Wiadomości

Elektryczna Mazda MX-30 oferuje 200 km zasięgu

Nowa Mazda MX-30.
Nowa Mazda MX-30. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl

W połowie sierpnia przy gdyńskim salonie Mazdy BMG po raz pierwszy w Trójmieście zaprezentowano elektryczny model MX-30. Teraz, po blisko dwóch miesiącach od tamtego wydarzenia, mieliśmy okazję poznać bliżej pierwszą w historii Mazdę na prąd.



Nie jest tajemnicą, że w dzisiejszych czasach każdy liczący się na motoryzacyjnym rynku gracz musi posiadać w swojej gamie model elektryczny. Nawet zbuntowana Mazda, która przecież uwielbia chodzić pod prąd, tym razem poszła... z prądem. I to dosłownie. Z racji coraz bardziej restrykcyjne normy emisji CO2 Japończycy byli poniekąd zmuszeni do stworzenia własnego "elektryka". Czy inżynierowie Mazdy zbudowali auto elektryczne na miarę XXI wieku?

Nowa Mazda MX-30.
Nowa Mazda MX-30. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Zacznijmy od najważniejszej informacji - elektryczna Mazda została wyposażona w baterię litowo-jonową o pojemności 35,5 kWh. Patrząc na to, co aktualnie oferuje konkurencja - to jednak trochę mało. Ale Mazda, jak to Mazda, również w elektromobilności znalazła własną ścieżkę i wypisała się z wyścigu na największy zasięg.

Skromna pojemność ogniwa pozwala Maździe MX-30 na przejechanie na jednym ładowaniu do 200 km. Oczywiście zakładając, że szerokim łukiem omijać będzie drogi szybkiego ruchu i autostrady, bo w niemal każdym "elektryku" zasięg przy prędkości powyżej 100 km/h znika w bardzo szybkim tempie.

Nowa Mazda MX-30.
Nowa Mazda MX-30. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
200 km na jednym ładowaniu to, mimo wszystko, trochę zbyt mało. Ale Japończycy mają na to wytłumaczenie. Otóż duży zasięg to duża bateria, a co za tym idzie - większe koszty i większa emisja CO2 przy produkcji auta. Trudno się z tym nie zgodzić. Jak zapewniają mądre głowy z Mazdy, bateria o pojemności 35,5 kWh jest kompromisem między wystarczającym zasięgiem a pozostawianym w naturze śladem węglowym (od samej produkcji aż po recykling).

Nowa Mazda MX-30.
Nowa Mazda MX-30. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Z pewnością powyższa formułka trafi do osób, które posiadają dom z łatwym dostępem do ładowania, a samego "elektryka" używają wyłącznie do jazdy po mieście. Wówczas rzeczywiście 200 km zasięgu będzie w pełni wystarczające. Nieco gorzej, jeśli auto elektryczne to jedyny pojazd w rodzinie, która lubi od czasu do czasu wyskoczyć gdzieś dalej poza miasto. Dlatego wydaje się, że elektryczna propozycja Mazdy ma dotrzeć przede wszystkim do rodzin, które posiadają więcej niż jedno auto.

Dodajmy tylko, że baterię można ładować prądem stałym (szybkie ładowanie na stacjach - 80 proc. pojemności do 40 minut, złącze Combo CCS) albo prądem zmiennym (ładowanie z domowego gniazdka 230 V - około 10 godzin, złącze typ 2).

Trójmiejskie salony samochodowe


Nowa Mazda MX-30.
Nowa Mazda MX-30. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Za napęd Mazdy MX-30 odpowiada nowa generacja układu e-Skyactiv. Auto napędzane jest przez elektryczny silnik synchroniczny na prąd zmienny o mocy 143 KM. Jednostka chłodzona jest cieczą i oferuje 264 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Przednie koła napędzane są za pośrednictwem jednobiegowej skrzyni redukcyjnej o stałym przełożeniu. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 9,7 s.

Podczas jazd testowych, głównie w cyklu miejskim, średnie zużycie prądu wyniosło 18,6 kWh.

Nowa Mazda MX-30.
Nowa Mazda MX-30. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Japoński crossover mierzy 4395 mm długości, 1795 mm szerokości i 1570 mm wysokości. Rozstaw osi ma 2655 mm. Wygląd MX-30 wyraźnie wpisuje się w dobrze znany i lubiany przez polskich kierowców kod stylistyczny konwencjonalnych modeli Mazdy. W oczy rzucają się m.in. smukły "daszek" nad atrapą chłodnicy, masywne nadkola i opadająca linia dachu. Na pewno nie sposób przejść obok MX-30 obojętnie - to auto rzuca się w oczy.

Znakiem rozpoznawczym nadwozia MX-30 są oczywiście tylne drzwi, które otwierają się w przeciwległą stronę. To ukłon w kierunku sportowej Mazdy RX-8. Zabieg został wykorzystany także w BMW i3.

To rozwiązanie z pewnością jest ciekawe, ale nie do końca praktyczne. Osoby zasiadające w drugim rzędzie, aby wydostać się na zewnątrz pojazdu, muszą w pierwszej kolejności poprosić osobę siedząca z przodu o otworzenie przednich drzwi, dopiero wówczas można otworzyć drzwi tylne.

Miejsca z tyłu, mimo wyraźnie opadającej linii dachu, jest wystarczająco dużo. Nie brakuje wolnej przestrzeni na stopy i kolana. Przemyślanym rozwiązaniem są przyciski do przesuwania oparć przednich foteli, dzięki którym wysiadanie z tylnego rzędu jest łatwiejsze i wygodniejsze

Pora zajrzeć do minimalistycznego, ale niezwykle oryginalnego wnętrza MX-30. Projektanci zapowiedzieli, że kabina elektrycznej Mazdy powstanie z przyjaznych dla środowiska materiałów z recyklingu. I słowa dotrzymali. Konsola centralna wykończona została ekologicznym korkiem, większość prawdziwej skóry zastąpiono "wegańską alternatywą", natomiast na boczkach drzwi pojawił się filc. Coś niespotykanego.

Wnętrze jest ergonomiczne. Systemy multimedialne obsługuje się intuicyjnie (Apple CarPlay i Android Auto dostępne w standardzie). Projektanci postanowili do minimum ograniczyć liczbę przycisków panelu klimatyzacji, dlatego postawili na 7-calowy ekran dotykowy.

Więcej o autach elektrycznych



Nowa Mazda MX-30.
Nowa Mazda MX-30. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Co ciekawe, MX-30 jeździ jak żaden inny "elektryk". I nie chodzi tu o prowadzenie czy przyspieszenie, a o... dźwięk. Podczas jazdy słychać syntetyczne brzmienie silnika i nie jest to ukryta, załączona niczym w hybrydzie jednostka spalinowa. Dźwięk jest sztucznie generowany i ma za zadanie dostarczać wrażenia szybkości jazdy. Trzeba przyznać, że robi to z powodzeniem, a przy tym nie jest irytujący i szybko można się do niego przyzwyczaić.

À propos spalinowego silnika - taki pomysł również się pojawił i wszystko na to wskazuje, że elektryczne MX-30 będzie oferowane z jednostką Wankla jako generator prądu.

Nowa Mazda MX-30.
Nowa Mazda MX-30. fot. Michał Jelionek / Trojmiasto.pl
Mazda MX-30 w wielu aspektach przypomina konwencjonalny samochód. Tyczy się to również samej jazdy. I choć ruszamy bezszelestnie, to samo prowadzenie, precyzja układu kierowniczego, efektywność hamulców, dobrze zestrojone zawieszenie, gibkość i brak odczucia ociężałości oraz przechylania w zakrętach sprawiają, że tym samochodem jeździ się naprawdę przyjemnie.

Jak na "elektryka" przystało, kierowca może dostosować moc rekuperacji, czyli odzyskiwania energii podczas hamowania. Wystarczy użyć łopatek za kołem kierownicy. Prawa łopatka zwiększa siłę hamowania, a lewa zmniejsza. Kierowca do dyspozycji ma w sumie pięć poziomów. Ostatni poziom jest tak mocny, że w mieście momentami zapomina się o istnieniu hamulca.

Mazda MX-30 dostępna jest w czterech wersjach wyposażenia: Kai, Kanjo, Hikari i Enso. Cennik bazowego wariantu startuje od kwoty 142 900 zł. Egzemplarz przeznaczony do jazd testowych został wyceniony na kwotę 163 800 zł.

Samochód do jazd testowych użyczył dealer Mazda BMG Goworowski z Gdańska.

Opinie (150) 5 zablokowanych

  • 200 km? Jakiś żart. (23)

    500 km mają KIA czy Hyundai, a uznaję się je za marki dużo słabsze niż Mazda która cenie się jak Mercedes czy Audi.

    • 80 11

    • (1)

      200km przy temperaturze otoczenia powyżej 15 stopni. Zimą spadnie jak w każdym elektryku o połowę i do tego szybkie ładowanie przestanie działać.

      • 24 0

      • Nie przesadzaj z tą połową

        • 0 0

    • "Mazda która cenie się jak Mercedes czy Audi." (6)

      Że co??? hahaha, aleś odpalił :D

      • 5 12

      • No niestety ceny Mazdy ostro w górę. (5)

        Za Mazdę 6 kombi trzeba wyłożyć już 200 000

        • 8 0

        • (1)

          Chyba ze zlota jest.

          • 2 2

          • Skoro lepiej wyposażony kompakt to ponad 100 tysięcy złotych...

            • 2 0

        • Ile? (2)

          • 1 0

          • Dwieście tysięcy złotych (1)

            • 2 0

            • Az pojde do saloonu

              Nie chce mi sie wierzyc.

              • 3 0

    • (1)

      Realny zasięg pewnie 100/120 kilometrów.

      • 19 0

      • Dokładnie, bo te 200 pewnie z prędkością 90, bez klimy i elektroniki.

        • 12 0

    • 200 km w zupełności wystarczy

      Do jazdy po 3M. Na trasę odpada.

      • 9 12

    • 500 km bez klimy, systemów elektronicznych i przy prędkości 90 km/h możesz zrobić. Te dane zawsze podawane są w tak absurdalnych warunkach...

      • 7 0

    • Dokładnie. To kpina. (1)

      200km ? Po co SUV w takim razie.

      • 8 3

      • Na duzy kraweznik latwo wjechac.

        • 0 0

    • Kia i Hyundai to nie są marki słabsze niż Mazda. (4)

      To super nowoczesne, świetnie zaprojektowane i wyposażone auta a do tego czołówka statystyk bezawaryjności. Twierdzenie, że Mazda jest przy Kia marką premium/lepszą to życie odległą historią. To po prostu nie są marki drogie, ale to jest absolutna światowa czołówka pod każdym względem.

      • 18 5

      • (2)

        No mam nadzieję że to co piszesz to prawda i się poprawili bo Hyundai ix35 2.0 CRDI 180KM 2010r mojego brata miał tak dramatyczną skrzynię biegów że wolałem jeździć firmową Corsą.

        • 2 0

        • lol, ale wiesz, że automat mazdy to...sam nie wiem, jak to określić (1)

          ale dramat to za mało.
          dość powiedzieć, że czas do 100 przy tym samym silniku i ręcznej skrzyni jest lepszy o 2 sekundy...skrzynia sprzed 20-30 lat...jedyna zaleta, to to, że podobno rzadko się psuje...

          • 2 1

          • Bredzisz, nawet kolo mazdy nie stales

            Mazda 6 2.5 automat < 8s do 100. Rozczulaja mnie tacy eksperci co to nowym autem nigdy nie jechali

            • 2 0

      • Ha,ha,ha

        Nie masz zielonego pojecia o czym piszesz

        • 0 0

    • paranoja

      Efektywny to pewnie 160km a to już prawie rejony hulajnóg elektrycznych, ciekawe kiedy pierwszy elektryk z zasięgiem poniżej 100km :P

      • 2 0

    • (1)

      Koles Mazda od lat nie ma zadnej renomy.Tylko ruski to kupuja.A porownanie z Mercedesem albo Audi to zart chyba.

      • 7 11

      • Akurat audi i merc bardzo u ruskich popularne

        • 3 0

  • Fajnie recykling pitu pitu (1)

    ale niedługo cofniemy się do NRD i będziemy jeździć Trabantami z kartonu.Propozycja dla rodzin najlepiej z 4 autami pod blokiem cena max 30tys rozumiem?

    • 26 3

    • Ten bełkot o "recyklingu" istotnie zasługuje na wyśmianie (co to jest "wegańska alternatywa" dla skóry?). Ale Trabanty miały poszycie z duroplastu, który nic wspólnego z kartonem nie miał.

      • 1 0

  • 120 tys? (3)

    Fajna inwestycja, zwróci się już po 65 latach.

    • 65 2

    • wrócą zimy i zasięg spadnie do 100km

      • 11 0

    • W sumie jak na elektryka to tanio. Może dlatego ten zasięg taki beznadziejny.

      • 4 0

    • Golas w tej cenie...

      Praktycznie 160k pln to jakis możliwy wypas...
      Mazdo za zasięg 200km i taką cenę to powinniście sobie sepuku popełnić w tej Waszej Japonii.

      • 3 0

  • (7)

    Już widzę te kilometry kabli zwisające z każdego okna z falowca i potem pełzające po ziemi aby podłączyć auto elektryczne pod blokiem

    • 60 2

    • (1)

      Zasięg może i do przeżycia gdyby to się ładowało tak szybko jak paliwo na stacji. A w obecnym przypadku bez sensu. I ta cena 120 tysi

      • 26 0

      • tak i panele słoneczne w każdym oknie

        • 0 0

    • Ci z falowca (3)

      To raczej nie klientela mazdy.

      • 8 3

      • To klientela całodobowych :) (2)

        • 5 3

        • I karszeringu na rodzinne występy (1)

          • 0 1

          • Passat rocznik 2009 koniecznie z przebiegiem 197 000

            • 1 0

    • chyba zainwestuję w firmę produkującą kable..

      • 4 1

  • 163 000 złotych ? Serio ?

    Mały zasięg na jednym ładowaniu , bardzo utrudnione wsiadanie i wysiadanie na tylne siedzenia. Nie wróżę sukcesu. Będzie ciężko to spotkać na ulicy.

    • 46 3

  • Jeździłem

    Jeździłem i nie zdecydowałem się na zakup. Nie przemówił do mnie wystrój "eko". Czułem się jak w najtańszym aucie na rynku. Wchodzenie pasażerów na tylne miejsca - duży minus. Kiedyś kupię elektryka, ale innego.

    • 37 3

  • (2)

    Zasięg 200km to może i mało , ale zawsze starczy aby nim po flaszeczkę skiknąć .

    • 12 8

    • (1)

      Oczywiście to auto nie ma sensu dla większości ludzi, czyli dla takich co mieszkają w bloku.

      • 1 0

      • Większość ludzi w Polsce mieszka w domu jednorodzinnym

        Takie są statystyki, bodajże 60%.

        • 0 1

  • Dzieki (11)

    Wolę hybrydę Toyoty. Elektryki to daleka przyszłość.

    • 32 15

    • Albo nieudolny okres przejściowy do innych rozwiązań

      • 10 1

    • (9)

      Hybryda to największy farmazon ekologiczności. Mało pali jak jeździsz jak emeryt, jak pojedziesz w trasę to spalinowa wyje jak porąbana i spalanie jest większe niż na normalnej spalinowce. Rekord to amerykańskie hybdyry co pala 17 litro na stówę. zarąbisty ta ekelogia hybryd :D

      • 14 7

      • (6)

        Prius przy normalnej jeździe po trójmieście Nie jest w stanie spalić więcej jak pięć litrów. Przy jeździe jak emeryt, ale nie wkurzając innych, jazda zgodnie z przepisami, mój rekord to trzy i pół. W trasie na autostradzie prędkość 120-130 pali 5,3-5,5 i tylko dlatego że dojeżdżając do wolniejszych aut musisz przy wyprzedzaniu uciekać przed i**otami z lewego pasa. Wyje przy przyspieszsniu jak każde inne auto które ma wklepane w podłogę, tyle że wyje raz, bo ma jeden bieg.

        • 8 6

        • Sorry (2)

          Jak jedziesz autostrada 130 ...

          • 3 12

          • (1)

            A ile mam jechać? 150-170? Jak większość? I wyobraź sobie ze sa na autostradzie pojazdy które poruszają się dużo wolniej, chociażby ciągniki siodłowe z naczepą. Osobowe auta też często jadą nawet poniżej 120. Rozumiem że Ty bez względu na warunki i ruch, twardo 140 bo tyle można/trzeba.

            • 22 2

            • 120 na autostradzie to strasznie niewygodna prędkość

              ciągle dojeżdżasz do wolniejszych ciężarówek i albo zwalniasz do 100 i czekasz aż będzie pusto albo ciśniesz do tego 150 żeby płynnie zmienić pas - najwygodniej jechać koo 100 albo lekko ponad 140 wtedy jest najmniej niepotrzebnych manewrów...

              • 5 0

        • Zaprzeczasz prawom fizyki (2)

          Na trasie pracuje tylko spalinowy, auto cięższe o baterię i silnik elektryczny więc siłą rzeczy pali więcej niż odpowiednik spalinowy.

          • 4 4

          • (1)

            Nie bez powodu silnik ten pracuje w cyklu atkinsona, a nie Otto jak klasyczny silnik spalinowy. Ma wyższą sprawnoŝć cieplną i jest bardziej wydajny. Przy niższych obrotach mniej energi idzie w w straty. A to że w trasie jedzie tylko na silniku spalinowym to nie do końca prawda, bo jest w razie potrzeby wspomagany silnikiem elektrycznym.

            • 3 2

            • istne perpetuum mobile - silnik elektryczny działa bez energii dostarczanej z zewnątrz.

              • 0 4

      • To co gadasz to mit

        Mam corolla hybrid i pali 4.2. W trasie podobnie. Więc nie wiem skąd masz te dane. To już jest 4 generacja napędu.

        • 2 1

      • Amerykańskie hybrydy mają silniki 3.5 lub 5.7 litra.

        Zresztą hybrydowy Ford Explorer jak na swoją wielkość dużo nie pali. Na pewno mniej niż benzynowa i dieslowska europejska konkurencja.

        • 1 0

  • NIe, nie i jeszcze raz nie. (9)

    Wciskanie na siłę elektryków, które są zupełnie zbędne, niepraktyczne, a przede wszystkim za drogie i droższe w eksploatacji od aut z paliwami tradycyjnymi. No i ten absurdalnie długi czas ładowania.

    • 49 9

    • (4)

      " droższe w eksploatacji od aut z paliwami tradycyjnymi"
      Rozwiń.

      • 5 6

      • Już tyle razy to pisałem, że nie chce mi się kolejny raz odkrywać prawdy

        Polecam google

        • 4 0

      • juz na samym zakupie... (2)

        mazda 120k
        compact 60k masz 60k na paliwo ....

        • 4 0

        • A kupisz nową kompaktową Mazdę za 60 tysięcy? (1)

          Wątpię. Fakt elektryki to nieekonomiczne pojazdy, drogie. W dodatku ładowanie w szybkich komercyjnych stacjach jest nieekonomiczne ze względu na wysokie stawki. Pomijam już produkcję i utylizację szkodliwych i ciężkich akumulatorów.

          • 0 0

          • Szybkie ładowanie komercyjne jest drogie

            Ale jak używasz go parę razy w roku na wyjeździe, a na codzień ciągniesz ze swojego taniego gniazdka, to i tak jest tanio.

            • 0 0

    • Zbedna jest twoja głupota ale co sie dziwic według takiego płasko ziemncy jak ty spaliny nie truja (2)

      • 1 8

      • Po pierwsze grzeczniej chamie (1)

        Po drugie z każdego źródła i kalkulatora wynika jasno, że elektryki są za drogie. Począwszy od ceny, a skończywszy na prądzie i czasie ładowania. Niezależnie ile razy kogo obrazisz, to fakty są jedne

        • 14 1

        • Ale wiesz, że jest wielu ludzi, którym czas ładowania nie przeszkadza?

          Nocą mam dużo czasu na ładowanie auta, szczęśliwie nie ładuje się go dynamem od roweru, można spać w tym czasie.

          • 0 1

    • Masz rację, nie kupuj, zostaw innym

      • 0 0

  • Eko jest jedynie gaz (5)

    Potem hybrydy. Reszta daleko z tyłu

    • 21 13

    • (2)

      Nie gaz tylko wodór to jest przyszłość

      • 2 3

      • (1)

        mówimy o aktualnej sytuacji a nie o roku 2050

        • 4 0

        • Już teraz wodór jest wykorzystywany. Toyota ma swoje Mirai i co chwilę widać artykuły, że cały czas działają w temacie wodoru

          • 0 1

    • Hybrydy wcale nie są daleko z przeodu

      Porównaj sobie raporty spalania. Np Auris Hybryda: 5.1, a Auris benzyna 5.3 - prawie na to samo wychodzi

      • 1 2

    • EKO sa samochody na pedlay, na sprezone powietrze i nakrecane.

      • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Sprawdź się

Bentayga to SUV marki: