Trabant 601 (134 opinie)

Trabant, na równi z Fiatem 126p, kształtował polski rynek motoryzacyjny przez długie lata. Nieskomplikowana konstrukcja, niskie koszty eksploatacji oraz cena powodowały obromną jego popularność. Dziś, w dobie 16-zaworowych silników, poduszek powietrznych, komputerów pokładowych i układów antypoślizgowych Trabant wydaje się po prostu przeżytkiem.

Określeń na Trabanta jest dużo. 'Trampek', 'Trabi', 'Ford karton', 'Zemsta Honeckera', 'Mydelniczka'... Zacznijmy jednak od początku. W 1964 roku produkowany wówczas w NRD model P50 przeszedł modyfikacje i otrzymał właśnie nazwę Trabant (po niem. 'satelita'). Pierwszym silnikiem był dwusuw chłodzony powietrzem o poj. 594 ccm i mocy 23 KM. Trzy lata później zwiększono moc do 26 KM. Zmiana biegów odbywała się za pomocą charakterystycznej 'klamki'. Do poważniejszych modyfikacji modelu należały: zmiana instalacji elektrycznej z 6-woltowej na 12V (1984 r.), zastosowanie elektronicznego zapłonu (1985 r.), zmiana tylnego zawieszenia (zastapienie poprzecznego resora sprężynami śrubowymi - 1988 r.).

Ciekawe rozwiązania techniczne to domena Trabanta. Nadwozie wykonano z duroplastu, którego elementy były przyklejane i przykręcane do metalowego szkieletu. O ile trwałość (rozkład) duroplastu można określić na minimum kilkaset lat, to wszystkie inne metalowe elementy nadwozia są bardzo podatne na korozję. Nawiew ciepłego powietrza do wnętrza dostarczany jest z puszki okalającej pierwszy tłumik. Kłopoty zaczynają się, gdy tłumik przerdzewieje i spaliny dostają się do kabiny. W Trabancie nie znajdziemy również pompy paliwowej (w wersji dwusuwowej). Benzyna spływa do gaźnika pod ciśnieniem własnego ciężaru - zastosowano motocyklowy kranik paliwa. Trabant 601 nie posiadał wskaźnika poziomu paliwa - użytkownik musiał się posługiwać miarką, którą wkładał do baku. Problem postawał wówczas, gdy miarka wpadła do wewnątrz, a była plastikowa - jeżeli szybko się jej nie wyłowiło, to benzyna potrafiła rozpuścić miarkę, a plastikowa masa skutecznie zapychała gaźnik.

Zaletami Trabanta, pomimo archaicznych rozwiązań, są niska awaryjność oraz duża pojemność bagażowa. Model ożywiono dopiero pod koniec okresu produkcji, montując w nim silnik od Volkswagena Polo o poj. 1.1 i mocy 40 KM.

Może wydać się dziwne, ale nawet dziś można znaleźć u naszych zachodnich sąsiadów oferty sprzedaży Trabantów po tuningu (na bazie silników dwusuwowych) i przygotowanych do wyścigów. Zmiany obejmują zarówno sposób dostarczania paliwa, zestrojenie układu wydechowego, sportowe zawieszenie oraz klatkę bezpieczeństwa, fotele kubełkowe itd. W ten sposób przygotowany samochód kosztuje ok. 15 tys. DM. O ile nazwa Trabant może wywoływać złośliwe uśmieszki, o tyle osiągi takiego Trabiego mogą przyprawić niejednego kierowcę o zawrót głowy: 180 km/h, 75 KM przy masie nieco powyżej 500 kg!!!

Dane techniczne:

Silniki: dwucylindrowy, 594 ccm, dwusuwowy, gaźnik, maks. moc

niezawodność
4.2
komfort
3.5
ekonomia
3.9
wrażenia z jazdy
4.5
Średnia ocen
4.0

Inne modele marki Trabant:

601,

Czytaj więcej:

zobacz więcej

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 134)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wydarzenia