne wnętrze
dobrze grające audio
poręczna kierownica

Minusy:
cena, cena i jeszcze raz cena
niezbyt dobrze spasowane elementy karoserii
drgania drążka skrzyni biegów
Alfa Romeo Giulia udostępniona do testów przez firmę Auto Plus.
Miejsce do realizacji zdjęć, parking przy ul. Jana z Kolna 5 zobacz na mapie Gdańska, udostępniła firma Echo Investment.

Alfa Romeo Giulia.
Alfa Romeo Giulia. alfaromeo.pl

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (104)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wydarzenia