Wiadomości

stat

Co zrobić, żeby odholowano wrak z ulicy?

Zarośnięty trawą, ze sparciałymi i sflaczałymi oponami, często bez kół, pordzewiały, z wybitymi szybami i pourywanymi lusterkami, zdekompletowany i rozkradziony, nierzadko też bez tablic rejestracyjnych - to obrazek podręcznikowego gruchota, zalegającego na osiedlu. I choć tylko w tym roku z trójmiejskich parkingów usunięto 84 wraki, to wciąż stanowią one spory problem. Co należy zrobić, aby takie złomy w końcu zniknęły z parkingów?



Czy przeszkadzają ci zalegające na parkingach wraki aut?

zdecydowanie tak, trzeba z nimi zrobić porządek 77%
tak, wyglądają paskudnie i szpecą otoczenie 10%
raczej nie, samochód jak samochód, tylko w nieco gorszej kondycji 7%
nie, nie zwracam na nie uwagi 6%
zakończona Łącznie głosów: 683
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, właściciel wysłużonego samochodu, który zazwyczaj jest niesprawny i niszczeje na osiedlowym parkingu, po zakończeniu jego eksploatacji powinien go wyrejestrować i poddać recyklingowi. Niestety, ale dla wielu osób taka operacja jest zbyt skomplikowana i czasochłonna. Wolą pójść na łatwiznę i porzucić swój pojazd w zupełnie przypadkowym miejscu, licząc przy tym, że nikt złomem się nie zainteresuje.

- Procedura odholowywania wysłużonych pojazdów opisana została w art. 50a ustawy Prawo o ruchu drogowym. Z treści tego przepisu wynika, że odpowiedzialnymi za holowanie są straż miejska i policja. Jedną z przesłanek do odholowania jest brak tablic rejestracyjnych. Jedną, ale nie jedyną, bo może się zdarzyć, że odholowany zostanie samochód, który posiada tablice, ale jego stan ogólny wskazuje, że nie był on użytkowany od długiego czasu - wyjaśnia Tomasz Dusza, komendant Straży Miejskiej w Sopocie.
Oczywiście zanim zostanie uruchomiona procedura odholowania wraku, w pierwszej kolejności podejmowane są próby pisemnego kontaktu z ostatnim właścicielem pojazdu. Dane pobierane są z bazy CEPiK.

Uliczne straszydła, czas zwolnić miejsca parkingowe


Problem w tym, że nie zawsze można jednoznacznie stwierdzić, czy dany samochód jest już na tyle zdezelowany, że powinno się go poddać utylizacji. Decyzja nie jest łatwa i zazwyczaj budzi sporo wątpliwości. Zapewne dlatego też wciąż na naszych ulicach zalega całkiem sporo wraków.

- Niektóre z przekazywanych nam zgłoszeń dotyczą aut, które przez pewien czas stoją na parkingu, są brudne, wyglądają na zaniedbane, lecz nie spełniają warunków, by można je było uznać za pojazdy nieużywane. W niektórych takich przypadkach okazywało się, że właściciel pojazdu nie korzystał z niego przez dłuższy czas z ważnych powodów osobistych, np. w związku z długim pobytem w szpitalu lub wyjazdem za granicę. W takich sytuacjach, mimo powtarzających się zgłoszeń, podstaw do odholowania auta na ogół nie ma. Dlatego też każde zgłoszenie jest przez strażników dokładnie sprawdzane, a każdy przypadek traktowany indywidualnie - mówi Wojciech Siółkowski, rzecznik prasowy gdańskiej straży miejskiej.
Trzeba podkreślić, że straż miejska wydaje dyspozycje usuwania pojazdów pozostawionych na drogach publicznych, w strefach zamieszkania i strefach ruchu. W przypadku dróg zarządzanych przez spółdzielnie oraz wspólnoty mieszkaniowe problemem musi zająć się zarządca terenu na swój koszt. Później może on oczywiście dochodzić na drodze sądowej zwrotu poniesionych wydatków.

Ile wraków odholowano w 2019 roku?



Tylko w tym roku z ulic Trójmiasta zniknęły 84 wraki. Najwięcej, bo 42 samochody usunięto z parkingów w Gdańsku. 30 miejsc parkingowych zwolniło się w Gdyni, a 12 w Sopocie. W przypadku Gdańska i Sopotu auta odholowywane są na depozytowy parking zlokalizowany pod estakadą Rakoczego zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku. Gdyńskie wraki trafiają na strzeżony plac przy ul. Juliana Rummla 23 zobacz na mapie Gdyni.

- Jeśli w terminie sześciu miesięcy od dnia usunięcia pojazdu, na wezwanie gminy pojazd nie został odebrany przez osobę uprawnioną lub nie została ona ustalona, wrak z mocy ustawy przechodzi na własność gminy - wyjaśnia Leonard Wawrzyniak z gdyńskiej straży miejskiej.

Kto za to zapłaci?



Niemałymi kosztami odholowania pojazdu obciążony zostanie właściciel pojazdu. Przede wszystkim będzie musiał opłacić usługę odholowania auta, czyli 494 zł. Rachunek może być zdecydowanie wyższy, bo każda rozpoczęta doba postoju na parkingu kosztuje 41 zł.

- Właściciel powinien też liczyć się z mandatem. Zastosowanie ma w tym przypadku art. 145 Kodeksu wykroczeń: kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny do 500 zł albo karze nagany - dodaje Siółkowski.

Komu zgłosić zalegający wrak?



Tak naprawdę sprawa jest prosta, bo wystarczy zadzwonić do straży miejskiej, wybierając numer 986. Dyspozytor zarejestruje zgłoszoną sprawę i wyśle na miejsce funkcjonariuszy, którzy sprawdzą, czy faktycznie pojazd należy zakwalifikować jako złom do odholowania. Jeśli tak się stanie, podjęte zostaną stosowne procedury.

Opinie (59) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Jedynym trójmiejskim przedstawicielem marki Audi jest firma: